Budowlani giganci w akcji

 

Tegoroczna edycja targów odbyła się w dniach 11-17 kwietnia 2016 r. na terenie centrum targowego Międzynarodowe Targi Monachijskie. Targi Bauma organizowane są od 1954 r. w cyklu trzyletnim i gromadzą największych producentów sprzętu budowlanego, dostawców części maszyn i podzespołów oraz szefów firm z branży przemysłowej, stanowiąc okazję do poszukiwania partnerów biznesowych, kooperantów i oferentów. Oprócz edycji europejskiej pod marką Bauma organizowane są trzy inne bliźniacze imprezy targowe: Bauma conexpo Africa w RPA, Bauma China oraz Bauma conexpo India. Jest to impreza na tyle duża i ważna, że firmy działające w szeroko pojętej branży budowlanej zaczynają przygotowania jeszcze w listopadzie, rozpoczynając na miejscu montaż wystawianego sprzętu i swoich pawilonów, a jednocześnie podczas targów organizują specjalne wyjazdy dla najważniejszych swoich klientów. W tym kontekście budzi zdziwienie upór, z jakim kierownictwo organizowanych w Polsce Targów Budownictwa Drogowego AUTOSTRADA-POLSKA z uporem trzyma się konwencji corocznego organizowania tej imprezy – na którą co roku przyjeżdża coraz mniej liczących się w branży wystawców i związanych z branżą wzwiedzających. Zjawisko to jest szczególnie widocznie właśnie w latach, gdy kieleckie targi pokrywają się z edycją Baumy…

Monachijska Bauma to idealne miejsce – międzynarodowa platforma do prezentacji innowacyjnych produktów, ponieważ targi te mają bardzo duży wpływ na przemysł na całym świecie. Tegoroczne targi po raz kolejny potwierdziły wiodącą rolę tej imprezy w promowaniu innowacji. Chociaż są organizowane co 3 lata, to niezmiennie można je traktować jako swoisty barometr nastrojów w branży, a dla wielu producentów jest to kluczowe miejsce związane z promocją marki i nawiązywaniem nowych kontaktów. Bauma stwarza doskonałą okazję wystawcom aby spotkać się z klientami z całego świata. Jako największa impreza wystawiennicza branży, targi są doskonałą okazją do zaprezentowania nowych produktów i usług. Nie jest niczym niezwykłym, że najważniejsi producenci tak synchronizują cykle rozwojowe swoich produktów aby ich światowa premiera przypadała właśnie na monachijskich targach. Te światowe premiery i modernizacje stają się gigantycznym kołem zamachowym napędzającym sektor maszyn, pojazdów i sprzętu dla przemysłu budowlanego, materiałów budowlanych i górnictwa. Wymienienie wszystkich wystawców czy opisanie najważniejszych światowych czy europejskich premier jest praktycznie niemożliwe, proponujemy zatem spacer po wystawie.

 

Siedem dni superlatyw

Organizatorzy spodziewali się silnej frekwencji, jednak w mediach można było napotkać komentarze, że przy słabej sytuacji panującej w branży budowlanej, górniczej i wydobycia ropy i gazu na całym świecie, tereny targowe zostaną obsadzone przez mniejszą niż w 2013 r. liczbę wystawców, a ekspozycje zechce zobaczyć mniej zwiedzających. Gdy targi Bauma zakończyły się oficjalnie wieczorem 17 kwietnia, stało się jasne, że organizatorzy się nie pomylili: dopisali zarówno wystawcy, jak i zwiedzający.

Według oficjalnych danych na Baumie pojawiło się 3423 wystawców, w tym 1263 firmy niemieckie i 2160 przedsiębiorstw z 58 krajów (czyli 63% wystawców, więcej niż poprzednio). Targi rozlokowano na rekordowej powierzchni 605 tys. m2, czyli 60,5 ha. Wskaźnik powtarzalności zgłoszeń firm wystawiających się na Baumie jest bardzo wysoki – ponad 80% wystawców biorących udział w poprzedniej edycji już w momencie jej zakończenia zgłosiło chęć rejestracji na kolejne targi. Wiele firm już na kilka miesięcy przez rozpoczęciem targów rozpoczęło budowę swoich imponujących pawilonów a na naczepach i w kontenerach zaczęły zjeżdżać montowane na miejscu olbrzymie żurawie, wozidła, koparki czy wręcz działające na miejscu wytwórnie betonu czy mas bitumicznych.

Ekspozycje targowe obejrzało ok. 580 tys. gości z 200 krajów – to o 9% więcej niż podczas poprzedniej edycji. Z oczywistych względów wśród odwiedzających targi dominowali obywatele Niemiec, ale w pierwszej dziesiątce zwiedzających znaleźli się również przedstawiciele Austrii, Szwajcarii, Włoch, Francji, Holandii, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Rosji, Polski oraz Republiki Czeskiej. Przeprowadzana co roku przez organizatorów targów ankieta pozwala na dokładne określenie profilu odwiedzających targi. Ponad 40% to goście międzynarodowi oraz specjaliści z różnych branż o uprawnieniach decyzyjnych. Jak wynika z ankiety, struktura ta jest wysoko oceniana przez wystawców jako korzystna dla realizacji ich celów targowych. Wysoki stopień zadowolenia deklarują także sami odwiedzający, którzy dobrze oceniają zarówno międzynarodowy charakter, jak i poziom innowacyjności oferty targowej.

Bauma to możliwość szerszego zaprezentowania się na rynku oraz wzmocnienia relacji z klientami i dostawcami. Dla większości firm obecność na Baumie to istotny element globalnego planu marketingowego. Mimo rosnącego znaczenia mediów elektronicznych, spotkania bezpośrednie realizowane podczas imprez tego typu, nadal pozostają niezastąpione. Spośród tzw. „ludzi z branży” odwiedzających tegoroczną Baumę, zdecydowana większość z nich była związanych z podejmowaniem decyzji w zakresie wyposażenia reprezentowanych firm w sprzęt i realizacji zakupów. Sukcesem targów zatem jest nie tylko ilość ale i „jakość” osób odwiedzających Baumę. Na tych targach – w przeciwieństwie np. do samochodowych IAA – nie tylko ogląda się ekspozycje – ale także podpisuje wielomilionowe kontrakty. W tym roku większość firm prezentujących swoje produkty i usługi potwierdziło zwiększone zainteresowanie zakupami – ich portfele zamówień zapełniały się bardzo szybko, niektórzy z wystawców mówią nawet o rekordowym poziomie popytu. To jest bardzo pozytywnym znakiem w tym niepewnym obecnie klimacie biznesowym w branży górniczej i budowlanej.

 

Nadchodzi „Internet wszystkiego”

Tegoroczne targi wyraźnie pokazały, że przyszłość przemysłu budowlanego i wydobywczego już się zaczęła. Można powiedzieć, że choć Bauma jest najważniejszym wydarzeniem dla branży wydobywczej i budowlanej, to technolgia nie zawsze przestrzega reguł czy granic nakreślonych przez poszczególne obszary zastosowań. Maszyny budowlane stają się częścią „Internetu wszystkiego” – tak bowiem można by rozwinąć funkcjonujący już termin Internet of Things czyli „Internet Rzeczy”. Niezliczone aplikacje na smartfony pomagają w sterowaniu i monitorowaniu placu budowy i działających na jego terenie maszyn, a unoszące się w powietrzu drony dostarczają w czasie rzeczywistym niezbędnych danych pozwalających np. na ustalenie idealnej lokalizacji dla żurawia.

W tym kontekście branża budowlana zdaje się być lepiej przygotowana do nadchodzących zmian niż inne sektory gospodarki. Gdy Tesla czy Daimler testują i powoli wdrażają pojazdy autonomiczne na naszych drogach, podobne działania podejmują także producenci maszyn budowlanych i górniczych (np. Liebherr): koparek, żurawi, spychaczy. Nawet tak gigantyczni i pewni swojej niezagrożonej pozycji rynkowej dostawcy komponentów (np. Bosch, ZF) także wiedzą, że nie wolno im ignorować znaczenia megatrendów związanych z automatyzacją, elektronizacją i łącznością na placu budowy czy w kopalni. Stąd też coraz większą część oferty pokazywanej podczas targów stanowiło oprogramowanie i inne produkty o charakterze typowo usługowym.

Wyraźnie zauważalna była również tendencja do odejścia od konwencjonalnych napędów spalinowych na rzecz napędów elektrycznych lub hydraulicznych. W ten sposób producenci ponosząc początkowo wyższe koszty inwestycyjne, mogą później swoim klientom zaproponować znacząco niższe koszty eksploatacji. Podobnie jak w drogowym transporcie ciężkim coraz większego znaczenia nabiera również wynajem maszyn roboczych. Coraz więcej firm umieszcza wynajem długoterminowy w swojej ofercie.

Kolejną refleksją wynikającą z wizyty na Baumie jest stwierdzenie, że wszelkiego rodzaju usługi posprzedażne, a w szczególności szeroko rozumiana obsługa techniczna stały się już integralną częścią oferty produktowej – równie ważnym jak same maszyny robocze czy pojazdy. Sprzęt zarabia na siebie, gdy jest w dobrym stanie technicznym, nie stoi w warsztacie i jest dostępny do użycia. Liczy się gotowość, dostępność do podjęcia pracy. Dostępność ta zależy nie tylko od jakości samego urządzenia, ale także od wsparcia technicznego oferowanego przez jego dostawcę lub inne wyspecjalizowane firmy serwisowe. We współczesnych realiach europejskich wykonawców robót budowlanych czy konstrukcyjnych musi cechować wysoka mobilność. W tym aspekcie istnienie dobrze rozwiniętej sieci serwisowej staje się jednym z istotnych punktów branych pod uwagę w negocjacjach handlowych.

Z punktu widzenia użytkownika obniżanie całkowitego kosztu własności eksploatowanego sprzętu staje się sprawą kluczową jeśli chce się myśleć o utrzymaniu rentowności, w tym jakże trudnym okresie koniunktury rynkowej – jak wiadomo branża budowlana (szczególnie w Polsce) nie może mówić o jakimś wyjątkowym okresie prosperity. Równie istotna jest możliwość przewidywania wysokości kosztów – także z uwzględnieniem obsług serwisowych. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom tego typu, wiele firm obecnych na targach miało do zaoferowania profesjonalnie skonfigurowane oferty wsparcia w zakresie obsługi technicznej (kontrakty serwisowe) i co ważne – cieszyły się one olbrzymim zainteresowaniem.

 

Tekst: Dariusz Piernikarski

T&M nr 6/2016

 

 

Add comment

Security code Refresh

            Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE