Musi być lepiej

Tym razem podsumowanie mijającego roku i prognozy na kolejne 12 miesięcy przedstawiamy dla rynku naczep i zabudów.

Jest to prężna, rozwinięta branża, z kilkoma znanymi, polskimi producentami. Symptomy poprawy koniunktury managerowie z firm zajmujących się naczepami i zabudowami zauważają od kilku dobrych miesięcy. Zależnie od profilu produkcji objawy ożywienia dało się odczuć już przed wakacjami, ewentualnie nieco później. Oczywiście popyt na nowe naczepy nie jest taki jak w ubiegłym roku, ale zdecydowanie większy niż na początku pandemii.

– Rynek naczep zaczął wracać do w miarę normalnego poziomu na początku czerwca – uważa Łukasz Toboła, kierownik działu handlowego Febera. – Od tego czasu ilość zamówień zdecydowanie się poprawiła. Powodów jest kilka i w zasadzie wszystkie są związane z wirusem. Po pierwsze, rząd odmroził gospodarkę, zdając sobie sprawę z tego, że przedłużanie lockdownu będzie wyrokiem dla wielu przedsiębiorców. Po drugie, społeczeństwo po pierwszych miesiącach strachu i paniki oswoiło się z nową rzeczywistością i zaczęło w miarę normalnie funkcjonować. Pomimo panującej pandemii świat się nie zatrzymał i nie zatrzyma.

Podobnego zdania jest Tomasz Kujawa, członek zarządu, dyrektor handlowy Pozkorone (Krone). Po całkowitym lockdownie rynek zaczął powoli się odbudowywać od czerwca tego roku. Z każdym miesiącem jest lepiej i pozostaje mieć nadzieję, że ten trend się utrzyma. Rzecz jasna, rynek nie nadrobi do ilości sprzedażowych z 2019 r., ale trzeba myśleć i działać pozytywnie. Za czynniki wzrostu można uznać pomoc państwa jak i odbudowujący się popyt na rynku.

– Szczególnie niekorzystną koniunkturę odnotowaliśmy od marca do maja – wspomina Piotr Kuś, dyrektor zarządzający Wieltonu, wiceprezes zarządu Wielton SA. – Jednak pomimo trudnej sytuacji epidemiologicznej, wszystkie komponenty i materiały niezbędne do produkcji były dostarczane do naszych zakładów na czas, przy optymalnym wykorzystaniu poziomów magazynowych. Dzięki temu w okresie pandemii zrealizowaliśmy wiele dużych kontraktów, w ramach których dostarczyliśmy nasze produkty dla takich firm, jak Omega Pilzno, Francepol, Alcopper Trans. W trzecim kwartale nastąpiła widoczna poprawa, a rynek naczep i przyczep zaczął rosnąć. Pomimo niestabilnej sytuacji gospodarczej wywołanej drugą falą pandemii, szczególnie dobre wyniki sprzedażowe osiągnęliśmy we wrześniu. Uzyskane rezultaty stanowią potwierdzenie powrotu popytu na naczepy i przyczepy oraz pewnej normalizacji na rynku. Ponadto, rejestracje ciągników samochodowych, które sygnalizują z wyprzedzeniem sytuację na rynku przyczep i naczep, zwiększyły się w październiku zarówno rok do roku o 2,6 procent, jak i miesiąc do miesiąca o 27,7 procent, stanowiąc dla nas optymistyczną prognozę.

 Tomasz Bartoszewicz, dyrektor zarządzający PTM Polska dodaje, że powodem poprawy koniunktury, od połowy sierpnia, był wzrost popytu na ładunki spowodowany wyczerpaniem zapasów w firmach produkcyjnych. Konsumpcja wzrosła przez brak wyjazdów wakacyjnych. Krzysztof Adamiuk, prezes Meiller Polska wskazuje na delikatny trend wzrostowy, ale jest on prawdopodobnie związany z tradycyjnym wzrostem obserwowanym na koniec roku. I jeszcze opinia Artura Zdunowskiego, kierownika sprzedaży pojazdów specjalnych w EWT Truck & Trailer (Schmitz):

– W drugiej połowie roku rynek naczep stopniowo zaczął się odbudowywać. Od września obserwujemy wzrost zamówień i powrót do stabilnego poziomu. Czynnikami, na które zwróciłbym uwagę są wysoki kurs euro, tanie paliwo oraz brak mocy transportowych w Europie. Zapowiedź, że szczepionka na Covid-19 będzie ogólnie dostępna w najbliższych miesiącach,  dodatkowo wpłynęło na poprawę nastrojów w branży transportowej.

 

Co teraz kupujemy?

Feber. Od lat największym zainteresowaniem cieszą się naczepy z aluminiową skrzynią typu box i klapo-drzwiami z tyłu o kubaturze 47-52 m3. Są to pojazdy najbardziej uniwersalne, dające możliwość transportu zarówno materiałów sypkich, jak również towaru na paletach. Drugim typem naczep, które klienci chętnie kupują są tzw. „złomiarki”, wywrotki ze stalową skrzynią Hardox 450, tylnym zamknięciem drzwi i kubaturze 50-55 m3. Zainteresowanie wyposażeniem opcjonalnym stale rośnie. Klienci bardzo często decydują się na doposażenie naczepy w ledowe oświetlenie, alufelgi czy też aluminiowe zbiorniki powietrza. Hasło „naczepy szyte na miarę” ma stałe odzwierciedlenie w specyfikacji zamawianych pojazdów.

Kögel. Jest wzmożone zainteresowanie naczepami Kögel Mega oraz gamą pojazdów o niskiej masie własnej Kögel Light. W przypadku naczep lekkich, klienci często wybierają wersje do przewozu stali Light Plus Coil, gwarantującą im wysoką masę załadunku dzięki niskiej masie własnej pojazdu. Naczepy tego typu są wytwarzane z najlepszych, dostępnych stopów stali i dzięki temu możliwe jest przygotowanie konstrukcji stabilnej, odpornej i lekkiej.

Krone. Tradycyjnie Pozkrone sprzedaje najwięcej naczep plandekowych, ale zauważalny jest wzrost sprzedaży naczep typu chłodnia i furgon. Zwłaszcza w przypadku furgonów przyrost jest duży wraz z dynamicznym rozwojem branży e-commerce.

Mega. Na rynku polskim oraz za granicą jest stałe zainteresowanie lekką wywrotką aluminiową Light 3 o pojemności 55 m3, czyli flagowym modelem. Klienci pomimo pandemii nie wykazują tendencji do oszczędzania na dodatkowym wyposażeniu. Znakomicie przyjęły się np. naczepy wywrotki z pneumatycznym systemem rozładunku Heitling, który Mega wraz z firmą MHS II wprowadziła na rynek w br. Od listopada w Nysie są produkowane naczepy samowyładowcze typu ruchoma podłoga. Grupa Benalu alokowała produkcję jednego z wiodących swoich modeli Jumbolinera w Medze. Poza tym z sukcesem zakończyła się inwestycja w nową linię do kontenerów dla transportu intermodalnego. Trwa produkcja kontenerów 20’, 30’, 40’ do różnych zastosowań, w tym spożywczych.

Meiller. Aktualnie największą stabilność w wywrotkach wykazuje segment naczep aluminiowych większej pojemności. W naczepach typu halfpipe stalowy zauważalny jest znaczący wzrost sprzedaży egzemplarzy z wyższym siodłem pod ciągniki 4x4. To zrozumiała tendencja, gdyż taki zestaw ma znacznie lepszą trakcję i może z powodzeniem pracować w trudniejszych warunkach.

PTM Polska. Firma sprzedająca naczepy różnych marek, przede wszystkim Stas, zajmuje się również konstrukcjami nie związanymi wprost z transportem drogowym. W tym roku uruchomiła system stacjonarny z ruchomą podłogą  do odbioru trocin w zakładzie firmy Ikea. System buforuje trociny z 6/8 naczep na dobę (praca wahadłowa, rozładunek bezpośrednio do bufora), dozując ich ilość na zakład produkcji peletu. Poza tym – linie stacjonarne ruchomych podłóg w sortowniach odpadów, kontenery WF na odpady bio, systemy szybkich załadunków palet w dużych fabrykach np. Żywiec, BAT.

Schmitz. Obecnie zapotrzebowanie jest praktycznie na każdy rodzaj, począwszy od naczep i zabudów chłodniczych, plandekowych, wywrotek, aż po naczepy do przewozu kontenerów.

Wielton. Naczepa Strong Light Master o trwałej i solidnej konstrukcji oraz obniżonej masie własnej o 500 kg w stosunku do standardowej konstrukcji, spotkała się z pozytywnym przyjęciem klientów, podobnie jak superlekkie wywrotki. W tym roku zostały w nich wprowadzone rozwiązania poprawiające stabilność konstrukcji ram podczas rozładunku w trudnych warunkach. W czasach, gdy klienci zwracają szczególną uwagę na budżet i efektywność transportu, dążenie do ograniczenia masy pojazdów i kosztów eksploatacji ma bardzo duże znaczenie. Z kolei dynamiczny rozwój sektora e-commerce przełożył się na zwiększenie popytu na naczepy furgonowe. Z powodu dużego zainteresowania tymi produktami, Wielton wzbogacił portfolio o dwuosiową naczepę furgonową Dry Master, dedykowaną do transportu przesyłek kurierskich. Pojazd ma solidną konstrukcję i szeroką gamę dodatkowego wyposażenia, dzięki czemu możliwe jest jego dostosowanie do różnych zadań oraz co ważne, do potrzeb użytkowników.

 

Jaki będzie przyszły rok?

Poza wirusem są jeszcze inne sprawy niekoniecznie korzystne dla transportu. Niewiadomą pozostają stosunki Unii Europejskiej z Wielką Brytanią po 1 stycznia 2021. Niekorzystne skutki może również przynieść tzw. pakiet mobilności, który prawdopodobnie podniesie koszty funkcjonowania firm transportowych z krajów Europy Środkowej i zmniejszy ich konkurencyjność w stosunku do przewoźników z Europy Zachodniej. Piotr Kuś (Wielton) dostrzega jednak nadchodzące w najbliższych miesiącach szanse. Pakiety stymulacyjne skierowane do firm transportowych przyczyniły się do zwiększonych nakładów na naczepy i przyczepy, a zmieniające się przyzwyczajenia klientów do wzrostu sprzedaży furgonów. Wielton posiada zdywersyfikowaną ofertę produktową i satysfakcjonujący portfel zamówień, w związku z tym prowadzi cały czas stabilną działalność. Nieustannie inwestuje także w modernizację zakładów produkcyjnych, wprowadza nowe modele i rozwiązania. Pracuje nad poprawą efektywności operacyjnej.

– Wierzymy, że rok 2021 będzie zdecydowanie lepszy od mijającego – wypowiada się Tomasz Kujawa z Pozkrone. – Dobre wiadomości na temat dostępności szczepionek z początkiem roku powinny wprowadzić więcej spokoju na rynku. Również pozytywnym czynnikiem będzie pomoc finansowa z Unii Europejskiej, która zasili polskie przedsiębiorstwa w kapitał potrzebny do prawidłowego funkcjonowania. Te wszystkie czynniki plus przedsiębiorczość Polaków pozwalają pozytywnie patrzeć w przyszłość.

– Jesteśmy pełni optymizmu – dodaje Artur Zdunowski (EWT). – Wszystko wskazuje na to, że przyszły rok będzie powrotem na ścieżkę wzrostu. W segmencie naczep samowyładowczych widać wzrost zainteresowania nowymi pojazdami. Powracający entuzjazm jest ściśle powiązany ze wzrostem ogłaszanych nowych przetargów na budowę dróg. Inwestycje w infrastrukturę powinny być czynnikiem mającym pozytywny wpływ na całą branżę transportową.

Bardzo optymistycznie na 2021 patrzy Daniel Kozikowski, dyrektor handlowy, odpowiedzialny w Grupie DBK za sprzedaż naczep Kögel w Polsce. Niektóre firmy transportowe odłożyły planowane zakupy i będą je realizowały w nowym roku.

– W wielu prowadzonych na co dzień rozmowach z naszymi klientami słyszymy optymistyczne informacje na temat rynku przewozowego w UE – stwierdza dyrektor Kozikowski. – Ostatnio coraz częściej spotykamy się z klientami, którzy chcą odnowić tabor i oferujemy im wymianę sprzętu na nowy, odkupując ich używane pojazdy.

– Rynek oczekuje stabilizacji – podsumowuje Krzysztof Adamiuk (Meiller). – Oczywiście, znaczący wpływ na rynek jak i na całą gospodarkę będą miały działania rządu w walce z pandemią, jak również stymulujące wzrost gospodarczy po jej zakończeniu.

Jakich spodziewać się nowości?

Kögel. W ostatnim czasie Kögel bardzo skupia się na naczepach lekkich oraz na rozwoju gamy naczep podkontenerowych. Może pochwalić się wprowadzeniem do sprzedaży uniwersalnej naczepy podkontenerowej Kӧgel Triplex o masie własnej zaledwie 4,4 tony, przewożacej wszystkie rodzaje kontenerów morskich. Dużo pozytywnych zmian, wpływających na ich atrakcyjność, widać również w gamie pojazdów lekkich. Dzięki obniżeniu wysokości konstrukcyjnej na siodle Kögel może zaoferować większą wysokość załadowczą, a co za tym idzie wzrost elastyczności w podejmowaniu ładunków.

Mega. Nowe pojemności naczep, które są w stałej sprzedaży oraz nowe konstrukcje pozwalające na dalsze optymalizacje masy własnej pojazdów. Podobny „lifting” przeszły pojazdy typu Tridem – krótkie wywrotki do zadań specjalnych, bardzo popularne na rynku zarówno rosyjskim jak i skandynawskim.

Meiller. Będzie koncentrował się na intensywnym, ponownym wprowadzaniu na rynek naczep aluminiowych, w szerokim typoszeregu. Oczekiwane jest też wprowadzenie nowej wywrotki trójstronnej. Meiller będzie promował nowy produkt – izolowaną wywrotkę dwustronną z bordmatikiem, która jest już obecna na rynku niemieckim.

PTM Polska. Nowa marka, włoska TMT, z rodzajami naczep Walking Floor, których Stas nie ma w ofercie. Nowym, opatentowanym, własnym rozwiązaniem PTM,  jest przegroda kompresująca do nadwozi naczep samowyładowczych.

Schmitz. Rozkwit branży e-commerce podczas pandemii ma bardzo duży wpływ na rozwój przesyłek kurierskich. Schmitz Cargobull wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów ponownie wprowadza do oferty, od przyszłego roku nadwozia wymienne i przyczepy przeznaczone do ich transportu. Będzie to uzupełnienie oferowanych dotychczas naczep do tego rodzaju transportu oraz rozszerzenie gamy pojazdów do transportu intermodalnego, po sukcesie odniesionym po powrocie do oferty naczep do przewożenia kontenerów morskich.

Inne firmy nie odpowiedziały konkretami. Rozumiemy, że prace nad nowościami trwają i czekamy w przyszłości na obiecane informacje.

 

T&M nr 12/2020

Tekst: Jacek Dobkowski

   

Add comment

Security code Refresh

              Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE