Małe mogą więcej

W sytuacji deficytu na rynku kierowców pojazdów ciężarowych, samochody dostawcze o dużej ładowności, a zwłaszcza o dużej pojemności ładowni, często są rozwiązaniem pozwalającym zastąpić ciężkie pojazdy.

Rynek samochodów dostawczych o podwyższonej ładowności (HDV – Heavy-Duty Vans) w Polsce i Europie rozwija się. W dobie rosnącego zapotrzebowania na transport towarów, rozwijającego się sektora e-commerce oraz konieczności optymalizacji logistyki miejskiej i regionalnej, pojazdy tego segmentu odgrywają coraz ważniejszą rolę w gospodarce. Zarówno producenci, jak i firmy transportowe stoją jednak przed poważnymi wyzwaniami związanymi z regulacjami środowiskowymi, zmianami technologicznymi oraz presją kosztową.

W ostatnich latach zauważalny jest wyraźny wzrost zainteresowania samochodami dostawczymi o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony, a często sięgającej nawet 7 ton. W porównaniu do klasycznych dostawczaków, pojazdy te oferują większą przestrzeń ładunkową oraz możliwość przewozu cięższych towarów bez konieczności wykorzystywania klasycznych ciężarówek.

Szczególnie firmy kurierskie, logistyczne oraz przemysłowe doceniają te zalety – umożliwiają one bowiem realizację większej liczby zleceń przy niższych kosztach jednostkowych. Pojazdy te często znajdują zastosowanie także w branży budowlanej, rolniczej i spożywczej.

W 2024 roku zarejestrowano w Polsce ponad 66,8 tys. samochodów dostawczych o DMC do 3,5 tony. Niektóre z modeli dostawczych oferowane są też w wariantach o podwyższonej ładowności i wówczas ich DMC przekracza 3,5 tony. Oznacza to, że są one traktowane jako samochody ciężarowe. Takich zarejestrowano w 2024 roku niemal 7,5 tys. egzemplarzy. Sporą popularnością wśród nich cieszą się samochody z zabudową typu kontener lub plandeka. Kontener, czyli rodzaj zamkniętego nadwozia o prostokątnym kształcie i znacznej wysokości, która przewyższa kabinę pojazdu, umożliwia przewóz wysokich ładunków oraz zapewnia ochronę przed warunkami atmosferycznymi. Z kolei zabudowa plandekowa jest lekka i szybka do wykonania. Można ją zastosować praktycznie w każdym dostawczaku w wersji podwozie do zabudowy.

Eksperci są zgodni, że w ciągu najbliższych 5–10 lat segment HDV będzie jednym z kluczowych filarów rynku transportowego. Prognozy wskazują na wzrost sprzedaży o około 7–10 proc. rocznie, przy jednoczesnym spadku udziału pojazdów z silnikami diesla na rzecz elektryków i hybryd plug-in.

Co mają do zaoferowania producenci samochodów dostawczych o dużej ładowności?

 

Astara: kompleksowe rozwiązania transportowe

– Oferujemy modele, które odpowiadają na kluczowe potrzeby przedsiębiorców – przede wszystkim w zakresie efektywności kosztowej, niezawodności i nowoczesnych technologii wspierających codzienną eksploatację – mówi Paweł Powalski, EV & LCV product manager w firmie Astara. – Nasza oferta została zaprojektowana z myślą o firmach, które oczekują kompleksowych, gotowych rozwiązań transportowych, bez kompromisów w zakresie jakości i trwałości.

Wyróżnikiem oferowanych przez nas pojazdów jest design podporządkowany aerodynamice – zmniejsza on zużycie paliwa i emisję CO₂, co w bezpośredni sposób przekłada się na niższe TCO. Stosujemy sprawdzone, ale stale rozwijane jednostki napędowe, które gwarantują wysoką efektywność oraz spełniają najnowsze normy emisji. Co równie istotne, nasze samochody są wyposażone w szeroką gamę systemów wspomagania kierowcy i rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo – jak asystent pasa ruchu, aktywny system hamowania awaryjnego czy kamera cofania. To nie tylko realne wsparcie w codziennej pracy kierowcy, ale również ograniczenie ryzyka szkód i związanych z nimi kosztów. Nie oferujemy obecnie pojazdów w wersji pod zabudowy specjalistyczne, jednak analizujemy ten segment rynku i nie wykluczamy rozszerzenia portfolio w przyszłości – najwcześniej w 2026 roku. Obecnie koncentrujemy się na dostarczaniu produktów uniwersalnych, skrojonych pod potrzeby szerokiego grona odbiorców – zarówno jednoosobowych działalności, jak i większych flot transportowych. Nie pretendujemy do miana lidera rynku w kategorii pojazdów o ekstremalnie wysokiej ładowności.

Nasze podejście zakłada racjonalny kompromis pomiędzy pojemnością przestrzeni ładunkowej, komfortem prowadzenia, niskim zużyciem paliwa oraz dostępnością serwisu i korzystnymi warunkami gwarancyjnymi – 5 lat lub 160.000 km. Dążymy do tego, aby nasze samochody były możliwie najbardziej bezproblemowe w codziennej eksploatacji i stanowiły stabilny filar dla rozwoju biznesu naszych klientów.

 

IVECO Daily do 7,2 tony

Uniwersalny Daily oferowany jest m.in. w wersji na bliźniaczych kołach, o DMC 7,2 tony, w siedmiu rozstawach osi i o całkowitej długość pojazdu nawet powyżej 10 metrów. Z ładownością do 4,9 tony, 3‑litrowym silnikiem o mocy do 207 KM, siedmiotonowy Daily polecany jest zwłaszcza do obsługi dostaw na średnich trasach. Inteligentne zawieszenie AIR‑PRO ułatwia załadunek i rozładunek towarów. Poprzez naciśnięcie przycisku w kabinie można je podnieść lub obniżyć. Dzięki systemom ADAS jazda jest bezpieczniejsza i bardziej relaksująca.

Solidna rama i wyjątkowa wszechstronność pozwalają realizować różne zadania wykonywane przez służby komunalne – od zbiórki odpadów po sprzątanie i utrzymanie ulic.

Zespół napędowy zapożyczony z samochodu ciężarowego, nośność osi 2,7 tony z przodu oraz 5,35 tony z tyłu, specjalna rama ze stalowych ceowników z nową strefą kontrolowanego zgniotu z przodu oraz 3‑elementowym zderzakiem z przednim radarem to elementy zapewniające legendarną siłę, która zawsze wyróżniała Daily, umożliwiając przewóz większych ładunków i optymalizację kursów.

Daily o DMC 7,0-7,2 t, z napędem 4x2, może być zasilany olejem napędowym, sprężonym gazem ziemnym (CNG) lub energią elektryczną

Skrzynia biegów – manualna lub automatyczna Hi‑Matic. Wersje nadwozia; podwozie z kabiną, furgon i kabina załogowa.

 

dostawcze2Maxus: ładowne elektryki

– W tym roku marka Maxus przeprowadza na polskim rynku ofensywę nowych modeli dostawczych z napędem wysokoprężnym, dzięki którym znacząco zwiększamy zasięg i wszechstronność naszej oferty – mówi Yaroslav Gural, CEE manager Maxus. – Niemniej atutem Maxusa, który wyróżnia gamę tej marki nie tylko w naszym regionie, ale nawet w skali globalnej, są przodujące pod względem parametrów, w tym i ładowności, modele dostawcze z napędem elektrycznym. W przeciwieństwie do innych producentów, którzy opracowanie takich samochodów traktują niejako „przy okazji”, modele z serii e-Deliver zostały zaprojektowane od podstaw jako elektryczne i wyposażone w innowacyjne, topowej jakości podzespoły.

Napęd elektryczny nadal kojarzy się z ograniczeniami, tak pod względem zasięgu, jak i ładowności. Tymczasem debiutujący kilka tygodni temu na polskim rynku Maxus e-Deliver 5 w kompaktowym nadwoziu o długości 4,8 m ma przestrzeń ładunkową o objętości 6,6 m sześc. i ładowności 1.215 kg (przy zachowaniu DMC 3,5 t). Pełna funkcjonalność auta dostawczego o dużej ładowności nie jest osiągana kosztem zasięgu, który wynosi wystarczające w codziennej eksploatacji 489 km. Ten model jest obecnie dostępny w salonach marki Maxus w promocyjnej cenie 155.900 zł netto.

– Jak wszechstronne i ładowne mogą być elektryczne samochody dostawcze dowodzi z kolei nasz największy e-Deliver 9, który przy homologacji N2 (DMC 4.050 kg) gwarantuje aż 1.960 kg ładowności, a przy N1 (DMC 3,5 t) 1.410 kg – dodaje Yaroslav Gural. – Model dostępny jako podwozie do zabudowy przez lokalnych dealerów Maxusa z mocnym silnikiem 200 KM i akumulatorem o pojemności 65 kWh dostępny już od 179.900 zł netto pokazuje, że elektryczna alternatywa nawet dla dużych samochodów dostawczych, która zapewni funkcjonalność klasycznych rozwiązań, jest już dostępna i bardzo korzystna finansowo.

 

Mercedes-Benz: dwa warianty zwiększenia ładowności

– Zwiększenie ładowności można osiągnąć poprzez zwiększenie dopuszczalnej całkowitej masy pojazdu. W przypadku Sprintera mamy dopuszczalną masę całkowitą do 5.500 kg – wskazuje Magdalena Słoniewska, head of marketing VAN/VEPL Mercedes-Benz Polska. – Drugą drogą zwiększenia ładowności jest zmniejszenie masy własnej pojazdu. Jest to coraz trudniejsze, gdyż coraz ostrzejsze przepisy bezpieczeństwa wymuszają wzmocnienia karoserii, stosowanie wielu dodatkowych urządzeń (m.in. systemy asysty kierowcy itp.). Również coraz ostrzejsze normy emisji spalin wymuszają stosowanie coraz cięższych, bardziej rozbudowanych i skomplikowanych dodatkowych urządzeń i układów oczyszczających spaliny.

Mercedes-Benz dąży stale do zmniejszenia masy własnej pojazdów udoskonalając ich konstrukcję, stosując w coraz szerszym zakresie lżejsze materiały, takie jak kompozyty, aluminium, tworzywa sztuczne. Dotyczy to wszystkich elementów pojazdu, czyli nadwozia, zawieszenia, agregatów, foteli itd. W elementach wyjątkowo obciążonych jak np. rama, stosowana jest wysokowytrzymała stal.

dostwcze3Obecnie w Sprinterach stosowany jest silnik diesla OM654, który jest lżejszy od poprzednich jednostek napędowych mimo konieczności spełniania coraz ostrzejszych norm emisji spalin. Udało się utrzymać niską masę jednostki napędowej dzięki zastosowaniu aluminiowego bloku i stalowych tłoków, powłoki cylindrów o niższym współczynniku tarcia, zoptymalizowanej konstrukcji, zwartej budowy układu dolotowego i wydechowego. Silnik ten jest również ekonomiczny i produkowany w kilku wariantach mocy, pokrywając ofertę poprzednich jednostek napędowych.

Jeśli chodzi o pojazdy lżejsze, czyli o dopuszczalnej masie całkowitej 3.500 kg, Mercedes-Benz oferuje Sprintera z napędem na przód, który jest lżejszy niż odpowiednik z napędem na tył ze względu na brak wału napędowego i tylnego mostu.

Z kolei w eSprinterze zwiększenie ładowności zapewnia oferta pakietów baterii, która pozwala optymalnie skonfigurować pojazd pod względem dobrania odpowiednich parametrów zasięgu i ładowności. Ponadto nowa tylna oś z silnikiem zapewnia lepszy rozkład mas pojazdu. Również w eSprinterze zastosowano kolejne rozwiązania wykorzystujące lżejsze materiały w karoserii, zawieszeniu itd.

Sprinter oferowany jest w wersji podwozia do zabudowy, zarówno w zakresie dopuszczalnej masy całkowitej 3,5 t z napędem na tył i przód, jak i w zakresie DMC do 5,5 t z napędem na tył.

– Najbardziej popularne zabudowy to skrzynie, kontenery i kontenery izotermiczne, ale Sprinter stanowi bazę do zabudów bardzo specjalistycznych w szerokim zakresie – zapewnia Magdalena Słoniewska. – Jesteśmy liderem jeśli chodzi o bazę pod przebudowy na autobusy i ambulanse. Z kolei w mniejszych ilościach budowane są specjalistyczne pojazdy, jak pożarnicze, podnośniki koszowe, bankowozy, pojazdy badawcze, kampery, pojazdy techniczne, serwisowe itp. Szeroka oferta pojazdów oraz możliwości ich zabudowania powodują, że naszymi klientami są zarówno osoby prywatne (kampery), mała działalność gospodarcza jak zaopatrzenie piekarni, dowóz mięsa, jak i duże firmy kurierskie i logistyczne. Nasze pojazdy z zabudowami typu chłodnia wykorzystywane są do transportu leków, ponadto użytkują je służby ratownicze i mundurowe. Ze względu na trwałość i niezawodność chętnie wykorzystywane są w transporcie międzynarodowym, do przewozu osób zarówno w transporcie lokalnym jak i międzymiastowym. Sprintery dostępne są również z napędem 4x4 i z takich pojazdów chętnie korzystają firmy energetyczne, serwisujące urządzenia położone w trudno dostępnych miejscach i generalnie branża serwisowo-techniczna.

 

Stellantis – z ładownią do 17 m sześc.

