Tylko do przodu

 

Kolejną marką oferowanych przez nią naczep jest Orthaus. PTM opracowuje stacjonarne systemy ruchomych podłóg, proponuje rozwiązania dla gospodarki komunalnej. Orthaus to stara, niemiecka marka z tradycjami sięgającymi roku 1925, obecnie należąca do kapitału tureckiego, do ULS Group. Nowoczesna fabryka naczep znajduje się Turcji, na wschód od Stambułu, w Akyazi. Jej zdolność jest szacowana na 15 tys. pojazdów rocznie, aż 95 proc. produkcji trafia na eksport. O fabryce wspominamy nieprzypadkowo, bo PTM Polska zanim zacznie współpracę z daną marką, chce poznać jej zakłady, jej technologię. Na konferencji zorganizowanej w Warszawie, 6 listopada, przy okazji VI Międzynarodowych Targów Transportu i Logistyki Trans Poland, Tomasz Bartoszewicz, dyrektor zarządzający PTM Polska, komplementował Orthausa.

         – Technologia Orthausa zrobiła na nas ogromne wrażenie, jest bardzo nowoczesna – podkreślał dyrektor Bartoszewicz. – Wcześniej nie podjęliśmy współpracy z wieloma markami, również z Włoch i Niemiec.

         Profil produkcyjny Orthausa jest zróżnicowany, obejmuje m.in. naczepy podkontenerowe, taka właśnie była prezentowana przed targową halą Expo XXI, naczepy kurtynowe, wywrotki, naczepy platformy. Dzięki zaawansowanej technologii i kataforezie fabryczna gwarancja trwa 10 lat, co podkreślał Mert Karakash, general manager Orthaus Trailers.

         Poza Orthausem PTM jest autoryzowanym dystrybutorem w naszym kraju sześciu innych marek: Stas, Hueffermann, FGM, BMI, Cubas Segre, Moeyersons. W ofercie znajdują się jeszcze inne brandy, również Langendorf, przejęty przez Wielton. PTM sprzedaje z powodzeniem inloadery Lamgendorfa do przewożenia prefabrykatów i szkła technicznego. Sprzedaż nowych pojazdów stanowi bez wątpienia motor napędowy PTM. Co ciekawe, odbiorcami są coraz częściej firmy produkcyjne i handlowe, a nie transportowe.       

     

Ruchome w zakładach

         Ruchome podłogi to nie tylko naczepy, można je stosować również stacjonarnie. Nowością w strukturze PTM jest Centrum Badawczo Rozwojowe, pracujące m.in. nad stacjonarnym zastosowaniem ruchomych podłóg Cargo Floor i Keith oraz nad systemami szybkiego załadunku Joloda i Cargo Matic. PTM pełni rolę integratora, firmy pomagającej spiąć elementy w sprawną całość. W grę wchodzą np. załadunki między rampą i naczepą (w obie strony), adaptery do rozdrabniania ładunków, bufory do granulatu. Tego rodzaju konstrukcje mogą znaleźć zastosowanie w różnych zakładach, przy napojach, ceramice, częściach zamiennych do samochodów, przetwarzaniu folii. PTM ma siedmioletnie doświadczenie w opracowywaniu takich układów. Jak podkreśla Tomasz Bartoszewicz, każdy projekt jest inny, trzeba dostosować się do warunków i potrzeb zamawiającego. Perspektywy wydają się dobre. O ile jeszcze przed dwoma laty ewentualni zainteresowani narzekali na zbyt długi, np. 5-letni okres zwrotu inwestycji, o tyle teraz wszyscy borykają się z brakiem pracowników. Gdy nie ma ludzi, zastąpienie ich systemami, takimi jak oferowane przez PTM, może stać się wręcz niezbędne.    

 

Dla komunalnych

         Branża komunalna to kolejny sektor, którym interesuje się PTM Polska. Jedną z propozycji stanowią systemy satelitarnego wywozu odpadów. Polegają one na tym, że mniejsze śmieciarki wyładowują się do większej, w której następuje kompresja ładunku, przykładowo 6:1. W ten sposób można przejąć i skompaktować odpady z 6-10 śmieciarek. Chodzi o to, żeby te mniejsze, dwuosiowe pojazdy wykonywały jak najmniejsze przebiegi po załadowaniu do pełna, żeby niepotrzebnie nie nabijały kilometrów do i od wysypiska czy zakładu recyklingu. Tylko wtedy są ekonomiczne. Na konferencji w Warszawie został podany przykład firmy zbierającej kartonowe odpady ze sklepów. System satelitarny sprawi, że nie będzie już musiała oddawać tych odpadów innej firmie.

         Druga propozycja dotyczy hakowców. Do niedawna PTM sprzedawał same przyczepy, montażem urządzeń hakowych zajmował się kto inny. Teraz łódzkie przedsiębiorstwo zamierza sprzedawać kompletne pojazdy z hakami. Kompletne, gdyż tak wyglądają oczekiwania klientów – pojazd na ich placu, gotowy do pracy.      

 

Najem w trakcie oczekiwania

         PTM oferuje najem pojazdów, obecnie flota ta liczy już 30 sztuk. Korzystają z niego również klienci zamawiający fabrycznie nowe egzemplarze. Ponieważ na realizację takiego zamówienia – PTM handluje specjalistycznym sprzętem – czeka się nawet pół roku, warto przez ten czas skorzystać z najmu. Poza krótkim wynajmem PTM prowadzi wynajem średnioterminowy (6-12 miesięcy) oraz długoterminowy (12-48 miesięcy).

         Sztandarowym, autorskim pomysłem są targi Naczepomania, w przyszłym roku będzie trzecia edycja w Łodzi, przy Atlas Arenie. Integracji środowiska związanego z naczepami służy także program businnes & fun, czyli imprezy merytoryczno-sportowe dla klientów.

T&M nr 11/2018

Tekst: Jacek Dobkowski

Add comment

Security code Refresh

            Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE