Zaprojektowane od podstaw maszyny serii DL-7, których oficjalna premiera odbyła się 9 grudnia mają wyróżniać się świetnymi osiągami, produktywnością, relatywnie niskim zużyciem paliwa, zapewniając przy tym operatorowi pełne bezpieczeństwo i wysoki komfort pracy.

Już w maju br. szefowie Doosan Infracore ogłosili, że firma gruntownie zmodernizuje serię swych flagowych ładowarek. ​​Nowa maszyna będzie wprowadzana sukcesywnie na rynki na całym świecie, począwszy od Europy. Uniwersalne ładowarki mają sprawdzić się w przenoszeniu ziemi, piasku, kruszyw czy złomu, a adresowane są do firm działających głównie w budownictwie, ale też recyklingu, przetwórstwie odpadów, wyburzaniu, górnictwie oraz kamieniołomach. Charlie Park, szef Doosan Infracore liczy na to, że maszyna szybko zdobędzie popularność wśród budowlańców, przypominając iż Doosan ma już ponad trzydziestoletnią tradycję w budowie tego rodzaju ładowarek (pierwsza ładowarka trafiła na rynek w 1989 r). W pierwszej fazie wdrażania serii DL-7 na rynek wchodzi siedem modeli: DL280-7, DL320-7, DL380-7, DL420-7, DL480-7, DL550-7 oraz DL580-7, a cztery kolejne: DL200-7, DL220-7, DL250-7 i DL420CVT-7 pojawią się w sprzedaży w roku przyszłym.

 

Kluczowe walory

Doosan DL-7 zaprojektowano zgodnie z najnowszymi europejskimi przepisami dotyczącymi emisji spalin, Stage-V (Etap-V: przepisy UE z 2019 r. ). Nowa konstrukcja łyżek ma zapewniać o 7 proc. większą pojemność (od 2,8 do 6,4 m.sześc.). W konstrukcji zastosowano ramię podnoszące z układem kinematycznym typu Z. Odpowiada za odpowiednio dużą moc wyrywającą i udźwig, co przydaje się w przypadku ciężkich materiałów, a duży kąt zrzutu pozwala na efektywny wyładunek materiałów lepkich. Opcjonalne ramię do wysokiego podnoszenia dostępne jest dla zastosowań wymagających wyższych wysokości zrzutu i większej wszechstronności. Ładowarki DL-7 posiadają responsywny układ hydrauliczny oraz złącze pomocnicze układu hydraulicznego. Elementem wyposażenia standardowego maszyn jest trzycewkowy zawór z funkcją regulowanego przepływu i blokady (dla osprzętu napędzanego hydraulicznie). Operatorzy mogą z łatwością sterować osprzętem hydraulicznym za pośrednictwem przełącznika proporcjonalnego na dżojstiku. Ładowarki można zamówić z różnymi przeciwwagami; do wyboru są opcje: 300, 400 lub 500 kg.  

 

Idzie (też) o pieniądze

Kluczowe znaczenie w budowlanym biznesie mają koszty eksploatacji maszyn. W serii DL-7 oszczędności przynieść ma m.in. zastosowanie automatycznej pięciostopniowej skrzyni biegów PowerShift i lepsza przyczepność uzyskana dzięki hydraulicznej blokadzie mechanizmu różnicowego (HDL). Hydrauliczna blokada mechanizmu różnicowego może być automatycznie aktywowana przy pełnym momencie obrotowym bez jakiegokolwiek działania ze strony operatora. W DL-7 w kontroli kosztów pomaga też układ odłączania obciążenia LIS (Load Isolation System). Na ok. 5 proc. szacują oszczędności z zużyciu paliwa wynikające z zastosowania nowego 6-cylindrowego silnika Scania (Stage V). Jednostka nie wymagają stosowania układu recyrkulacji spalin (EGR) dzięki technologiom selektywnej redukcji katalitycznej i utleniania katalitycznego oraz filtrowi cząstek stałych (DPF). Okres oczyszczania z sadzy w filtrze DPF wydłużono do ponad 6 tys. godzin, a operator otrzymuje pełne informacje o statusie DPF dzięki wskaźnikowi poziomu sadzy wyświetlanym na nowym ekranie dotykowym w kabinie. Najnowsza technologia kontroli mocy SAT2 automatycznie skanuje aktywność maszyny i dostosowuje moc wyjściową silnika na podstawie analizy ciśnienia wysięgnika, ciśnienia pompy i mocy wyjściowej wału w czasie rzeczywistym. Nową funkcją jest inteligentny system sterowania (DSGS). Analizuje sposób jazdy i zachowanie operatora, pomagając uzyskać optymalne zużycie paliwa. Z punktu widzenia optymalizacji kosztów ważny jest też, fabrycznie instalowany,  bezprzewodowy system zarządzania flotą Doosan CONNECT TMS2.0. Poprzez satelitę i sieci komórkowe dostarcza kluczowe informacje na temat wydajności maszyny. Pomaga tez podejmować decyzje w zakresie tzw. konserwacji zapobiegawczej. Z kolei zmodernizowany układ hydrauliczny ma gwarantować większą wytrzymałość i dłuższą eksploatację co pośrednio wpływa na koszty. Ładowarki objęto pełną gwarancją na 3 lata lub 5 tys. godzin pracy.

 

Duże okna i coś więcej  

Nowa kabina oferuje znacznie ulepszone pole widzenia ze strony operatora dzięki ograniczeniu „martwych punktów” wokół kabiny. Wyliczono, że powierzchnia okien jest o 14 proc. większa w porównaniu z poprzednikiem, ładowarką DL-5. Widoczność po zmroku ułatwiają zamontowane na kabinie światła robocze LED (standardowo cztery z przodu i z tyłu, opcjonalnie sześć z przodu i z tyłu). Dla zwiększenia bezpieczeństwa pieszych światła LED na tylnej pokrywie silnika mają automatyczną funkcję antykolizyjną używaną podczas cofania.

Jako wyposażenie opcjonalne dostępna jest sprężarka powietrza z dmuchawą,  narzędzie, którego można użyć do wyczyszczenia kabiny w dowolnym momencie. W prowadzeniu maszyny pomóc może ulepszony układ kierowniczy i zaawansowany elektroniczny układ sterowania. Nowy jest system tzw. inteligentnego kluczyka ( zapobiega ewentualnej kradzieży), umożliwiający m.in. zdalne sterowanie drzwiami, blokowanie i odblokowanie czy też zwalnianie drzwi.  Panel sterowania posiada również dwa gniazda USB. Drzwi kabiny otwierają się pod kątem 180 st. i mogą zostać zablokowane w pozycji otwartej, dzięki czemu operator ma odpowiednio dużo miejsca na wejście i wyjście z maszyny. Sama kabina wyposażona jest w fotel Grammer Actimo XXL z pełną regulacją amortyzacji w poziomie i w pionie, pneumatyczną podporą oraz podgrzewaniem w standardzie.

Obsługę ułatwia, zamontowany w kabinie ekran dotykowy Doosan Smart Touch 8. Panel wskaźników otrzymał nowy wygląd oraz został wyposażony w szybę z powłoką antyrefleksyjną. Nowy jest też dżojstik EMCV (elektryczny główny zawór sterujący) wbudowany w podłokietnik. Umożliwia operatorowi płynne i precyzyjne sterowanie ramieniem podnoszącym i osprzętem ładowarki. Za pośrednictwem EMCV dostępne są też inne funkcje: automatyczny powrót do położenia kopania, przechylania łyżki, zatrzymanie nagarniania łyżką i zapobieganie wstrząsom.

Producent od dłuższego czasu zapowiadał już także, iż nowa seria ładowarek ma zostać ostatecznie wyposażona w przezroczystą łyżkę - najnowocześniejszą technologię bezpieczeństwa (pozwoli operatorowi widzieć przez łyżkę). Nie jest wykluczone, że to opcjonalne rozwiązanie trafi w przyszłym roku do ładowarek sprzedawanych w Korei, a później - jeśli się sprawdzi, też do innych krajów. 

 

T&M nr 12/2020

Tekst: Michał Jurczak

              Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE