AGRO SHOW po raz dwudziesty

 

Gościła już setki tysięcy rolników, przyczyniając się do unowocześnienia polskich gospodarstw. Wystawa ma charakter kompleksowy, swą ofertę prezentują również producenci nawozów, środków ochrony roślin, nasion, firmy z sektora finansowego.

We wrześniu, podpoznańskie Bednary gościły AGRO SHOW już po raz dwudziesty. Wystawa organizowana przez Polską Izbę Gospodarczą Maszyn i Urządzeń Rolniczych zgromadziła ok. 800 wystawców, w tym ok. 100 firm z zagranicy. Pokazano kilkanaście tysięcy produktów, w tym ponad tysiąc nowości. Wiele z nich to rozwiązania nie tylko dla sektora rolniczego, ale również znajdujące zastosowanie np. w budownictwie czy branży komunalnej.

 

Same nie pojadą

         Swą wizytę w Bednarach rozpoczęliśmy od stoisk z naczepami i przyczepami. Jakub Ranoszek (Wielton) podkreśla, że wyniki handlowe ostatnich miesięcy są  obiecujące, a sektor rolniczy w portfolio Wieltonu zyskuje na znaczeniu. Pokazano m.in. gamę przyczep, wraz ze zmodyfikowaną właśnie „skrzynią” w wersji 18-tonowej (podobnej modyfikacji poddano wcześniej inne tonażowo przyczepy tej serii). Wypukłości w części ścian mają ułatwić rozładunek zbijających się materiałów, z którymi często mamy do czynienia właśnie w rolnictwie.

         O rekordowej sprzedaży przyczep wspomina też Mikołaj Sadowski (Fliegl). Obok znanych od lat na rynku rozwiązań, typu przesuwna ściana w przyczepach Gigant, na AGRO SHOW pokazano również przyczepę ULW 25 o możliwości 7,5 t ładunku na minutę oraz np. aplikator SKATE w wersji 15-metrowej (rodzinę uzupełniają rozwiązania o szerokości belki od 6 do 24 m.

Na stoisku Metaltech były m.in. uniwersalne przyczepy: DHB i THB (poj. do 46 m sześc.) przeznaczone do przewozów materiałów sypkich, roślin okopowych oraz traw. Ich konstrukcja umożliwia załadunek i transport skrzyniopalet (skrzynia ładunkowa nie posiada słupka środkowego). Przyczepy dostępne są w wersjach na podwoziu dwuosiowym oraz tandemowym. Z kolei na stoisku Joskin były m.in. produkty serii SILO-SPACE 2 (nowa generacja przyczep objętościowych). Przyczepa ma samonośną ramę, która zastąpiła podwójną ramę z poprzedniego modelu. Układ jezdny i dyszel są zatem przymocowane bezpośrednio do skrzyni ładunkowej. Poza obniżeniem ramy, taka budowa pozwala zmniejszyć masę i zwiększyć wysokość skrzyni ładunkowej o 200 mm. W konsekwencji możliwy jest przewóz ładunków o większej objętości.         

 

Siłacze z łyżkami

         Jak co roku, i tym razem znaczącą część targowej oferty stanowiły różnego rodzaju ładowarki, będące w istocie nośnikami osprzętu. Faktycznie urządzenia tego typu, zaopatrzone w funkcjonalne akcesoria mogą wykonywać wiele zadań. Adam Piotrowski (Agromix, Manitou) wśród najczęściej wybieranego przez nabywców maszyn Manitou osprzętu wymienia: łyżki do zadawania pasz, tzw. „krokodyle”, a także nośniki do big-bagów. Na stoisku znalazła się m.in. nowa maszyna MLT 630-105 VCP, o 3-tonowym udźwigu i podnosząca na wysokość 6 m. Ciekawą nowością jest też MT420H, 2-tonowa ładowarka o mniej niż 1,5-metrowej szerokości, zapewniająca możliwość pracy na wyjątkowo małej przestrzeni.   

         Zdecydowanie większą maszynę mieliśmy okazję obejrzeć np. na stoisku Interhandlera. To JCB 427, jedna z serii ładowarek tej marki przygotowanych specjalnie dla sektora rolniczego. – Maszyny dla rolnictwa różnią się od tych dla budowlanki, mają większą moc np. jeśli chodzi o spychanie czy pryzmowanie – mówi Paweł Taczkowski (Interhandler) 

         Po udanym początku współpracy z firmą Liebherr, CLAAS wprowadził natomiast do asortymentu kolejne modele ładowarek kołowych w klasach 5,6 t oraz 9 t. Torion 956, 644 i 537 Sinus stanowią pod względem zakresu mocy element pośredni między Torion 535 z serii kompaktowych a modelem 1177 z serii średnich ładowarek kołowych. Tym samym, obecnie CLAAS ma w swojej ofercie łącznie 10 modeli ładowarek kołowych do zastosowań w rolnictwie.

 

Siła detali

         Sektor rolniczy nabiera na znaczeniu także dla producentów olejów i środków smarnych. Rynek nie lubi stagnacji, i tu dochodzi zatem do ciągłych zmian. Piotr Szczesny (Orlen Oil) podkreśla przy tym, że producenci najnowocześniejszych jednostek napędowych stosowanych w maszynach rolniczych stawiają nowe  zadania  producentom olejów, zarówno silnikowych, jak i do skrzyni biegów. Słowa te potwierdza Lech Lasek (Fuchs Oil) zaznaczając, że znacznie wydłużają się okresy między przeglądowe maszyn (nawet do 750 motogodzin), a to stawia coraz wyższe wymagania przed olejami i środkami smarnymi. Elżbieta Jabłońska (Orlen Paliwa) zwraca natomiast uwagę na coraz powszechniejsze stosowanie w rolnictwie gazu płynnego (LPG), szczególnie do ogrzewania, w instalacjach kurników itp.      

Zupełnie innego rodzaju produkty oferuje Fristom, firma o rodzinnych tradycjach, zajmująca się produkcją oświetlenia i wiązek elektrycznych dla branży automotive. Okazuje się, że i w tej dziedzinie sporo się zmienia. – Trudno powiedzieć, że w dziedzinie oświetlenia panują jakieś mody, ale są wyraźne tendencje, np. teraz tradycyjną żarówkę wypiera technologia LED – wspomina     Tomasz Kwiatek (Fristom).

V. Orlandi koncentruje się natomiast konstruowaniu i wytwarzaniu systemów zaczepowych dla rynku pojazdów ciężarowych i rolniczych. – Tradycyjne zaczepy coraz częściej zastępowane są systemami kulowymi np. K80. Są praktycznie, trwalsze, doceniają to producenci najnowocześniejszych maszyn – mówi Daniel Piechocki (V. Orlandi).

Nowe maszyny zaczynają dominować na polskiej wsi, zwiększa się potrzeba ich fachowego serwisowania. Mariusz Legucki (Inter Cars) podkreśla, że warsztaty sprzętu rolniczego największy popyt zgłaszają obecnie na: montażownice, wyważarki, testery diagnostyczne, myjki.

Koniunktura w rolnictwie to także okazja na dobry biznes dla takich firm jak Moto Remo, producenta m.in. turbosprężarek. – Z jednej strony użytkownicy coraz bardziej zdając sobie sprawę jak dbać o turbosprężarki, np. wymieniając systematycznie olej, filtry, dbając o czystość jednostki, z drugiej nie wymyślono jeszcze części o nieograniczonej żywotności – mówi Michał Kanicz (Moto Remo).

Handlopex pokazał na AGRO SHOW ogumienie marki Mitas i Ozka. Druga jest marką turecką, nowości stanowi m.in. opona o rozmiarze 650/65R-42, do największych maszyn. – Ozka przebija się do świadomości odbiorców, decyduje umiarkowana cena i duża dostępność tych opon – mówi Damian Sikora (Handlopex).

Nokian ma natomiast m.in. nową oponę Nokian Tractor King, do ciągników.  Przeznaczona jest do najcięższych maszyn i prac w najtrudniejszych terenach zarówno w leśnictwie, jak i do robót ziemnych. Wzmocniona konstrukcja to jedno, nowością jest też rzeźba bieżnika.  

 

Idzie o… pieniądze  

Według danych Związku Polskiego Leasingu, sektor maszyn i urządzeń był w pierwszej połowie 2018 r. jedną z najdynamiczniej rozwijających się kategorii. Łączna wartość przedmiotów z tego segmentu, sfinansowanych np. przez Santander Leasing przekroczyła 1 mld złotych, z dynamiką bliską 14 proc. Głównymi czynnikami wzrostu były m.in. maszyny rolnicze (+24,9 proc.). Santander Leasing (wcześniej BZ WBK Leasing) wystąpił na AGRO SHOW z nową ofertą finansowania fabrycznego ładowarek Weidemann.  - Klienci Santander Leasing mogą wybrać jedną z pięciu ofert – różniących się okresem trwania umowy, wymaganym udziałem własnym, liczbą rat i stopą bazową – mówi Jacek Zwierski (Santander Leasing). Z kolei pożyczka elastyczna to rozwiązanie, które daje leasingobiorcy możliwość zajęcia miejsca za kierownicą ładowarki Weidemann nawet przy zerowym udziale własnym.

Rolnicy pozyskują różnego rodzaju maszyny również za pośrednictwem Idea Getin Leasing. Niemal 90 proc. „portfela” stanowi pożyczka, m.in. z racji natychmiastowego przeniesienia własności na rolnika, a także ze względu na stosunkowo prosty sposób rozliczenia dotacji z ARiMR. – Rośnie świadomość polskich rolników. Świetnie wiedzą z jakiego finansowania najlepiej skorzystać, są też zazwyczaj świadomi swych możliwości finansowych, z czym niegdyś bywało różnie – mówi Piotr Warmuła (Idea Getin Leasing).

T&M nr 9/2018

Tekst i zdjęcia: Michał Jurczak


            Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE