Z teleskopem, nie tylko na budowę

Siłą ładowarek teleskopowych jest ich uniwersalność.

W praktyce, jedna maszyna może wykonywać zadania przeznaczone dla kilku innych: żurawia, wózka teleskopowego czy podnośnika koszowego. Ładowarki teleskopowe znajdują zresztą zastosowanie nie tylko w „budowlance”, ale również w sektorze komunalnym, czy rolniczym.

Rynek ładowarek teleskopowych rośnie z roku na rok, choć liderzy są ci sami co kilka, a nawet kilkanaście lat temu. Dominują markowi producenci, m.in. Bobcat, CAT, JCB czy Manitou. Cenione są też walory maszyn innych marek, np. Weidemann, Liebherr czy Mecalac. W istocie, wszystkie popularne „teleskopy” są prawdziwymi nośnikami osprzętu, stosuje się do nich różnorodne narzędzia funkcjonalne, takie jak: łyżki, czerpaki, wycinaki, i chwytaki. Często są to też wysięgniki czy kosze robocze.

 

Cenione za… możliwości

Liebherr ma przemysłowe ładowarki teleskopowe T 46-7s, T 55-7s, T 60-9s. Wysokości podnoszenia to 7 i 9 m, udźwigi od 4,6 do 6 t. Maszyny napędzane są silnikami wysokoprężnymi o mocy 136 i 156 KM. Oczyszczanie spalin odbywa się za pomocą kombinacji katalizatora utleniania oleju napędowego (DOC) i selektywnej redukcji katalitycznej (SCR). Filtry cząstek stałych są dostępne dla wszystkich modeli (standard w T 55-7s i T 60-9s). Prowadnica wysięgnika zapobiega zginaniu wysięgnika teleskopowego podczas ciężkich operacji przemysłowych. Opcjonalne narzędzie do wycierania zapewnia, że ​materiał przyklejony do wysięgnika nie przebije wysięgnika po podniesieniu ładunku. Ochrona podwozia i specjalne siatki ochronne zmniejszają ryzyko dostania się ciał obcych do maszyny. Napęd na wszystkie koła i 100 proc. blokowany mechanizm różnicowy odpowiadają za  bezpieczną jazdę podczas transportu materiału w terenie. Podnoszenie i układanie ułatwia stabilność konstrukcyjna, a także system poziomowania kompensujący pochyłości. Inteligentny system ostrzegania informuje operatora o aktualnym obciążeniu. W sytuacjach niebezpiecznych możliwe są tylko ruchy stabilizujące hydrauliki roboczej.

Od lat osiemdziesiątych produkuje ładowarki teleskopowe Caterpillar. W serii  TH D, pompa tłokowa o zmiennym wydatku współpracuje z zaworem podziału wydatku. Układ wykrywający obciążenie ma gwarantować oszczędności paliwa, ponieważ pompa pracuje tylko wtedy, gdy jest to konieczne. Hydraulika zasilana jest pompą wielotłoczkową o wydatku 140 l/min, a przekładnia typu PowerShift ma 6 biegów do przodu i 3 do tyłu i pozwala na jazdę 40 km/h. Maszynę zasila czterocylindrowy motor fabryczny o mocy 124 KM. CAT ulokował silnik wzdłużnie, co oznacza, że napęd na przekładnię jazdy oraz hydraulikę przekazywany jest w linii prostej z wału silnika. Takie rozwiązanie minimalizuje ryzyko wystąpienia awarii w przekazaniu napędu w kolejnych latach eksploatacji.   

Bobcat ma generację ładowarek teleskopowych serii R, o wysokości podnoszenia od 6 do 18 m i maksymalnym udźwigu od 2,6 do 4,1 t. Oferta obejmuje maszyny kompaktowe – TL26.60, TL30.60 oraz TL30.70, średnie – TL35.70, T35.105, T35.105L, T36.120SL, a także o wysokim podnoszeniu T35.130S, T35.130SLP, T35.140S, T41.140SLP i T40.180SLP. Wśród kluczowych walorów dostawcy wymieniają solidną konstrukcję (osłony wszystkich istotnych podzespołów, wytrzymała rama i wysięgnik, pozwalający pracować w każdych warunkach). Osłony chronią  podzespoły hydrauliczne i elektryczne: węże, wiązki przewodów i elementy napędu, a stalowa płyta podstawę maszyny. Podnośniki mają wysięgnik o sztywnej konstrukcji oraz solidną ramę. Istnieje możliwość zastosowania kompaktowych stabilizatorów pozwalających operatorom bezpiecznie sięgać wysoko przy manipulacji dużymi ciężarami. Nowa pokrywa silnika ma bardziej stromy profil niż wcześniej, co zwiększa widoczność i redukuje martwe strefy z prawej strony maszyny o 15 proc.

W gamie JCB powodzeniem cieszą się m.in. ładowarki o udźwigu 3,1-4,1 t, zaopatrzone w silniki o mocy 75- 110 KM. Wysokość podnoszenia to 7 - 20 m. Przygotowano wiele wariantów maszyn (długość od 4,38 m do 5,09 m, szerokość od 2,23 do 2,44 m i wysokość od 2,49 do 2,72 m), a wyposażenie standardowe obejmuje automatyczną regulację podczas przełączania między trzema trybami kierowania oraz automatyczne sterowanie wentylatorem ze wstecznymi obrotami, które umożliwiają oczyszczenie kratki wlotu powietrza z pyłu i brudu. Hydraulika typu load sensing o wydatku 140 l/min z kompensacją ciśnienia oleju przyspiesza wysuwanie i opuszczanie wysięgnika. Smooth Ride to funkcja automatycznej amortyzacji wysięgnika. W ładowarkach teleskopowych JCB stosowane są m.in.  przekładnie DualTech VT, łączące napęd hydrostatyczny i charakterystykę przekładni Powershift (precyzyjna kontrola hydrostatyczna podczas załadunku, a jednocześnie możliwość automatycznej skrzyni Powershift z napędem bezpośrednim - z pominięciem przekładni hydrostatycznej). Przełączanie między dwoma zakresami biegów jest automatyczne, a operator wybiera tryb pracy Power lub Eco – w zależności od typu wykonywanej pracy. Tryb Flexi przekładni pozwala na ustawienie stałej prędkości silnika zapewniających optymalne osiągi hydrauliczne, przy czym tylko przekładnia reaguje na pedał przyspieszenia zmieniając prędkość jazdy (ważne np. przy zamiatarkach).

Rodzina maszyn ULM Ultra Light znajduje się w ofercie Manitou. Udźwig wynosi 1,25 i 1,5 t. Kompaktowe wymiary sprawiają, że maszyna ta jest szczególnie przystosowana do pracy w ciasnych przestrzeniach na wszystkich rodzajach podłoża. Ze względu na niewielką wagę ULM można z łatwością przewozić na małej przyczepie. Opcjonalnie ferowane są: wentylator z funkcją automatycznego cofania czy filtr wstępny powietrza. Do wyboru jest gama łyżek, np. łyżka do materiałów lekkich, wielofunkcyjna, łyżko-krokodyl (do materiałów sypkich o maksymalnej gęstości 800 kg/m.sześc. o poj. do  770 l. Jest też łyżka o poj. 400 l, przeznaczona do zastosowań budowlanych i do przeładunku materiałów sypkich o maksymalnej gęstości (2100 kg/m.sześc.). Z kolei wielofunkcyjna łyżka o poj. 600 l, przeznaczona jest do załadunku/rozładunku materiałów sypkich, wymagających dodatkowej stabilizacji, o maksymalnej gęstości 1000 kg/m.sześc. Do dyspozycji są też: pług do śniegu, chwytak do bel, widły.

Weidemann wkroczył niedawno w segment ładowarek teleskopowych z wysięgnikiem 7-metrowym, proponując maszyny o obciążeniu użytkowym 3,5 i 4,2 t (dotychczas największa ładowarka teleskopowa tej marki - model T6027 miała ramię o zasięgu 6 m i obciążenie użytkowe 2,7 t.). Teraz palmę pierwszeństwa przejmują modele T7035 i T7042. – Głównym zadaniem tych maszyn jest przenoszenie ciężkich materiałów, układanie ich na dużych wysokościach i dobry zasięg do przodu przy popychaniu materiału. Nowe maszyny T7035 i T7042 umożliwiają klientowi wybór wielu funkcji i opcji indywidualnego wyposażenia – mówi Paweł Suchocki (Weidemann). Ładowarki wyposażane są w silniki Perkins o mocy 102 KM (T7035) oraz 122 lub 136 KM (T7042). Niezależnie od mocy jednostki napędowej, spełnia ona wymagania normy emisji spalin Stage V. Uzyskano ją m.in. dzięki zastosowaniu technologi SCR (wykorzystuje płyn AdBlue), DPF (filtr cząstek stałych) i DOC (katalizator utleniający). 

Popularna jest też maszyna Mecalac AS900tele, o relatywnie niewielkim  rozstawie osi (obie są skrętne). Operator może korzystać z trzech trybów pracy (jedna oś skrętna, dwie osie skrętne, tryb kraba). Maszyna ta ma unikatowy wysięgnik – nie jest on sztywno zamocowany do podwozia, ale znajduje się na obrotowej podstawie. Dzięki temu można go ustawić pod kątem prostym w stosunku do podłużnej osi ładowarki, co ułatwia wykonywanie różnych prac przy ograniczonej przestrzeni manewrowej, np. wzdłuż drogi, ale bez wjeżdżania na sąsiedni pas ruchu. Wysięgnik ma możliwość ruchu w zakresie 180 st. Gdy obróci się o określony kąt, następuje automatyczne zablokowanie tylnej osi wahliwej i tym samym zwiększenie stabilności maszyny. Ładowarka Mecalac AS900tele o masie eksploatacyjnej 7250 kg została wyposażona w napęd hydrostatyczny. Źródłem mocy jest 4‑cylindrowy silnik rzędowy Deutz o pojemności 2,9 l (moc 75 KM). Zastosowany 2‑obwodowy układ hydrauliczny z pompami zębatymi. Maksymalna wysokość podnoszenia mierzona do sworznia obrotu przekracza 5 m.

 

Nowoczesne, praktyczne, oszczędne

Ładowarki Bobcat serii R zaopatrzono w rozwiązania ułatwiające pracę i czyniące ją wydajniejszą: układ pozycjonowania wysięgnika,  ergonomiczny dżojstik, funkcję wolnej jazdy. Mocniejszy hamulec silnikowy zapewnia krótszą drogę hamowania i zwiększa bezpieczeństwo na placu budowy. Przełączanie prędkości (żółw/zając) to standard we wszystkich modelach i obsługuje się je z dżojstika. Jest dostępny nowy, dynamiczny tryb do zastosowań wymagających szybkiej reakcji układu napędowego oraz opcjonalna przepustnica ręczna z funkcją Flex Drive pozwalająca na kontrolę prędkości jazdy niezależnie od obrotów silnika.

Nowością JCB jest m.in. elektryczna ładowarka kompaktowa JCB 525-60E, jedna z pionierskich maszyn elektrycznych E-Tech. Stały napęd na 4 koła i 3 tryby sterowania odpowiadają za maksymalną wydajność. Nie emituje spalin, nie hałasuje (można ją zatem stosować w godzinach wieczornych czy nawet nocnych), a wszystko to – zdaniem producenta, bez strat na wydajności maszyny.  - 525-60e ma wyraźnie niższe koszty operacyjne dzięki bezobsługowej baterii, zminimalizowanym codziennym przeglądom i serwisowaniu – tłumaczą w JCB dodając, że wśród korzyści są ponadto: zredukowane koszty energii, zmniejszenie kosztów utrzymania, jak również przeglądy serwisowe co 500 godzin. Kosztami pomaga zarządzać opcjonalny system telematyczny (pełne informacje o maszynie, proaktywne wykrywanie usterek, terminowe planowanie obsługi serwisowej oraz lokalizacja maszyny). Litowo-jonowy akumulator (24Wh) wystarcza na cały dzień pracy na pojedynczym ładowaniu. Istnieje możliwość ładowania 110V, 230V i 415V, dostępna jest też opcja szybkiego ładowania.

Operator ładowarki teleskopowej Weidemann z ramieniem 7-metrowym ma do wyboru 3 tryby skrętu. Zależnie od potrzeb może wybrać tryb kierowania wszystkimi kołami, tryb kierowania przednich kół lub tryb jazdy bokiem (tzw. chód kraba). Producent podkreśla, że najnowsze ładowarki teleskopowe mają duży kąt skrętu wynoszący 45 st., co ułatwia wykonywanie manewrów w ciasnych pomieszczeniach. -  Promień skrętu modeli 7-metrowych jest tylko o niespełna 30 cm większy niż w modelu mniejszym T6027 i wynosi 3,7 m – informuje P. Suchocki. Nowe maszyny posiadają również zwiększający stabilność system wspomagania operatora VLS (Vertical Lift System). - Dzięki półautomatycznemu ruchowi teleskopu umożliwia on jego płynną obsługę. Operator ma do dyspozycji następujące tryby VLS: tryb łyżki przy załadunku materiałów sypkich, tryb wideł do palet oraz tryb ręczny, bez wsparcia systemu – wyjaśnia P. Suchocki. Specjalnie w tym celu wdrożono różne rodzaje jazdy. Tryb automatyczny dba o uzyskanie 100 proc. mocy, a w trybie Eco po osiągnięciu żądanej prędkości jazdy prędkość obrotowa silnika jest redukowana do 1900 obr./min (zmniejszenie hałasu, oszczędność paliwa). Wyposażenie opcjonalne stanowi M-Drive (prędkość obrotową silnika wysokoprężnego ustawia się za pomocą gazu ręcznego, a prędkość jazdy lub ciśnienie sterujące pedałem nożnym. Eliminuje to konieczność impulsowania i wspomaga wykonywanie szybkich cykli ładowania).  

W maszynach Liebherr (T 46-7s, T 55-7s, T 60-9s) hydrostatyczny napęd jazdy pozwala na osiągnięcie maksymalnej prędkości 40 km/h. Alternatywnie maszyny są dostępne w wersjach z prędkością 20 km/h i 30 km/h. Prędkość jazdy jest dowolnie regulowana, a dzięki opcjonalnej funkcji Auto-Power nie jest uzależniona od aktualnie wymaganej mocy hydrauliki roboczej. Prędkość obrotowa silnika jest automatycznie zwiększana zgodnie z wymaganiami (odchylenie dżojstika), niezależnie od prędkości jazdy. Standardowy system Hill Assist, który automatycznie aktywuje hamulec postojowy odpowiada za komfort i bezpieczeństwo podczas jazdy po nierównym terenie. 

 

Wygodne w użyciu i serwisowaniu  

         W ładowarkach Liebherr zwraca uwagę nowa kabina operatora. Standardowe zabezpieczenie przed przewróceniem nie wymaga już belki poprzecznej. Kratę ochronną kabiny zamocowano na zewnątrz. Podczas manewrowania w ciasnych przestrzeniach, niski teleskopowy punkt mocowania i duże przeszklenie kabiny zapewniają odpowiedni widok na opony, osprzęt i ładunek. Rezonansowy dżojstik wielofunkcyjny steruje maksymalnie sześcioma funkcjami jazdy i obsługi funkcji hydraulicznych. Jak we wszystkich ładowarkach teleskopowych Liebherr „S”, tryb kierowania wybierany jest elektronicznie. Pozycje kół nie muszą być synchronizowane ręcznie. Ważne parametry maszyny i inne przydatne informacje są wyświetlane na monitorze TFT. Jednoznaczne kodowanie kolorami przełączników napędu, hydrauliki roboczej, bezpieczeństwa i oświetlenia umożliwia intuicyjną obsługę. Kabinę zamontowano na pływających łożyskach, które amortyzują wstrząsy i uderzenia. Chłodzony schowek, radio i zintegrowane porty USB do ładowania uzupełniają komfort w kabinie.

Również w kabinie ładowarki CAT TH357D zastosowano wielofunkcyjny dżojstik. Funkcja „preferencji operatora” umożliwia dostosowanie maszyny do indywidualnych potrzeb. Wyposażenie opcjonalne obejmuje podgrzewany fotel z zawieszeniem pneumatycznym, wyświetlacz ze wstępnie załadowanymi wykresami obciążeń, kamerę cofania, czujniki cofania i klimatyzację. Pracę operatorowi ułatwia to, że zmiana kierunku jazdy może odbywać się przełącznikiem kołyskowym na dżojstiku, a także tradycyjną dźwignią z lewej strony kierownicy. Zwraca uwagę duże panoramiczne lusterko na tylny zaczep, a także kilka praktycznych schowków, są także dwa gniazda USB w kabinie. Od wewnętrznej strony kabiny na dachu umieszczono kratę ochronną, na szybie dachowej wycieraczkę.       

Centralnym punktem w kabinach maszyn Bobcat serii R jest wyświetlacz ciekłokrystaliczny zapewniający skonsolidowane informacje jak również obraz z kamery cofania. Procedurę rozpoczęcia pracy przez operatora uproszczono dzięki: wielofunkcyjnemu dżojstikowi o zwiększonej ergonomii, intuicyjnym elementom sterującym podobnym do samochodowych (podświetlona klawiatura, pokrętło sterowania, dźwignie pod kierownicą), ale też półautomatycznemu ustawianiu kół, czy automatycznej przekładni. Ułatwiono dostęp do przedziału silnika, co ułatwia konserwację. Filtr DPF jest automatycznie regenerowany, bez wpływu na wydajność i bez konieczności angażowania operatora. Maszyny są również połączone z telematyką Bobcat Machine IQ.

W maszynach JCB komfort pracy zwiększa kompleksowe rozwiązanie telematyczne JCB LiveLink, zapewniając pełne informacje o maszynie, proaktywne wykrywanie usterek, terminowe planowanie obsługi serwisowej oraz lokalizację maszyny. Podobnie jak w przypadku wszystkich ładowarek teleskopowych JCB serii III, operatorzy modelu 538-70 pracują w kabinie Command Plus, która według producenta jest cicha, ma regulowaną kolumnę kierownicy z pamięcią ustawienia i zapewnia dużo miejsca. Wszystkie elementy sterujące są rozmieszczone w podłokietniku, na jednej linii z wyświetlaczem i w polu widzenia kierowcy.

W maszynach ULM przydaje się aplikacja myMANITOU. Dzięki niej można dokonać zdalnego przeglądu maszyny, jej wydajności i planowanych przeglądów. Wyskakujące alerty informują formują operatora w czasie rzeczywistym o stanie prowadzonej maszyny. Dostępny wyłącznie w maszynach Manitou dżojstik JSM umożliwia bezpieczne i niemęczące sterowanie wszystkimi ruchami jedną ręką. Dżojstik wyposażony jest w czujnik, który automatycznie wykrywa obecność ręki operatora. Dzięki temu zmniejszone zostaje niebezpieczeństwo przypadkowych, niepożądanych ruchów maszyny. Szybę dachową wykonano z poliwęglanu, przezroczystego i bardzo wytrzymałego materiału, który spełnia normę FOPS (ochrona przed spadającymi przedmiotami). Za każdym razem, gdy maszyna się zatrzymuje - automatycznie załącza się hamulec postojowy, zapewniając większe bezpieczeństwo pracy. Zainstalowany w kabinie przycisk służy do zablokowania funkcji przechylania osprzętu. Specjalny układ umożliwia ręczne odcięcie prądu w obwodzie elektrycznym maszyny.

Jednym z wyróżników nowych ładowarek teleskopowych Weidemanna jest koncepcja „Best View Cabin”. Operator ma przed sobą dużą zaokrągloną u góry szybę przednią, która przechodząc w część dachu pozwala mu swobodnie obserwować podnoszone na teleskopie ładunki. Kabinę oparto na 4 słupkach, ale tylne są przesunięte do przodu, bo za nimi zamontowana jest szyba panoramiczna. Dzięki specjalnej konstrukcji osi tylnej udało się obniżyć położenie ramy teleskopu, co wpłynęło to na obserwację krawędzi tylnego prawego koła.  Widoczność na stronę prawą ułatwia pochylona maska silnika. – „Operator first”, tak brzmi filozofia obsługi w której wszystkie podzespoły zostały dostosowane do ergonomii pracy, bezpieczeństwa i wygody kierowcy. W tym kontekście należy wspomnieć o ruchomej konsoli z dżojstikiem i przełącznikami bezpośrednio zintegrowanymi z fotelem operatora, dużym siedmiocalowym wyświetlaczu, ergonomicznym rozmieszczeniu elementów, kolorystycznie zorientowanym systemie operacyjnym, dobrych możliwościach przechowywania, wygodnym oświetleniu ułatwiającym powrót do domu oraz szerokim wejściu z antypoślizgowymi, dobrze wyciętymi stopniami – wylicza P. Suchocki. W maszynach T7035 i T7042 montowany jest system ogrzewania i wentylacji z dopływem świeżego powietrza.

Również podczas konstruowania maszyn Mecalac skupiono się na potrzebach operatora. Ułatwiono wsiadanie i wysiadanie z kabiny. Maszyny są wyposażone w duże, szklane, panoramiczne powierzchnie oraz nisko położony środek ciężkości, zapewniający odpowiednią stabilność. Wszystkie punkty konserwacji dostępne są bezpośrednio z podłoża, co jest wygodnym rozwiązaniem w codziennej pracy operatora.

 

T&M nr 4/2022
Tekst: Michał Jurczak

Add comment

Security code Refresh

              Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE