Transport ciężarowy

 

Trudno wręcz w to uwierzyć, ale od 1986 roku zawód mechanik kierowca pojazdów samochodowych w naszym szkolnictwie nie istnieje. W rozporządzeniu ówczesnego ministra oświaty i wychowania z 15 lutego 1986 r. nie został on ujęty. Taki był wniosek ministra handlu i przemysłu samochodowego. Dopiero 26 czerwca 2007 r. pojawiła się w dokumentach profesja o nazwie „technik transportu drogowego”. Można się o nią ubiegać w dwuletnich szkołach policealnych, czyli przeznaczonych dla osób ze średnim wykształceniem, ale bez matury.

W obowiązującej klasyfikacji zawodów szkolnictwa zawodowego (rozporządzenie ministra edukacji narodowej z 23 grudnia 2011 r.) zbliżone do najbardziej nas interesującego fachu są: mechanik pojazdów samochodowych i elektromechanik pojazdów samochodowych, nauczane w trzyletnich zasadniczych szkołach zawodowych, oraz na kwalifikacyjnych kursach. Uczniowie przechodzą pełne przygotowanie do kierowania pojazdami na kategorię B, oraz wykonywania zadań z zakresu mechaniki, oraz elektromechaniki pojazdowej. Jest również zawód technik pojazdów samochodowych, nauczany w czteroletnim technikum oraz na kwalifikacyjnych kursach zawodowych. Poza tym przeszkolenie związane z kat. B przechodzą przyszli technicy mechanizacji rolnictwa oraz mechanicy operatorzy pojazdów i maszyn rolniczych. Ale kierowców jako takich brak.

 

Będzie wpis

Jednak idą zmiany na lepsze. Jak dowiadujemy się od Joanny Dębek, rzecznika prasowego ministra edukacji narodowej, jest procedowany projekt rozporządzenia, które wprowadzi nowy zawód – kierowca mechanik. Nareszcie!

Zgodnie z projektem kształcenie w tym zawodzie będzie przebiegało w trzyletnich zasadniczych szkołach zawodowych, informuje pani rzecznik. Możliwe będzie również prowadzenie kształcenia na kwalifikacyjnych kursach zawodowych – dla ludzi posiadających prawo jazdy kategorii B. Tak jak chciał minister infrastruktury i rozwoju, uczniowie w trakcie nauki będą odbywać przygotowanie do prowadzenia pojazdów samochodowych (kat. B), oraz będą realizowali kwalifikację wstępną.

– Kuriozalna sytuacja – komentuje Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce (ZMPD). – W kraju, w którym jedną z flagowych specjalności jest transport drogowy, który zdobył bez pomocy państwa rynki europejski, azjatycki, bliskowschodni i północnoafrykański nie ma programu działań wspierających i chroniących tę bardzo ważną branżę. Poszukiwanych i potrzebnych kwalifikacji kierowcy zawodowego nie można było zdobyć w szkole zawodowej, czy też średniej, bo… w wykazie MEN zawód kierowcy po prostu nie istniał. Przez lata nie mogliśmy się doprosić o jego wpisanie, a szkoły, które były zainteresowane nauczaniem w takim kierunku, nie mogły z powodu braku tego wpisu nawet o tym pomarzyć. Dlatego cieszy fakt, że skoncentrowane od roku działania ZMPD w końcu przyniosły efekt, dosłownie rzutem na taśmę udało się złamać opór administracji i będziemy mieli wpis zawodu kierowcy w słynnym wykazie.

 

Na razie braki

Pierwszym rokiem szkolnym dla kierowców mechaników będzie 2016/17. Na pierwszych absolwentów poczekamy do 2020. A na razie trzeba zapewnić dopływ świeżej kadry na poziomie 30 tys. rocznie, takie są szacunki ZMPD. Średni wiek kierowcy ciężarówki jest coraz wyższy. Część kierowców idzie na emeryturę, część emigruje, wykrusza się z powodów zdrowotnych i innych, dlatego liczba 30 tys. nie jest przesadzona. Trzeba też pamiętać, że zawód kierowcy nie jest już tak atrakcyjny dla młodzieży jak kiedyś.

Sposobem na pozyskanie kierowców są m.in. szkolenia ze środków urzędów pracy dla bezrobotnych i chcących zmienić zawód. Prezes Buczek przyznaje jednak, że z niezrozumiałych przyczyn przedsiębiorcy narzekający na brak kierowców w niewielkim stopniu korzystają z tej specjalnie dla nich stworzonej możliwości.

Inne „źródło” to zagranica, czyli pracownicy ze wschodu, z Ukrainy i innych państw. Częściowo wypełniają lukę na naszym rynku, ale nie można na tym opierać strategii i przyszłości.

         – To bardzo specyficzny zawód, a Kodeks Pracy już nie przystaje do nowej rzeczywistości – dodaje Jan Buczek. – Ważnym jest wprowadzenia możliwości elastycznego stosowania przepisów dotyczących pracy i odpoczynków wynikających z regulacji unijnych. Po to, aby kierowca mógł odbierać tygodniowy wypoczynek w swoim domu wśród najbliższych, a nie na jakimś przygodnym parkingu bez zaplecza socjalnego.

 

 T&M nr 10/2015

Tekst: Leon Bilski

 

        

Add comment

Security code Refresh

            Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE