Uta listopad

loga na www miedzy banery

Luxtruck

loga na www miedzy banery

1170x150 iveco luty

napis 16 lat  napis 16 lat   napis 16 lat napis 16 lat  napis 16 lat  napis 16 lat   napis 16 latnapis 16 lat   napis 16 lat  napis 16 lat

750x200 EFL

Prometeon luty

loga na www miedzy banery

banner 750x200

Dążenie do perfekcji

Z Markiem Sachsem, właścicielem firmy Sachs Trans International w Radlinie w woj. śląskim rozmawia Jacek Dobkowski.

 

Jacek Dobkowski: – Na stronie internetowej firmy jest podkreślane dążenie do perfekcji, na każdym etapie obsługi klienta. Ale żeby osiągnąć perfekcję trzeba mieć sprawnych pracowników. Gdzie i jak ich znaleźć, ewentualnie przeszkolić?

Marek Sachs: – W obecnych czasach faktycznie bardzo ciężko znaleźć doświadczonego, dobrego pracownika. Zdajemy sobie sprawę z tego, iż od dłuższego czasu większość firm z branży transportowej (i nie tylko) szuka pracowników. Związane jest to przede wszystkim ze zwiększonym zapotrzebowaniem na usługi transportowe. W poszukiwaniu pracowników korzystamy jak większość przedsiębiorstw ze znanych portali, mediów społecznościowych, ale również z usług tak zwanych headhunterów. Zdając sobie sprawę z tego, jak ważne jest inwestowanie w zasoby ludzkie stale podnosimy kwalifikacje naszych pracowników poprzez szkolenia tematyczne, kursy językowe itp.

 

JD: – Firma jest partnerem rady programowej kierunku logistyka na  Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Jak przebiega takie partnerstwo?

MS: – Cztery lata temu zainicjowaliśmy współpracę z Uniwersytetem Ekonomicznym w Katowicach w zakresie praktyk studenckich, następnie prowadziliśmy wykłady praktyczne w tematyce transportu międzynarodowego. W tej chwili jesteśmy głównym partnerem Klubu Absolwentów Logistyki i Transportu UE Katowice, 19 czerwca w katowickim Spodku organizujemy panel dyskusyjny na temat brexitu.

 

JD: – Jaka jest w praktyce rola indywidualnych opiekunów klienta? Załatwiają wszystkie sprawy związane z danym klientem? Jakie to przynosi efekty?  

MS: – Każdy nasz klient kontraktowy ma opiekuna dedykowanego – spedytora. Efektem jest doskonała komunikacja i długoletnia współpraca.

 

JD: – Firma prowadzi oddział w Czechach, niedaleko granicy z Polską. Czym się ten oddział zajmuje?

MS: – Lata temu zdecydowaliśmy się na otwarcie oddziału w Czechach, ponieważ widzimy ogromny potencjał przy północnym krańcu Bramy Morawskiej. Zagłębie Ostrawsko-Karwińskie to jeden z najważniejszych rejonów przemysłowych w Czechach. Z racji tego, że mamy bardzo wielu klientów w Czechach, oddział ten jest również pewnym ułatwieniem dla takich klientów. Mają wtedy do swojej dyspozycji pracowników posługujących się biegle językiem czeskim. Dla siedziby głównej w Radlinie oddział czeski to więc w pewnym sensie „support”.

 

JD: – Ile ma pan ciężarówek na LNG? Muszą one jeździć na stałych trasach, ze stałymi punktami tankowania? Co z tankowaniem w Polsce? I jak to wygląda od strony ekonomicznej, kiedy można liczyć na zwrot z inwestycji?

MS: –  Na tą chwilę posiadamy 60 jednostek LNG, do końca roku odbieramy kolejne 60 sztuk. Pojazdy wykonują stałe trasy głownie po rynku niemieckim ze względu na zwolnienie z opłat autostradowych. Z tankowaniem w Polsce nie ma problemów, w tej chwili posiadamy na naszej bazie w Radlinie stację mobilną. W kierunku eksportowym na Niemcy mamy na Dolnym Śląsku kolejne stacje, z których korzystamy. Generalnie w Europie zachodniej stacje LNG powstają jak grzyby po deszczu. Na zwrot inwestycji musimy liczyć minimum trzy lata względem diesla. Wszystko zależy od ilości przejazdów w Niemczech.

 

JD: – Korzysta pan tylko z własnego transportu. Niektóre firmy podobnej wielkości biorą podwykonawców. Pan nie widzi takiej potrzeby?

MS: – Chcąc zaoferować swoim klientom jak najlepszy serwis zdecydowaliśmy, że będziemy w stanie to zrobić tylko poprzez własną flotę z odpowiednio przeszkolonymi kierowcami. Korzystając z podwykonawców tak naprawdę nigdy nie ma się 100 procent pewności co do jakości usług danego podwykonawcy. Korzystając z własnego taboru możemy „spać spokojnie”, ponieważ mamy nowe samochody oraz wykwalifikowanych kierowców.

 

JD: – W marcu firma uzyskała certyfikat TAPA TSR na poziomie 1 dotyczący przewozu towarów wysokowartościowych. Tego rodzaju poświadczenia kompetencji przydają się w codziennej działalności?

MS: – TAPA TSR 1 jest dla nas nowością, chcemy się rozwijać w tej niszowej tematyce. Kolejnym etapem będzie certyfikat GDP – transport leków oraz myślimy o certyfikacji spedytora lotniczego. Generalnie zwiększa to możliwość poszerzenia naszego spektrum.

 

JD: – Jeździ pan po całej Europie zachodniej. Czy rozważał pan kierunki wschodnie, Rosję na przykład?

MS: – Generalnie dla nas, dla śląskiego przewoźnika Rosja nie jest specjalizacją. Uważam, że to rynek przewoźników z Podlasia. My skupiamy się na terytorium Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii, krajach bałkańskich.

 

JD: – Firma działa 35 lat, czyli zaczęła jeszcze za socjalizmu. Kiedy były najlepsze czasy dla branży transportowej w Polsce? A może najlepsze czasy jeszcze przed nami?

MS: – Każdy rok prowadzenia działalności jest inny. Wraz z rozwojem firmy co roku obserwuję zwiększenie ilości nakładanych rożnych wymogów na prowadzenie działalności. Sytuacje kryzysowe są dla nas najlepsze – czujemy się w nich jak ryba w wodzie – to widać po obecnym koronakryzysie.

 

JD: – Dziękuję za rozmowę.

 

T&M nr 5/2021

Tekst: Jacek Dobkowski

    okładkana stronę   okładka 10 2022   okladka   okładka fc   wwwokladka   okładka1   okładka 5 www

OBEJRZYJ ONLINE