Czas „krokodyli”

 

Rzecz jasna dr Gajadhur nie będzie robił tego osobiście, to taki administracyjny podział. Krajowy system poboru opłat trafi w ręce Inspekcji Transportu Drogowego (ITD). Zmieniły się przepisy, przede wszystkim ustawa o drogach publicznych. Podstawą zmian był projekt przygotowany przez ministra infrastruktury i budownictwa (wtedy jeszcze z „budownictwem”), czyli formalnie przez Andrzeja Adamczyka.

Główny inspektor stanie się poborcą opłaty elektronicznej od soboty, 3 listopada, ale już 4 stycznia weszły w życie m. in. przepisy uprawniające go do podejmowania wszelkich czynności mających na celu przygotowanie, budowę, wdrożenie, przejęcie lub eksploatację elektronicznego systemu poboru opłat oraz systemu poboru opłat za przejazd autostradą. Rozpoczęcie przejmowania systemu poboru opłat przez GITD rozpoczęło się więc odpowiednio wcześniej, tak aby 3 listopada br. nastąpiło płynne i skuteczne przejęcie obowiązków od obecnego wykonawcy. Informacje te otrzymaliśmy od Urszuli Nowinowskiej, dyrektora gabinetu Głównego Inspektora.

         System państwowy

Kilka zdań przypomnienia. System viaToll w całości należy do Skarbu Państwa. Pieczę nad systemem sprawuje, do 2 listopada włącznie, państwowy Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Operatorem systemu jest prywatna, austriacka firma Kapsch, konkretnie jej polska spółka z o.o. Kapsch Telematic Services. Operator dostaje od GDDKiA wynagrodzenie w wysokości 15 proc. wpływów. Z kolei każda złotówka pobrana za przejazd trafia bezpośrednio do Krajowego Funduszu Drogowego (KFD) z przeznaczeniem na budowę i modernizację polskich dróg. Nakłady inwestycyjne na system viaToll, poniesione przez GDDKiA, sięgnęły 1,3 mld zł.

– W 2017 roku wpływy z opłat wyniosły około 1,9 mld zł. Łącznie, do tej pory, viaToll przyniósł Krajowemu Funduszowi Drogowemu 9,1 mld zł. Widać więc wyraźnie, że 1,3 mld zł zostało dobrze zainwestowane i dobrze pracuje – podkreśla Krzysztof Gorzkowski, dyrektor ds. komunikacji i marketingu Kapsch Telematic Services.

Jak łatwo policzyć, do Kapscha jako operatora wypłynęło 1 mld 365 mln zł. Niebagatelna sprawa, taki przychód.

 

Po co to wszystko?

Zestawmy argumenty dwóch stron, GITD i Kapscha. Jak informuje Urszula Nowinowska z gabinetu GITD, podstawowym celem zmiany przepisów była m.in. optymalizacja kosztów działania systemu poboru opłat. Także wzmocnienie nadzoru i kontroli ministra właściwego ds. transportu nad organem realizującym pobór opłat na drogach zarządzanych przez państwo i uniezależnienie poboru opłat od podmiotów trzecich przy jednoczesnym zapewnieniu ciągłości działania systemu. Przed ITD stoi zatem nowe wyzwanie polegające na przejęciu obecnego systemu poboru opłat.

– Wielokrotnie podkreślaliśmy i nadal podtrzymujemy to stanowisko, że poborem opłat drogowych i zarządzaniem tak skomplikowanym systemem informatycznym, powinien zajmować się podmiot mający odpowiednie doświadczenie, know-how oraz dysponujący zapleczem technicznym i odpowiednimi zasobami ludzkimi. – wylicza dyrektor Gorzkowski z Kapscha. – Przeniesienie zarządzania systemem poboru opłat w ręce państwowej instytucji wpisuje się w pewną, zauważalną od jakiegoś czasu, tendencję / ideę centralizacji zadań, które w większości państw europejskich zostały niejako wypchnięte do sektora prywatnego, ze względu na większą efektywność kosztową, zasoby oraz właśnie doświadczenie. 

 

Przetarg i inne podmioty

Jeszcze dwie kwestie. GDDKiA rozpisał przetarg na wyłonienie wykonawcy krajowego systemu poboru opłat. Przetarg ma zostać unieważniony. Inspekcja nie będzie zajmowała się viaToll sama. Ustawa wyraźnie wskazuje, że GITD może powierzyć, w drodze porozumienia, wykonywanie w jego imieniu niektórych czynności związanych z poborem opłaty elektronicznej oraz kontrolą prawidłowości jej uiszczenia organom administracji rządowej, a także innym enumeratywnie wymienionym w ustawie podmiotom wykonującym zadania publiczne. GITD zainicjował już rozmowy z kilkoma podmiotami z tego katalogu.

         Swego czasu pisaliśmy, czy inspekcja zniknie, istniały plany aby włączyć ją po prostu do policji, co mogłoby wyglądać całkiem logicznie. Po decyzji przekazującej „krokodylom” viaToll wiadomo, że ITD z pewnością będzie nadal istniała. I że ma się coraz lepiej. W związku z przejęciem viaToll zatrudnienie w ITD wzrośnie o 231 osób w tym roku, zaś do 2027 r. o ponad 500. Poza tym w najbliższych miesiącach trafi do inspekcji 24 pracowników z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Powstanie w inspekcji biuro ds. krajowego systemu poboru opłat.

T&M nr 1/2018

Tekst: Jacek Dobkowski

            Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE