Targi Transportowe Wybrzeże 2015

 

Na trawiastym terenie przed ośrodkiem Faltom Leśny rozłożyli się dealerzy ciężarówek, naczep, przedstawiciele koncernów petrochemicznych, emitenci kart paliwowych, firmy zajmujące się monitoringiem flot i inne związane z szeroko rozumianym transportem. Jedno z większych stoisk urządziła giełda Trans.eu. Poza prezentacją dynamicznie rozwijającej się, coraz szerszej oferty – 18.000 firm transportowych, 6.000 spedycyjnych, 3.000 produkcyjnych – przygotowała atrakcje dla fanów motoryzacji w różnym wieku. Wszak festyn to impreza, na która część przewoźników wybiera się razem z najbliższymi. Ciągłe zainteresowanie budził tor ze zdalnie sterowanymi modelami, również ciągników siodłowych.

 

Z pierwszą pomocą

Sporo ludzi oblegało Motoaktywnych, czyli motocyklistów wyspecjalizowanych w pierwszej pomocy. Takiej wiedzy nigdy za wiele. A więc najważniejsze jest bezpieczeństwo osoby starającej się nieść pomoc. Logiczne, bo jeśli jej coś się stanie, poszkodowani będą pozostawieni sami sobie. Po drugie dla bezpieczeństwa ratownika – cienkie, gumowe rękawiczki. Trzeba sprawdzić, czy ofiara wypadku reaguje, czy słyszy? Warto zadbać o pomoc innych ludzi, na przykład żeby zadzwoniły. Zawołanie „niech mi ktoś pomoże” zazwyczaj nie przynosi żadnego skutku, trzeba zwrócić się do konkretnej, wskazanej osoby. Udrożnienie dróg oddechowych jest proste, odchyl się głowę poszkodowanego do tyłu. Przez 10 sekund powinniśmy usłyszeć, zobaczyć dwa-trzy wdechy, minimum dwa. Poszukiwanie pulsu jest zbędne, w takich sytuacjach ratownik wyczuje raczej bicie własnego serca, niż ofiary wypadku.

         – Często wskutek uderzenia poduszki powietrznej osoba zawisa na pasach i dusi się – ostrzega Mariusz Wiktor z Motoaktywnych. – Taki człowiek nie ma obrażeń, ale traci przytomność i ma niedrożne drogi oddechowe. Odchylenie głowy do tyłu ratuje życie.

Dzwoniąc na pogotowie zaczynamy od podania miejsca. Gdyby nawet wyczerpała się bateria w telefonie, dyspozytor będzie wiedział, że w tym miejscu coś się stało. Decyzję o zakończeniu rozmowy podejmuje dyspozytor.

 

Kto da mniej niż ja

Można było zapoznać się z naczepą Schwarmullera o bardzo małej masie, zaledwie 4.850 kg. Tylko tyle waży trzyosiowa kurtyna, bez dodatkowego wyposażenia. Oznacza to, że w porównaniu ze standardowymi pojazdami można naczepę obciążyć ładunkiem cięższym o około 1,5 t. Ultralekka kurtyna mega odznacza się masą od 5.500 kg, tyle samo kurtyna do rol papieru, natomiast kurtyna coil (do obciążenia punktowego, transportu szpuli) od 5.700 kg. Producent podaje, że wykorzystując naczepy z tej serii da się zmniejszyć spalanie nawet o 1,4 l/100 km. W skali całego roku koszty transportu dzięki niższemu zużyciu oleju napędowego i wyższej masie użytecznej mogą spaść aż o 7 proc.

         Krone promował naczepy-chłodnie. Umieszczony w tylnej części naczepy dodatkowy moduł chłodzący gwarantuje precyzyjne sterowanie temperaturą w systemach wielokomorowych, nawet w najcięższych warunkach. Warto zaznaczyć, iż model Cool Liner Duoplex GFK może zostać wyposażony w zaczepy dźwigowe umożliwiające jego zastosowanie w transporcie mieszanym. Kogel zaś wystawił FlexiUse, naczepę z plandeką do różnych zadań transportowych.

 

Zabezpieczenia i agregaty

 

Na stoisku Kassbohrera nacisk kładziono na system zabezpieczenia ładunku K-Fix, oraz finansowanie. K-Fix jest kompatybilny ze standardowym sprzętem do mocowania ładunku, stosuje się go także z listwami bocznymi z 236 otworami o wytrzymałości 2,5 t każdy. Z kolei miesięczna rata w przypadku kurtyny może wynosić tylko 280 euro. Minimalny udział własny to 0 proc., wykup pojazdu po trzech, czterech lub pięciu latach nastąpi bez dodatkowych opłat.

Carrier chwalił się nowoczesnymi rozwiązaniami w agregatach chłodniczych. Technologia E-Drive w urządzeniach Vector umożliwia wyeliminowanie przekładni mechanicznych z cyklu chłodniczego, a także wielu elementów które trzeba serwisować i konserwować. Co oznacza zdecydowane ograniczenie przestoju pojazdów. 99,4 proc., tyle wyniosła niezawodność podczas transportu u brytyjskiego przewoźnika posiadającego ponad 700 pojazdów z Vectorami.

Poza wystawą była rzecz jasna część oficjalna prowadzona przez Tomasza Rejka, prezesa Pomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych. A potem do łez rozbawił publiczność kabaret Czesuaf.  

 

 

Niektórzy przybyli na festyn drogą powietrzną

 

T&M nr 7-8/2015

Tekst: Jacek Dobkowski

Zdjęcia: T&M

 

Add comment

Security code Refresh

            Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE