Duże możliwości, niedużych maszyn

Współczesne miniładowarki są w istocie nośnikami osprzętu.

Łyżka ładowarkowa, chwytak typu „krokodyl”, widły do palet, młot hydrauliczny czy… zamiatarka, to tylko niektóre z typów osprzętu, w które można je wyposażyć.

Nierzadko spotyka się maszyny o konstrukcji przegubowej, mające gwarantować szczególnie dużą zwrotność. Rynek niewielkich ładowarek w ostatnich latach rośnie. Maszyny dostępne są zarówno w wersjach na podwoziu kołowym, jak i gąsienicowym. Wybierając konkretną wersję miniładowarki należy zwrócić uwagę m.in. na udźwig, ale również prześwit (im większy, tym lepiej maszyna radzi sobie w terenie).

 

Tu lepiej, tam gorzej

Zdaniem przedstawicieli Avant Polska, większość użytkowników miniładowarek w Polsce decyduje się na wybór maszyny kołowej, która wydaje się lepszym wyborem pod kątem prędkości przemieszczania się, łatwości i kosztów obsługi (ogumienie) i szerszego wachlarza zastosowań. – Argumentem który warto podkreślić jest wpływ ogumienia na podłoże, który jest śladowy w przypadku miniładowarek kołowych, a bardzo zauważalny w przypadku ładowarek gąsienicowych – dodają.

Leszek Tomczyk, dystrykt manager Polska i kraje bałtyckie, Doosan Bobcat podkreśla, że w istocie ładowarka kołowa (SSL) i gąsienicowa (CTL) są podobne, ale każda z nich ma inne przeznaczenie. Jego zdaniem w Polsce nadal większy jest popyt na SSL ze względu na ich zwinność, prostotę i dobry stosunek jakości do ceny. Ważnym czynnikiem jest również prędkość. – Z drugiej strony, CTL stają się coraz bardziej popularne szczególnie w zastosowaniach specjalnych, takich jak kształtowanie krajobrazu (ze względu na łagodniejsze traktowanie powierzchni, np. trawy itp.) lub ze specjalistycznym osprzętem ze względu na zwiększoną stabilność i przyczepność. Niektóre z najmocniejszych osprzętów, np. kosiarka leśna lub piła tarczowa są dostępne tylko w najlepszych modelach CTL, takich jak T86 – tłumaczy L. Tomczyk.

Agata Świerczyńska, specjalista ds. marketingu, Interhandler (maszyny JCB), tłumaczy, że kołowa miniładowarka JCB sprawdza się na utwardzonych powierzchniach takich jak asfalt, beton czy kostka brukowa, szczególnie w budownictwie drogowym, czy komunalnym. Konstrukcja Powerboom ma zapewniać szybkość, łatwą obsługę, niskie koszty serwisu oraz dużą wszechstronność. – Z kolei gąsienicowa miniładowarka JCB, ze względu na świetną trakcję, stabilność i niewielki nacisk na podłoże, jest idealna w budownictwie terenowym, ogrodnictwie, rolnictwie oraz podczas prac na podmokłych lub piaszczystych gruntach – konkluduje nasza rozmówczyni.

To, że miniładowarka kołowa i gąsienicowa mają swoje unikatowe cechy, które sprawiają, że są bardziej odpowiednie w różnych sytuacjach potwierdzają dostawcy maszyn marki Mecalac. Wybór między miniładowarką kołową a gąsienicową powinien być uzależniony od specyfiki zadania, rodzaju terenu oraz wymagań dotyczących mobilności i nośności. Miniładowarka kołowa sprawdzi się lepiej, gdy mamy do czynienia z twardymi nawierzchniami, gdy szczególnie potrzebna jest szybkość i mobilność, gdy istotne jest mniejsze obciążenie podłoża, jak również wtedy, gdy mamy do czynienia z pracami w przestrzeniach zamkniętych. – Miniładowarki gąsienicowe często przewyższają kołowe gdy prace prowadzone są na nierównym i miękkim podłożu, gdy w grę wchodzi obsługa cięższych ładunków, gdy prace prowadzone są na terenie pofałdowanym, czy jeśli szczególnie istotna jest długotrwała eksploatacja – zaznaczają.

 

Rozwojowy rynek

Zdaniem dostawców miniładowarek Mecalac, obecna sytuacja na rynku tych maszyn w Polsce jest dynamiczna i odzwierciedla rosnące zapotrzebowanie na tego typu maszyny w różnych sektorach, takich jak budownictwo, rolnictwo, czy usługi komunalne. Wśród kluczowych trendów dotyczących tego rynku wymieniają wzrost zapotrzebowania (inwestycje budowlane oraz rozwój sektora infrastrukturalnego przyczyniają się do zwiększonego popytu) zaznaczając, że firmy poszukują maszyn, które są wszechstronne i mogą pracować w różnych warunkach. Ważne są innowacje technologiczne, producenci wprowadzają coraz bardziej zaawansowane technologie, takie jak elektryczny napęd, co stanowi odpowiedź na rosnące wymagania dotyczące ochrony środowiska oraz redukcji hałasu. Wspominają też o wzrastającej konkurencji, na rynku przybywa firm, zarówno krajowych, jak i zagranicznych, oferujących różnorodne modele. Konkurencja sprzyja innowacjom oraz poprawie jakości oferowanych produktów. – Rządowe programy wsparcia dla firm, które inwestują w nowoczesny sprzęt mogą przyczynić się do dalszego wzrostu rynku miniładowarek. Dotacje oraz ulgi podatkowe pomagają przedsiębiorstwom w pozyskiwaniu nowych maszyn – wspominają dostawcy maszyn Mecalac zwracając uwagę również na wzrost popularności wynajmu miniładowarek, szczególnie wśród małych i średnich przedsiębiorstw, które nie chcą inwestować w zakup, ale potrzebują sprzętu na określony czas.

L. Tomczyk (Doosan Bobcat) zauważa, że wprawdzie obecnie to maszyny SSL są najpopularniejsze, jednak popyt na CTL rośnie w zastosowaniach specjalistycznych. – Bobcat wprowadza również innowacje w zakresie napędu elektrycznego dla obu typów maszyn – podkreśla L.Tomczyk.

Co do tego, że rynek miniładowarek w Polsce rośnie, szczególnie w budownictwie, sektorze komunalnym i drogowym – nie ma też wątpliwości A.Świerczyńska (Interhandler) dodając, że firmy poszukują kompaktowych, wszechstronnych maszyn zdolnych do pracy w trudnym terenie i ograniczonych przestrzeniach. Zapewnia, że miniładowarki JCB odpowiadają na te potrzeby, jako przykład podając kołową maszynę JCB 270 sprawdzającą się na twardym podłożu (zapewnia szybkie przemieszczanie, dużą moc oraz wygodny dostęp do kabiny dzięki ramieniu Powerboom i bocznemu wejściu), a także gąsienicową JCB 270T oferującą świetną przyczepność i stabilność w błotnistym lub nierównym terenie. – Klienci coraz częściej oczekują maszyn wielozadaniowych, kompatybilnych z różnym osprzętem. Liczy się też komfort operatora, niskie koszty eksploatacji i szybki serwis – konkluduje A. Świerczyńska.

Marek Gozdur, Area Sales Manager CE Poland, Manitou Polska wskazuje natomiast na zauważalny wzrost zainteresowania miniładowarkami gąsienicowymi. – Ich przewagę stanowi duża siła uciągu i pchania przy niższym nacisku na podłoże. Tam gdzie mamy trudne warunki terenowe, grząski teren i ciężki osprzęt – tam zdecydowanie lepiej sprawdzi się miniładowarka gąsienicowa. Miniładowarki gąsienicowe są tańsze w zakupie oraz szybsze jeśli chodzi o przemieszczanie się z ładunkiem – dodaje M. Gozdur.

650 Jari Saari 19

Avant

W Avant Polska zwracają uwagę na walory, obecnych na rynku od niedawna modeli 645/650. To maszyny sprawdzające się w pracach wymagających dużej siły pociągowej i/lub wymagających dużej prędkości. W relatywnie niewielkim, kompaktowym rozmiarze umieszczono silnik Kuboty o mocy 44 KM. – To bardzo lubiana przez naszych klientów, prosta w budowie jednostka, która pozwala na bardzo dużo. Wcześniejszy jej wariant, zdławiony przez aktualne normy UE gwarantował zaledwie 26 KM (37 KM przed nowymi normami StageV), czym byliśmy wraz z klientami nieco zmartwieni, jednak producent szybko znalazł sposób w postaci doposażenia maszyny w jednostkę komputerową oraz DPF. Dzięki temu udało się wykrzesać więcej mocy niż kiedykolwiek, a jeśli dodamy do tego wszystkiego fakt, iż umieszczona w tej maszynie nowa pompa hydrauliczna zagwarantuje nam przepływ 75l/min, otrzymujemy w rezultacie najsilniejszą maszynę na świecie w swoim małym gabarycie – mówił swego czasu na naszych łamach przedstawiciel Avant Polska. Od jakiegoś czasu producent oferuje również nową kabinę dla tych maszyn, która została zaprojektowana by stworzyć w środku jeszcze więcej miejsca przy należytym wygłuszeniu. Dostawca podkreśla, że obie maszyny łączą moc ładowarki serii 700 z wielkością i udźwigiem ładowarek popularnej serii 600.

W miniładowarkach Avant 645i oraz 650i maksymalny przepływ oleju dodatkowej hydrauliki wynosi 75 l/min, dzięki czemu mogą obsługiwać prawie każdy hydrauliczny osprzęt Avanta. Maszyny standardowo wyposażane są w certyfikowaną otwartą kabinę ROPS/FOPS, mogą posiadać zarówno kabinę typu L, jak i najnowszą kabinę GT.

 

Bobcat

Bobcat S450 Skid-Steer to maszyna o wadze operacyjnej niemal 2,4 t. Ma rozmiary (dł. x szer. x wys.) 3,2 x 1,5 x 1,97 m, a porusza się z maksymalną prędkością ponad 14 km/h. Napęd stanowi fabryczny silnik wysokoprężny o mocy 36 kW/49 KM.

20231004 Bobcat EMEA S450 gallery update3Istotne znaczenie dla żywotności maszyny, jak również dla bieżących kosztów eksploatacji ma funkcja zarządzania mocą. To ona zapobiega przeciążaniu silnika.

W układzie hydraulicznym zastosowano pompę zębatą. Standardowy przepływ oleju to 64 l/min. Kompaktowe wymiary Bobcata S450 sprawiają, że ma wąski promień skrętu, a to pozwala wykonywać prace na relatywnie „ciasnych” obszarach. Wysokość podnoszenia to niemal 2,8 m, a wysokość wysypu niemal 2,2 m.

Nowum stanowi m.in. panel sterowania pomagający nie tylko w komunikacji, ale również w monitorowaniu wydajności. „Pod nadzorem” znajdują się m.in. kluczowe funkcje modułu ładującego, a w razie problemów pojawiają się specjalne ostrzeżenia. Za pomocą ekranu LCD i intuicyjnego interfejsu operator ma dostęp do danych, jak i powiadomień. Dodatkową funkcją maszyny z panelem Deluxe, jest Keyless Start chroniony hasłem, który umożliwia konfigurowanie kodów specyficznych dla wielu operatorów w celu monitorowania użycia maszyny i uniknięcia utraty kluczy w przypadku przestoju.

Model S450 oferuje teraz opcję Control Joystick. Elementy sterowania dżojstikiem są dostępne dla standardowej kabiny, a kontrola dżojstika pozwala mniej doświadczonym operatorom szybko opanować zasady obsługi miniładowarki. Rozwiązanie to ułatwia też pracę doświadczonym operatorom, bo obsługa wymaga mniej wysiłku. Możliwe jest zdalne sterowanie przy pomocy Radio Remote Control lub WI -FI Max.

