Renault Twingo GT, bez obrotomierza

 

Wskaźniki są takie jak w zwykłym Twingo, tzn. prędkościomierz i paliwomierz. I tyle. Bliźniacze i zarazem droższe auto, czyli Smarta Forfour, możesz doposażyć w designerski obrotomierz stojący na desce rozdzielczej. Owszem, do Twingo istnieje aplikacja na smartfona R&Go zawierająca m.in. obrotomierz, ale to nie to samo. Chociaż z drugiej strony – przypomniały mi się słowa jednego z zawodników startujących niegdyś w rallycrossie: „Po co ci Jacek obrotomierz, nie słyszysz silnika?”

A jest czego słuchać w Twingo GT. Trzycylindrowy benzyniak 0.9 z pośrednim wtryskiem i turbo, o mocy 109 KM (80 kW) leży za tylną osią, upchany dosłownie pod bagażnikiem. Zawsze wiesz, że pracuje, po włączeniu, w mieście, na trasie, zawsze. W usportowionym aucie nie możesz tego uznać za wadę, to wręcz zaleta. Dźwięk jest lekko terkotliwy – w końcu tylko trzy gary – ale często dostaje przyjemnej chrypki. Podobnie ze sztywnym, obniżonym zawieszeniem, sportowy wózek nie może być miękki.

twingo1     twingo2     twingo3     twingo4

Przyspieszenie do setki poniżej 10 sekund to dobry wynik. Dynamikę odczujesz szczególnie w mieście, na autostradzie Twingo już takim kozakiem nie jest. Ale niezależnie od drogi zaskakuje trakcja. Żeby zerwać przyczepność trzeba naprawdę nieostrożnie obchodzić się z pedałem gazu. Napędzana tylna oś jest porządnie dociążona, testowy egzemplarz miał zimówki Michelin, a więc z górnej półki i efekt przeszedł moje oczekiwania. A jeszcze bardziej zdziwisz się zwrotnością Twingo. Tam gdzie chciałeś manewrować na dwa razy, małe Renault radzi sobie za jednym zamachem. Średnica zawracania wynosi ledwie 8,6 m.

Twingo jest wozem nader oryginalnym, nie tylko na pierwszy rzut oka. Ma więcej drzwi (5) niż miejsc (4). Szyby w tylnych drzwiach nieco uchyla się, a nie opuszcza. Piąte drzwi są, od zewnątrz, całe szklane. Jest to klapa kufra i zarazem pokrywa silnika! Aby dostać się do silnika, musisz opróżnić bagażnik, zdjąć grubą matę, potem odkręcić sześć śrub (można bez problemu palcami) i wyjąć pokrywę silnika. I cały motor masz na wierzchu, możesz sprawdzić poziom oleju. A gdzie płyn do spryskiwaczy szyb? Jest gdzie indziej, z przodu auta. Nie ma tam bagażnika, tylko miejsce na chłodnicę, akumulator i wlewy płynów. W kabinie nie ma żadnego cięgła odblokowującego przednią pokrywę. Musisz wyrwać dwa elementy z grilla, przy reflektorach, przekręcić kluczyk w zamku przy lewym reflektorze, pociągnąć dwa uchwyty oznakowane czerwonymi nalepkami, wysunąć pokrywę do przodu. Tylko wysunąć, bo nie jest ona otwierana.

twingo5     twingo6 1     twingo7     twingo8

Twingo – nietuzinkowe na całego, co w kategorii aut za akceptowalne pieniądze nie zdarza się często. Za pomoc w sesji zdjęciowej dziękujemy szefostwu Autodromu Jastrząb pod Szydłowcem.

Rysopis. Renault Twingo III 0.9 TCe GT. Pięciodrzwiowy, czteromiejscowy hatchback, długość 3595 mm, szerokość 1647 mm, wysokość 1538 mm, bagażnik 188/980 l, napęd na tył, trzycylindrowy, rzędowy silnik benzynowy z turbo, 898 ccm, 110 KM, maksymalnie 182 km/h, od 0 do 100 km/h w 9,6 s, średnie spalanie 5,2 l/100 km, cena 56.000 zł. (dane fabryczne)

Tekst i fot. Jacek Dobkowski