Regeneracja – drugie życie

Kotpol z Miedzyrzeca Podlaskiego w woj. lubelskim jest znany od lat z regeneracji elementów ogrzewania postojowego Webasto i Eberspächer oraz układów AdBlue.

Zajmuje sie również wybierakami skrzyń biegów Wabco oraz sterownikami świateł Volvo i Renault.

Tadeusz Kot, właściciel i założyciel firmy podkreśla, że regeneracja to coś znacznie więcej niż naprawa. Nie chodzi o usunięcie zdiagnozowanej usterki, ale o kompleksowe rozebranie danego urządzenia, weryfikację i kompleksowe odnowienie, również pod względem zewnętrznego wyglądu. Pan Tadeusz zatrudnia 32 osoby, połowę stanowi kadra inżynierska, pozostali są po technikach elektrycznych czy elektronicznych. Zregenerowane podzespoły można dostać na wymianę dostarczając identyczne zużyte. Drugim sposobem dystrybucji jest sprzedaż poprzez znane sieci hurtowni, takie jak Autos, Europarts, Martex. Z pozyskaniem rdzeni, czyli wyeksploatowanych rzeczy, nie ma teraz problemu. Kotpol przez lata wypracował renomę na rynku, również jako odbiorca rdzeni.

kotpol1– Części zregenerowane, z roczną gwarancją, kosztują 40-60 procent tego co nowe – zaznacza Tadeusz Kot. – Im ostrzejsza zima, tym mamy więcej pracy. Gdy rosną ceny oleju napędowego, firmy transportowe szukają oszczędności i są bardziej zainteresowane naszymi usługami. Sezonowości jednak nie ma, pracujemy równo cały rok, hurtownie potrzebują towaru. Poza tym wielu przewoźników ma własne warsztaty i zapobiegliwie robi przeglądy ogrzewania postojowego czy układów AdBlue na bieżąco, przy okazji innych czynności. Odkładanie sprawdzenia Webasto czy Eberspächera na początek jesieni to nie jest dobry pomysł, zwłaszcza w dużych flotach.

 

Coraz szerszy zakres

Dmuchawy, kasety sterujące, palniki – to główne elementy ogrzewania postojowego regenerowane przez Kotpol. W przypadku AdBlue w grę wchodzą przede wszystkim pompy Boscha: Denoxtronic 1, Denoxtronic 2, Denoxtronic 2.2, także innych marek. Międzyrzecka firma korzysta z oryginalnych części, z przyrządów diagnostycznych i oprogramowania Boscha. Oprócz tego
Kotpol odnawia dozowniki, czujniki NOx, czujniki poziomu AdBlue.

Kotpol słynie z jakości, więc nic dziwnego, że klienci oczekują dodatkowego zakresu usług. W ten sposób Kotpol rozpoczął regenerację wybieraków skrzyń biegów. Ceny nowych wysokie, 12-14 tys. zł netto, wybierak zregenerowany w Międzyrzecu to koszt w granicach 3,2 tys. zł.

Sterowniki świateł do ciężarowych Volvo i Renault to kolejne elementy, którym Kotpol daje drugie życie. W dawniejszej motoryzacji sterowanie oświetleniem przebiegało prosto, teraz służą do tego komputery. Rozszerzenie zakresu działalności spowodowało powiększenie zakładu. Byłem w Kotpolu w drugiej połowie marca, przed przeprowadzką części firmy do nowego obiektu w Międzyrzecu.

Najważniejsi pozostają ludzie, ich kwalifikacje i zapał do pracy. System płac jest przejrzysty, precyzyjny, pracownicy wiedzą, ile otrzymają za wykonanie określonych czynności. Dzięki temu wszyscy są zadowoleni, oni zarobią, pan Tadeusz także. Nie dochodzi więc do sytuacji, że właściciel traktuje wynagrodzenia jako swoją „stratę”, wręcz przeciwnie. Dodatkowo w firmie są organizowane bale oraz wyjazdy integracyjne, które sprzyjają budowaniu dobrej atmosfery i relacji w zespole.

 

Zaczęło się od ogrzewania

Własną działalność gospodarczą Tadeusz Kot zaczynał w zupełnie innych czasach, firmę założył w roku 1985. Naprawami Webasto i Eberspächera zajął się w 1995. Regenerację robi od ponad 20 lat, rozpoczął jeszcze przed wejściem Polski do Unii Europejskiej, natomiast układy AdBlue od dekady. Pierwsze zregenerowane elementy, ogrzewania i AdBlue, dawał gratisowo do testów zaprzyjaźnionym przewoźnikom. Żeby sprawdzić jakość, żeby sprawdzić, jak spisują się w realnej eksploatacji. Zastrzeżeń nie było.

Klienci są z całej Polski i Europy, ich baza liczy około 7.000. Jedna z córek prowadzi oddział w Monachium obsługujący Niemcy, Austrię, Szwajcarię, Węgry. Międzyrzec Podlaski leży na ścianie wschodniej, więc ciśnie się na usta pytanie, jak zaostrzenie wojny Rosji z Ukrainą w 2022 r. wpłynęło na Kotpol.

­– Nie odczułem wojny negatywnie – odpowiada Tadeusz Kot. ­– Polski transport drogowy nie załamał się po 2022, niektórzy przewoźnicy musieli zmienić kierunek. Nie prowadziłem już działalności w Rosji i Białorusi, zrezygnowałem z niej wcześniej.

„Zrobić, sprzedać, zapomnieć”, taka jest dewiza Kotpolu. Zapomnieć w dobrym tego słowa znaczeniu, czyli zapewnić taką jakość, żeby klienci nie wracali z reklamacjami. A poza wszystkim jest to produkcja sprzyjająca tak ważnej obecnie ekologii. Zamiast wciąż wykorzystywać zasoby Ziemi na wytwarzanie nowych części, lepiej je regenerować.

 

T&M nr 4/2026

Tekst: Jacek Dobkowski

Add comment

Security code Refresh

     

OBEJRZYJ ONLINE