Nie tylko dla rolników
Agro Show w Bednarach jest miejscem prezentacji najnowszych maszyn i urządzeń, i choć – z założenia to impreza dla sektora rolniczego, w istocie jej zasięg jest dużo szerszy.
Wiele spośród kilku tysięcy pokazanych maszyn to produkty również dla sektora budowlanego czy „komunalki”.
We wrześniu br. podpoznańskie Bednary już po raz dwudziesty siódmy gościły uczestników wielkiej wystawy rolniczej, Agro Show. Udział w imprezie organizowanej przez Polską Izbę Gospodarczą Maszyn i Urządzeń Rolniczych wzięło niemal siedmiuset wystawców. Pokazywano m.in. ładowarki, różnego rodzaju podnośniki, naczepy i przyczepy. Było sporo firm specjalizujących się w produkcji wyrobów z gumy (opony, maty), jak również producenci olejów i smarów. Nie brakowało też ofert fnansowania zakupów. Na stoisku Nest Lease podkreślano m.in. elastyczność warunków finansowania, a jego okres może sięgać 96 miesięcy. – Finansujemy maszyny nowe i używane, także te pochodzące z zagranicy. W grę wchodzą różne formy pomocy: pożyczka i leasing. O pomoc ubiegać mogą się nawet firmy, które dopiero co rozpoczęły działalność. Najczęściej z naszej oferty korzystają małe i średnie podmioty, jeśli chodzi o transport i maszyny budowlane to zazwyczaj dysponujące kilkoma, kilkunastoma jednostkami sprzętu (pojazdy, maszyny) – mówi Bartosz Szewczyk (Nest Lease) podkreślając jednocześnie elastyczność oferty. Każdorazowo dopasowywana jest ona (wysokość rat, terminy spłaty) do specyficznych potrzeb i możliwości danego klienta.
Podnoszą, kopią, ładują…
Największym zainteresowaniem targowym gości cieszyły się jak zwykle maszyny. Na stoisku XCMG pokazano m.in. koparko-ładowarkę XC8-S3580. Jak informował Arkadiusz Węgrzanowski, wśród jej walorów jest m.in. trwała konstrukcja, wydajny, 112-konny silnik Perkinsa, jak również osprzęt (w tym łyżka 6x1) – Dzięki automatycznemu napędowi koparko-ładowarka poradzi sobie w każdym terenie, niezależnie od warunków – podkreślał A. Węgrzanowski. Była też maszyna typu skid steer, a zatem ładowarka o sterowaniu burtowym (w ofercie jest 3-tonówka na kołach i 5-tonówka na gąsienicach). Na stoisku zapowiadano też premierę (dojdzie do niej lada dzień) maszyny XCMG XT3207 KH, zaawansowanej ładowarki teleskopowej zaprojektowanej z myślą o precyzyjnym przeładunku materiałów, pracach rolniczych oraz budowlanych. Udźwig maksymalny to 3,2 t, wysokość podnoszenia przekracza 7 m.
Była też okazja do zapoznania się z ofertą marki Bobcat. Leszek Tomczyk podkreślał jak szeroki jest zakres maszyn tej marki wykorzystywanych w rolnictwie i budownictwie. To nie tylko uniwersalne ładowarki teleskopowe, burtowe oraz przegubowe, ale również minikoparki, czy ciągniki oraz kosiarki. Nowością była m.in. kompaktowa ładowar
ka kołowa L85. Do napędu służy 68-konny diesel, ładowność maszyny to 3,2 t, przy nieco ponad 5-tonowej masie operacyjnej. Maksymalna wysokość podnoszenia to 3,3 m. – Zainteresowanie jest obecnie umiarkowane, obserwujemy powściągliwość klientów przed zakupami. Towarzyszy im niepewność co do kosztów utrzymania, wynikających m.in. ze wzrostu cen paliw itp. – mówił L.Tomczyk.
