„Krokodyle” coraz bliżej

 

Trwają przygotowania do tej skomplikowanej operacji.

Przygotowania idą pełną parą – nie mamy co do tego wątpliwości – choć nie wszystkie szczegóły są ujawniane przed mediami. Z Wydziału Komunikacji Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (GITD) otrzymaliśmy informację, że termin 3 listopada jest nieprzekraczalny. Stąd też wszelkie działania podejmowane i realizowane przez GITD są skierowane na dotrzymanie terminu. Poza tym zmiana operatora nie powinna zakłócić prawidłowego i sprawnego działania systemu. Wierzymy, że tak się stanie.

Nieco tajemniczo

Zapytaliśmy jeszcze, kto będzie Inspekcji pomagał przy przejmowaniu i eksploatacji systemu? Z jakimi organami administracji rządowej i podmiotami wykonującymi zadania publiczne są zawarte porozumienia? Dostaliśmy odpowiedź, że GITD, zgodnie z zapisami ustawowymi, ma zagwarantowaną możliwość skorzystania z pomocy podmiotów wymienionych w ustawie i z takimi podmiotami prowadzi rozmowy. „Na obecnym etapie nie możemy jednak wskazywać konkretnych podmiotów i porozumień.”

Właśnie na aspekt fachowości zwracają uwagę przedstawiciele firmy Kapsch Telematic Services, który jeszcze zawiaduje elektronicznym mytem. Ich zdaniem poborem opłat i zarządzaniem skomplikowanym systemem informatycznym, powinien zajmować się podmiot mający odpowiednie doświadczenie, know-how oraz dysponujący zapleczem technicznym i zasobami ludzkimi. A więc wypisz, wymaluj – Kapsch, to nasz komentarz.

Zasoby ludzkie już są zwiększane. Na potrzeby obsługi systemu GITD zrekrutował ponad 80 osób (dane z końca lipca). Gdy ten numer „T&M” trafi do Czytelników, ludzi będzie więcej. Sukcesywnie do zespołu dołączają kolejni, nowi pracownicy.

Kasa dla Funduszu

– Każda złotówka zebrana od przewoźników poruszających się po polskich drogach trafia bezpośrednio do Krajowego Funduszu Drogowego – przypomina Marek Cywiński, dyrektor zarządzający Kapsch Telematic Services. – W ten sposób kierowcy i przedsiębiorcy współuczestniczą w budowie infrastruktury, z której korzystają. Pieniądze, które Kapsch dostaje za obsługę systemu, też zostają w Polsce. Z nich opłacamy pensje, rachunki za prąd i przesył danych oraz faktury naszych podwykonawców m.in. budujących bramownice. Proszę zauważyć, że procentowy udział kosztów operacyjnych cały czas maleje wraz z włączaniem kolejnych odcinków do sieci dróg płatnych.

A piszemy o całkiem sporych sumach. System viaToll jest państwowy. Budowała go i rozbudowywała Generalna Dyrekcja Dróg Państwowych i Autostrad (GDDKiA) za 1,37 mld zł. Kapsch wyliczył, że od lipca 2011, kiedy viaToll uruchomiono do końca czerwca br. łączna wartość środków przekazanych z systemu do Krajowego Funduszu Drogowego przekroczyła 10 mld zł. Dodajmy, że Fundusz został utworzony w państwowym Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK).

W ciągu siedmiu lat sieć dróg płatnych w Polsce rozrosła się do 3.660 km, w systemie zarejestrowanych jest prawie 1,2 mln pojazdów. Wspomniane koszty operacyjne to 16 proc., co po prostym przemnożeniu daje 1,6 mld zł dla Kapscha.

Jeszcze autostrady

Dodajmy, iż Kapsch zajmuje się również manualnym poborem opłat na odcinkach autostrad A2 i A4. Został przez GITD ogłoszony przetarg na utrzymanie i obsługę tego sytemu. Procedura przetargowa w toku. W wyznaczonym terminie wpłynęły dwie oferty, od konsorcjum firm Kapsch Road Services i Egis Projects Polska oraz od Intertoll Construction.

            Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE