Kierowca prawie jak na wczasach

 

Jednak komfort kierowcy i zmiennika też w ostatecznym rozrachunku przynosi profity przewoźnikowi. Komfortowe auto przyciąga dobrych kierowców, pozwala im też dobrze się zrelaksować, co wpływa na bezpieczeństwo jazdy. Mercedes-Benz w gamie Actrosa ma wersje z kabiną „salonką”, w której kierowca i zmiennik czują się niemal jak w kamperze, na wczasach. Jazdę próbną odbyliśmy takim właśnie Actrosem, w wersji 1851 LS GigaSpace. To szczególnie okazały ciągnik, promocyjny „Mietek", " - komiksowy Show Truck, będący zajawką portalu społecznościowego RoadStars, a tym samym głównym bohaterem najnowszych kampanii reklamowych Mercedesa w Polsce.

 Zaciekawia designem

Demonstracyjny Actros zwraca uwagę nie tylko komiksowymi malunkami. Wzbogacono go o chromowane wloty powietrza i takież obudowy lusterek, wspornik dachowy z czterema reflektorami zaopatrzonymi w pierścienie LED. Nad stopniami, przy wejściu do kabiny pojawił się emblemat Mercedes-Benz z podświetrleniem. Felgi aluminiowe przednich kół ozdobiono nakrętkami i nasadkami na nakrętki, ze stali nierdzewnej. Pokrywy piast tylnych kół też wykonano ze stali nierdzewnej. Oczywiście tutaj też znajdujemy felgi aluminiowe.

 Jak w saloniku

W kabinie o szerokości 2,5 m, z płaską podłogą, która ułatwia poruszanie się we wnętrzu, jest przede wszystkim przestronnie, ale też elegancko i praktycznie. Na postoju można na pokładzie śmiało urządzić małą imprezkę z tańcami. Zaprojektowano tu dla pasażera kanapę narożnikową, cofniętą pod tylną ścianę. Nawet rosły pasażer może się tu zdrzemnąć.

To bardzo wysoka kabina, nasz kierowca, o wzroście 177 cm, mógł stojąc podnieść ręce do góry. Łatwo przebrać się na postoju. Wnętrze jest dobrze wyciszone, przytulną atmosferę tworzy welurowa tapicerka foteli.

W kabinie też znajdujemy elementy specjalnego wyposażenia i wykończenia. Przykładem może być obrotowy stolik pokryty ręcznie obrabianą skórą – praktyczny, elegancki i sprytny, o regulowanej wysokości. Nadaje się do pracy z laptopem, jedzenia lub jako schowek.

Odnotujmy klimatyzację automatyczną i kierownicę pokrytą skórą. Oczywiście pełna „elektryka", w tym szyberdach, centralny zamek, radio, system nawigacyjny. Na postoju docenialiśmy wygodne łóżka i lampkę LED do czytania.

Asymetryczny w kształcie kokpit nieco otacza kierowcę. Wielofunkcyjna kierownica ma większy niż w poprzednim modelu zakres regulacji.

Dostęp do zamykanych schowków pod łóżkiem możliwy jest zarówno z wnętrza, jak i z zewnątrz kabiny.

Widać dbałość o szczegóły i przemyślane rozwiązania, mające ułatwić życie kierowcy. Choćby szuflady, które wysuwają się skośnie, w kierunku szofera. Na spodzie podwieszonego dolnego łóżka przytwierdzono stolik, który po ustawieniu zapewnia dobre warunki np. do zjedzenia posiłku. Do głębokiej chłodziarki mieszczą się na stojąco duże butelki.

 

Sprawny na podjazdach

Silnik Euro VI, OM 471 BlueEfficiency Power to 6-cylindrowa jednostka, z czterema zaworami na cylinder, głowicą o przepływie poprzecznym, dwoma górnymi wałkami rozrządu, wtryskiem paliwa common rail. W oczyszczaniu spalin pomaga układ ich recyrkulacji, układ SCR z wtryskiem roztworu mocznika AdBlue oraz filtr cząstek stałych. Silnik ten wyróżnia się sztywną skrzynią korbową oraz jednoczęściowymi tłokami stalowymi.

