9 godzin za kierownicą i koniec?
Dyskusja na temat liczby przepracowanych godzin w zawodach publicznych w Polsce znowu zyskała na sile, z naciskiem na zmęczenie i granice wydolności.
Kierowcy zawodowi są grupą pracowników ściśle kontrolowaną pod względem czasu pracy, z tachografami i przepisami dotyczącymi jazdy i odpoczynku. Mogą prowadzić pojazd maksymalnie 9 godzin dziennie, z możliwością przedłużenia do 10 godzin dwa razy w tygodniu. Po 4,5 godzinie jazdy muszą zrobić przerwę. Z raportu wynika, że mediana wynagrodzeń kierowców wynosi 9 tys. zł netto, ale problemy takie jak stres, rozłąka z rodziną oraz brak odpowiedniej infrastruktury wpływają na ich sytuację zawodową.
– Ostatnia debata publiczna o czasie pracy pokazuje, jak ważne jest społeczne zrozumienie dla zawodów, w których zmęczenie może oznaczać realne ryzyko dla innych ludzi. Kierowcy zawodowi funkcjonują w takim reżimie od lat. Każda godzina jazdy jest rejestrowana, a każde odstępstwo od przepisów może oznaczać poważne konsekwencje. To pokazuje skalę odpowiedzialności tej grupy zawodowej. Nie mówimy wyłącznie o osobach prowadzących ciężarówki, ale o profesjonalistach, od których zależy ciągłość dostaw, bezpieczeństwo na drogach i odporność całej gospodarki. – komentuje Anna Biekionis, Country Manager DKV Mobility Polska.
Tachograf nie rozwiązuje problemu parkingu dla kierowców zawodowych. Czas pracy kierowcy jest dokumentowany w urządzeniu, które zapisuje jazdę, odpoczynek i inne aktywności, by poprawić bezpieczeństwo i zredukować ryzyko wypadków. Kierowcy są pod presją, a ich praca obejmuje nie tylko prowadzenie pojazdu, ale także planowanie trasy i pilnowanie ładunku. Raport wskazuje, że 79,2 proc. kierowców uważa niewystarczającą liczbę miejsc parkingowych za duży problem, a zmęczenie wynika z całego ekosystemu, w którym pracują.
Najmocniejszy paradoks pracy kierowcy zawodowego to to, że prawo dokładnie określa, kiedy powinien zakończyć jazdę, ale rzeczywistość drogowa nie zawsze oferuje bezpieczne miejsce odpoczynku. Z obserwacji DKV Mobility wynika, że parking to duże źródło stresu, a kierowcy spędzają od kilkudziesięciu minut do dwóch godzin dziennie na szukaniu miejsc. Problem ten szczególnie dotyczy tras międzynarodowych, gdzie parkingi zapełniają się szybko, zmuszając kierowców do ryzykownych postojów.
– To jeden z największych paradoksów europejskiego transportu. Przepisy bardzo precyzyjnie wskazują, kiedy kierowca ma zakończyć jazdę, ale nie gwarantują mu miejsca, w którym będzie mógł zgodnie z tymi przepisami odpocząć. Z rozmów z kierowcami wynika, że wielu z nich nie myśli tylko o trasie czy dostawie, ale od rana kalkuluje, gdzie wieczorem znajdzie wolne i bezpieczne miejsce postoju. Bezpieczny parking, toaleta, prysznic i możliwość spokojnego snu nie są benefitem. Są warunkiem wykonywania pracy w sposób odpowiedzialny. – podkreśla Anna Biekionis.
Dane pokazują, że tylko 10 proc. kierowców postrzega parkingi w Europie jako bezpieczne, a 61 proc. uznaje je za niebezpieczne. W kwestii warunków sanitarnych pozytywnie ocenia tylko 7 proc. infrastruktury postojowej w Europie, podczas gdy w Polsce ponad 66 proc. kierowców uważa stan sanitarny za dobry.
Z raportu wynika, że 60,6 proc. kierowców lubi swoją pracę, ale prawie dwie trzecie nie poleciłoby tego zawodu młodym, a ponad połowa myśli o zmianie pracy. Główne powody to złe wynagrodzenie (68,2 proc.), brak równowagi między życiem zawodowym a prywatnym (63,9 proc.), złe warunki socjalne na parkingach (63,2 proc.) oraz inne problemy.
Problem niedoboru kierowców zawodowych jest realny, ponieważ 55 proc. pracodawców zgłasza trudności w obsadzie tych stanowisk. W poprzedniej edycji badania podobne problemy miało tylko 25 proc. firm. Najwięcej kierowców jest w wieku 41-50 lat, a ponad 28 proc. ma więcej niż 50 lat.
– Transport drogowy jest krwiobiegiem europejskiej gospodarki. Za każdą dostawą do sklepu, fabryki, centrum logistycznego czy szpitala stoi kierowca zawodowy. Jeśli zabraknie profesjonalnych kierowców, nie mówimy o problemie jednej branży, lecz o ryzyku dla całych łańcuchów dostaw. Dlatego rozmowa o kierowcach powinna wyjść poza branżowe fora. To jest temat społeczny i gospodarczy. Potrzebujemy większego szacunku dla tej profesji, lepszej infrastruktury i rozwiązań, które ułatwią codzienną pracę kierowcom oraz firmom transportowym. – podsumowuje Anna Biekionis.
Wskaźnik Zadowolenia Kierowców DSI wyniósł 47,6 pkt na 100, co oznacza brak satysfakcji. Kierowcy są mocno obciążeni i odpowiedzialni, a ich praca jest kluczowa dla europejskiej gospodarki. Pytanie dotyczy, czy stworzymy warunki, w których kierowcy będą chcieli pozostać w zawodzie.













