Opony z głowy

Z Januszem Krupą, szefem marketingu dywizji opon ciężarowych Goodyeara na Polskę, Ukrainę i Kraje Bałtyckie rozmawia Leon Bilski.

Leon Bilski: – Opony jako usługa, oferta Goodyeara jakiej jeszcze nie było, wchodzi na nasz rynek teraz?

Janusz Krupa: – Goodyear Tires-as-a-Service (TaaS), czyli opony jako usługa to innowacyjne rozwiązanie w modelu subskrypcyjnym, które sukcesywnie wdrażamy na rynku polskim od kilku miesięcy. Usługa TaaS obejmuje wybrane modele opon w formule abonamentowej, skierowane przede wszystkim do flot ciężarowych, ale również do flot posiadających pojazdy dostawcze. Koncept łączy wysokiej jakości opony Goodyear, zaawansowaną analizę danych oraz rozbudowaną sieć serwisową, aby pomóc firmom transportowym w optymalizacji operacji i redukcji kosztów działalności.

 

krupa1LB: – Zacznijmy od opon, marka Goodyear, czy również Dunlop?

JK: – Program dedykowany jest dla marki Goodyear.

 

LB: – Załóżmy, że przewoźnik jest zainteresowany tym pomysłem. Może „obuć” ciągnik, naczepę, cały zestaw? Jakie warianty wchodzą w rachubę?

JK: – To przede wszystkim przyszłościowy model współpracy między producentem opon a flotą transportową. Ma na celu przede wszystkim kompleksowe zarządzanie oponami w firmie transportowej. Goodyear jest właścicielem opon. Goodyear opiekuje się tymi oponami, bada, analizuje ich eksploatację. Goodyear inwestując swój kapitał, zajmuje się całkowitą obsługą ogumienia. Natomiast firma transportowa płaci tylko subskrypcję.

 

LB: – Czyli określoną stawkę co miesiąc?

JK: – To zawsze jest indywidualna kwota, w zależności od modelu floty, wielkości floty.

 

LB: – Przejdźmy do bieżącej opieki nad oponami i analizy danych.

JK: – Firma podpisuje kontrakt z Goodyearem. Mamy swoje centrum zarządzania tym procesem. Opony są monitorowane cały czas online. Na zaworze każdej opony są zamontowane czujniki oraz urządzenia do automatycznego pompowania opon (bez zdejmowania ich z felg), Automatic Tire Inflation, w skrócie ATIS. Doskonale wiemy, jak ważne jest prawidłowe ciśnienie, to podstawa eksploatacji opon. Ciśnienie za niskie czy za wysokie skraca przebieg opon. Jeżeli jest dobre ciśnienie, to firma transportowa obniża swoje koszty eksploatacji, w tym zużycie paliwa. Dane ze wspomnianych czujników sczytujemy, nasze „centrum dowodzenia” gromadzi i zarządza tymi informacjami.

 

LB: – Kontrakt jest zawierany na liczbę kilometrów czy na określony czas?

JK: – Model rozliczenia opiera się na przebiegu – klient płaci wyłącznie za przejechane kilometry. Kluczową korzyścią jest to, że firma transportowa nie angażuje własnego kapitału w zakup opon, co stanowi znaczną, jednorazową inwestycję. Te koszty pozostają po stronie Goodyeara. Dostarczamy opony wraz z pełnym pakietem usług. Do kluczowych elementów subskrypcji opartej na liczbie przejechanych kilometrów zaliczamy: opony Goodyear
wyposażone w inteligentne technologie do generowania informacji zarządczych; ciągłe, całodobowe monitorowanie opon i gromadzenie danych z każdej opony; proaktywne zarządzanie alertami i koordynację usług; automatyczny system pompowania opon zainstalowany na kompatybilnych kołach; dostęp do sieci serwisowej Goodyear w celu wysyłania techników w razie potrzeby.

 

LB: – Gdy przewoźnik przejedzie określoną liczbę kilometrów, to co dalej? Opony są zużyte, Goodyear je zabiera?

JK: – Kiedy opony posiadają około 2 milimetrów bieżnika, zabieramy je na nasz koszt.

 

LB: – A co Goodyear robi ze zużytym ogumieniem?

JK: – Jeżeli karkas jest dobry, to można bieżnikować opony, a jeżeli jest już wyeksploatowany, no to utylizacja.

 

LB: – Rozumiem, że subskrypcja jest nastawiona głównie na firmy prowadzące transport długodystansowy?

JK: – Tak jak powiedziałem, subskrypcja jest skierowana do wszystkich flot. Wiadomo, że takie duże kontrakty najlepiej opłacają się dużym firmom, które poruszają się po całej Europie. Wtedy efektywność powinna być największa.

 

LB: – Jak przekonać polskiego klienta do tego nowatorskiego rozwiązania?

JK: – Wiemy doskonale, że firma transportowa to duże przedsięwzięcie, a towar trzeba dowieźć na odpowiednią godzinę. Żeby zapewnić tę podstawową czynność floty, potrzebny jest sprawny pojazd. A sprawny pojazd „zaczyna się” od sprawnych opon. Więc mimo że w firmie transportowej koszt operacyjny ogumienia to około 1,5 do 2 procent, zajmowanie się tymi oponami pochłania znacznie więcej czasu. Opona wpływa na wiele innych czynników, głównie na zużycie paliwa. Czas, obsługa, doradztwo – te wszystkie elementy bierzemy na siebie. Firma transportowa ma zajmować się swoim core businessem, przewożeniem towarów.

 

LB: – Dziękuję za rozmowę.

 

T&M nr 11/2025

Tekst: Leon Bilski

     

OBEJRZYJ ONLINE