Wyzwania przed flotami
Drugi raz DKV Mobility przygotowało raport „Wyzwania biznesowe flot ciężarowych i osobowych w Polsce”, poprzednio w zeszłym roku.
Floty zmagają się nade wszystko z presją kosztową – rachunek ekonomiczny jest najważniejszy.
Prezentacja raportu odbyła się w czwartkowy poranek 9 kwietnia, na śniadaniu w warszawskiej siedzibie DKV Mobility. Rzecz jasna raport nie mógł uwzględniać skutków kolejnej wojny na Bliskim Wschodzie, która zaczęła się pod koniec zimy 2026. Uwzględnia natomiast obecne spowolnienie polskiej gospodarki, 20-24 proc. badanych, w zależności od segmentu, wskazuje że jest to czynnik bezpośrednio wpływający na ich działalność.
– Rachunek ekonomiczny pozwala, żeby floty generowały zyski – podkreśla Anna Biekionis, country manager DKV Mobility. – Ankietowani potwierdzili, że na koniec 2025 roku polskie floty były w fazie stabilizacji. Firmy nie koncentrują się dziś na dynamicznej ekspansji, lecz na utrzymaniu efektywności operacyjnej i racjonalnym zarządzaniu kosztami flot.
Największym wyzwaniem w tym zarządzaniu flotą ciężarową pozostają koszty napraw, serwisu i utrzymania pojazdów. Wskazuje na nie 25,4 proc. respondentów. Na kolejnych miejscach znajdują się wydatki związane z finansowaniem floty (20,2 proc.) oraz z bieżącą eksploatacją, w tym paliwem (16,2 proc.). Oznacza to, że presja kosztowa ma charakter kompleksowy i dotyczy całego cyklu życia pojazdu. Dodajmy, iż 18,7 proc. nadal odczuwa skutki wojny w Ukrainie. Jerzy Jezuit, area sales manager DKV Mobility podkreślił, że floty ciężarowe są nowoczesne, że rynek jest stabilny i dojrzały. Polscy klienci DKV cenią sobie stabilność i przewidywalność. Są kreatywni na skalę Europy.
– Segment ciężarowy wszedł w fazę stabilizacji – ocenia Jerzy Jezuit. – Firmy inwestują, ale robią to ostrożnie i w oparciu o twarde kalkulacje finansowe. Dominacja diesla nie wynika z braku świadomości, lecz z realiów operacyjnych, takich jak zasięg, koszty i dostępność infrastruktury. Elektromobilność to bujanie w obłokach.
Diesel na długo
ON oczywiście pozostaje dominującym paliwem, a w najbliższych 10 latach 70,6 proc. firm w ogóle nie rozważa zmiany napędu. Przypomnijmy, że debiutancki raport zawierał dyskusyjne stwierdzenia, że prawie 16 proc. ciężarowych flot deklaruje chęć wdrożenia… technologii wodorowej, zaś 12 proc. rozważa pojazdy elektryczne na baterie. Tym razem takich rewelacji nie odnotowaliśmy. Firmy rozważające alternatywy wobec tradycyjnych paliw najczęściej wskazywały na gaz ziemny (10,3 proc.), na energię elektryczną (8,8 proc.), HVO (5,9 proc.), wodór (4,4 proc.).

W młodości siła
Warto zaznaczyć, że floty ciężarowe mamy młode. Największa grupa firm deklaruje, że średni wiek ich floty mieści się w przedziale 3-5 lat (39,7 proc.). Co piąta firma posiada pojazdy młodsze niż 3 lata (20,6 proc.). Oznacza to, że ponad 60 proc. flot ciężarowych ma nie więcej niż 5 lat, co potwierdza utrzymujący się trend systematycznego odnawiania taboru. Jednocześnie udział pojazdów powyżej 10 lat jest marginalny, wynosi 4,4 proc. W perspektywie ostatnich pięciu lat niemal połowa z ankietowanych firm, 45,6, proc., nie odnotowała istotnych zmian w średnim wieku floty. Tak wyszło z badania na kilkuset flotach (również dostawczych i osobowych) będących klientami polskiego DKV.
Dostawcze trochę elektro
O ile elektryfikacja ciężkich flot wydaje się pieśnią przyszłości, o tyle w segmencie dostawczym ma sens w przypadku dostaw „ostatniej mili”. Ćwierć flot dostawczych rozważa chęć przejścia na pojazdy elektryczne. W „ciężarówce”, przypomnijmy, taka wstępna gotowość wynosi 8,8 proc. Na razie 97,2 proc. dostawczych flot wskazuje olej napędowy jako przeważające paliwo. O tempie transformacji energetycznej zadecyduje praktyczności, tzn. dostępność odpowiednich modeli aut, czas ładowania, infrastruktura.
Pod względem wieku floty dostawcze również są młode. Aż dwie trzecie dysponuje pojazdami do pięciu lat włącznie. Mało tego, 44,4 proc. przedsiębiorców planuje w najbliższym toku zwiększenie liczby pojazdów, a tylko 2,8 proc. zakłada redukcję. Dla porównania, wśród flot ciężarowych procenty te wynoszą 27,9 oraz 8,8. Dlatego segment lekkich samochodów dostawczych można określić jako najbardziej rozwojowy we flotach.
T&M nr 4/2026
Tekst: Jacek Dobkowski















Add comment