Duże możliwości niedużych maszyn

Łyżka ładowarkowa, różnego rodzaju chwytaki, widły do palet, młot hydrauliczny czy zamiatarka, to tylko niektóre z typów osprzętu, w które można wyposażyć współczesne miniładowarki.

W istocie są one zatem maszynami wielofunkcyjnymi, nośnikami narzędzi. Rynek niewielkich ładowarek w ostatnich latach rośnie, dostępne są one zarówno w wersjach na podwoziu kołowym, jak i gąsienicowym. Nierzadko spotyka się maszyny o konstrukcji przegubowej, mające gwarantować szczególnie dużą zwrotność.

 

Stabilnie i tłoczno

Dystrybutor maszyn marki CAT w Polsce zwraca uwagę na dynamicznie rosnący rynek ładowarek kompaktowych typu skid steer zaznaczając, iż ciągle istnieje przestrzeń do dalszej ekspansji zarówno dla producentów, jak i dystrybutorów. – Zarówno producenci, jak i konkurencja aktywnie edukują rynek, podkreślając kluczowe atuty tych maszyn, przede wszystkim ich wysoką uniwersalność oraz szeroką gamę dostępnych osprzętów roboczych, umożliwiających wykorzystanie jednej platformy maszynowej w wielu zastosowaniach. Ładowarki skid steer są najczęściej wykorzystywane przez średnie i duże przedsiębiorstwa, które koncentrują się na optymalizacji kosztów operacyjnych oraz efektywności realizacji projektów. Dzięki kompaktowym wymiarom i możliwości szybkiej zmiany osprzętu pełnią one funkcję maszyn wielozadaniowych. Maszyny te znajdują zastosowanie jako sprzęt pomocniczy w różnych sektorach, w tym w budownictwie kubaturowym, infrastrukturze drogowej, rolnictwie oraz w gospodarce odpadami (segment waste management) – mówią w firmie Bergerat Monnoyeur. Istotnym czynnikiem wpływającym na rynek jest duża podaż maszyn używanych, głównie importowanych z rynków zagranicznych. W efekcie część klientów, szczególnie bardziej wrażliwych cenowo, decyduje się na zakup tańszych jednostek z rynku wtórnego. Równolegle obserwuje się rosnący popyt na osprzęt specjalistyczny, producenci odpowiadają na te potrzeby rozwijając swoje portfolio, np. Caterpillar oferuje obecnie ponad 150 rodzajów osprzętu dedykowanego do ładowarek kompaktowych.

Waldemar Flis, Area Sales Manager marki Manitou i Gehl, Manitou Polska zaznacza, że rynek miniładowarek (zarówno burtowych, jak i gąsienicowych) ewoluuje w kierunku maszyn wysoce specjalistycznych. – Jako producent sprzętu klasy premium widzimy, że klienci coraz rzadziej szukają po prostu „taniej maszyny”, a coraz częściej poszukują rozwiązań o wysokiej wydajności hydraulicznej, zdolnych do bezawaryjnej pracy z wymagającym osprzętem – dodaje W.Flis nadmieniając, że w segmencie maszyn nowych kluczowym trendem jest maksymalizacja produktywności przy zachowaniu kompaktowych wymiarów. – Nowe ładowarki kompaktowe Manitou wybierają firmy, dla których priorytetem jest niezawodność w ciężkich warunkach (np. w przemyśle, recyklingu, ciężkich pracach wyburzeniowych czy drogowych) oraz ergonomia. Odpowiedzią na te wyśrubowane oczekiwania rynku jest nasza najnowsza generacja maszyn, zaprojektowana od podstaw z myślą o optymalizacji TCO (całkowitego kosztu posiadania) oraz maksymalnym komforcie operatora. Rynek wtórny dla marek premium takich jak Manitou rządzi się swoimi prawami. Nasze maszyny charakteryzują się bardzo wysoką wartością rezydualną (utrzymaniem ceny w czasie). Używane miniładowarki z naszym logo są poszukiwane ze względu na legendarną trwałość konstrukcji, jednak ich podaż jest ograniczona – klienci, którzy zakupili taki sprzęt do swoich firm, rzadko się z nim rozstają przed upływem wielu lat intensywnej eksploatacji – konkluduje W. Flis.

Również Michał Dudzik, Specjalista ds. Produktu, Interhandler (maszyny JCB) obserwuje stabilny popyt na miniładowarki zarówno w sektorze budowlanym, jak i komunalnym. – Klienci coraz częściej poszukują maszyn uniwersalnych, które dzięki szerokiej gamie osprzętu mogą realizować wiele zadań przez cały rok. W segmencie nowych maszyn rośnie znaczenie całkowitego kosztu posiadania, niezawodności oraz dostępności serwisu. Klienci zwracają również uwagę na komfort i bezpieczeństwo operatora. Rynek maszyn używanych pozostaje aktywny, jednak coraz większe znaczenie ma udokumentowana historia serwisowa i pewne pochodzenie sprzętu – zaznacza M. Dudzik

 

Na kołach czy na gąsienicach?

Wybierając konkretną wersję miniładowarki należy zwrócić uwagę m.in. na udźwig, ale również prześwit (im większy, tym lepiej maszyna radzi sobie w terenie). Większość użytkowników miniładowarek w Polsce decyduje się na wybór maszyny kołowej, która wydaje się lepszym wyborem pod kątem prędkości przemieszczania się, łatwości i kosztów obsługi (ogumienie) i szerszego wachlarza zastosowań. Wpływ na podłoże jest śladowy w przypadku miniładowarek kołowych, a bardzo zauważalny w przypadku ładowarek gąsienicowych.

Patrik Nátr, Product Senior Specialist, Bobcat wśród najważniejszych kryteriów decydujących o wyborze między ładowarką kołową a gąsienicową wymienia właśnie rodzaj podłoża precyzując, że modele kołowe sprawdzają się na twardych, płaskich nawierzchniach, takich jak asfalt, beton czy żwir, z kolei maszyny gąsienicowe są niezastąpione na miękkim, błotnistym oraz nierównym terenie, gdzie ich szerokie gąsienice zapewniają niski nacisk na grunt i zapobiegają ugrzęźnięciu.

– Kolejnym aspektem jest mobilność. Ładowarki kołowe są lżejsze, osiągają wyższą prędkość i są znacznie bardziej zwrotne w ciasnych miejscach. Gąsienicowe są wolniejsze, ale oferują nieprzerwaną trakcję i wyższy udźwig na trudnych nierównościach oraz pochyłościach. Decydujące są również koszty i utrzymanie. Modele kołowe są tańsze w zakupie, zużywają mniej paliwa, a ich obsługa jest prostsza. Sprzęt gąsienicowy wymaga droższych przeglądów podwozia – uzupełnia P. Nátr wspominając jeszcze o transporcie (mniejsza waga ładowarek kołowych ułatwia przewóz).

– W Manitou zawsze powtarzamy, że maszyna musi być precyzyjnie dobrana do aplikacji. Wybór między napędem kołowym, a gąsienicowym zależy od środowiska pracy, a decydujące kryteria to: rodzaj podłoża, wymagana siła uciągu oraz koszty eksploatacji – mówi W. Flis (Manitou Polska).

Również M.Dudzik (Interhandler) za najważniejsze kryterium wyboru uważa środowisko pracy maszyny. Miniładowarki kołowe najlepiej sprawdzają się na utwardzonych nawierzchniach, placach składowych, w pracach komunalnych oraz tam, gdzie liczy się szybkość przemieszczania i niższe koszty eksploatacji. Z kolei maszyny gąsienicowe są wybierane przede wszystkim do prac ziemnych, budowlanych i drogowych prowadzonych na nieutwardzonym lub grząskim podłożu. – W ostatnich latach obserwujemy rosnące zainteresowanie miniładowarkami gąsienicowymi, szczególnie wśród firm realizujących roboty ziemne i infrastrukturalne, gdzie ich przewagi eksploatacyjne są najbardziej widoczne. Dla wielu klientów ostateczny wybór zależy od proporcji pracy wykonywanej na nawierzchniach utwardzonych i nieutwardzonych – potwierdza M. Dudzik.

 

BOBCAT

P. Nátr (Bobcat) zachęca do zainteresowania m.in. kompaktową ładowarką gąsienicową T650. To maszyna o sterowaniu burtowym. Produkowany w Czechach model wyposażono w silnik o poj. 2,4 l i mocy 55 kW (74 KM), który spełnia rygorystyczne normy emisji spalin bez użycia płynu AdBlue, co obniża koszty eksploatacji. Przy kompaktowych wymiarach maszyna oferuje pionową trajektorię podnoszenia oraz udźwig operacyjny sięgający 1.192 kg, co czyni ją odpowiednim rozwiązaniem do realizacji zadań związanych z obsługą palet, szybkim załadunkiem wywrotek i do ciężkich robót ziemnych, w ciasnych przestrzeniach.

Dostawca zwraca uwagę m.in. na opatentowany system montażu Bob-Tach, mający gwarantować pełną kompatybilność z posiadanym już osprzętem. Z kolei opcjonalny układ hydrauliczny High Flow pozwala na realizację najbardziej wymagających zadań. Standardowe wyposażenie obejmuje m.in. system telematyczny Machine IQ do inteligentnego zarządzania flotą w chmurze. Istotnym elementem jest maksymalny komfort i bezpieczeństwo pracy, który zapewnia m.in. przesunięta do przodu kabina, w pełni przeszklone drzwi oraz efektywne oświetlenie typu LED, mające gwarantować optymalną widoczność szerokiego obszaru roboczego.

 

CAT

W Bergerat Monnoyeur podkreślają, że miniładowarki CAT to wszechstronne maszyny premium, zaprojektowane z naciskiem na komfort operatora, wydajność i możliwość pracy z różnym osprzętem. Model Cat 255 to nowej generacji miniładowarka gąsienicowa (Compact Track Loader), z pionowym układem podnoszenia (vertical lift), zaprojektowana jako następca modelu 259D3. Układ napędowy stanowi turbodoładowany motor Cat C2.8T, generujący moc maksymalną: 74 KM (55 kW). Zwiększony moment obrotowy przy zachowaniu tej samej mocy znamionowej przekłada się na: lepszą pracę pod obciążeniem, wyższą efektywność przy pracy z narzędziami hydraulicznymi, stabilniejszą charakterystykę pracy w cyklach załadunkowych.

miniladowarki1Jednym z kluczowych usprawnień jest przeprojektowane podwozie, a wśród najważniejszych cech dostawca wymienia: zwiększoną stabilność dynamiczną przy pracy z ładunkiem, poprawioną jakość niwelacji (grading), ograniczenie podskakiwania maszyny (pitching). Dostępne są konfiguracje rolek: Dual/Single flange (standard) oraz Triple flange (do ciężkich zastosowań).

Wysokość podnoszenia przekracza 3 m, obciążenie robocze to 1,134 kg, a masa operacyjna maszyny 4.367 kg. Hydraulika robocza zapewnia standardowy przepływ na poziomie 86 l/min; High Flow 113 l/min. Producent podkreśla, że w praktyce gwarantuje to możliwość pracy nawet z bardzo wymagającym osprzętem (frezarki, mulczery, głowice leśne), elastyczność konfiguracji maszyny bez zmian sprzętowych, optymalizację kosztów inwestycyjnych (aktywacja funkcji w razie potrzeby).

O zaawansowanej obsłudze osprzętu świadczą m.in: kompatybilność z systemem Smart Attachments, obsługa narzędzi z poziomu dżojstika i monitora, szybkozłącza hydrauliczne (manualne i hydrauliczne z funkcją self-level). Dostęp do ustawień odbywa się poprzez ekran, standardowo 5-calowy LCD, a opcjonalnie 8-calowy – dotykowy. Wśród kluczowych innowacji jest zintegrowane sterowanie osprzętem z dżojstika, a także zaawansowany system telematyczny i diagnostyczny.

 

JCB

JCB 270 T to największa miniładowarka gąsienicowa w ofercie JCB, zaprojektowana z myślą o intensywnej eksploatacji w budownictwie, robotach ziemnych, pracach drogowych oraz sektorze komunalnym. Dzięki połączeniu wysokiej wydajności hydrauliki, dużego udźwigu oraz efektywnej trakcji, maszyna sprawdza się wszędzie tam, gdzie tradycyjne ładowarki kompaktowe napotykają ograniczenia związane z warunkami terenowymi.

Model 270T wyróżnia się obciążeniem roboczym ROC na poziomie 1.306 kg oraz masą eksploatacyjną wynoszącą 4.906 kg. Podwozie gąsienicowe odpowiada za zapewnienie odpowiedniej przyczepności, stabilności i relatywnie niskiego nacisku jednostkowego na podłoże, co umożliwia efektywną pracę na grząskim terenie, piasku czy błocie. Znakiem rozpoznawczym miniładowarek JCB jest opatentowana konstrukcja wysięgnika jednoramiennego PowerBoom, która odpowiada za lepszą widoczność, zwiększoną wytrzymałość konstrukcji oraz łatwiejszy dostęp do podzespołów serwisowych. Dodatkowym atutem jest, unikatowe w tej klasie maszyn boczne wejście do kabiny operatora, podnoszące poziom bezpieczeństwa podczas codziennej eksploatacji.

Maszyna oferuje wysokość podnoszenia do sworznia osprzętu wynoszącą 3,18 m oraz wysokość wysypu 2,28 m, co umożliwia m.in. sprawny załadunek samochodów ciężarowych i pracę z szeroką gamą osprzętu hydraulicznego. Standardowa łyżka ma poj. 0,43 m sześc.

 

KOMATSU

WA70M-8 to maszyna o masie eksploatacyjnej 4.980-5.300 kg, napędzana fabrycznym Dieslem (4D98E-6SHA) o mocy 46 kW (62 KM). Jednostkę napędową zoptymalizowano pod kątem trudnych zastosowań budowlanych. Dostawca podkreśla, że pomimo dużej siły napędowej i wystarczającej rezerwy mocy, WA70M-8 nawet w najtrudniejszym terenie charakteryzuje się relatywnie niskim zużyciem paliwa. W pełni automatyczna przekładnia hydrostatyczna przekazuje moc na wszystkie cztery koła maszyny, a 98-litrowy zbiornik paliwa zapewnia wiele godzin nieprzerwanej pracy.

Pojemność łyżki to 0,75-1,25 m sześc. Szybkozłącze hydrauliczne i bogata gama osprzętu roboczego zapewniają uniwersalność na placach budowy, przy recyklingu materiałów i w zastosowaniach rolniczych. Podczas używania wideł paletowych Komatsu układ kinematyczny EF umożliwia podnoszenie ładunku równolegle do podłoża, bez potrzeby korygowania pozycji wideł.

Maksymalny kąt skrętu w przegubie wynosi 40 st. i zapewnia maszynie promień skrętu 3,64 m. Relatywnie mała wysokość (poniżej 2,5 m) pozwala natomiast wjeżdżać nawet do bardzo niskich obiektów. Odchylana kabina ułatwia wykonywanie czynności obsługowych, szeroko otwierana pokrywa silnika umożliwia szybkie wykonanie przeglądu codziennego i łatwe oczyszczenie chłodnicy. Dostęp do podzespołów elektrycznych jest ułatwiony dzięki specjalnemu przedziałowi mieszczącemu akumulator, wyłącznik główny i przekaźniki.

Za bezprzewodowe monitorowanie odpowiada system Komtrax, kompatybilny z komputerami, smartfonami lub tabletami. Udziela odpowiedzi na zasadnicze pytania dotyczące maszyn: co się z nimi teraz dzieje, kiedy wykonały daną prace, gdzie się znajdują, jak można zwiększyć ich wydajność i kiedy należy wykonać przegląd okresowy? Dane są przekazywane poprzez technologię bezprzewodowej komunikacji (satelita, GPRS lub 4G) do komputera i do lokalnego dystrybutora Komatsu, który je przeanalizuje i przedstawi wnioski. System zintegrowano z siecią serwisową. Pozwala podejmować wyprzedzające działania w zakresie obsługi zapobiegawczej i pomaga w efektywnym zarządzaniu firmą. Potencjalne problemy mogą być identyfikowane z wyprzedzeniem.

 

MANITOU

Manitou ma zarówno miniładowarki kołowe reprezentowane przez modele z serii V (z pionowym wznosem ramion), które – co podkreśla dostawca oferują niezrównany zasięg i wysokość rozładunku, i są odpowiednie do pracy przy budowie dróg czy załadunku samochodów ciężarowych, jak również miniładowarki gąsienicowe z serii RT. Te ostatnie wyposażono w fabryczny, opatentowany, automatyczny system naciągu gąsienic IdealTrax.

Przy każdym odpaleniu silnika siłownik hydrauliczny automatycznie i odpowiednią siłą naciąga gąsienice co ma duży wpływ na żywotność gąsienic i ułatwia serwisowanie mminiladowarki4aszyny. Rozwiązanie to eliminuje potrzebę ręcznej regulacji, wydłuża żywotność samych gąsienic i zapobiega ich spadaniu, co przekłada się na oszczędności dla przedsiębiorcy. Z kolei IdealAccess (szyba podnoszona do góry) umożliwia pracę przy zamkniętych i otwartych drzwiach.

Rodzinę modeli kołowych stanowią maszyny: 2100V o udźwigu roboczym 952,5 kg i mocy moc 52 kW/69 KM; 2300V (1.043 kg, 54 kW/72 KM) oraz 2750V (1.247 kg, moc 54 kW/72 KM). Z kolei gamę modeli gąsienicowych stanowią miniładowarki: 2100VT (udźwig roboczy 953 kg, moc 52 kW/69 KM); 2300VT (1.043 kg, 54 kW/72 KM), jak również 2750VT (1.247 kg, 54kW/72 KM).

Wśród najważniejszych zalet maszyn tej serii, wymienia wydajność oraz wszechstronność. Pionowy tor podnoszenia ramienia (wysokość do 3.289 mm ) i kompatybilność z dziesiątkami narzędzi roboczych Manitou (m.in. łyżki typu 4w1, pługi do śniegu, frezarki) czynią je maszynami bardzo uniwersalnymi. Przedstawiciel Manitou Polska mówi też o komforcie i bezpieczeństwie, akcentując np. wyposażenie maszyn w system kamer Safeview 360 st.

 

MECALAC

Miniładowarka Mecalac MCL4+ oferuje kompromis między kompaktowością a wydajnością podnoszenia. Relatywnie niska masa transportowa pozwala na transport maszyny na przyczepie drogowej. Ciężar całkowity maszyny gotowej do pracy to 2.340 kg, a do napędu służy silnik o mocy 18,4 kW (25 KM). Może być wyposażona w funkcję, które posiadają większe miniładowarki, takie jak: proporcjonalna linia hydrauliczna na wysięgniku; dodatkową linie hydrauliczną do osprzętów; tzw. „pływający” wysięgnik i łyżkę; gaz ręczny M-Drive, czy dodatkową przeciwwagę (240 kg).

Cała nowa gama Mecalac MCL obejmuje sześć modeli, od 1,8t do 3,1t. Cztery z nich wyposażono w długi wysięgnik, aby sprostać potrzebom segmentu rolniczego. Z kolei dwa modele są wyposażone w krótki wysięgnik, aby sprostać potrzebom segmentu budowlanego. Wszystkie maszyny są dostępne w trzech wersjach: z daszkiem, składanym daszkiem lub w wersji z kabiną oraz z szerokim wyborem osprzętu. Turbodiesel o mocy do 36 kW spełnia normy emisji spalin Stage V (napęd hydrostatyczny na 4 koła z silnikami napędowymi na koła – MCL2 lub skrzynią biegów i wałem napędowym – MCL4-MCL6-MCL8). Przegubowe i oscylacyjne podwozie odpowiada za zwrotność i zdolność do jazdy w terenie. Roboczy układ hydrauliczny dysponuje przepływem o prędkości do 30 l/min (MCL2-MCL4) lub do 50 l/min (MCL6-MCL8).

Producent zwraca uwagę m.in. na system M-Drive. To rozdzielenie prędkości obrotowej silnika i prędkości jazdy. Prędkość obrotową silnika można kontrolować niezależnie od prędkości jazdy, co pozwala na dostosowanie mocy i przepływu hydraulicznego do warunków w danym miejscu pracy. Po aktywacji nadaje priorytet układowi pomocniczemu, który steruje narzędziem i umożliwia jego użytkowanie z wysoką wydajnością przy relatywnie niskiej prędkości. Zamienia maszynę w prawdziwy nośnik narzędzi. Opcjonalny system telematyczny MyMecalac ma gwarantować maksymalne wykorzystanie maszyn i lepsze zarządzanie flotą.

 

T&M nr 6/2026

Tekst: Michał Jurczak

     

OBEJRZYJ ONLINE