Prawdziwą „ładowarkową ekspansję” zapowiada firma Kubota. Michał Sawicki, poinformował na Agro Show, że w tym roku na rynek trafi dziewięć modeli ładowarek tej marki. – Będzie to osiem maszyn przegubowych oraz jedna teleskopowa. Wśród maszyn „łamanych” znajdzie się jedna ładowarka elektryczna – dodaje M.Sawicki. Wszystkie ładowarki napędzane będą fabrycznymi jednostkami Kuboty (moc maksymalna od 20 do 66 KM), i dysponować udźwigiem od 0,5 t do 4,5 t. Na stoisku podkreślano też, że dostępne będzie również ogumienie budowlane, co zwiększy możliwość zastosowania maszyn także w tym sektorze. W ofercie znajdzie się np. RT210-2α, wszechstronna, kompaktowa ładowarka przegubowa do prac załadunkowych wymagających mocy, ale i zwrotności. Silnik stosowany w tym modelu ma moc 25 KM, maksymalny udźwig przekracza nieco tonę. – Opcje kabiny i zadaszenia pozwalają dopasować maszynę do różnych branż – podkreśla dostawca.
Interhandler jest autoryzowanym dilerem i importerem maszyn rolniczych wielu marek, w tym: JCB, Schuitemaker, Veenhuis, Vervaet, Evers Agro, Elho, a od pewnego czasu również Kioti. Produkty marki Kioti zdominowały zresztą tegoroczną ekspozycję. – To marka z dużym potencjałem, maszyny mogą sprawdzić się nie tylko w rolnictwie, ale również sadownictwie czy gospodarce komunalnej – tłumaczono na stoisku. Poza ciągnikami (zakres mocy maksymalnej od 25 do 140 KM) gama Kioti obejmuje również pojazdy typu UTV (utility terrain vehicle). To m.in. K9 – pojazd, który może pracować zarówno w sektorze przemysłowym (transport, prace magazynowe), jak i komunalnym (tereny zielone, odśnieżanie), czy na budowie (transport, prace wykończeniowe) oraz w w rolnictwie (transport, prace polowe). Coraz częściej tego rodzaju pojazdy trafiają też do gospodarstw ogrodniczych (pielęgnacja, przewóz roślin). Do napędu K9 służy 25-konny Diesel. Wśród ładowarek znalazła się nowa maszyna typu skid steer, TL750. Model gąsienicowy bazuje na tej samej platformie co ładowarka kołowa (SL), ma ten sam napęd (2,4-litrowa jednostka Kioti 4HTI4 o mocy 74 KM), podobna jest hydraulika. Model TL750 jest jednak o ok. 700 kg cięższy od kołowego, ma też nieco lepsze parametry eksploatacyjne. Na stoisku prezentowano też m.in. produkty JCB Tools, w tym agregaty prądotwórcze.

Większy „kaliber”
Na targach nie zabrakło też znacznie większych gabarytowo pojazdów. Znalazło się wśród nich wozidło Merlo DM9, przeznaczone do obsługi ciężkich materiałów w każdym, nawet bardzo trudnym środowisku pracy. Dzięki 9-tonowej ładowności nadaje się do transportu dużych ilości materiałów sypkich, gruzu i kruszywa, może być stosowane na placach budowy, podczas prac urbanizacyjnych, kopalnianych i leśnych. Skrzynia przechylana jest do tyłu i na boki z obrotem do 180 st. Umożliwia precyzyjny i kontrolowany wyładunek z obu stron, skracając czas manewru i usprawniając czynności nawet na ograniczonych przestrzeniach. Połączenie stałego napędu na cztery koła z trzema trybami kierowania ma zapewniać odpowiednią mobilność. Napęd stanowi 100-konny silnik marki Deutz. Pompa hydrauliczna generuje przepływ w zakresie 71-210 l/min.

Nowości nie zabrakło również na stoisku Metal-Fach. Znalazła się tu m.in. naczepa objętościowa, o obj. 64 m sześc. – To coraz popularniejsze pojazdy również w sektorze rolniczym. Duża skrzynia skraca czas pracy, np. podczas żniw. Naczepa jest unwersalna można nią przewozić np. kiszonkę, ziarna kukurydzy, zboża, ziemniaki, czy nawet… kompost – tłumaczył Paweł Waleryś (Metal-Fach) zapowiadając jednocześnie – w przyszłości, podobne konstrukcyjnie naczepy, również o innych niż ta objętościach skrzyni. Na tym samym stoisku była też naczepa typu „ruchoma ściana” o poj. 43 m sześc. Służyć może np. do transportu zboża. Ruchoma ściana pozwala na za- i wyładunek również w relatywnie niskich pomieszczeniach magazynowych. Trzecią nowością na stoisku firmy z Sokółki była naczepa typu cysterna, do przewozu płynnych nawozów, frakcji z biogazowni itp. Poj. zbiornika to 26 tys. l, a osprzęt pochodzi od firmy Jurop.
Na Agro Show było też stoisko z pojazdami marki Scania, m.in. firma Zapała jest twórcą zabudowy piętrowej na podwoziu Scania S560. Scania Polska zaprezentowała też w pełni elektryczny ciągnik siodłowy wyposażony w hydraulikę i kompresor. Pojazd można wyposażyć w pakiety baterii o poj. od 240 kWh do 624 kWh. Przekłada się to na realne zasięgi nawet do 560 km, przy masie zestawu rzędu 29 t, czy ok. 440 km przy standardowym 40-tonowym zestawie rolniczym lub logistycznym.
Gumowe propozycje
Jak zwykle Agro Show odwiedzili dość gremialnie wystawcy prezentujący różnego rodzaju ogumienie i inne produkty z gumy. Geyer&Hosaja jest polską firmą rodzinną, ma zakłady produkcyjne w Partyni, Przeworsku, Mielcu i Warce. Wytwarza m.in. opony bieżnikowane oraz materiały do bieżnikowania, granulaty, elementy bezpieczeństwa ruchu drogowego, maty rolnicze. Od dwóch lat firma jest również dostawcą na polski rynek produktów hinduskiej marki MRF Tyres. Tym razem, dział rolniczy promował przede wszystkim swoją linię mat stanowiskowych (G&H Agriculture Mats). Większość produkowana jest z gumy pochodzącej z recyklingu. Michał Klaus podkreśla, że tego typu maty eksportowane są do trzydziestu krajów, w tym Japonii, Korei, czy Stanów Zjednoczonych.
Zainteresowanie budziło też stoisko firmy Kabat Tyre. To polski producent opon rolniczych, przemysłowych, dętek oraz opon pełnych do wózków widłowych, ochraniaczy, profili gumowych, mieszanek gumowych. Firma działa już ponad cztery dekady, zatrudnia ok. tysiąc osób. Posiada własne zakłady (w Budzyniu i Bolechowie), ma laboratorium i centrum rozwojowe. Poza wyrobami nowymi oferuje również ogumienie bieżnikowane (własna bieżnikownia) ciężarowe i rolnicze. Bartosz Gospodarek, wśród nowości wymienił oponę flotacyjną w rozmiarze 50-60 22,5 cala. Pojawi się na rynku niebawem. Jest też wyjątkowo mocna opona przemysłowa (18,4-26 cali) z bardzo wytrzymałym karkasem. Opony tego typu to specjalistyczne ogumienie diagonalne lub radialne przeznaczone do ciężkich maszyn rolniczych (np. kombajnów), jak również przemysłowych i budowlanych (np. koparko-ładowarek). Z kolei gama opon radialnych Kabat Tyre to sześć rozmiarów. B. Gospodarek akcentuje bardzo szerokie klocki i relatywnie wysoki bark tej gamy opon. Wszystko po to, aby opony sprawdzały się zarówno w pracach polowych, ale i na szosie, w trakcie transportu.
Opony marki Kabat trafiają m.in. do oferty Handlopeksu. Również ta firma miała na targach swoje stoisko. Handlopex kilkanaście lat temu uruchomił własny zakład bieżnikowania opon ciężarowych. Oferuje gotowe produkty (bieżniki takich firm jak Continental i Galgo), jak również usługę bieżnikowania opon ciężarowych, na powierzonych karkasach. Wiesław Ptaszek (Handlopex) przypomniał, że firma ma w ofercie już ogumienie dwudziestu marek. Na Agro Show pokazano m.in. opony Mitas, jak również MRL czy Ozka. – Mamy w ofercie m.in. ogumienie rodem z Chin. Oczywiście kluczowym argumentem przemawiającym za zakupem jest cena, choć i jakościowo są to opony naprawdę niezłe. Reklamacji nie ma więcej niż w przypadku produktów innych marek – mówił W. Ptaszek
Oleje, smary, części i… sztuka regeracji
Oferta Przedsiębiorstwa Handlowo- Usługowego Andrzej Klimowicz obejmuje oleje hydrauliczne, przemysłowe, samochodowe oraz środki smarne, płyny techniczne i chemikalia dedykowane m.in. dla motoryzacji. Firma jest dystrybutorem produktów marki Neste. To fiński producent, mający fabryki w Finlandii i Holandii. – Głównymi odbiorcami naszych produktów są firmy transportowe, warsztaty, hurtownie i sklepy motoryzacyjne oraz przedsiębiorstwa z branży rolniczej i przemysłowej – rekomendował Andrzej Klimowicz wspominając przy tym, że rynek jest obecnie bardzo rozregulowany, a ceny produktów rosną (dziś ceny są nawet o 70 proc. wyższe niż jeszcze rok temu).

Na Agro Show były też produkty marki Q8Oils. – To oferta do posiadaczy maszyn rolniczych, ale też do maszyn budowlanych: oleje silnikowe, przekładniowe, smary. Nasze produkty mają bardzo czyste bazy, ich czystość jest nieporównywalna do innych. Obecnie wyróżnia nas także ciągłość dostaw. Nie mamy z tym problemów – zapewniał Arkadiusz Głogosz. Oferta obejmuje m.in. Q8 Terra 2200 UTTO – olej przekładniowy do ciągników, zapewniajcy też ochronę maszynom budowlanym. Zwracano uwagę na takie elementy jak: ograniczenie hałasu mokrego hamulca przy jednoczesnym ograniczeniu zużycia warstwy ochronnej, a także ochronę przed korozją elementów wyposażenia, czy kompatybilność z konwencjonalnymi elastomerami.
Również do firm z sektora agro, ale nie tylko, adresował swą ofertę Inter Cars. Wśród partnerów, którzy towarzyszyli Inter Cars podczas wydarzenia, znalazły się: Castrol, CVA, Exide, Febi, Galaxy, Kolbenschmidt, Mann Filter, NRF, Schaeffler, Shell oraz ZF Aftermarket. – Udział w Agro Show to dla nas doskonała okazja, aby przybliżyć klientom rynku agro szerokie portfolio Inter Cars w tym zakresie. To także moment, w którym możemy być bliżej naszych klientów, nawiązać nowe relacje oraz, co równie ważne – wsłuchać się w ich głos i realne potrzeby. Bezpośrednie rozmowy na stoisku to dla nas cenne źródło wiedzy, które pozwala nam jeszcze lepiej dopasowywać ofertę do oczekiwań rynku – mówi Karol Przybyła (Inter Cars) akcentując kompleksowośc oferty obejmującej m.in: oleje i smary, filtry, akumulatory, części silnikowe oraz komponenty niezbędne do serwisowania maszyn rolniczych i budowlanych.

A’propos serwisu, to na Agro Show znalazły się również propozycje firmy Kaliński. Od lat zajmuje się ona m.in. czyszczeniem filtrow cząstek stałych, zwanych też w skrócie DPF czy GPF, ale również regeneracją tego rodzaju filtrów oraz wymianą wkładów katalizatorów i filtrów (w tym SCR). – Gdy element jest uszkodzony mechanicznie, wymieniamy sam wewnętrzny wkład ceramiczny lub metalowy, zachowując oryginalną, fabryczną obudowę. Pozwala to na ponowne wykorzystanie stalowego korpusu – tłumaczył Adam Czuprys (Kaliński). Do regeneracji filtrów DPF firma wykorzystuje m.in. maszynę Hartridge DPF.
T&M nr 9/2026
Tekst: Michał Jurczak















Add comment