Liczą się relacje
Z Andrzejem Gierszon, dyrektorem handlowym Kobelco i Dieci z Biura Handlowego Ruda rozmawia Jacek Dobkowski.
Jacek Dobkowski: – Nowa praca, nowe wyzwania. Jakie są podstawowe różnice między pana wcześniejszym doświadczeniem w dużych firmach a pracą w BH Rudzie?
Andrzej Gierszon: – Moja pięcioletnia przygoda z chińskim producentem dobiegła końca i uznałem, że to dobry moment na zmianę. Korporacje dają doświadczenie i uczą procedur, ale mają też swoje ograniczenia. W firmie rodzinnej, jaką jest BH Ruda, decyzje zapadają szybciej, a pracownik ma realny wpływ na rozwój biznesu. To bardzo ważne, zwłaszcza w naszej branży, gdzie liczy się czas reakcji i elastyczność wobec klienta.
JD: – Jak pana doświadczenie może przełożyć się na rozwój w Biurze Handlowym Ruda?
AG: – W tej branży liczą się relacje. Przez ponad trzy dekady miałem okazję współpracować z większością klientów na rynku i dobrze znam ich oczekiwania. To pozwala mi nie tylko oferować im produkt, ale też realną wartość – doradztwo, doświadczenie i zrozumienie potrzeb. BH Ruda od lat stawia na jakość, solidny serwis i dobre relacje z partnerami, więc łatwo było mi się w to wpisać.
JD: – BH Ruda reprezentuje wiele marek maszyn. Które są kluczowe w segmencie budowlanym i czym się wyróżniają?
AG: – Mamy kilka działów, każdy odpowiada za inny segment. Z mocnych przykładów – Metso, producent kruszarek i przesiewaczy, to marka bardzo dobrze znana w polskich kopalniach, ceniona za niezawodność. Rozwijamy też dział budowlany, który z roku na rok rośnie w siłę. W ofercie są miedzy innymi maszyny Kobelco, Dieci, Rammer czy Tadano. To portfolio pozwala nam odpowiadać na różne potrzeby rynku, od budownic
twa, przez recykling, po ciężki przemysł.
JD: – Poproszę o pańską ocenę sytuacji na polskim rynku maszyn budowlanych.
AG: – Sytuacja nie jest łatwa, ale nie tak zła, jak można by sądzić, czytając nagłówki. Część firm inwestuje regularnie, stawiając na jakość i niezawodne marki. Inni wstrzymują się z decyzjami, bo rynek faktycznie jest niepewny. Narzekanie zawsze było modne, ale w praktyce inwestycje wciąż się dzieją.
JD: – Co może poprawić koniunkturę? Czy na przykład środki z Krajowego Planu Odbudowy, KPO, mogą mieć realny wpływ na rynek?
AG: – Zdecydowanie tak. Duże inwestycje infrastrukturalne finansowane ze środków unijnych napędzają naszą branżę. Liczymy, że środki z KPO i inne programy rozwojowe trafią do Polski jak najszybciej, bo to oznacza nowe projekty, a w konsekwencji większe zapotrzebowanie na maszyny i serwis.
JD: – BH Ruda mocno akcentuje kwestię serwisu. Czy faktycznie można powiedzieć, że handlowiec sprzedaje pierwszą maszynę, a kolejne to już zasługa serwisu?
AG: – To nie slogan – tak rzeczywiście jest. Klient kupi pierwszą maszynę dzięki ofercie handlowca, ale to serwis decyduje, czy wróci po kolejne. W BH Rudzie przykładamy do tego dużą wagę. Mamy trzy oddziały serwisowe w Polsce i planujemy kolejne. Chcemy być blisko klienta – zarówno przy sprzedaży, jak i później, gdy potrzebne jest wsparcie techniczne.
JD: – Dziękuję za rozmowę.
T&M nr 10/2025
Tekst: Jacek Dobkowski











