Nissan Primastar powrócił do Polski

Dostawcze Nissany bazują na dostawczych Renault, bazują bardzo, więc Primastar jest technicznie tym samym co Trafic.

Przed laty Nissan oferował w naszym kraju pierwszą generację Primastara, oparta na poprzednim Renault Traficu, z tym bardzo charakterystycznym wybrzuszeniem na górze kabiny. Teraz model wraca w drugiej generacji po liftingu i po zmianie nazwy z NV300 na Primastara, oczywiście jest klonem obecnego Trafica, już bez wspomnianego wybrzuszenia. Proponowanie tych samych aut pod różnymi markami to normalne we współczesnej motoryzacji, nawet jeżeli poszczególni producenci nie należą do jednego aliansu, jak Renault, Nissan (i Mitsubishi). Rzecz jasna, z zewnątrz pojazd musi odróżniać się od pierwowzoru, stąd inna atrapa chłodnicy z dużym znaczkiem Nissana, żeby od razu było wiadomo, jaka to marka. Do testu trafiła wersja osobowa, 8-miejscowe Combi w układzie 2 + 3 + 3. Od razu zaznaczmy, że połączenie dłuższego nadwozia L2, turbodiesla 2.0 dCi o mocy 150 koni, mechanicznej 6-biegowej skrzyni i najwyższego pakietu wyposażenia Tekna w polskim cenniku… nie występuje. Jeśli już, Tekna ma 9-stopniowy automat. W egzemplarzu widocznym na zdjęciach była instrukcja obsługi, co zawsze mnie cieszy, ale po niemiecku. Lubię język naszych przyjaciół i sąsiadów, więc zmartwiło mnie to tylko trochę. Najważniejsze, że każda z ośmiu osób na pokładzie ma wygodne fotele (pierwszy rząd) lub kanapy (drugi i trzeci rząd). Pasy na skrajnych miejscach w obu tylnych rzędach nie zostały zintegrowane z oparciami kanap. Pasy w drugim rzędzie trzeba wyjąć z dodatkowego zapięcia (w czarnym kolorze) przed przechodzeniem na sam tył kabiny. Za miejscami siedzącymi znajduje się duża przestrzeń na bagaż, a maksymalnie 3.400 l po wyjęciu obu kanap.

     2 Kopiowanie     3 Kopiowanie     4 Kopiowanie

Jazda tym Nissanem daje sporo przyjemności. Zachowanie na drodze jest lepsze niż się spodziewasz po pięcioipółmetrowym wozie. Na kierownicy czujesz dobrze dobrany opór, dwulitrowy agregat na olej napędowy mruczy sobie niezbyt głośno i zadowala się na każde 100 km 8 litrami albo ciut więcej. Niestety, obrotomierz jest szczątkowy i obecny tylko w jednym z trzech widoków tablicy wskaźników. A na koniec podróży precyzyjną pomocą służą czujniki parkowania w zderzakach (przednie, tylne, boczne), tylna kamera oraz asferyczne lusterka zewnętrzne. I tradycyjny, ręczny hamulec.

5 Kopiowanie     6 Kopiowanie     7 Kopiowanie     8 Kopiowanie

Przeglądy Nissan podaje po prostu w cenniku, w danych technicznych, nie trzeba nigdzie szukać – 2 lata lub 40.000 km. Ogólna gwarancja na Primastara jest dłuższa niż na Trafica, mianowicie 5 lat, z ograniczeniem do 160.000 km (Renault 2 lata bez limitu przebiegu). Oprócz tego jest w Nissanie 5 lat na powłokę lakierniczą i 12 lat na korozję perforacyjną, obie gwarancje bez ograniczenia kilometrów.

Nissan Primastar Combi L2 2.0 dCi 150 Tekna, pięciodrzwiowy, ośmiomiejscowy van w układzie 2 + 3 + 3, długość 5480 mm, szerokość 2165 mm (ze złożonymi lusterkami), wysokość 1968 mm, bagażnik 1,8-3,4 m sześc. (po wyjęciu kanap, do dachu), napęd na przód, czterocylindrowy, rzędowy turbodiesel, 1997 ccm, 150 KM przy 3500 obr./min,, maksymalnie 178 km/h, od 0 do 100 km/h 13,6 s, spalanie w cyklu mieszanym 6,9-7,0 l/100 km, cena 215.900 zł brutto (z automatem).

 

Tekst i fot. Jacek Dobkowski

     

OBEJRZYJ ONLINE