Wyprzedza Mercedesa

Miniony rok Solaris podsumował podczas internetowej konferencji we wtorek, 29 marca.

Polska marka jest największym producentem bezemisyjnych autobusów w Europie. Prezes Javier Calleja ocenił, że pierwsze półrocze 2021 było rekordowe, natomiast drugie półrocze trudniejsze. Uwaga zarządu jest skierowana przede wszystkim na zeroemisyjność, rynek ten szybko rośnie i ciągle się zmienia. Solaris sprzedał 1492 pojazdy z różnym napędem (wliczając 6 sztuk marki Vectia). To mniej niż w rekordowym roku 2020 (wtedy 1.560) i trochę więcej niż w 2019 r. (1.487). Co ciekawe, przychody spadły nieznacznie, z 725 mln euro w 2020 r. do 721 mln euro. Główne rynki to Polska, Niemcy, Estonia, Hiszpania, Włochy, Rumunia. W naszym kraju Solaris sprzedał 393 autobusy, taka liczba padła na konferencji, wcześniej opierając się o Samar podawaliśmy 414. Solaris okazał się numerem 1 w Polsce 19. rok z rzędu. Jednak największy udział Solaris zanotował w Estonii, aż 94,7 proc. (160 pojazdów). Zeszłoroczną nowością był mały Urbino 9 LE electric, zaprezentowany internetowo 30 września.  

Prezes Calleja podkreślał liderowanie w sprzedaży autobusów zeroemisyjnych – czyli elektrycznych bateryjnych i elektrycznych wodorowych na ogniwa paliwowe – na rynku europejskim, bez Wielkiej Brytanii oraz Irlandii, gdzie Solarisa nie ma. Solaris zdobył 15,1 proc., wyprzedzając Mercedesa oraz Iveco. Javier Calleja podsumował, że strategia elektromobilności była bardzo trafna i że należy jeszcze szybciej odejść od diesli. A wręcz za symbol czasów można uznać zastąpienie stacji paliw w Bolechowie, na terenie fabrycznym, przez stację ładowania.

Największym kontraktem na elektryczne autobusy w okresie 2022-24 są 183 egzemplarze Urbino 18 do Oslo, stolicy Norwegii. 123 Urbino 12 trafi do końca br. do siedmiu miast w Rumunii. Aarus w Danii otrzyma 29 Urbino 12 i Urbino 18. Do wieloletniego klienta, czeskiej Ostrawy, pojadą 24 Urbino 12. Poza tym 23 Urbino 12 otrzyma Barcelona w Hiszpanii, a 14 Urbino 24 Aalborg w Danii.

W tych samych latach autobusy wodorowe Urbino 12 hydrogen znajdą się w Usti nad Łabą w Czechech, do 20 sztuk. Poza tym 13 aut zamówił Frankfurt (Niemcy), 5 Villach (Austria), 3 Wiedeń (Austria) i po sztuce Konin, Lyon (Francja), Tres Cantos (Hiszpania).

 

Diesel i CNG również

Tradycyjne autobusy, na olej napędowy i gaz CNG nadal są głównym produktem Solarisa – zapatrzeni w elektomobilność nie możemy o tym zapominać. Ich udział wyniósł 59 proc., w porównaniu z rokiem 2020 zwiększył się o 3 proc., takie są fakty. Zamówienia na lata 2022-24 nadal są pokaźne, czego przykładem 250 Urbino 12 CNG dla Madrytu, stolicy Hiszpanii, 200 Urbino CNG dla Tallina, stolicy Estonii, czy 161 Urbino 12 hybrid dla Namur w Belgii. Warto podkreślić zwłaszcza Madryt, bo to pierwszy wygrany kontrakt Solarisa w tym mieście.

 

Części Optiline

Pomyślnie rozwija się oferta części zamiennych Optiline i to w 23 krajach o różnych warunkach drogowych. Optiline to przede wszystkim elementy eksploatacyjne takie jak filtry silnikowe, filtry klimatyzacji, miechy zawieszenia, łączniki kuliste, klocki hamulcowe.

 

Na dwa przeguby  

Bardzo oryginalnie, niczym wagony metra prezentuje się 24-metrowy, czteroosiowy, dwuprzegubowy elektryczny Urbino 24 electric. Jak wspomnieliśmy, 14 seryjnych egzemplarzy zamówił Aalborg (Dania). Jednoprzegubowy Urbino 18 hydrogen znajduje się na ukończeniu, dwa prototypy. W połowie roku będzie on oferowany w przetargach, na drogach powinien pojawić się w drugim kwartale 2023.

 

ESG tak, wojna nie

Konferencja polskiej marki toczyła się w obcym, angielskim języku, nie padło ani słowo po polsku. Prowadził ją Mateusz Figaszewski, którego stanowisko, oczywiście po angielsku, nazywa się e-mobility development & market intelligence director. Wojna na Ukrainie była wspominana półgębkiem, bez napiętnowania Rosji jako agresora, w ogóle nie wymieniano jej wśród zagrożeń dla autobusowego biznesu. Mówiono za to o ESG (Environmental Social Governance), czyli o oddziaływaniu na gospodarkę, środowisko i społeczność. Pierwszy taki Raport Zrównoważonego Rozwoju polska marka przygotowała w zeszłym roku. W trosce o środowisko naturalne ten ważny dokument opublikowano wyłącznie w wersji on-line.

 

Koniec strajku

Strajk generalny, z żądaniami płacowymi, zakończony w marcu też nie był tematem, pojawił się dopiero po pytaniu jednego z polskich dziennikarzy. Prezes Javier Calleja stwierdził, że Solaris chce przyciągnąć wykwalifikowanych ludzi i że szkoli pracowników. Jak wcześniej poinformował Mateusz Figaszewski, przez ponad ćwierć wieku zatrudnienie wzrosło z 36 do 2.765. Średni staż w Solarisie wynosi 9 lat, co dobrze świadczy o spółce jako pracodawcy, tym bardziej na tak konkurencyjnym rynku jak Wielkopolska.

 

T&M nr 4/2022

Tekst: Leon Bilski

              Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE