Ofensywa 4x4
Dwa nowe modele pikapów Maxusa, dieslowski T60 Max i elektryczny eTerron 9.
Dziennikarze na off-roadowym fragmencie Toru Modlin, w słoneczną środę, 5 listopada. Maxus Offroad 4x4 Test Day.
Jeden i drugi pikap posiada napęd na cztery koła. Dlaczego o tym wspominam i to na samym początku? Dlatego, że poprzednio oferowany, elektryczny pikap T90 EV miał napęd tylko jednej, tylnej osi. Nic dziwnego, że większej kariery nie zrobił, przemknął przez polskie salony, żeby zniknąć z oferty. Teraz mamy pikapy jak Pan Bóg przykazał, z napędem wszystkich kół. Ba, oboma modelami można jeździć z 4x4 również po przyczepnych nawierzchniach, np. po suchym asfalcie, co znakomicie zwiększa ich wszechstronność i bezpieczeństwo. T60 Max wykorzystuje centralne sprzęgło wielopłytkowe, więc nie jest to napęd dołączany na sztywno. Poza tym wśród seryjnego wyposażenia znalazła się blokada mechanizmu różnicowego tylnej osi. Biturbodiesel 2.0 215 KM współpracuje z 8-biegowym automatem ZF.
Elektryczny układ napędowy eTerrona 9 daje nowe możliwości. Nie ma wału napędowego, co w czasach zelektryfikowanych samochodów już nie dziwi. Jeden e-motor 170 KM obsługuje przednią oś, drugi 272 KM tylną, więc mamy 4x4 i 442 konie. Do tego kierowca dysponuje m.in. trzema trybami jazdy terenowej: Offroad, Tow, Snow.
Hamowanie ze zbocza
Tyle w skrócie teorii, czas na praktykę. Dwie trasy na Torze Modlin pomogły zaprezentować przede wszystkim możliwości kamer 360 st. oraz asystentów zjazdu ze wzniesienia. Muszę przyznać, że wspomniany asystent, powszechnie określany skrótem HDC (Hill Descent Control) w obu pikapach działa sprawnie, z tym że bardziej zdecydowanie w T60. Kamery bardzo pomagają przy docieraniu do szczytu wzniesienia. Oba modele odznaczają się sporymi maskami, co tak w ogóle pozwala wyczuć przód, ale zarazem zasłania widok przy stromych podjazdach. No i w eTerronie 9 panuje cisza, a zawsze w offroadzie zmieniający się dźwięk silnika przynosi ważne informacje. Nic złego w eTerronie oczywiście się nie dzieje, kwestia przyzwyczajenia. Niezależne zawieszenie obu osi gwarantuje wysoki komfort, jak na bezdroża.
Druga trasa okazała się dłuższa i bardziej wymagająca, z długim trawersem czy przejazdem niecką z wodą, sięgającą środka kół. Tutaj prezentowały się tylko T60 Max. Szkoda, bo nie mogliśmy przekonać się, jak z wodną przeszkodą radzi sobie eTerron z baterią trakcyjną 102,2 kWh wbudowaną w ramę. Tym niemniej T60 Max pokazał możliwości swego zawieszenia na drugiej trasie. Niezależne z przodu z podwójnymi wahaczami, sztywna tylna oś z resorami, a nierówności podłoża wybierał bez zarzutu. Nie trzęsło dramatycznie, również na tylnej kanapie, również na pokonywaniu dużych opon wciśniętych w leśną dróżkę.
Rynkowa winda
RSA Polska, importer Maxusa, liczy na dużą dynamikę sprzedaży. To znaczy te wzrosty już istnieją i to niebagatelne, a ma być jeszcze lepiej. Drugi kwartał 2025 r. w porównaniu z drugim kwartałem 2024 r. to 213 proc., przyczyniło się do tego obniżenie ceny Delivera 9 do 95.900 zł netto. Analogicznie trzeci kwartał 255 proc. (start sprzedaży T60), zaś okres od stycznia do października włącznie 269 proc. W czwartym kwartale ma być 300 proc., bo Deliver 7, Deliver 9, T60 Max są dostępne od ręki, z kolei elektryki e-Deliver 3 i e-Deliver 5 po objęciu dopłatami również dostawczaków okazują się korzystniejsze w zakupie od diesli.
Prognozy przyszłoroczne zostały podane nie w procentach, ale w liczbach, 1.500. Max auta w najlepszej cenie – taka będzie strategia, co podkreślił Sergiusz Baczyński, dyrektor Maxusa w Polsce. Dealerów Maxus ma około 20, plany na 2026 r. zakładają podwojenie tej liczby, nade wszystko dzięki nowym punktom w północnej Polsce.
Maxus zrezygnował z aut osobowych. Gdzie kończy się MG, zaczyna się Maxus, jak poinformował Yaroslav Gural, dyrektor Maxusa na Europę Środkowo-Wschodnią. Obie marki należą do koncernu SAIC (Shanghai Automotive Industry Corporation).

Będzie deser
Jeżeli uznać T60 i eTerrona 9 za dwa (smakowite) dania, to Maxus szykuje jeszcze deser 4x4. Będzie nim, nieobecny na Torze Modlin, furgon e-Deliver 7 AWD. Zapowiedzi przedstawiają się interesująco – trzymiejscowa kabina, ładownia od 5,9 do 8,7 kubika, ładowność do 990 kg i typowe dla Maxusa bogate, seryjne wyposażenie. Miejska, zielona logistyka bez ograniczeń? Jesteśmy bardzo ciekawi tej wersji e-Delivera 7.
T&M nr 11/2025
Tekst: Jacek Dobkowski












Add comment