Branżowe prezentacje

Tegoroczne, Międzynarodowe Targi Budownictwa i Architektury BUDMA w Poznaniu (3-6 lutego) zgromadziły ponad czterystu wystawców.

Na powierzchni ok. 40 tys. mkw. nie zabrakło też maszyn, prezentowanych w ramach Międzynarodowych Targów Maszyn Budowlanych, Pojazdów i Sprzętu Specjalistycznego INTERMASZ.

Targowa oferta skierowana była w szczególności do: firm budowlanych (budownictwo kubaturowe, roboty inżynieryjne, prace rozbiórkowe i wyburzeniowe), inwestorów instytucjonalnych z sektora komunalnego (zarządy dróg, wodociągów i kanalizacji, transportu publicznego), usługodawców (wynajem, dzierżawa, usługi komunalne, biura projektowe), jak również wypożyczalni sprzętu i bezpośrednich użytkowników (żwirownie, tartaki, składy kruszyw). Nas najbardziej interesowały maszyny, ale również ogumienie, czy usługi informatyczne, nie tylko dla sektora budowlanego, ale również dla rolnictwa czy „komunalki”.

 

Do kopania i ładowania

EWPA to niejako „etatowy” uczestnik targowych imprez branżowych. Tym razem pokazano m.in. koparko-ładowarkę Case 695SV. Na stoisku podkreślano, że 695SV to model premium wśród maszyn tej marki, a jego wyjątkową elastyczność zapewniać ma możliwość korzystania z trzech trybów kierowania: 2WS, tryb „kraba i 4WS, które pozwalają maszynie pracować i przemieszczać się w trudnym terenie i w mocno ograniczonych przestrzeniach. Do napędu służy 3,6-litrowy silnik FPT F36

(Stage V) generujący moc 119 KM/ 89 kW. Maszyna waży nominalnie niecałe 10 t, głębokość kopania wynosi prawie 5,8 m. Case 695 SV nadaje się zarówno do wszelkich prac wykopowych, jak również do transportu materiałów i budowy dróg. Operator ma do dyspozycji gamę osprzętu funkcjonalnego, w tym różnego rodzaju łyżki, chwytaki, czy młoty hydrauliczne.

Maszyny niewielkogabarytowe dostarcza na nasz rynek m.in. firma X-CAT. Minikoparka XC 18 to uniwersalna maszyna w najpopularniejszej klasie wagowej 1,8 t. Wykonywanie zadań ułatwia, m.in: zamykana kabina i skrętne ramię (oferowane w standardzie). Tomasz Sochacki (X-CAT) podkreśla, że to właśnie skrętne ramię pozwala na kopanie wzdłuż fundamentów czy ogrodzeń, bez konieczności ciągłego przestawiania maszyny do prac równoległych, przy murach i przeszkodach. Napęd maszyny stanowi trzycylindrowy silnik Kubota D722 generujący moc 13,8 KM / 10,2 kW, rozruch odbywa się elektrycznie. Sterowanie ułatwiają dżojstiki. Tę niewielką maszynę wyposażono w regulowany fotel operatora z możliwością dostosowania do preferencji danego użytkownika oraz pasy bezpieczeństwa, zwiększające ochronę podczas pracy w trudnym terenie. Maksymalna głębokość kopania przekracza 2 m.

 

Wyrównać co trzeba

Na stoisku EWPA mogliśmy obejrzeć również maszyny do zagęszczania gleby i łatania asfaltu. BW 120 AD to lekki walec tandemowy marki Bomag, pomocny w pracach w średnich i małych projektach, np. w budowie ścieżek dla pieszych, wykonywaniu prac remontowych oraz robót wykończeniowych w budownictwie drogowym, w ogrodnictwie i kształtowaniu krajobrazu.

budma2Zastosowano hydrostatyczny napęd układu jezdnego i wibracyjnego, jak również szeregowy napęd układu jezdnego, a także dwa zgarniacze na bęben (sprężynowe i z funkcją przechyłu). Pracę ułatwia wielofunkcyjny wyświetlacz z licznikiem motogodzin. Inteligentny układ sterowania drganiami (IVC - Intelligent Vibration Control) to technologia, która automatycznie optymalizuje pracę układu wibracyjnego. System ten dostosowuje intensywność drgań do podłoża, zwiększając efektywność zagęszczania, redukując liczbę przejazdów nawet o jedną czwartą i zapobiegając nadmiernemu zagęszczeniu.

Dwubębnowy walec wibracyjny X-CAT XC800W to z kolei blisko tonowa maszyna stworzona głównie do pracy drogowej i brukarskiej. Siła wymuszająca sięgająca 30 kN ma gwarantować stabilność podłoża nieosiągalną dla lżejszych zagęszczarek. Walec wyposażono w sterowanie podawania wody na bębny, aby poprawić jakość zagęszczanego gruntu. Na stoisku podkreślano, że XC800W wyróżnia się zastosowaniem pełnego układu hydraulicznego (napęd i wibracja), co eliminuje awaryjne paski klinowe i sprzęgła mechaniczne. Sercem układu jest silnik Hondy (13 KM / 9 KM). Maszyną można pokonywać wzniensienia o nachyleniu do 30 proc.

 

Moc podnoszenia

Szczególnie bogata była w tym roku oferta różnego rodzaju podnośników. Rothlehner EasyLift R180 to urządzenie, które dzięki ponad 17-metrowej wysokości roboczej, wysięgowi bocznemu 8,5 m i udźwigowi kosza 200 kg można zastosować w wielu obszarach. Całkowita masa sięga 2,2 t. Podwozie ma regulowaną szerokość, długość 5,5 m, a wysokość 1,95 m. Minimalna szerokość przejazdu to 0,89 m. Dzięki tym niewielkim gabarytom, platforma robocza montowana na gąsienicach sprawdza się na wąskich drogach dojazdowych i na obszarach, gdzie wymagany jest relatywnie nieduży nacisk na podłoże. Urządzenie wyposażono w hydrauliczne sterowanie. Kosz roboczy można obracać o 180 st. i zdemontować, zmniejszając minimalną długość do zaledwie 4,78 m. Powierzchnia zajmowana po rozłożeniu urządzenia przez podpory wynosi 3,1 x 3,1 m.

Ten sam wystawca przedstawił też maszynę Haulotte Star 10. To masztowy podest ruchomy wyposażony w silnik asynchroniczny (AC). Ramię modelu Star 10 pozwala pracować w trudno dostępnych miejscach, oferuje zasięg do 3 m. Star 10 ma zerowy „promień zachodzenia”. Podczas obracania się wieżyczki żaden element nie wystaje poza obrys podwozia. Napęd jest elektryczny. Maszyną realizować można np. prace wykończeniowe, można ją stosować w logistyce (prace na wysokości), w robotach konserwacyjnych i remontowych.

Dziewięćsetkilogramowy udźwig (przy użyciu stóp podporowych) ma podnośnik Befard XB 800. Możliwa jest jazda z podwieszonym ładunkiem. Zasięg roboczy podnośnika to 6,85 m (z wyposażeniem opcjonalnym). Kolumna obraca się o 50 st. Szerokość maszyny to 780 mm, wysokość poniżej 1450 mm (możliwość przejazdu praktycznie przez każde drzwi). Całość porusza się na rozsuwanym podwoziu gąsienicowym (780 - 1100 mm). Zastosowano sterowanie radiowe, zarówno pracą jak i jazdą. Elementem wyposażenia jest układ antyprzeciążeniowy. Dostępnych jest kilka wersji napędu: silnik spalinowy; silnik spalinowy wraz z elektrycznym (230 V, 400 V lub 110 V) lub baterie litowo-jonowe.

Hinowa Lightlift 17.75 MK3 to z kolei gąsienicowy podnośnik koszowy zasilany akumulatorem litowo-jonowym (36 V, 120 Ah) oraz - podobnie jak w modelu LL 20.10 MK3, z opcjonalnym sterowaniem radiowym (technologia Start & Stop - zasilanie silnika elektrycznego tylko wtedy, gdy jest to konieczne). Umożliwia pracę na wysokości roboczej nieco ponad 17 m. Może być wykorzystywany np. do remontów wnętrz i elewacji; czyszczenia; montażu paneli słonecznych; konserwacji mostów; montażu znaków, czy konserwacji instalacji elektrycznych, jak również do konserwacji dachu i rynien. Zastosowano system antyzakleszczeniowy (urządzenie zabezpieczające i dodatkowa ochrona operatora kosza). Kosz ma ładowność do 220 kg.

Elektryczne żurawie ma w swej ofercie również Klaas. Zarówno K300 E, jak i K350 E wykorzystują akumulatory litowo-żelazowo-fosforanowe (LiFePO4) o poj. 22 kWh. Umożliwiają ok. 12 - godzinną pracę bez konieczności ładowania. Ciekawostka, oba modele oferują możliwość ładowania akumulatora prądem o napięciu 230 V podczas użytkowania. To rozwiązanie zwiększa efektywność pracy, ale także eliminuje przestoje wynikające z konieczności częstego uzupełniania energii. – Przejście na napędy elektryczne to również istotne udogodnienie dla operatorów. Mniejsza liczba ruchomych części w silnikach elektrycznych oznacza niższe ryzyko awarii oraz prostszy serwis. W połączeniu z niższymi kosztami energii elektrycznej w porównaniu do paliw kopalnych, użytkowanie żurawi elektrycznych staje się bardziej opłacalne w dłuższej perspektywie – podkreśla dostawca. K300 E i K350 E to maszyny zbudowane z aluminium. Pokazany na targach model K300 E dźwiga 1,5 t, zasięg boczny to 21 m, a maksymalna wysokość haka sięga 30 m. Do napędu służy elektryczny (10 kW) silnik asynchroniczny.

 

Gumowy „rodzynek”

Skromna była tym razem prezentacja ogumienia przemysłowego. Nie zabrakło propozycji Kabat Tyre, polskiego producenta opon rolniczych, przemysłowych, dętek oraz opon do wózków widłowych, ochraniaczy, profili gumowych, czy mieszanek gumowych. Na stoisku przypominano, że firma działa już ponad cztery dekady, zatrudnia ok. tysiąc osób. Ma własne zakłady produkcyjne (w Budzyniu i Bolechowie). – Poza wyrobami nowymi oferujemy też ogumienie bieżnikowane (na gorąco) ciężarowe i rolnicze. Mamy własną bieznikownię – opowiadali przedstawiciele Kabat Tyre. Jeśli chodzi o opony do maszyn rolniczych, to firma jbudma5est najmłodszym producentem tego rodzaju opon w Europie. Niedawno miała miejsce pierwsza prezentacja nowej linii opon radialnych (Kabart Tyre ma już ośmioletnie doświadczenia w produkcji opon diagonalnych). Jak zaznaczył prezes Andrzej Kabat, to efekt prac trwających ok. pięć lat. Radialne gumy Kabat Evolution przeszły półtoraroczne testy w Polsce i w Niemczech. Początek formularzaZapewniają lepszą trakcję niż opona diagonalna. Konstrukcja nie wymaga użycia dętki, jest to opona bezdętkowa oznaczona symbolem TL (Tube Less).

 

Zarządzać maszynami

Webfleet przedstawił system pomagający zarządzać flotami maszyn budowlanych. Na stoisku podkreślano, że dzięki oprogramowaniu można obniżyć koszty operacyjne, monitorując i zmniej­szając zużycie paliwa, unikając kar za nieprze­strze­ganie przepisów, mając jednocześnie pełną kontrolę nad kosztami napraw (na podstawie danych można zaplanować optymalnie działania serwisowe i przeglądy). Podstawową funkcją jest dokładna lokalizacja pojazdów i maszyn, gdzie i w jaki sposób są użytkowane i ile czasu dany kierowca/operator spędza za kierownicą. Ważna jest też cyfrowa rejestracja czasu pracy maszyn, po zeskanowaniu karty RFID w urządzeniu z serii PRO, czas pracy zacznie być rejestrowany cyfrowo w Webfleet. Dane te są archi­wi­zowane w systemie, więc można łatwo uzyskać do nich dostęp. Istotną funkcją jest również całodobowa ochrona pojazdów i maszyn.

Webfleet natychmiast ostrzega, gdy pojazd lub maszyna opuszcza określoną przez właściciela strefę, można więc łatwo je zloka­li­zować i szybko zareagować, jeśli nie znajdują się tam, gdzie powinny. Dostawcy systemu akcentują również jego „prośrodowiskowe” walory. Umożliwia bowiem prowadzenie floty maszyn budowlanych w sposób zrówno­ważony (informacje o zużycia paliwa i poziomie emisji CO2 w czasie rzeczy­wistym), co pozwala monitorować ślad węglowy swojej firmy. Ze sprzętem i oprogramowaniem WebFleet można zintegrować urządzenia i aplikacje robocze innych dostawców.

 

Agregaty od JCB

Zainteresowaniem cieszyła się też prezentacja na stoisku marki JCB Tools. Jej produkty importuje na nasz rynek Interhandler. Pokazano agregaty prądotwórcze, które znajdują zastosowanie w wielu branżach i sytuacjach, zarówno jako główne, jak i awaryjne źródło zasilania. Najczęściej wykorzystuje się je w sektorze budowlanym, w miejscach gdzie nie ma jeszcze przyłączy sieciowych. Zasilają m.in. betoniarki, czy elektronarzędzia, używane są do oświetlenia terenu. Pokazano m.in. agregat spalinowy JCB GPL8010PE, urządzenie o mocy ciągłej 7.9KW.

Zasilany jest czterosuwowym motorem fabrycznym JCB. Zbiornik ma poj. 25 l, czas pracy przy 100-procentowym obciążeniu wynosi ok. 5 godzin. Agregat ma wymiary (dł./szer./wys.): 720 x 700 x 650 mm, a waży niemal 100 kg. Na stoisku podkreślano, że urządzenie posiada automatyczny stabilizator napięcia AVR.

 

T&M nr 2/2026

Tekst: Michał Jurczak

     

OBEJRZYJ ONLINE