MAN TGE Next Level 4x4

Napęd przedni, tylny, a może 4x4? MAN w TGE proponuje każdą z tych możliwości, także w egzemplarzach do 3,5 tony dopuszczalnej masy całkowitej.

Jeżeli czteronapędowy MAN TGE ma automat, 8-biegowy, musi mieścić w 3,5 t. Cięższe pojazdy 4x4, o DMC 5,0 t oraz 5,5 t, posiadają 6-biegowe, manualne skrzynie i układ napędowy Oberaignera. Wyjściowa proporcja siły napędowej przód/tył w TGE z automatem wynosi 90/10, w ekstremalnych sytuacjach jedna albo druga oś może otrzymać 100 proc. Wszystko dzieje się szybko, nawet w 84 milisekundy, zapewnia MAN na polskiej stronie www. Tak działa międzyosiowe, wielopłytkowe sprzęgło Haldex, tutaj piątej generacji. W praktyce czujesz się pewnie na różnych nawierzchniach. Napęd na cztery koła jest bezobsługowy, niczego nie przełączasz, tylko pilnujesz toru jazdy. Tym bardziej, że automat wykonuje swoją pracę bez zastrzeżeń. Owszem, łopatki obracające się wraz z kierownicą umożliwiają ręczne wybieranie przełożeń. Zostało to ustawione w ten sposób, że skrzynia sama zmienia biegi, jeżeli obroty silnika okażą się zbyt wysokie albo zbyt niskie, zastępuje wtedy roztargnionego kierowcę. Dynamika auta, zwłaszcza przy wyższych prędkościach wypada słabiej niż w TGE z napędem jednej, przedniej osi, co musisz wziąć pod uwagę przy wyprzedzaniu na przykład na drodze ekspresowej. Wolniej przebiega też ruszanie z miejsca.

1 Kopiowanie     2 Kopiowanie     3 Kopiowanie     4 Kopiowanie

Fabryczna zabudowa brygadowa w testowym egzemplarzu została przeznaczona dla siedmiu osób, trzech z przodu i czterech z tyłu. Że będzie czterem ciasno? Siedziska i oparcia (zwłaszcza one) nieźle wyprofilowano, więc każdy znajduje się dokładnie tam, gdzie powinien. No chyba, że wsuną się czterej osobnicy wyrośnięci wszerz… Ale brygadówki z reguły nie służą do dalekich podróży. Zaletą jest wysokie położenie klamer bezwładnościowych pasów bezpieczeństwa, nie trzeba po nie sięgać w okolice siedziska. Wchodzi się przez drzwi z prawej strony, które nie zawsze warto otwierać do końca. Jest pośrednia blokada, taki otwór w zupełności wystarcza, no i z tej pozycji łatwiej zamyka się drzwi od środka.

Pod dwuosobową, przednią kanapą czeka duży schowek, co warte podkreślenia niepodzielony, bardzo łatwy do wykorzystania. W testowanym TGE było sporo opcji, jedna z nich fotel kierowcy ergoActive, regulowany do masy kierowcy. Auuuć, cofnąłem zbyt energicznie nogę z pedału gazu i trafiłem kostką w pręt do wzdłużnej regulacji fotela. W ładowni nie ma takich niespodzianek. Wejście do niej ułatwiają dwa, duże uchwyty przy tylnych drzwiach oraz opcjonalny stopień z prawej strony.

Przeglądy są rzadko, co 50 tys. km, względnie co 2 lata. Gwarancja na cały pojazd trwa 2 lata bez limitu kilometrów, na powłokę lakierniczą 3 lata, na perforację blach nadwozia 12 lat.

5 Kopiowanie     6 Kopiowanie     7 Kopiowanie     8 Kopiowanie

MAN TGE Next Level 4x4 3.180 2.0 TDI (177 KM) L3H2 automat, czterodrzwiowy, siedmiomiejscowy furgon brygadowy w układzie 3 + 4, długość 5986 mm, szerokość 2040 mm, wysokość 2355 mm, ładownia – brak danych, długość ładowni na wysokości zagłówków 2.260 mm, stały napęd 4x4, czterocylindrowy, rzędowy turbodiesel z dwiema turbosprężarkami, 1968 ccm, 177 KM przy 3600 obr./min, maksymalnie 165 km/h, od 0 do 100 km/h – brak danych, spalanie w cyklu mieszanym 10,0 l/100 km, cena testowanego egz. ok. 185.000 zł netto (227.550 zł brutto).

 

Tekst i fot. Jacek Dobkowski

     

OBEJRZYJ ONLINE