W Chełmie wodorowe

26 wodorowych autobusów Nesobus 12. Chełm w województwie lubelskim dąży do całkowicie zeroemisyjnego transportu miejskiego.

Jakby tego było mało, od ponad czterech lat pasażerowie podróżują w Chełmie za darmo! Gdy byliśmy w Chełmskich Liniach Autobusowych (CLA) pod koniec września, posiadały one 12 autobusów na wodór, dostarczonych w kwietniu i czerwcu. Dostawa kolejnych 14 egzemplarzy była planowana na październik. Zakup tej zeroemisyjnej floty został sfinansowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z programu „Zielony transport publiczny”. Jak dowiedzieliśmy się w CLA, jeden autobus kosztuje 3.033.000 zł netto, czyli 3.730.590 zł brutto. Po przemnożeniu tej kwoty przez 26 otrzymujemy w zaokrągleniu sumę 97 mln zł.

 

Nowoczesna technika

Nesobusy 12 powstają niedaleko Chełma, w Świdniku pod Lublinem, w firmie PAK-PCE Polski Autobus Wodorowy (Pątnów – Adamów – Konin, Polska Czysta Energia). Jak nazwa wskazuje, mają długość 12 m, mogą zabrać 89 pasażerów, w tym 31 na miejscach siedzących.

chełm1Najciekawsza jest jednak technika. Przypomnijmy, pojazd wodorowy to elektryk, który większość potrzebnej energii produkuje sam, w ogniwie paliwowym, potrzebuje do tego wodoru i tlenu z powietrza. Ogniwo paliwowe w Nesobusie 12 rozwija moc 70 kW, dla tradycjonalistów 95 KM i jest zasilane wodorem z pięciu kompozytowych zbiorników, każdy o pojemności 312 l i zarazem 7,5 kg. Daje to 1.560 l, czyli 37,5 kg wodoru. Dwa elektryczne silniki w piastach kół tylnej osi rozwijają razem 250 kW, a więc 340 koni. Elektryk na wodór musi mieć również baterię trakcyjną, umożliwiającą np. sprawne ruszanie. W tym przypadku jest to 30,4 kWh, baterię można ładować. Mariusz Chudoba, prezes CLA, dopowiada że gdyby ogniwo odmówiło posłuszeństwa, na samej baterii można pokonać 20 km.

Bardzo interesująca była przejażdżka Nesobusem 12. Kierowca najpierw aktywuje ogniwo paliwowe przyciskiem z lewej strony deski rozdzielczej. Do obsługi „biegów” służą przyciski po prawej, D, N, R. Wpierw jedzie się na prądzie z baterii. Gdy poziom jej naładowania nieco spadnie, do akcji wkracza ogniwo, które również doładowuje akumulator trakcyjny. Generalnie logika działania systemu wydaje się taka, aby ogniwo pracowało jak najkrócej. Jazda przebiega cicho i płynnie, nie ma skrzyni biegów jako takiej, więc nie ma przerywania przenoszenia napędu.

 

Pełen komfort

Egzemplarze dla Chełma wyróżniają się trafnie dobraną kolorystyką wnętrza i dużymi, bardzo czytelnymi piktogramami, czy to na podłodze czy na oparciach siedzeń. Na ich wyposażenie składa się m.in. blokada alkoholowa (spalinowe Solarisy z CLA też ją mają), kamera senności kierowcy, bramki zliczające pasażerów. Właśnie z tymi bramkami prezes Mariusz Chudoba wiąże spore nadzieje. Gdy wszystkie Nesobusy wyruszą na trasy, będzie możliwe precyzyjne policzenie potoków pasażerów i lepsze dopasowanie rozkładów jazdy do rzeczywistych potrzeb.

chełm2Poza kamerą skierowaną na prowadzącego jest jeszcze sześć innych: trzy wewnętrzne, przednia, tylna i boczna z prawej. Siedem kamer zwiększa bezpieczeństwo pasażerów i umożliwia bieżący nadzór nad pojazdem. Zapowiedzi głosowe informują pasażerów o następnych przystankach, ułatwiając orientację w trasie także osobom niewidomym lub niedowidzącym. Oczywiście nie mogło zabraknąć przestrzeni dla osób z ograniczoną mobilnością i dzieci – wydzielone miejsce na wózek inwalidzki lub dziecięcy z pasami bezpieczeństwa. Ładowarki USB i indukcyjne umożliwiają pasażerom wygodne ładowanie urządzeń mobilnych podczas podróży. Pod tym względem „wodorowiec” niczym się nie różni od nowoczesnego autobusu na inne paliwo.

 

Stacja tymczasowa

No dobrze, a gdzie tankować, wszak infrastruktura wodorowa jest w Polsce znacznie gorzej rozwinięta niż sieć elektrycznych ładowarek. Dostawcą wodoru dla CLA jest firma PAK-PCE Stacje H2 z Konina w Wielkopolsce. Przetarg obejmował 495.000 kg wodoru, umowa obowiązuje od 16 kwietnia 2025 do 15 kwietnia 2031 r., sześć lat. Tymczasowa stacja tankowania znajduje się przy ulicy – nomen omen – Chemicznej, bardzo blisko siedziby CLA przy ul. Okszowskiej. To stacja mobilna (kontenerowa), w jednej naczepie znajduje się paliwo, w drugiej sterowanie stacją. Docelowa, stacjonarna stacja paliwa wodorowego powinna być dostępna najpóźniej do 16 kwietnia 2027 r.

Tankowanie przebiega prosto – autobus podjeżdża do dystrybutora, a kierowca podłącza pistolet do gniazda (podobnie jak przy tankowaniu gazu LPG). System sprawdza szczelność, a następnie spręża wodór do zbiorników w autobusie przy ciśnieniu ok. 350 barów, co trwa 5–25 minut. Po osiągnięciu wymaganego poziomu tankowanie zatrzymuje się automatycznie, pistolet zostaje bezpiecznie odłączony i autobus jest gotowy do dalszej jazdy. Autobusy są eksploatowane od 13 maja. Średnie zużycie z połowy wiosny i lata wyniosło ok. 6 kg/100 km. Przy cenie kilograma wodoru 68,90 zł netto (84,75 zł brutto) koszt 100 km wynosi 413,40 zł netto (508,48 zł brutto). Lekko licząc ze dwa razy więcej niż w przypadku oleju napędowego. Pod tym względem autobusy wodorowe nie są konkurencyjne. Ale jeżeli kupiło się je praktycznie za darmo… Prezes Chudoba słusznie zauważa, że pełne dane będą za ponad pół roku, przed nami zimne miesiące, a tych wszelkie pojazdy z e-silnikami nie lubią. Na razie można mówić o zasięgu nawet ponad 600 km.

 

Dużo zmian

Na 26 Nesobusach nie kończą się inwestycje w chełmską komunikację. Do końca marca 2026 ma powstać nowa zajezdnia w miejscu starej, przy ul. Okszowskiej. Budynek warsztatowy będzie miał osiem bram, pomieści również myjnię, stanowisko do sprzątania, stanowisko do napraw blacharskich. Poza tym będą na mieście trzy pętle autobusowe z zapleczem socjalnym dla kierowców, przy ul. Ceramicznej, Karłowicza, Zawadówce. Wiele przystanków zostanie zmodernizowanych, pojawi się przy nich więcej zieleni. Rozbudowywany będzie system dynamicznej informacji pasażerskiej.

 

T&M nr 10/2025

Tekst: Jacek Dobkowski

     

OBEJRZYJ ONLINE