Pod prądem…

 

Expopower to najważniejsze w Polsce targi branżowe, w tym roku wzbogacono je maszynami i pojazdami, które mogą znaleźć zastosowanie w sektorze energetycznym.

Megger to światowy potentat w dziedzinie systemów pomiarowo-diagnostycznych. Oferuje m.in. Centrix 2.0, system przeznaczony do zabudowy w pomiarowych wozach kablowych (rocznie sprzedaje się w Polsce kilkanaście tego rodzaju pojazdów). Oprzyrządowanie znajdujące się w tych autach pozwala na  szybkie i nieniszczące zlokalizowanie uszkodzeń kabli elektroenergetycznych o napięciu znamionowym do 33 kV. Istnieje możliwość wykonywania automatycznych sekwencji pomiarowych, możliwa jest też obsługa ręczna za pośrednictwem ekranu dotykowego i wielofunkcyjnego manipulatora JogDial. Prezentowaną na targach zabudowę umieszczono na samochodzie Mercedes Sprinter w wersji 3,5-tonowej. Dariusz Bratek (Megger) podkreśla, że właśnie tego rodzaju pojazdy znajdują w Polsce najwięcej nabywców, choć zdarzają się firmy energetyczne kupujące także wyspecjalizowane zabudowy pomiarowo-diagnostyczne na autach większych, np. o 5-tonowej dmc. 

W układaniu sieci energetycznych pomocne okazują się urządzenia oferowane przez HMF. Najnowszą generację żurawi w gamie 26 tm zaprojektowano z myślą o możliwie najszerszym zakresie zastosowań. Michał Sosnowski (HMF) podkreśla, że model 2620-K jest wszechstronnym narzędziem pracy, dostępnym z maksymalnie ośmioma wysięgnikami hydraulicznymi i 15-stopniowym odchyleniem na przegubie. Żuraw szczególnie dobrze sprawdza się w pracy na pełnym zasięgu i dużych wysokościach. Nogi podporowe są dostępne w wielu wersjach (stałe, hydraulicznie podnoszone…), umożliwiających dostosowanie do konkretnej zabudowy. Gama akcesoriów (wciągarka, dodatkowe zawory, prowadnice węży itp.) pozwala na optymalne dopasowanie żurawia do warunków pracy. Do Poznania przywieziono pojazd stworzony z myślą o ekipie wykonawstwa sieciowego. Zamontowany za kabiną żuraw HMF 2620-K5 (udźwig 1,3 t na 14,7 m) wyposażono w kosz do pracy na wysokości, który pozwala operować przy liniach średniego i niskiego napięcia na wysokości ok. 21 m. Sterowanie żurawiem odbywa się zdalnie za pomocą pilota. Podwozie pochodzi z zapasów wojskowych duńskiej armii. W istocie samochód jest przydatny we wszystkich kluczowych operacjach związanych z budową sieci energetycznej: wierceniem dziur (wyposażenie stanowi m.in. wiertnica), układaniem słupów oraz rozkładaniem sieci (z kosza roboczego).

Na targach dość zgodnie podkreślano, że czas pojazdów użytkowych z elektrycznym napędem, to już całkiem nieodległa przyszłość. Wśród stacji ładowania takich aut znalazł się produkt EVB, nagrodzony Złotym Medalem targów. Można go instalować w bazach transportu publicznego (np. zajezdnie, punkty postojowe), garażach publicznych, stacjach benzynowych, lotniskach. Czas ładowania wynosi odpowiednio: do 125A DC w czasie od 15 do 60 min. do 63A AC od 45 min. do 6 godz. (w zależności od zastosowanego gniazda oraz pojemności baterii w pojeździe). Zarządzanie stacją EVB odbywa się poprzez wyświetlacz lub panel dotykowy LCD. Połączony z panelem sterownik PLC współgra z układem pomiarowym oraz rozliczeniem (na monety lub kartą). Podczas awarii sieci następuje automatyczne odłączenie układu zasilania, eliminujące ryzyko uszkodzenia baterii w pojeździe.

Spore doświadczenie w budowie stacji ładowania dla pojazdów użytkowych ma już Ekonergetyka. Oferta produktowa obejmuje m.in. ładowarki wysokiej mocy dla elektrycznych autobusów i samochodów, czyli rozwiązania modularne, skalowalne i z dynamicznym zarządzaniem mocą.

–  Pierwszą na świecie ładowarkę dla autobusów elektrycznych ze zintegrowanym masztem ładującym zainstalowaliśmy kilka miesięcy temu w Warszawie – przypomina Marcin Bac (Ekoenergetyka). Ładowarka quickPOINT Column Charger, zainstalowana na ul. Spartańskiej jest urządzeniem o mocy 200 kW. Podstawa ma niewielkie rozmiary: 1,3 x 0,8 m. Była to jednocześnie premiera nowego designu ładowarki dla autobusów elektrycznych typu „opportunity”, przeznaczonej do ładowania na pętlach autobusowych (w dotychczasowych projektach na świecie maszt ładujący i ładowarka instalowane były osobno). Podstawa ładowarki quickPOINT Column Charger jest o ponad 50 proc. mniejsza od standardowego urządzenia tego typu razem z masztem ładującym. Dzięki wyposażeniu jej w pantograf, ładowanie odbywa się w pełni automatycznie, podczas postoju autobusu na końcu linii. Na targach poinformowano, że spółka z grupy Ekoenergetyka realizuje obecnie zlecenie m.in. na stacje szybkiego ładowania dla autobusów elektrycznych w Krakowie (pięć pantografowych stacji do ładowania na końcach linii autobusowych zostanie dostarczonych dla miasta w bieżącym roku). To ładowarki o mocy od 160 do 250 kW.

T&m nr 6/2017

Tekst: Michał Jurczak

                                       OBEJRZYJ ONLINE