Radialne i diagonalne

 

Należy przede wszystkim wziąć pod uwagę cechy konstrukcyjne opon, bo one determinują optymalne warunki zastosowania ogumienia. Michał Pawlik, manager dywizji Goodyear OTR (Off The Road), wskazuje że diagonalne opony o szerokiej stopie i sztywnym boku znakomicie sprawdzają się w pracy przy niskich prędkościach i wysokim podnoszeniu, przykładowo w ładowarkach typu block-handler do bloków granitowych lub w intermodalnych terminalach kontenerowych. Podobnie uważa Ireneusz Kotas, manager sprzedaży opon Nokian truck i heavy:

         – Budowa opon diagonalnych ma wpływ na ich właściwości, a więc zarówno zalety, jak i wady. Do zalet możemy zaliczyć większą wygodę użytkowania oraz to, że są cichsze niż radialne. Największą zaletą jest duża odporność na uszkodzenia mechaniczne, jednakże opony diagonalne używane na przykład w rolnictwie – gdzie często obniża się ciśnienie w celu zmniejszenia ugniatania gleby oraz uzyskania lepszej przyczepności, zwłaszcza na śliskiej nawierzchni – mogą się zdeformować.

 

Przewagi radialnych

Vygintas Sajus, menadżer produktu linii opon przemysłowych Michelin Central Nort, stawia zdecydowanie na radialne. Wyliczenie wady diagonalnych: nierównomierne zużycie bieżnika, niewielka przyczepność, przegrzewanie się opony z powodu dużego tarcia wewnętrznego, większe zużycie paliwa spowodowane dużymi oporami toczenia uzupełnia wyszczególnieniem zalet radialnych. Tak więc radialne mają konstrukcję zapewniającą mniej deformacji w obszarze kontaktu z podłożem. Dłuższa żywotność przekłada się na większy przebieg, a mniejsze nagrzewanie się opony jest wynikiem mniejszego tarcia wewnętrznego. Do tego dochodzi doskonała przyczepność, mniejsze zużycie paliwa ze względu na mniejszy opór toczenia oraz większy komfort pracy dzięki dużej elastyczności.

– Radialne lepiej poradzą sobie w zakresie większych prędkości i na długich drogach odstawy materiału – dodaje Michał Pawlik z Goodyeara. – Elastyczna ściana boczna zwiększa komfort pracy, kontakt całej powierzchni bieżnika z podłożem poprawia trakcję i zmniejsza ingerencję w grunt, a znakomite odprowadzenia ciepła zwiększa zakres prędkości i ciągłość pracy. Ogumienie tego typu wykorzystuje się w ładowarkach, wozidłach przegubowych, wozidłach sztywnoramowych. 

Producenci ogumienia docierają do użytkowników maszyn najczęściej za pośrednictwem dilerów (serwisów ogumienia) specjalizujących się w oponach przemysłowych. Dilerzy posiadają specjalistyczną wiedzę i potrafią profesjonalnie dobrać ogumienie. Wizyty przedstawicieli producenta mogą mieć na celu zapoznanie z produktami danej marki czy koncernu.    

 

Łańcuchy niekoniecznie

Ogumienie przemysłowe jest narażone znacznie bardziej na uszkodzenia niż ciężarowe. Może więc najlepiej zabezpieczyć je łańcuchami?
Eksperci zwracają uwagę na kilka kwestii wiążących się z łańcuchami.

– Zakładanie łańcuchów często rekomenduje się w trudnych warunkach użytkowania, gdy opony są narażone na uszkodzenia na agresywnej nawierzchni, na przykład w kopalniach, na wysypiskach – mówi Vygintas Sajus (Michelin). – Przed zamontowaniem łańcuchów trzeba jednak dobrze przeanalizować, czy rzeczywiście są one niezbędne. Czasami wystarczy zmienić typ opony lub sposób kierowania maszyną przez operatora. Obsługa łańcuchów jest kosztowna. Trzeba pamiętać, że łańcuchy powodują większe o 10 procent zużycie paliwa, zmniejszają żywotność opony oraz komfort jazdy, a także mobilność maszyny. Za każdym razem sugerujemy konsultacje z przedstawicielem Michelin lub profesjonalnym serwisem maszyn.

         Zdaniem Ireneusza Kotasa z Nokiana używanie łańcuchów zależy przede wszystkim od specyfiki pracy i podłoża, po którym porusza się maszyna. Łańcuchy poza ochroną przed uszkodzeniami, zwiększają trakcję.   

       – Ryzyko wystąpienia awarii jest bardzo wysokie zwłaszcza podczas pracy ładowarki przy ścianie skalnej, gorącym żużlu hutniczym, złomie stalowym et cetera – zaznacza Michał Pawlik z Goodyeara. – Należy jednak pamiętać, że łańcuch to również znaczące obciążenie, dlatego zanim go zamontujemy, należy przeanalizować sens zastosowania pod kątem użytych mostów w ładowarce, długości drogi odstawy, wyższego spalania, czy konieczności przestojów w związku z serwisem łańcucha (naciąg, rotacja). 

 

Dobrane metody

Uszkodzenia przemysłowych wymagają fachowej naprawy, to szczególnie istotne w tej grupie opon. Czy lepiej robić to na placu budowy za pomocą mobilnych serwisów, czy przetransportować koło do stacjonarnego warsztatu, zależy od typu uszkodzenia i konstrukcji opony.

– Uszkodzenia dużych opony przemysłowych są często bardzo poważne i wymagają naprawy z odbudowaniem struktury i wulkanizacji na gorąco w lokalnym zakładzie – uważa Vygintas Salus, Michelin. – Takie usługi nie mogą być wykonane przez serwis mobilny ze względu na niezbędny, specjalistyczny sprzęt i długi czas naprawy. Dlatego Michelin stara się współpracować z partnerami, którzy są  specjalistami w obszarze opon przemysłowych i zapewniają opony zastępcze na czas naprawy, co maksymalnie skraca przestój maszyny.

Michał Pawlik z Goodyeara przypomina, że najskuteczniejsze naprawy, to takie które są robione zgodnie z zaleceniami producentów wkładów i maszyn naprawczych oraz przy wykorzystaniu odpowiednio dobranej technologii usuwania uszkodzenia. Próby wykonywania napraw, które wykraczają poza zakres możliwości danej metody najczęściej kończą się przedwczesnym demontażem opony, jak również mogą być niebezpieczne z powodu niekontrolowanego, gwałtownego rozszczelnienia. Właściwie wykonana naprawa, zgodnie z normami producenta materiałów naprawczych, skutecznie wydłuża eksploatację opon. Poszukując sposobów na optymalizację kosztów, warto rozważyć współpracę z mobilnymi serwisami OTR. Pozwoli to ograniczyć czas przestoju maszyny podczas awarii, choćby poprzez dostarczenie i zamontowanie zastępczego ogumienia.

T&M nr 5/2019

Tekst: Leon Bilski

Add comment

Security code Refresh

            Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE