Skupiamy się na rozwoju

Z Pawłem Szataniakiem, prezesem Grupy Wielton rozmawia Jacek Dobkowski.

Jacek Dobkowski: – Jak ocenia pan wyniki Grupy Wielton z pierwszego półrocza? Marża EBITDA minus 2,9 procent, kiedy będzie się zwiększała?

Paweł Szataniak: – Ogólny spadek popytu w części krajów w Europie oraz zaburzenia płynności finansowej w drugim kwartale negatywnie wpłynęły na nasze łańcuchy dostaw, a tym samym efektywność produkcji. W związku z tym działania koncentrowaliśmy na obszarach zapewniających szybki spływ gotówki. Wyniki Grupy Wielton w pierwszym półroczu odzwierciedlały kondycję całej branży TSL borykającej się ze zmiennymi czynnikami makroekonomicznymi, napięciami geopolitycznymi czy nowymi regulacjami. Liczne wyzwania sprawiły, że przedsiębiorstwa transportowe wciąż mierzyły się z problemami finansowymi, w związku z czym były zmuszone do ograniczenia wydatków na rozwój floty. W pierwszej połowie roku rynek nowych ciężarówek w Uni Europejskiej był mniejszy rok do roku o ponad 15 procent, natomiast rynek naczep i przyczep wykazywał duże zróżnicowanie, ale wciąż utrzymywał się na niskim poziomie. We wrześniu 2025 nastąpiło jednak wyraźne odbicie –

w Polsce liczba rejestracji nowych ciężarówek wzrosła w tym miesiącu aż o 32,6 procent rok do roku, co stanowi najwyższy wzrost od trzech lat. Zarejestrowano 2.752 nowe pojazdy ciężarowe, a był to już czwarty z rzędu miesiąc dodatniej dynamiki oraz trzeci z dwucyfrowym wzrostem. Cały czas konsekwentnie skupiamy się na zwiększaniu efektywności operacyjnej oraz wzmacnianiu naszej pozycji na strategicznych rynkach. Solidny wzrost popytu na nowe naczepy i przyczepy, a tym samym znaczna poprawa wyników Grupy Wielton uzależnione są od koniunktury gospodarczej. Odbicie na rynku nowych pojazdów stanowi pozytywny sygnał dla branży, mogący przełożyć się

w kolejnych miesiącach na wzrost aktywności inwestycyjnej i popytu na naczepy. Wierzę, że szereg podjętych działań optymalizacyjnych i implementacja nowych rozwiązań przyczynią się do poprawy sytuacji Grupy Wielton i naszych wyników w kolejnych miesiącach.

 

JD: – Nie żałuje pan czasem zaangażowania w Wielton, nie lepiej było zostać razem z bratem Mariuszem w branży spożywczej, w Pamapolu?

PS: – Nie, nigdy nie żałowaliśmy zaangażowania w Wielton. Przed inwestycją w tę firmę branża naczepowa nie była nam zupełnie obca, ponieważ jeszcze przed założeniem Pamapolu prowadziliśmy działalność o podobnym profilu. Ponadto, decydując się w 2006 roku na tę inwestycję, zdawaliśmy sobie sprawę z siły oraz potencjału Wieltonu i dostrzegaliśmy przestrzeń do rozwoju. Potwierdzeniem tego są między innymi przeprowadzone akwizycje i to jak bardzo zmieniła się ta organizacja odkąd jesteśmy właścicielami. Ten potencjał wciąż jest ogromy, ale tak jak całej branży, nasz rozwój uzależniony jest od koniunktury gospodarczej czy sytuacji geopolitycznej.

 

JD: – Wielton to dobra, polska marka, ale od wielu lat na naszym rynku zajmuje trzecią pozycję za dwoma zagranicznymi konkurentami (w tym roku Wielton może być drugi, ale na pierwszą lokatę raczej nie ma szans). Dlaczego tak się dzieje?

PS: – Zgodnie z najnowszymi danymi rejestracyjnymi Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego Wielton w Polsce plasuje się na drugiej pozycji w rynku. Tę pozycję utrzymujemy od lipca bieżącego roku, a patrząc wstecz na drugiej pozycji zakończyliśmy na przykład 2022 czy 2024 rok. W okresie styczeń-wrzesień bieżacego roku polski rynek naczep i przyczep wzrósł rok do roku o 9,5 procent, natomiast rejestracje pojazdów Wielton SA w tym czasie wzrosły o 33 procent. Należy zwrócić uwagę również na to, że na ten 9.5-procentowy wzrost rynku polskiego składa się także rosnąca rok do roku sprzedaż naczep chłodniczych, których Grupa nie posiada jeszcze w swojej ofercie. Ponadto, na rynku polskim mierzymy się z konkurentami działającymi od blisko 100 lat, przy czym Wielton to niemal 30 lat historii.

 

JD: – Byłem pięć miesięcy temu na prezentacji nowej naczepy kurtynowej Evo, wystandaryzowanej, za 21.990 euro netto. Jak zareagował rynek w Polsce i w innych krajach na takie rozwiązanie?

PS: – Nie tylko sam produkt czyli wystandaryzowana naczepa kurtynowa, ale cały projekt Wielton Evo niewątpliwie spotkał się z dużym zainteresowaniem i bardzo pozytywnym odbiorem branży. Reakcja klientów i spływające zapytania ofertowe są potwierdzeniem trafności naszej strategii i świadczą o potencjale rynkowym produktu. Bardzo cieszy nas fakt, że część zamówień wpływa do nas online za pośrednictwem dedykowanej platformy e-commerce. Kompleksowy charakter rozwiązania i jego dobre przyjęcie stanowią solidny fundament do dalszego rozwoju sprzedaży Evo. Obecnie pracujemy nad nowymi opcjami Evo Plus, które do oferty trafią na początku 2026 roku.

 

JD: – Bez wątpienia Grupa Wielton szuka nowych źródeł przychodów: nowa podkontenerówka, naczepy dla Wojska Polskiego, usługi montażowo-produkcyjne dla Jelcza, naczepy i przyczepy do transportu drewna. Co jest najbardziej obiecującym kierunkiem?

PS: – W Grupie Wielton skupiamy się na rozwoju. Stale analizujemy rynek, by do oferty wdrażać nowe rozwiązania i produkty, które będą odpowiadać na zmieniające się potrzeby i wyzwania branży TSL, a także wspomogą jej rozwój. Realizujemy te aktywności i poszerzamy portfolio o te rozwiązania, które pozwolą nam budować silniejszą pozycję oraz są realną odpowiedzią na potrzeby rynku transportowego.

Niewątpliwie bardzo ważnym dla Grupy krokiem było uzyskanie przez Wielton Defence koncesji MSWiA pozwalającej na wytwarzanie oraz obrót wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym. To sprawiło, że udało się uzyskać pierwsze zamówienia dla sektora obronnego w Polsce, w tym podpisać umowę o współpracy z firmą Jelcz. Szacunkowa łączna wartość zamówień złożonych w ramach tej kooperacji może osiągnąć w tym roku około 50 milionów złotych. Dodatkowo, naczepy niskopodwoziowe dla sektora obronnego mają również zastosowanie w branży budowlanej czy sektorze wydobywczym – można nimi przewozić zarówno ciężkie maszyny budowlane, jak i górnicze. Tu także liczymy na współpracę.

 

JD: – Najem krótkoterminowy jako forma testu sprzętu na 15-30 dni, kto z niego korzysta, czy Wielton będzie to kontynuował w 2026 roku?

PS: – Z najmu krótkoterminowego oferowanego w ramach projektu „Test the Best” korzystają nie tylko nowi ale i obecni klienci marki, którzy przed zakupem danego rozwiązania chcą przetestować dany model w realnych warunkach i sprawdzić funkcjonalność naczepy pod kątem dostosowania do prowadzonej działalności i transportowanych ładunków. Dla nas jest to doskonała forma zbierania najnowszych opinii czy sugestii odnośnie wprowadzania modyfikacji i dalszego doskonalenia oferowanych pojazdów. Obecnie trwają wewnętrzne rozmowy na temat ewentualnej kontynuacji oferty najmu krótkoterminowego w 2026 roku.

 

JD: – Fabryczna renowacja naczep, w obecnych, kryzysowych czasach wydaje się trafionym pomysłem. Jakie naczepy i jakich marek najczęściej trafiają do takiej renowacji?

PS: – Do renowacji trafiają głównie uniwersalne naczepy kurtynowe, ale także specjalistyczne naczepy w tym na przykład cysterny różnych europejskich marek. Jeśli chodzi o renowację naczep kurtynowych, najbardziej opłacalna pod względem technicznym oraz ekonomicznym jest renowacja tych około sześcioletnich. Inaczej to wygląda w przypadku renowacji naczep specjalistycznych. Wtedy wycena przeprowadzana jest indywidualnie z uwagi na różnorodność zakresu prac - zdarzają się również renowacje pojazdów mających nawet około 20 lat.

 

JD: – Dziękuję za rozmowę.

 

T&M nr 10/2025

Tekst: Jacek Dobkowski

     

OBEJRZYJ ONLINE