Starczy jedno
Jedno urządzenie pokładowe OBU (On Board Unit) może obsługiwać wiele europejskich systemów opłat drogowych, co ułatwia i upraszcza działalność międzynarodową, także ogranicza liczbę elementów w pojeździe.
Wracając do tematu urządzeń do opłat drogowych, zadaliśmy ekspertom dwa pytania. Jakie cechy, zalety Waszych pokładowych urządzeń do poboru opłat drogowych są najważniejsze dla użytkowników? Jakie mogą przytrafić się błędy, nieprawidłowości przy naliczaniu opłat drogowych? Z perspektywy użytkowników kluczowe znaczenie ma przede wszystkim prostota i przewidywalność działania, co podkreśla Sebastian Cimoch, sales team manager DKV Mobility Polska. Urządzenie obejmujące wiele krajów oznacza mniej formalności, mniej błędów, większą kontrolę nad kosztami. Eliminuje konieczność zarządzania wieloma systemami i umowami, co jest szczególnie istotne dla firm operujących międzynarodowo.
– Równie ważna jest transparentność kosztów – dodaje Sebastian Cimoch z DKV. – Dostęp do danych w czasie rzeczywistym oraz jedna, zbiorcza faktura pozwalają szybko analizować rentowność tras i reagować na zmiany. W praktyce oznacza to lepsze decyzje operacyjne i większą efektywność wykorzystania floty. Użytkownicy doceniają również integrację z systemami telematycznymi. Połączenie OBU z rozwiązaniami takimi jak DKV Live pozwala nie tylko rozliczać opłaty, ale także monitorować pojazdy, analizować styl jazdy czy kontrolować zużycie paliwa, co przekłada się na realne oszczędności. Nie bez znaczenia pozostaje także wygoda operacyjna: szybki montaż, brak konieczności zatrzymywania się na bramkach oraz dostęp do dedykowanych pasów ruchu znacząco skracają czas przejazdu i poprawiają płynność transportu.
Łukasz Działakiewicz, doradca klienta w Data System podkreśla całkowity brak ukrytych kosztów abonamentowych. Kupując sprzęt na własność, przedsiębiorca nie musi pamiętać o kolejnych fakturach, a w pakiecie otrzymuje darmowy system monitoringu GPS, a to bardzo ułatwia codzienne zarządzanie flotą.
– Dla firm transportowych kluczowe znaczenie mają niezawodność, łatwość obsługi oraz szeroki zasięg międzynarodowy – mówi Lucie Šimkaninová, head of EETS product management w Grupie Eurowag. – Użytkownicy oczekują, że urządzenie będzie płynnie działać w wielu krajach i systemach poboru opłat, bez konieczności angażowania kierowcy. Istotną korzyścią jest również efektywność operacyjna. Operatorzy flot doceniają scentralizowane zarządzanie opłatami, zbiorcze fakturowanie oraz automatyczny pobór należności, co pozwala zmniejszyć obciążenia administracyjne i optymalizować koszty działalności. Nowoczesne rozwiązania nie ograniczają się już wyłącznie do poboru opłat drogowych. Platformy takie jak Eurowag EVA integrują również funkcje zarządzania flotą oraz ochrony przed nadużyciami paliwowymi, wspierając firmy transportowe w zwiększaniu efektywności operacyjnej, bezpieczeństwa i kontroli nad flotą. Z kolei, dla kierowcy ważna jest intuicyjna instalacja, a także czytelne komunikaty o statusie urządzenia i stabilne połączenie z GNSS, z globalnym systemem nawigacji satelitarnej.
Alicja Badowska, marketing manager, Shell Fleet Solutions: – Kluczowa jest dziś niezawodność i przewidywalność kosztów. EETS od Shell to rozwiązanie, które realnie upraszcza międzynarodowe przewozy – jedno urządzenie, jeden partner i pełne wsparcie w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu regulacyjnym. Dzięki temu przewoźnicy mogą skupić się na swojej działalności operacyjnej, a nie na biurokracji.

Czas 4G i Holandii
Dominik Giża, dyrektor ds. rozwoju systemów telematycznych INS Mobile wskazuje na coraz większe znaczenie technologii 4G LTE, ponieważ w wielu krajach Europy rozpoczyna się proces wygaszania starszych sieci 2G. Specjaliści
UTA Edenred również zwracają na to uwagę. Dla wielu starszych urządzeń oznacza to konieczność wymiany. UTA One next jest przygotowane na tę zmianę. Dzięki kompatybilności z siecią 4G może pracować w nowoczesnych systemach bez dodatkowych inwestycji w przyszłości. Z punktu widzenia firm transportowych urządzenie to zapewni ciągłość działania i zabezpieczenie operacyjne na kolejne lata.
– Zapowiedziane wycofanie sieci 2G, w Szwajcarii w czerwcu i we Francji pod koniec grudnia, zmusza przewoźników do zaplanowania wymiany sprzętu – informuje Nadi Kanaan, dyrektor generalny grupy Negometal (VAT Polska to oddział firmy Negometal).
– Nasze rozwiązanie Negoroad jest w pełni kompatybilne z sieciami 4G, co gwarantuje ciągłość usług. Pozwala to uniknąć wszelkich przerw związanych z wycofaniem starych urządzeń.
Na rynku dostępna jest też nowa generacja ZMPDbox 4G. Eksperci ZMPD, Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych, wskazują na dokładność lokalizacji GNSS rzędu 1-2 m. ZMPDbox to nowoczesna platforma technologiczna. 1 lipca br. nastąpi rozszerzenie działania ZMPDbox i innych OBU na Holandię.
Holandia wprowadzi opłatę za przejechane kilometry (tzw. vrachtwagenheffing), tym samym dostosowuje się do systemów funkcjonujących już m.in. w Niemczech, Austrii i Belgii. Dotychczas Holandia była jednym z niewielu państw w Europie, gdzie na większości autostrad nie obowiązywały opłaty zależne od dystansu.
Michał Michalski, service development manager, E100: – Zmiana w Holandii to jeden z najważniejszych tematów, którym dziś żyje branża transportowa. Przejście na system oparty na zasadzie „użytkownik płaci” oznacza nie tylko zmianę technologii, ale też podejścia do rozliczeń. Firmy szukają dziś rozwiązań, które pozwolą im zachować ciągłość operacyjną i jednocześnie ograniczyć złożoność obsługi różnych systemów.
Warto dodać, iż w kontekście zmian w Holandii dostępne są w E100 także rozwiązania dedykowane lokalnie, takie jak NedLinq OBU, umożliwiające rozliczanie opłat w nowym systemie.
Co może się zepsuć
Urządzenie UTA One next jest montowane na stałe w pojeździe, co ogranicza ryzyko błędów związanych np. z podłączeniem do gniazda zapalniczki – a tym samym zmniejsza ryzyko kar za nieprawidłowe naliczanie opłat drogowych.

– Zazwyczaj błędy przy naliczaniu opłat wynikają z używania bezpłatnych aplikacji na smartfony, które potrafią gubić zasięg, zawieszać się lub wyłączać w tle – uważa Łukasz Działakiewicz, Data System. – Nasz fizyczny nadajnik OBU skutecznie likwiduje ten problem. Kolejną, częstą pułapką jest brak wystarczających środków na koncie e-Toll. Aby temu zapobiec, nasza aplikacja wyświetla na bieżąco stan salda, pozwalając na szybką reakcję. Jasne instrukcje dołączone do zestawu chronią również przed błędami podczas podpinania numeru Biznes ID w rządowym systemie.
Zdaniem Nadi Kanaana (Negometal) błędy w obliczaniu opłat zdarzają się niezwykle rzadko, gdy urządzenie OBU zostało prawidłowo zainstalowane i skonfigurowane. Obecne technologie są niezawodne. Natomiast nieprawidłowości mogą pojawić się na wcześniejszym etapie, głównie w przypadku nieprawidłowej instalacji OBU we wnętrzu pojazdu. Jest to najczęstsza przyczyna. Rzadziej błędy mogą wynikać z niewłaściwej konfiguracji początkowej. – Aby zapobiec tym ryzykom, udostępniamy naszym klientom szczegółową dokumentację instalacyjną, dokładnie opisującą każdy krok – deklaruje Nadi Kanaan. – Od września 2025 wprowadziliśmy również nowy, innowacyjny system okablowania, umożliwiający wizualną weryfikację poprawności instalacji. Urządzeniu temu towarzyszą jasne wytyczne i filmy instruktażowe, ułatwiające kierowcom obsługę.
Sebastian Cimoch z DKV wylicza typowe błędy: brak aktualizacji danych w urządzeniu, nieprawidłowa konfiguracja parametrów pojazdu (np. liczby osi), błędna rejestracja w systemach operatorów drogowych. Istotnym wyzwaniem jest również rozproszenie dokumentacji oraz różnice w przepisach między poszczególnymi krajami. Firmy działające na wielu rynkach często nie są świadome lokalnych wymogów, co może prowadzić do nieprawidłowych naliczeń.
– Konsekwencje takich błędów mogą być poważne: od kar administracyjnych, przez opóźnienia w rozliczeniach, aż po realne straty finansowe i brak możliwości odzyskania VAT – przestrzega Sebastian Cimoch. – Dlatego coraz więcej firm decyduje się na outsourcing rozliczeń i korzystanie z rozwiązań zintegrowanych, które minimalizują ryzyko błędów poprzez automatyzację procesów i centralizację danych.
Lucie Šimkaninová z Grupy Eurowag wspomina o nieprawidłowych danych lokalizacyjnych wynikające z osłabionego sygnału GNSS, przejazdu przez tunele lub czasowych zakłóceń sygnału. Wszystko to może prowadzić do niewłaściwego naliczania myta. Problemy techniczne mogą wynikać również z awarii urządzenia lub niewystarczającego zasilania. Zdarza się także, że pojazd jest użytkowany z nieaktywnym lub nieprawidłowo zamontowanym urządzeniem.
– Większość błędów nie wynika z samej technologii, ale z kwestii operacyjnych – to opinia Michała Michalskiego, E100. – Dlatego rośnie znaczenie rozwiązań, które są intuicyjne w obsłudze i pozwalają na zdalne zarządzanie urządzeniami. Automatyzacja procesów znacząco ogranicza ryzyko nieprawidłowości i związanych z nimi kosztów.



Co nas czeka?
Cezary Ogonowski, country manager Poland Diesel 24 uważa, że przyszłość urządzeń OBU będzie skupiać się na: rozwoju funkcji analitycznych (np. predykcja awarii czy optymalizacja tras); integracji z systemami IoT (Internet of Things) umożliwiającymi zbieranie i analizę danych w czasie rzeczywistym; automatyzacji procesów, przykładowo na automatycznym rozliczaniu opłat drogowych czy tankowania. A firmy oferujące OBU stoją przed wyzwaniami takimi jak zgodność z różnorodnymi systemami opłat drogowych. co wymaga ciągłej aktualizacji urządzeń i oprogramowania, czy integracja z nowymi technologiami.
Jak piszą menedżerowie firmy Andamur, europejski transport drogowy przechodzi obecnie jedną z największych transformacji operacyjnych. Rosnące koszty działalności, coraz bardziej rozbudowane systemy poboru opłat, nowe regulacje środowiskowe oraz presja na efektywność sprawiają, że przewoźnicy coraz częściej poszukują rozwiązań upraszczających zarządzanie transportem międzynarodowym. A jednym z takich urządzeń jest OBU do płacenia za drogi.

– Zmiany takie jak wdrożenie nowego systemu w Holandii pokazują wyraźnie kierunek rozwoju rynku w stronę większej integracji, cyfryzacji i automatyzacji rozliczeń. Dla firm transportowych oznacza to konieczność dostosowania się do nowych realiów, ale także możliwość uproszczenia procesów i lepszej kontroli kosztów operacyjnych – podsumowuje Michał Michalski z E100.
T&M nr 5/2026
Tekst: Leon Bilski















Add comment