Stellantis Pro One w ubiegłym roku odświeżył całą gamę swoich samochodów dostawczych o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t. Została ona zaprojektowana z myślą o zwiększeniu możliwości, bezpieczeństwa i wszechstronności. Produkowane w Polsce, duże vany marek Stellantis, czyli Citroën Jumper, Fiat Professional Ducato, Opel Movano i Peugeot Boxer oferują szeroki wybór nadwozi, wiele różnych wariantów, od furgonu po platformę czy podwozie do zabudowy, wersję z kabiną załogową czy ze skrzynią fabryczną. Przestrzeń ładunkowa oferująca pojemność do 17 m sześc., jest w stanie zmieścić do pięciu europalet.

– Nasze duże vany, czyli Citroën Jumper, Fiat Ducato, Opel Movano i Peugeot Boxer, oferują najlepszą w swojej klasie pojemność do 17 m sześc. i ładowność do 1,6 tony – mówi Jerzy Koziński, dyrektor sprzedaży samochodów dostawczych grupy Stellantis w Polsce.

dostwcze4Stellantis, oferując podwozia i platformy do zabudowy, współpracuje w Polsce z wieloma firmami oferującymi zabudowy specjalistyczne.

– Od niedawna rozwijamy również program „Stellantis CustomFit”, czyli obsługę zabudowy i personalizacji w naszych własnych zakładach produkcyjnych – dodaje Jerzy Koziński. – Program ten gwarantuje najwyższe standardy w zakresie jakości, bezpieczeństwa i płynnej integracji między właściwościami technologicznymi modelu bazowego a konkretną zabudową zamówioną przez klienta. Zabudowy wykonywane w fabryce dopełniają rozwiązania opracowane we współpracy z siecią certyfikowanych partnerów. Ta nowa inicjatywa wzmacnia stale rosnącą ofertę produktów, od wywrotek poprzez samochody dostawcze z zoptymalizowaną przestrzenią ładunkową aż po pojazdy rekreacyjne, wszystkie zaprojektowane pod kątem zaspokojenia specyficznych potrzeb nabywców prywatnych, małych i średnich przedsiębiorstw oraz większych flot. Rynek podwozi jest bardzo urozmaicony, a potrzeby klientów często specyficzne i zindywidualizowane. Nasi klienci pochodzą z bardzo różnych branż, od firm transportowych i dostawczych przewożących np. meble lub narzędzia specjalistyczne czy artykuły spożywcze wymagające określonej temperatury, poprzez firmy budowlane, świadczące usługi utrzymania czystości, wsparcia technicznego czy operacyjnego różnego rodzaju obiektów lub służb, do nawet transportu zwierząt czy mobilnych punktów gastronomicznych. W ostatnich tygodniach dostarczyliśmy 45 Fiatów Ducato z zabudową kontenerową dla największej polskiej sieci marketów specjalizujących się w sprzedaży artykułów RTV oraz AGD. Zabudowy wykonano na podwoziach Ducato Maxi Kabina L4. Oferują one imponującą przestrzeń ładunkową ponad 20 m sześc.. Elementem ułatwiającym pracę oraz zapewniającym bezpieczeństwo podczas załadunku oraz rozładunku jest winda zamontowana z tyłu zabudowy. Transporty są dodatkowo zabezpieczone dzięki wodoodpornej podłodze antypoślizgowej wyposażonej w liczne uchwyty do mocowania pasów transportowych oraz listwom na ścianach bocznych zabudowy, umożliwiającym stabilne montowanie drążków rozporowych.

Od maja Stellantis oferuje na polskim rynku program rozszerzonej gwarancji pod nazwą „Przedłużona Ochrona Pro Care” dla samochodów dostawczych marek Citroën, Fiat Professional, Opel oraz Peugeot.

– Oferta ta pozwala klientom użytkować nasze samochody w spokoju, mając pewność niezawodnego i profesjonalnego wsparcia w przypadku incydentów – wyjaśnia nasz rozmówca. – Program to 2 lata gwarancji producenta i 2 lata dodatkowej ochrony pogwarancyjnej do przebiegu aż 200.000 kilometrów łącznie. „Przedłużona Ochrona Pro Care” obejmuje, między innymi, kluczowe elementy pojazdu, takie jak silnik, skrzynia biegów oraz układy: chłodzenia, zasilania, przeniesienia napędu, zawieszenia, kierowniczy, hamulcowy, elektryczny, a także klimatyzację, systemy ochrony i bezpieczeństwa, oprzyrządowanie i wskaźniki. Ochrona przypisana jest do konkretnego samochodu, nie do jego właściciela, co pozwala na uzyskanie wyższej wartości auta w przypadku odsprzedaży. Zakres terytorialny przedłużonej ochrony obejmuje Polskę oraz większość krajów europejskich.

 

T&M nr 6/2025

Tekst: Antoni Gostyński

Add comment

Security code Refresh

     

OBEJRZYJ ONLINE