Nie tylko na prąd

Pojazdy i maszyny dla gospodarki miejskiej, śmieciarki, ładowarki, zamiatarki, rozwiązania wykorzystywane w zakładach przetwarzania odpadów i sortowniach, mobilne myjki do pojemników, kruszarki, przesiewacze – to tylko niektóre z prezentacji w ramach tegorocznej edycji PolEco w Poznaniu.

Targi Ochrony Środowiska PolEco każdego roku przyciągają kilkuset wystawców oraz kilka tysięcy zwiedzających. Nie inaczej było tym razem (14-16 października). Pokazano m.in. ekologiczne rozwiązania adresowane do sektora komunalnego, produkcyjnego, budowlanego czy rolnictwa. Trzon oferty stanowiły propozycje służące zrównoważonemu rozwojowi gospodarki.

 

Zabudowy, naczepy i nie tylko

Wśród pojazdów prezentowanych na tegorocznych targach PolEco były również naczepy z ruchomą podłogą, które są szeroko wykorzystywane transporcie odpadów. Grupa Benalu-Legras od ubiegłego roku jest właścicielem znanego niemieckiego producenta naczep – firmy Reisch. Krzysztof Kotulski (Benalu-Legras Polska) podkreślał, że obie prezentowane na targach naczepy z ruchomą podłogą: marki Legras oraz marki Reisch nie stanowią dla siebie konkurencji. poleco3– Każda z nich posiada swoich odbiorców, ponieważ konstrukcyjnie naczepy te się od siebie różnią – zaznaczał K. Kotulski. Największym atutem naczepy marki Reisch jest wyjątkowo niska masa własna, która przy zastosowaniu listew podłogowych 8 mm wynosi jedynie 7.280kg. Napęd hydrauliczny zastosowany w obu naczepach to znany system Cargo Floor CF 500. Na stoisku zaznaczano, że obie naczepy są produkowane w Polsce, w zakładach Benalu-Legras w Nysie.

Na stoisku PTM Polska pokazano z kolei przyczepę – kontener hakowy o długości 6,5 m i poj. 35 m sześc. wyposażony w ruchomą podłogę. – Kontener może być wykorzystywany np. do kumulowania, dozowania, buforowania ładunków, nie tylko zresztą w branży komunalnej, ale i drzewnej czy warzywniczej. Może być przenoszony pomiędzy poszczególnymi miejscami przy pomocy haka, mechanizm ruchomej podłogi może być zasilany z hydrauliki na samochodzie lub ze stacjonarnego źródła – podkreślał Tomasz Bartoszewicz (PTM Polska). Ruchoma podłoga Cargo Floor w kontenerze ma 18 listew, a nie 21, wysokość ramy to 100 mm, a w naczepach jest 140 mm. T. Bartoszewicz wyjaśniał, że takie kontenery już pracują w zakładach sortowniczych w Polsce, głównie przy odpadach zielonych. Zastosowań jest zresztą bardzo wiele, np. dozowanie peletu do systemów gpoleco6rzewczych (linie w kotłowniach). Całość umieszczono na podwoziu marki Huffermann.

Przyczepa podkontenerowa własnej konstrukcji znalazła się na stoisku firmy Skibicki. To pierwszy egzemplarz pojazdu, który sami producenci nazywają „trzy w jednym”, bo można nim przewozić kontenery 6/7-metrowe(DIN), KP-7 oraz muldy. To bardzo praktyczne rozwiązanie. Radosław Janiak (Skibicki) podkreślał, że jeśli chodzi o przyczepy podkontenerowe, to reprezentowana przez niego firma ma już ok. 30-procentowy udział w polskim rynku, a chce ten udział jeszcze zwiększyć. Prezentowana przyczepa waży ok. 4,3 t, z pełnym osprzętem. Na stoisku firmy Skibicki pokazano ponadto urządzenie bramowe BR-10 do obsługi kontenerów. Służy do przemieszczania kontenerów na samochód lub z samochodu, przy wykorzystaniu napędu hydraulicznego.

O zabudowie na bazie DAF XD w wariancie 340 FAN 6x2 mówił natomiast Krzysztof Kłosiński (ESA Trucks, diler DAF). Zabudowę (Medium X4 Delta 2322) wykonała firma Ekocell. Jednokomorowa śmieciarka ma zbiornik o poj. 22,5 m sześc. Skrzynię wykonano ze stali S355, a wannę odwłoka ze stali trudnościeralnej HB450. Wrzutnik Delta pozwala obsługiwać pojemniki MGB o poj. 80-1.300 l, a czas opróżniania wynosi 7-12 sek. Na stoisku podkreślano, że samochody DAF świetnie nadają się do zabudów komunalnych m.in. z racji swej zwrotności, efektywnego napędu oraz komfortu kierowcy/operatora.

poleco2    poleco1

Elektryczny ciągnik siodłowy pokazała na targach Scania. Auto dostępne jest w wersjach dwu oraz trzyosiowych (rozstaw osi 3,25-6,35 m). Stosowany może być napęd elektryczny dwu-, cztero- lub sześciobiegowy. Moc targowego egzemplarza to 360 KM. Baterie pozwalają osiągać zasięg do 520 km przy masie całkowitej 29 t , 440 km przy masie całkowitej 40 t oraz 320 km przy masie całkowitej 64 t. Na stoisku przypominano, że pierwszą Scanię od dwóch lat eksploatuje dla swych dostaw produkcyjnych Volkswagen Poznań, samochód pokonał już ponad 100 tys. km.

Przy stoisku Terberg Matec Polska z dumą prezentowano Złoty Medal, który na PolEco przyznano produktowi tej marki. Mowa o Terberg Speedline SLM – zaawansowanym systemie załadunku bocznego. W połączeniu z pojemnikami serii Icon o poj. 1.100-3.200 l i masie sięgającej nawet 1,5 t, tworzy kompleksowe rozwiązanie dla gospodarki odpadami. Zabudowy Speedline SLM są kompatybilne ze wszystkimi typami podwozi, od klasycznych Diesli, przez pojazdy zasilane sprężonym gazem ziemnym (CNG), aż po pojazdy elektryczne. Targowy egzemplarz umieszczono właśnie na bazie elektrycznego Volvo FE. Piotr Pawłowski (Terberg Matec Polska) podkreślał solidność konstrukcji, szybki cykl pracy oraz intuicyjną obsługę systemu.

Zabudowy pokazała także firma SLT Group, kolejny z czołowych dostawców pojazdów komunalnych na polskim rynku. Przedstawiono m.in. produkty NTM i Coseco. Marka NTM oferuje głównie relatywnie proste śmieciarki, bez nadmiernie rozbudowanej elektroniki. W przypadku zabudów dwukomorowych NTM oferuje np. skrzynie z podziałem w stosunku 70 do 30, bądź 50/50 (ładowana od góry, do np. pojemników dzwonowych lub podziemnych). Z kolei rozwiązania marki Coseco to produkty adresowane do klientów poszukujących funkcjonalności, ale też innowacji. Wśród nich jest np. opatentowana zabudowa typu 50/50, w której do obu komór można opróżniać 4-kołowe pojemniki o poj. 1.100 l. Targowe zabudowy obu marek, których przedstawicielem handlowym w Polsce jest właśnie SLT Group znalazły się na podwoziach marki Renault.

 

Widły, łyżki i chwytaki

Atlas Poland to wyłączny diler na Polskę m.in. przegubowych ładowarek kołowych tej marki. Na PolEco przywieziono ładowarkę Weycor AR480T, maszynę z teleskopowym ramieniem. To ramię można wysunąć do wysokości 4,8 m (z łyżką standardową) i 4,6 m (z widłami do palet). – Obszary zastosowań ładowarki AR480T są prawie nieograniczone, można ją np. wykorzystywać w rolnictwie, gospodarce komunalnej, interesują się nią również firmy działające w sektorze recyklingu. Maszyna z racji przegubowej konstrukcji jest wyjątkowo zwrotna, zapewnia też operatorowi świetną widoczność z kabiny – rekomendował Paweł Mirek (Atlas Poland) dodając, że napęd stanowi silnik Deutz, a maszyny produkowane są w Niemczech.

Na stoisku firmy Hydrosprzęt znalazła się natomiast ładowarka kołowa LiuGong 848H (Hydrosprzęt jest autoryzowanym dystrybutorem produktów tej marki). Rafał Koźmin (LiuGong Dressta Machinery) podkreślał, że jest to maszyna średniej wielkości (udźwig 4,5 t), wyjątkowo łatwa w obsłudze i prosta w serwisowaniu. Maksymalna poj. łyżki wynosi 4,8 m sześc. Nasz rozmówca zwracał uwagę m.in. na dużą siłę odspajania, co skutkuje przyspieszeniem pracy, a w konsekwencji skróceniem cykli roboczych czy obniżeniem zużycia paliwa. Zastosowano układ Load Sensing, w którym przepływ oleju jest uzależniony od aktualnego zapotrzebowania, co przekłada się na mniejsze straty mocy i wyższą wydajność. Elektrycznie sterowana skrzynia biegów Ergo-Power umożliwia płynną i wygodną zmianę przełożeń. I tu akcentowano uniwersalność, maszynę można eksploatować praktycznie wszędzie tam, gdzie trzeba załadować materiał i go przewieźć.

Maszyny o dość specyficznej konstrukcji znajdują się w ofercie firmy Sennebogen (stoisko BAX Baumaschinen). Na PolEco przywieziono kolejny z tzw. pojazdów przeładunkowych z unoszoną kabiną, Sennebogen 822 G. Dysponuje 10-metrowym zasięgiem, nadaje się do załadunku i sortowania w branży recyklingu i złomowania. Ten 22-tonowy pojazd wyposażono w solidny układ hydrauliczny i wydajną technologię silnika. Masa wynosi 22-24 t, nośność ponad 3 t, a do napędu wykorzystywany jest 150-konny Diesel. Standardem jest bezstopniowa regulacja wysokości kabiny (2,8 m).

 

Nieduże, a praktyczne

Podczas tegorocznej edycji PolEco Melex reprezentowany był przez elektrycznie napędzane pojazdy bagażowe i specjalistyczne (N.30 CL oraz N.30 CS) Sprawdzają się w transporcie na terenach zamkniętych, w przemyśle, rolnictwie, a także w usługach komunalnych i rekreacyjnych. Istotnym elementem oferty jest także rozbudowany konfigurator online, pozwalający klientom zaprojektować pojazd dopasowany do własnych potrzeb, od rodzaju nadwozia po detale wyposażenia.

E-Van to producent, który montuje w Polsce, z chińskich części, elektryczne ciężarówki Foton eAumark. Jak poinformowała nas Katarzyna Wosik (E-Van), pojazdy te są dostępne w wersjach o DMC 4,25 t lub 6 t i zapewniające kilkusetkilometrowy zasięg. Montaż odbywa się w Makowie Mazowieckim. Na targach firmę tę reprezentowała 6-tonowa wywrotka komunalna do selektywnej zbiórki odpadów. Umożliwia zbiór dwóch frakcji. Ma cztery okna wrzutowe, po dwa z każdej strony. Rozładunek może mieć miejsce do tyłu, bądź na boki. Drugim był pojazd typu śmieciarka, zbudowana na takim samym, jak u poprzednika podwoziu. Pojemność zbiornika to 7 m sześc., ładowność 1,5 t. Obsługuje poleco4pojemniki o poj. do 310 l. Współczynnik zagęszczania odpadów wynosi 3:1. Rozładunek następuje do tyłu. – Zainteresowanie takimi autami rośnie m.in. dlatego, bo ustawa o elektromobilności wymaga wywożenia śmieci samochodami z silnikami zeroemisyjnymi. Nie trują środowiska i są bardzo ciche – komentuje K. Wosik.

Inny chiński akcent stanowiła targowa premiera, pojazdy dostawcze marki Farizon. Maciej Poźdał (Farizon) podkreśla, że modele V6E oraz SV to pojazdy produkowane przez firmę należącą do koncernu Geely. Zasilane są elektrycznie. Farizon SV w konfiguracji z niskim dachem oferuje poj. ładunkową 6,95 m sześc. a w wariancie maksymalnym 13 m sześc. Cechą wyróżniającą Farizon SV jest próg załadunkowy na wysokości 520 mm (łatwy dostęp do przestrzeni ładunkowej). Maksymalny zasięg wynosi ponad 550 km. Z kolei V6E, ma poj. ładunkową niemal 6 m sześc. Podłoga ze stali o wysokiej wytrzymałości pozwala dźwigać 1,1 t. Zasięg auta to 265 km.

Na PolEco pokazano też niewielkie gabarytami, ale bardzo wszechstronne nośniki osprzętu. To m.in. Hevea Vitra C3.75, nośnik narzędzi przeznaczony do profesjonalnego użytku przez cały rok, w tym np. realizacji takich zadań jak odśnieżanie, zamiatanie, koszenie, czy transport. Jego zwinność pozwala na pracę na wąskich ulicach, chodnikach, słowem – w obszarach miejskich. Posiada napęd na cztery koła. W targowej wersji C3.75 pełnił rolę zamiatarki ulicznej. SHN Press, Elbo oraz Dobrowolski miały na targach wspólne stoisko.

poleco5Marcin Hawro (SHN) informował m.in. o samochodach przygotowanych przez Rivard, w tym zabudowie do czyszczenia kanalizacji umieszczonej na podwoziu Toyoty Hilux. Łączna poj. to 1.200 l (podział: 800 i 400 l). Pojazd przeznaczony jest do pracy w miejscach, gdzie duże auta z tego rodzaju specjalistycznym wyposażeniem nie są w stanie wjechać, np. w podziemnych garażach.

 

Siłacze do recyklingu

Na stoisku Powers Maszyny znalazł się m.in. dwuwałowy, wolnoobrotowy rozdrabniacz do ciężkich zastosowań. EDGE VS 420 można wykorzystywać do przetwarzania szerokiej gamy tzw. trudnych materiałów, takich jak odpady budowlane i rozbiórkowe, odpady komunalne, biomasa czy opony. – Jest zaprojektowany do radzenia sobie z materiałami silnie zanieczyszczonymi, co pozwala na redukcję objętości odpadów, obniżenie kosztów transportu i przygotowanie materiałów do dalszego recyklingu lub utylizacji – mówiono na stoisku.

Różnego rodzaju materiały rozdrabniać można również z wykorzystaniem wielozadaniowej maszyny Terex 815, która na PolEco prezentowała firma EWPA. – Po zmianie wałów możemy rozdrabniać różne materiały: gruz, odpady drzewne itp. Poza wymiennością narzędzi, ważne są stosunkowo niewielkie gabaryty, co ułatwia łatwość przemieszczania się maszyny z jednego miejsca pracy na drugie – mówił Robert Przygoda (EWPA) zaznaczając, że tego typu urządzenia często trafiają właśnie do firm, które zamierzają rozdrabniać materiały bezpośrednio na miejscu rozbiórki. Rynek tego rodzaju urządzeń nie jest duży, to kilkanaście egzemplarzy rocznie.

 

T&M nr 10/2025

Tekst: Michał Jurczak

 

     

OBEJRZYJ ONLINE