Intensywny rozwój logistyki miejskiej
Dynamiczny rozwój miast oraz rosnące znaczenie handlu internetowego sprawiają, że logistyka miejska staje się jednym z kluczowych obszarów współczesnej gospodarki.
W odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie na szybkie i efektywne dostawy, firmy logistyczne coraz częściej sięgają po nowoczesne samochody dostawcze, które zmieniają oblicze transportu w przestrzeni miejskiej.
– Rozwój logistyki miejskiej w Polsce jest dziś silnie powiązany z dynamicznym wzrostem sektora e-commerce, który w ostatnich latach znacząco zmienił strukturę transportu towarów – mówi Paweł Powalski, EV & LCV product manager w firmie Astara. – Coraz większe znaczenie ma tzw. logistyka ostatniej mili, realizowana w gęsto zurbanizowanych obszarach, gdzie kluczowe są elastyczność operacyjna, przewidywalność kosztów oraz możliwość sprawnego poruszania się w strefach o ograniczonym ruchu. W efekcie rośnie zapotrzebowanie na pojazdy dostawcze dostosowane do pracy w mieście – kompaktowe, zwrotne, a jednocześnie oferujące odpowiednią ładowność.
– Dynamiczny rozwój handlu online w ostatnich latach zmienił potrzeby i wyzwania związane z logistyką miejską – komentuje Tomasz Żyśko, menedżer ds. produktu VAN-ów w MAN Truck & Bus Polska. – Rosnąca liczba dostaw w obszarze tzw. ostatniej mili wymaga od firm transportowych stosowania wyjątkowo elastycznych i wydajnych rozwiązań.

– Logistyka miejska w Polsce rozwija się dziś w dwóch równoległych kierunkach – wskazuje Yaroslav Gural, dyrektor marki Maxus na Region Europy Środkowowschodniej. – Z jednej strony rośnie znaczenie szybkości, elastyczności i dostępności dostaw, a z drugiej – coraz ważniejsze stają się koszty operacyjne, przewidywalność pracy floty i dostosowanie do nowych regulacji miejskich. Bardzo duży wpływ ma na to oczywiście rozwój e-commerce. Wzrost handlu internetowego oznacza większą liczbę dostaw realizowanych na krótkich, powtarzalnych trasach, często w centrach miast i w modelu „last mile delivery”. To z kolei wymusza na operatorach logistycznych korzystanie z pojazdów, które są nie tylko pojemne i zwrotne, ale też ekonomiczne, gotowe do intensywnej eksploatacji i dobrze dopasowane do warunków miejskich. Widzimy więc, że logistyka miejska coraz mniej polega na jednym uniwersalnym modelu samochodu, a coraz bardziej na dobrym dopasowaniu pojazdu do konkretnego zadania – od kompaktowych vanów miejskich po większe samochody dostawcze i podwozia do zabudowy.

– Rozwój logistyki miejskiej w Polsce przyspiesza wraz ze wzrostem handlu internetowego, urbanizacją oraz wprowadzaniem coraz bardziej restrykcyjnych regulacji środowiskowych – zwraca uwagę Piotr Szlęzak, marketing department product manager LCV PL&BS Renault Polska. – E commerce znacząco zwiększa zapotrzebowanie na sprawną logistykę ostatniej mili, w której kluczowe stają się zwrotność pojazdów, możliwość poruszania się w gęstej tkance miejskiej, dostęp do stref czystego transportu oraz integracja samochodu z systemami IT klienta. Logistyka miejska coraz częściej wymaga pojazdów, które są nie tylko środkiem transportu, ale także mobilnym, cyfrowym narzędziem pracy kierowcy.
– Logistyka miejska w Polsce dynamicznie się zmienia, głównie pod wpływem rosnącej sprzedaży e-commerce, która znacząco zwiększa liczbę dostaw realizowanych w centrach miast – potwierdza Marcin Zaręba, dyrektor B2B grupy Stellantis w Polsce. – Firmy logistyczne i kurierskie muszą dziś godzić oczekiwania klientów dotyczące szybkości i niezawodności dostaw z rosnącymi kosztami operacyjnymi oraz ograniczeniami wjazdu do miast, co sprawia, że kluczowe znaczenie ma dobór odpowiednich, funkcjonalnych i efektywnych pojazdów dostawczych.
Rośnie znaczenie bezemisyjnych
– W kontekście wyzwań logistyki miejskiej coraz większą rolę odgrywają napędy nisko- i bezemisyjne, w tym pojazdy elektryczne – komentuje Paweł Powalski (Astara). – Choć ich udział w rynku LCV w Polsce pozostaje na razie ograniczony, obserwujemy stopniowy wzrost zainteresowania tym segmentem, szczególnie wśród firm operujących w dużych aglomeracjach. W takich zastosowaniach – przy przewidywalnych trasach i możliwości ładowania w bazie – samochody elektryczne, takie jak Nissan Townstar EV czy Interstar EV, mogą oferować konkurencyjny całkowity koszt użytkowania, m.in. dzięki niższym kosztom energii i serwisowania. Dla klientów flotowych kluczowe znaczenie ma nie tyle cena zakupu, co całkowity koszt użytkowania pojazdu (TCO) oraz przewidywalność kosztów operacyjnych. W tym kontekście pojazdy elektryczne zyskują na znaczeniu, szczególnie gdy firmy mają możliwość integracji infrastruktury ładowania z własnymi źródłami energii, np. instalacjami fotowoltaicznymi. Ważnym aspektem dla logistyki miejskiej będą także faktyczne zasady funkcjonowania nowo otwieranych stref czystegotransportu, których wprowadzanie będzie naturalnie zwiększać znaczenie pojazdów nisko- i zeroemisyjnych. Z perspektywy operacyjnej w logistyce miejskiej optymalny zasięg pojazdu elektrycznego często mieści się w przedziale około 200-300 kilometrów, co pozwala na realizację typowego dnia pracy bez konieczności doładowywania w ciągu dnia. Kluczowe pozostaje jednak dopasowanie pojazdu do rzeczywistego profilu użytkowania – to właśnie ten czynnik decyduje o efektywności wdrożenia elektromobilności we flotach. Jeśli chodzi o przyszłość rynku, można oczekiwać dalszego, stopniowego wzrostu znaczenia pojazdów bezemisyjnych, choć tempo tego procesu będzie uzależnione od kilku czynników. W tym obszarze działalności decydującymi mogą być faktyczne koszty energii oraz doświadczenia użytkowników pokazujące efektywności kosztową i niezawodność nowych technologii. W perspektywie najbliższych lat segment ten będzie się rozwijał przede wszystkim w obszarach, gdzie warunki operacyjne sprzyjają wykorzystaniu napędu elektrycznego – czyli głównie w logistyce miejskiej i usługach lokalnych. Podsumowując, logistyka miejska w Polsce będzie w najbliższych latach ewoluować w kierunku większej efektywności, przewidywalności i ograniczania emisji, a kluczową rolę odegra tu umiejętność dopasowania pojazdu do konkretnego zastosowania.
– Samochody nisko- i bezemisyjne nadal stanowią mniejszą część rynku dostawczego, ale ich znaczenie będzie systematycznie rosło – twierdzi Yaroslav Gural (Maxus). – Dziś najszybciej rozwijają się tam, gdzie ich przewaga jest najbardziej oczywista – właśnie w logistyce miejskiej, usługach serwisowych czy dostawach ostatniej mili. Przy takich zastosowaniach dzienne przebiegi są zwykle przewidywalne, a zasięg na poziomie 250–350 km jest dla wielu flot w pełni wystarczający. To sprawia, że elektryczny samochód dostawczy coraz częściej przestaje być rozwiązaniem „na próbę”, a staje się realnym elementem floty. Widzimy też wyraźnie, że proces elektryfikacji przyspiesza przede wszystkim w dużych korporacjach i firmach logistycznych, które wdrażają strategie redukcji emisji i stopniowo zastępują część flot pojazdami elektrycznymi. Takie projekty obejmują często dostawy miejskie i tzw. last mile delivery, gdzie samochody elektryczne najlepiej wykorzystują swoją przewagę. To naturalnie wpływa również na mniejsze i średnie firmy, które obserwują te wdrożenia i coraz częściej rozważają podobny kierunek. Jednocześnie trzeba patrzeć na ten proces pragmatycznie. Rynek nie przejdzie w krótkim czasie wyłącznie na napęd elektryczny, bo wciąż istnieje wiele zastosowań, w których diesel pozostaje najbardziej efektywnym rozwiązaniem – szczególnie przy dużych przebiegach, ciężkich zabudowach czy pracy pod dużym obciążeniem. Dlatego uważamy, że najbliższe lata będą okresem równoległego rozwoju obu technologii.
– Samochody nisko i bezemisyjne odgrywają coraz większą rolę w segmencie pojazdów dostawczych, szczególnie w miastach – konstatuje Piotr Szlęzak. – Elektryfikacja flot postępuje wraz z rozwojem infrastruktury ładowania oraz wprowadzaniem stref ograniczonego ruchu dla pojazdów spalinowych. Renault jest jednym z pionierów elektromobilności w segmencie LCV i należy do liderów sprzedaży elektrycznych vanów w Europie, oferując rozwiązania sprawdzone w realnych warunkach eksploatacji.

Astara: kompleksowa oferta Nissana
– Oferta Nissana odpowiada na potrzeby współczesnej logistyki miejskiej w sposób kompleksowy, obejmując różne segmenty pojazdów dostawczych – od kompaktowego Nissana Townstar, przez średniej wielkości Nissana Primastar, aż po Nissana Interstar – zapewnia Paweł Powalski (Astara). – Dzięki temu jesteśmy w stanie dopasować pojazd do konkretnego zastosowania – od dostaw kurierskich i serwisowych po bardziej wymagające operacje transportowe. Kluczowe znaczenie ma tu możliwość wyboru różnych konfiguracji nadwoziowych oraz dopasowania pojazdu do specyfiki działalności klienta.

MAN: TGE Next Level
Jak informuje Tomasz Żyśko, odpowiedzią na potrzeby logistyki miejskiej jest MAN TGE Next Level. – To model zaprojektowany z myślą o skutecznej pracy w intensywnym, miejskim środowisku – zapewnia przedstawiciel MAN. – Oferuje szerokie możliwości konfiguracji. Samochód dostępny jest w wielu wariantach nadwoziowych – jako furgon oraz podwozie z pojedynczą lub podwójną kabiną, przeznaczone do różnorodnych zabudów. Dzięki współpracy MAN-a z licznymi firmami zabudowującymi, możliwe jest przygotowanie pojazdu precyzyjnie dopasowanego nawet do najbardziej wymagających i niestandardowych zadań logistycznych. Standardem w TGE Next Level jest bogate wyposażenie zorientowane na komfort i bezpieczeństwo kierowcy. Pojazd oferuje liczne udogodnienia ułatwiające codzienną pracę oraz zestaw zaawansowanych systemów asystujących, które zwiększają bezpieczeństwo nawet w najbardziej wymagających warunkach ruchu miejskiego.
Oferta obejmuje wersje z konwencjonalnym napędem i silnikami o mocy od 140 do 205 KM. MAN zapowiada również wprowadzenie elektrycznego modelu TGE drugiej generacji, który dodatkowo wzmocni gamę zeroemisyjnych rozwiązań dla logistyki miejskiej. Aktualnie trwa budowa dwóch nowych hal produkcyjnych, w których powstawać będzie elektryczna wersja MAN-a TGE. Zakończenie prac budowlanych zaplanowano na przyszły rok. Następnie rozpocznie się instalacja nowoczesnych linii montażowych, co umożliwi przygotowanie premiery nowego pojazdu dostawczego – od podstaw zaprojektowanego z myślą o napędzie elektrycznym. Szczegółowe informacje dotyczące tego projektu zostaną przedstawione w późniejszym terminie.
Maxus: elektryczne i wysokoprężne
Oferta samochodów dostawczych Maxus w Polsce obejmuje dziś jedną z najszerszych gam na rynku i została zbudowana w oparciu o dwa równoległe filary: modele elektryczne oraz pojazdy z napędem wysokoprężnym. W segmencie bezemisyjnym dostępne są modele e-Deliver 5, e-Deliver 7 i e-Deliver 9, obejmujące zarówno kompaktowe vany miejskie, auta średniej wielkości, jak i pełnowymiarowe samochody dostawcze oraz podwozia do zabudowy. Uzupełnieniem oferty są wersje spalinowe – Deliver 7 i Deliver 9 – które odpowiadają na potrzeby firm realizujących dłuższe trasy, przewozy cięższych ładunków oraz bardziej wymagające zastosowania. Tak zbudowana gama pozwala dobrać pojazd do konkretnego scenariusza pracy – od logistyki miejskiej i „last mile delivery” po transport regionalny i specjalistyczne zabudowy.
Istotnym elementem rozwoju oferty Maxusa w Polsce jest także pick-up T60 Max, który szybko stał się jednym z najważniejszych modeli marki. Od momentu debiutu zebrał już ponad 500 zamówień, co potwierdza duże zainteresowanie klientów poszukujących samochodu łączącego funkcjonalność pojazdu użytkowego z komfortem codziennej jazdy. T60 Max został zaprojektowany jako uniwersalne narzędzie pracy. Pod maską pracuje 2-litrowy silnik wysokoprężny z podwójnym doładowaniem, rozwijający 215 KM i 500 Nm momentu obrotowego, współpracujący z 8-biegową automatyczną skrzynią biegów ZF oraz napędem 4x4. Taka konfiguracja zapewnia pożądane osiągi zarówno na drodze, jak i w trudniejszych warunkach terenowych.
Samochód dysponuje ładownością przekraczającą 1tonę oraz możliwość holowania przyczepy o masie do 3,5 t, dzięki czemu sprawdza się w budownictwie, usługach technicznych czy pracy w terenie.
T60 Max pełni w gamie Maxusa rolę modelu uzupełniającego ofertę dostawczą – szczególnie dla firm potrzebujących samochodu do pracy w terenie, obsługi inwestycji lub transportu sprzętu, a jednocześnie oczekujących komfortu znanego z aut osobowych.
– Od początku rozwijamy gamę Maxusa w oparciu o rzeczywiste potrzeby firm – mówi Yaroslav Gural. – Dziś dysponujemy jedną z najszerszych ofert samochodów dostawczych na polskim rynku, obejmującą zarówno modele elektryczne, jak i spalinowe, w wielu wariantach długości, wysokości i zabudowy. To ważne, bo logistyka miejska nie potrzebuje już tylko „samochodu dostawczego”, ale całego zestawu narzędzi dopasowanych do różnych zadań. W praktyce oznacza to, że możemy zaoferować klientowi zarówno kompaktowy model do pracy w ścisłym centrum miasta, jak i większy pojazd do regionalnej dystrybucji albo podwozie pod specjalistyczną zabudowę. Dużą rolę odgrywa też wyposażenie – Deliver 7 i Deliver 9 zostały bardzo dobrze przyjęte właśnie dlatego, że łączą bogate wyposażenie standardowe, nowoczesne systemy wsparcia kierowcy i konkurencyjne ceny. To są samochody, które od początku projektowane są jako narzędzia pracy, a nie kompromis pomiędzy ceną a funkcjonalnością. Chcemy dalej wzmacniać pozycję Maxusa jako producenta, który potrafi odpowiedzieć na bardzo różne potrzeby rynku użytkowego – od klasycznej dystrybucji, przez logistykę miejską, po bardziej specjalistyczne zastosowania. W 2026 roku rozwijamy ofertę zgodnie ze strategią Diesel+, bo widzimy, że to właśnie samochody z silnikami wysokoprężnymi odpowiadały dotąd za około 90% naszej sprzedaży w Polsce. Dlatego rozszerzamy gamę modeli spalinowych o nowe wersje zabudowy i konfiguracje jeszcze lepiej dopasowane do oczekiwań klientów. Równolegle nadal rozwijamy ofertę bezemisyjną, bo widzimy jej bardzo duży potencjał w logistyce miejskiej. Modele takie jak e-Deliver 5, e-Deliver 7 i e-Deliver 9 są już dziś dobrze dopasowane do realnych potrzeb firm i będą odgrywać coraz większą rolę wraz z dalszym rozwojem e-commerce, infrastruktury ładowania i zmian w polityce miast. Naszym celem nie jest promowanie jednej technologii kosztem drugiej, ale budowanie kompletnej, elastycznej oferty, która pozwala przedsiębiorcom dobrać dokładnie taki pojazd, jakiego potrzebują do swojej pracy.
Renault: spójny ekosystem
Aktualna oferta marki Renault obejmuje gamę modeli Pro+, od kompaktowego Expressa, przez Kangoo i Trafica, aż po dużego Mastera, dostępnych w wersjach spalinowych, niskoemisyjnych oraz w pełni elektrycznych E Tech.
– To jedna z najszerszych i najbardziej dojrzałych ofert na rynku, wspierana przez wyspecjalizowaną sieć Renault Pro+, która łączy pojazdy, rozwiązania zabudów, usługi finansowe i cyfrowe narzędzia zarządzania flotą w jeden spójny ekosystem – zapewnia Piotr Szlęzak. – Kangoo Van i Trafic doskonale sprawdzają się w dystrybucji miejskiej i regionalnej, oferując optymalne połączenie wymiarów, pojemności i komfortu pracy, natomiast nowy Renault Master zapewnia skalowalność i elastyczność niezbędną w większych operacjach logistycznych oraz w transporcie specjalistycznym. Model ten wyznacza nowy standard w segmencie dzięki koncepcji Aerovan, wyjątkowej efektywności energetycznej oraz nowej platformie przystosowanej do różnych rodzajów napędu, w tym elektrycznego i wodorowego, co czyni go pojazdem przygotowanym na przyszłość logistyki. Szczególną rolę w segmencie miejskim odgrywa Renault Kangoo, które stało się jednym z punktów odniesienia dla flot operujących na ostatniej mili. Kangoo Van E Tech electric zostało zwycięzcą Profesjonalnego Testu Flotowego SKFS w kategorii samochodów elektrycznych segmentu LCV, co stanowi bezpośrednie potwierdzenie jego dopasowania do realnych warunków użytkowania flotowego. To model, który od lat pełni dla Renault rolę poligonu doświadczeń w rozwoju napędów elektrycznych, oferując połączenie najlepszego w swojej klasie zasięgu, funkcjonalności oraz możliwości szerokiej personalizacji i zabudowy. Kangoo jest dostępne zarówno w wersjach dostawczych, jak i osobowych, w dwóch długościach nadwozia, co czyni je uniwersalnym narzędziem pracy dla firm kurierskich, serwisowych i komunalnych. Renault Trafic pozostaje jednym z filarów oferty marki i symbolem zaufania klientów w Europie. Trafic od lat jest postrzegany jako uniwersalne narzędzie pracy, oferujące szeroki wachlarz wersji i możliwości zabudowy, dopasowanych do potrzeb logistyki, budownictwa czy usług.
Nowy Renault Trafic Van E Tech electric otwiera nowy rozdział w historii tego modelu. To w pełni elektryczna, czwarta generacja Trafica, zaprojektowana od podstaw na nowej platformie typu skateboard, z zasięgiem do 450 km w cyklu WLTP oraz technologią 800 V umożliwiającą bardzo szybkie ładowanie. Jest to pierwszy elektryczny samochód dostawczy Renault zaprojektowany jako pojazd definiowany programowo, z możliwością zdalnych aktualizacji, zaawansowanymi funkcjami zarządzania energią, telematyką flotową oraz integracją z systemami klientów. Nowy Trafic E Tech electric to nie tylko środek transportu, ale kompleksowa, cyfrowa platforma pracy, przygotowana na potrzeby nowoczesnej logistyki miejskiej i regionalnej. Produkcja tego modelu ruszy pod koniec 2026 roku w fabryce w Sandouville.
Piotr Szlęzak dodaje, że Renault koncentruje się na dalszym rozwoju gamy pojazdów dostawczych, w tym bezemisyjnych, kładąc nacisk na obniżanie całkowitego kosztu użytkowania, zwiększanie dyspozycyjności pojazdów oraz rozwój rozwiązań cyfrowych wspierających zarządzanie flotą. Logistyka przyszłości będzie coraz bardziej oparta na danych, efektywności energetycznej i elastyczności, a strategia Renault zakłada dostarczanie klientom nie pojedynczych produktów, lecz kompletnych, długofalowych rozwiązań dla biznesu.
Stellantis: 12 modeli w wersji spalinowej lub na prąd
Jak informuje Marcin Zaręba oferta samochodów dostawczych Stellantis obejmuje 12 modeli w pełnym przekroju segmentów, dostępnych zarówno z napędami spalinowymi, jak i elektrycznymi, co pozwala firmom elastycznie kształtować swoje floty.

– Szczególnie istotną rolę w logistyce miejskiej i kurierskiej odgrywają jednak, produkowane m.in. w Polsce, duże vany dostawcze marek z gamy Stellantis Pro One: Citroën Jumper, Fiat Professional Ducato, Opel Movano oraz Peugeot Boxer – mówi przedstawiciel Stellantis. – To pojazdy zaprojektowane z myślą o intensywnej eksploatacji, wysokiej ładowności i maksymalnej użyteczności w codziennej pracy. Duże vany Stellantis Pro One stanowią solidną i sprawdzoną bazę dla firm kurierskich, operatorów logistycznych oraz przedsiębiorstw realizujących dostawy na dużą skalę. Szeroki wybór wersji nadwoziowych, długości i wysokości, a także bogate możliwoś
ci zabudowy i adaptacji, pozwalają precyzyjnie dopasować pojazd do konkretnego profilu działalności – od klasycznych przewozów paczek, przez transport specjalistyczny, po zabudowy chłodnicze czy serwisowe.
Według Marcina Zaręby w ofercie Stellantis największą zaletą modeli elektrycznych jest to, że nie wymagają one kompromisów – zachowują funkcjonalność, ładowność oraz możliwości zabudowy znane z wersji spalinowych.
– Dotyczy to całej gamy, od kompaktowych vanów, przez średnie modele, aż po duże pojazdy dostawcze – zapewnia nasz rozmówca. – Dzięki temu firmy mogą stopniowo wdrażać napęd elektryczny bez konieczności zmiany swojej logistyki czy sposobu pracy, co ma szczególne znaczenie w kontekście dostaw miejskich i stref czystego transportu.
Istotnym elementem oferty Stellantis Pro One jest również kompleksowe podejście do obsługi klientów biznesowych po zakupie pojazdu.
– Samochody dostawcze Stellantis objęte są programem „Przedłużona Ochrona Pro Care”, który po zakończeniu standardowej, dwuletniej gwarancji producenta zapewnia dodatkowe dwa lata ochrony, z limitem przebiegu do 200 000 km – wyjaśnia Marcin Zareba. – Program obejmuje pojazdy zarejestrowane w Polsce, w tym również samochody po zabudowie, co ma szczególne znaczenie dla firm kurierskich i logistycznych korzystających z indywidualnych rozwiązań nadwoziowych. W połączeniu z dedykowanym doradztwem flotowym oraz rozbudowaną siecią serwisową, Pro One stanowi wsparcie dla firm, które oczekują nie tylko odpowiedniego produktu, ale także przewidywalności kosztów i ciągłości działania floty.
T&M nr 4/2026
Tekst: Antoni Gostyński















Add comment