 

JCB

Dzięki relatywnie niewielkim rozmiarom, maszyny JCB serii SSL radzą sobie w trudno dostępnych miejscach i „ciasnych” korytarzach roboczych. Są przy tym zwrotne i mocne, mogą przewozić ciężary o wadze do 1,5 t.

270T i 270W firmie Interhandler (dostawca maszyn JCB na polski rynek) podkreślają, że miniładowarki SSL są dostępne z odpowiednio przygotowaną instalacją hydrauliczną na końcu wysięgnika, która ma zapewniać wysokie przepływy hydrauliczne, niezbędne do zastosowań w przemyśle budowlanym, konstrukcyjnym, komunalnym, rolnym lub w utrzymaniu terenów zielonych. Narzędzi funkcjonalnych jest sporo, w tym trencher, wiertnica, zamiatarka, pług wirnikowy.

– Małe gabaryty, dobra widoczność, zwinność, radzenie w trudnym terenie (wersje gąsienicowe) sprawiają, że maszyny SSL nadają się do wielu prac – dodają w Interhandler.

Oferta obejmuje m.in. miniładowarkę kołową SSL 155. Dźwiga niecałe 0,8 t, sama ważąc nieco ponad 3 t. Porusza się z prędkością do 12 km/h. Napęd stanowi silnik o mocy 42 kW. SSL 155 mierzy prawie 3,5 m. Nieco większa jest kolejna z maszyn kołowych, model SSL270. Waży ok. 3,9 t, ma 3,8 m długości. Silnik o mocy 55 kW (poj. 3 l) osiąga moment obrotowy na poziomie 440 Nm. Maksymalny udźwig przekracza 1,3 t. Ciekawą propozycję stanowi, mierząca (długość) ok. 3,8 m i ważąca niemal 5 t miniładowarka gąsienicowa SSL 270T. Nadaje się szczególnie do pracy w trudnym terenie. Również ona dostępna jest z silnikiem o mocy 55 kW i poj. 3 l.

Gama obejmuje również SSL 3TS-8W Teleskid. To najsilniejsza i najszybsza miniładowarka w kategorii SSL, napędzana podobnym do poprzedniej silnikiem wysokoprężnym. Teleskid ma masę operacyjną wynoszącą niemal 4,5 t, maksymalny udźwig wynosi 1,48 t, a maszyna poruszać się może z prędkością sięgającą 20 km/h. Przedstawiciel firmy Interhandler podkreśla, że dzięki zastosowaniu w Teleskid 3TS-8W jednoczęściowego wysięgnika teleskopowego, w zestawieniu z paletą specjalistycznych osprzętów powstał w istocie produkt do zadań specjalnych. Teleskopowe ramię pozwala sięgnąć na wysokość ponad 4 m (wysuwa się na 2,4 m). Unikatowym walorem jest to, że maszyna umożliwia sięganie i odkładanie poniżej poziomu gruntu.

Dostawca zwraca też uwagę na nowe elementy w odświeżonej kabinie maszyn SSL. Nowy, dotykowy, 7-calowy wyświetlacz umiejscowiono w górnym prawym rogu, a zestaw elementów sterujących dla operatora zintegrowano pionowo w prawym słupku. Sterowanie ułatwiają ergonomiczne dżojstiki montowane w fotelu, większe lusterko wsteczne, jak również (opcja) kamera wsteczna. Napęd stanowią fabryczne jednostki JCB DieselMax.

 

Manitou

– Seria miniładowarek Manitou Nemesis to 6 maszyn o udźwigu destabilizującym (granicznym) od 1.905 do 3.456 kg i udźwigu operacyjnym (roboczy - 50 proc. udźwigu destabilizującego) od 953 do 1.728 kg (z dodatkową przeciwwagą), zaprojektowanych by sprostać każdemu zadaniu w budownictwie i nie tylko – mówi M. Gozdur (Manitou Polska) i dodaje, że miniładowarki burtowe Manitou serii Nemesis to wszechstronne nośniki osprzętów do ciężkiej pracy z zaawansowaną hydrauliką roboczą (przepływ oleju od 86,5 do 126 l/min) i wieloma opcjami, które są niezbędne do pracy.

application compact track loaders manitou 002 (2)Rodzinę modeli kołowych stanowią maszyny: 2100V o udźwigu roboczym 952,5 kg i mocy 52 kW/69 KM; 2300V (1.043 kg, 54 kW/72 KM) oraz 2750V (1.247 kg, 54 kW/72 KM). Z kolei gamę modeli gąsienicowych stanowią miniładowarki: 2100VT (udźwig roboczy 953 kg, moc 52 kW/69 KM); 2300VT (1.043 kg, 54 kW/72 KM), jak również 2750VT (1.247 kg, 54kW/72 KM).

Wśród najważniejszych zalet maszyn tej serii, M. Gozdur wymienia wydajność oraz wszechstronność. Pionowy tor podnoszenia ramienia (wysokość do 3.289 mm) i kompatybilność z dziesiątkami narzędzi roboczych Manitou (m.in. łyżki typu 4w1, pługi do śniegu, frezarki) czynią te maszynami bardzo uniwersalnymi. Przedstawiciel Manitou Polska mówi też o komforcie i bezpieczeństwie, akcentując np. wyposażenie maszyn w system kamer Safeview 360 st.

– Nasze maszyny wyróżnia system automatycznego naciągu gąsienic, IdealTruck. Przy każdym odpaleniu silnika siłownik hydrauliczny automatycznie i z odpowiednią siłą naciąga gąsienice co ma bardzo duży wpływ na ich żywotność i ułatwia serwisowanie maszyny. Z kolei IdealAccess (szyba podnoszona do góry) umożliwia pracę przy zamkniętych i otwartych drzwiach – wylicza M. Gozdur.

MECALAC MCL6Me Cab Job site 13 Copyright Mecalac 72dpi web

Mecalac

Firma Mecalac posiada bogatą ofertę miniładowarek przegubowych. Są to maszyny MCL2, MCL4, MCL4+, MCL6, MCL6+, MCL8 produkowane w fabryce w Niemczech. Popularną maszyną z tego segmentu jest ładowarka Mecalac MCL 4 o masie (w zależności od konfiguracji), 2,4-2,8 t. Posiada duże możliwości konfiguracji np. trzy typy kabiny: pełną zamkniętą kabinę, kabinę z daszkiem lub daszkiem składanym. Maszyna w wersji MCL4+ ma udźwig na łyżce nawet do 1,88 t. Może być wyposażona w funkcję, które posiadają większe miniładowarki, takie jak: proporcjonalna linia hydrauliczna na wysięgniku; dodatkową linie hydrauliczną do osprzętów; tzw. „pływający” wysięgnik i łyżkę; gaz ręczny M-Drive, czy dodatkową przeciwwagę (240 kg).

Mecalac posiada też koparki gąsienicowe z grupy MCR, które posiadają unikatowy tryb pracy jako ładowarka gąsienicowa. Producent podkreśla, że jest to obecnie jedyne rozwiązanie tego typu na rynku. Operator maszyny po zamontowaniu na ramieniu łyżki typu Skid może przełączyć maszynę w tryb pracy ładowarki gąsienicowej. Łyżka Skid w tym przypadku zamontowana jest na ramieniu, ale przy pracach jako ładowarka gąsienicowa dzięki specjalnemu mocowaniu opiera się także o lemiesz i w pełni efektywnie pracuje jako ładowarka gąsienicowa, zachowując przy tym możliwości pracy jako koparka. Jest to odpowiednie rozwiązanie dla firm, które potrzebują dwóch maszyn: koparki i ładowarki, lub jednej, uniwersalnej maszyny.

 

T&M nr 6/2025

Tekst: Micał Jurczak

     

OBEJRZYJ ONLINE