Jednym z najważniejszych elementów OM 471 jest system wtrysku X-PULSE, z układem zwiększającym ciśnienie wtrysku na poszczególnych wtryskiwaczach (do 2.100 barów). Ta unikatowa technika umożliwia dowolne modelowanie wtrysku paliwa. W rezultacie silnik odznacza się wysoką kulturą pracy, działa ciszej i bardziej miękko, a także oszczędza paliwo i emituje mniej spalin. Turbosprężarka o stałej geometrii i asymetrycznej obudowie umożliwia spontaniczną reakcję na wciśnięcie pedału gazu.

Funkcja Top Torque zwiększająca moment obrotowy na najwyższym biegu ogranicza redukcje podczas jazdy pod górę i w połączeniu z przekładnią PowerShift pozwala na zastosowanie tylnej osi o dłuższym przełożeniu. To kolejny z czynników obniżających spalanie ON.

Próbą możliwości Actrosa była podróż po pagórkowatym terenie, gdzie nasz bohater zdał egzamin śpiewająco. Dobrze zbierał się na podjazdach. Dla 510-konnego silnika polskie pagórki są przysłowiową bułeczką z masłem. Możemy się domyślać, że dobrze radzi sobie w górach, a także może służyć w transporcie ciężkim, w pojazdach przewożących ładunki gabarytowe.

Rozpędzony bolid ujarzmiały skutecznie hamulce tarczowe (z przodu i z tyłu) wspomagane hamulcem silnikowym. Wieczorem docenialiśmy reflektory bi-ksenonowe, przeciwmgłowe i doświetlające zakręty.

Dynamicznie lub oszczędnie

Do podstawowego wyposażenia należy w pełni zautomatyzowana 12-stopniowa skrzynia biegów PowerShift 3, z programem jazdy Economy, który można wybrać przyciskiem na manetce skrzyni biegów. Zmienia przełożenia płynnie, bez jakichkolwiek szarpnięć. Działa lepiej niż dwusprzęgłowy Duonic stosowany w Fuso Canterze. Ta przekładnia stosowana była już w poprzednim modelu Actrosa, ale dzięki nowemu zestawowi czujników pracuje szybciej i bardziej precyzyjnie. To oznacza mniejsze straty prędkości jazdy, co też wpływa na niższe spalanie. Można czuć niedosyt z powodu opóźnionej czasem reakcji na nagłe wciśnięcie pedału gazu do oporu w trybie jazdy ekonomicznej, ale nagrodą jest oszczędniejsza jazda, co uzyskiwane jest m.in. dzięki działającemu w tym programie trybowi Eco-Roll (włącza bieg neutralny na łagodnych zjazdach).

 

Przewiduje lepiej od kierowcy

Predictive Powertrain Control Mercedes-Benz to tempomat przewidujący ukształtowanie drogi. Bazując na danych z układu nawigacji, dobiera on przełożenia skrzyni biegów i utrzymuje prędkość w najbardziej wydajny sposób. Dzięki temu systemowi można ograniczyć zużycie paliwa do 3 proc.

System samodzielnie decyduje o warunkach pokonywania wzniesień i zjazdów. Tempomat wykorzystujący dane z układu nawigacji, nie tylko odpowiada za kontrolę prędkości oraz hamulców, ale steruje również pracą skrzyni biegów. W razie potrzeby już we wczesnym etapie dobiera pojedyncze lub podwójne redukcje przełożeń. Nic dziwnego, że w próbie, jaką Mercedes-Benz zorganizował niedawno na trasie S-7 koło Kielc, polski mistrz ekonomicznej jazdy Stanisław Mierzejewski uzyskał spalanie o 2 litry większe jadąc 40-tonowym zestawem prowadzonym przez Actrosa według własnego uznania, w porównaniu z przejazdem z wykorzystaniem PPC.

 

Elektronika na służbie

Silnik uruchamia się przyciskiem start/stop. Zamiast tradycyjnego kluczyka do specjalnego portu wkłada się wielofunkcyjny klucz, który umożliwia obsługę takich funkcji jak kontrola zawieszenia przedniej i tylnej osi, ciśnienia powietrza w oponach, obciążenia osi oraz zdalne uruchamianie ogrzewania postojowego, klimatyzacji czy nagłośnienia. Podczas manewrowania na placu pilot można wyjąć i np. pomocnik kierowcy może z zewnątrz sterować wysokością zawieszenia.

Asystent pasa ruchu sygnalizuje wyraźnym, wibrującym dźwiękiem, każde najechanie na linie boczne, kiedy nie sygnalizujemy skrętu kierunkowskazem.

System stabilizacji toru jazdy monitoruje trakcję, czyli przeniesienie napędu pomiędzy oponami a nawierzchnią. Gdy pojazd zaczyna zbaczać z toru jazdy wyznaczonego położeniem kierownicy, poszczególne koła są przyhamowywane w celu stabilizacji. Dodatkowo, w razie potrzeby, następuje automatyczne dostosowanie mocy silnika, aby utrzymać pojazd na żądanym kursie. Działanie tego układu bywa zbawienne w sytuacjach krytycznych, np. podczas nagłego omijania przeszkody lub podczas jazdy na zakręcie z dużą prędkością. Oczywiście wszystko w granicach praw fizyki.

Pojazd prowadzi się pewnie i lekko, głównie dzięki nowej, szerokiej i sztywnej ramie, a także udoskonalonemu prowadzeniu tylnej osi. Za tłumienie nierówności nawierzchni odpowiadają cztery miechy pneumatycznego zawieszenia. Działają one szybciej niż dwa, pozwalają też podnieść cięższy ładunek. Dobre wyczucie drogi zapewnia także bardziej bezpośredni, precyzyjny układ kierowniczy. Atutem nowego ciągnika jest też dobre wyciszenie szoferki.

Mercedes nie jest tani, ale Actros odpłaca się ekonomiczną eksploatacją i komfortem. Kierowca ma dużo udogodnień i dużo przestrzeni na pokładzie. Jazda takim wehikułem jest przyjemna i męczy mniej niż podróż nawet niezłym autem osobowym, zwłaszcza że silnik pracuje miękko i cicho. Pojazd wyposażono w dwa zbiorniki paliwa (w sumie 1.150 litrów). Można więc spokojnie i wygodnie kursować choćby na kraniec kontynentu. (AG)

 

Ciągnik siodłowy Mercedes-Benz Actros 1851

Masa własna

8.326 kg

Dopuszczalna masa całkowita (ciągnik/zestaw)


18.000/40.000 kg

Rozstaw osi

3.850 mm

Kabina

L (długa) GigaSpace, o szerokości 2,50 m, płaska podłoga, zawieszenie komfortowe, stalowe

Silnik

OM 471, R6, 12,8 l Euro VI

Moc maksymalna

510 KM przy 1.800 obr/min

Maksymalny moment obrotowy

2500 Nm przy 1.100 obr/min

Zbiorniki paliwa

Aluminiowe 720 + 430 l

Skrzynia biegów

PowerShift 3, 12-stopniowa

Układ hamulcowy

Tarcze na osi przedniej i tylnej, hamulec silnikowy 3-stopniowy

Wyposażenie pojazdu testowego, m.in.: system stabilizacji toru jazdy, EPB z ABS i ASR, elektron. system zarządzania pow. (EAPU), układ kontroli ciśnienia w ogumieniu, aerodynamiczna osłona międzyosiowa, reflektory bi-ksenonowe, reflektory przeciwmgielne, światła dzienne LED, światła doświetlające skręt, spryskiwacze reflektorów, tempomat Predictive Powertrain Control, złącze pneumatyczne w kabinie, kierownica wykończona skórą, welurowe obicia foteli, kącik mieszkalny SoloStar Concept z dolnym łóżkiem, klimatyzacja automatyczna, lodówka, ogrzewanie dodatkowe kabiny - wodne, roleta przeciwsłon. boczna, po stronie kierowcy, dach uchylny - elektryczny, port komunikacyjny (KOM), osłona przeciwsłoneczna zewnętrzna, przezroczysta, szyba przednia przyciemniona, centralny zamek, kluczyk wielofunkcyjny z pilotem, radio, system nawigacyjny Bluetooth, komputer pokładowy FleetBoard, aluminiowe obręcze kół.

Cena

Ok. 193,8 tys. euro

Gwarancja

Na zespół napędowy wg OWS, 3 lata/ 450.000 km

 Tekst: AG

T&M 7-8/2015

 

Add comment

Security code Refresh

            Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE