Pierwsze 50.000

 

Odbiorcą okazał się Raben Transport. Kurtynowa naczepa S.CS Mega, z brezentową plandeką będzie służyła do przewożenia części samochodowych. Segment automotive jest bardzo ważny dla Rabena, co podkreślał na konferencji prasowej Paweł Trębicki, dyrektor generalny Raben Transport. Dostawy w systemie just in time, czyli od razu na linię produkcyjną wymagają m.in. szybkiego rozładunku z boku. Dlatego właśnie plandeka posiada specjalne, pionowe wzmocnienia (łaty) zaszyte w kieszeniach, co umożliwiło ograniczenie liczby bocznych desek do dwóch na każdej stronie. Maksymalna wewnętrzna wysokość wynosi 3,00 m, z możliwością obniżenia do 2,95 i 2,90. Specyficzne rozwiązanie plandeki zwiększa masę własna pojazdu o ok. 150 kg, ale w tym rodzaju transportu nie jest to najbardziej istotny czynnik. 

Współpraca EWT z Rabenem trwa ponad 20 lat, od 1996 i rozwija się w najlepsze. Przykładowo, w latach 2010-17 ta holenderska grupa kupiła 1.149 naczep, z których 68 proc. stanowiły chłodnie, a 31 proc. plandeki.  W bieżącym roku Raben odbierze łącznie 269 naczep, w tym 138 plandek S.CS i 131 chłodni S.KO. Spośród chłodni 120 będzie jeździło pod marką Raben, pozostałe 11 Fresh Logistics. Średni okres eksploatacji plandeki wynosi 5-6 lat, chłodni 5-8 lat.

Grupa ma w naszym kraju trzy spółki: Raben Logistics Polska, Fresh Logistics i Raben Transport. Ta ostatnia dysponuje ponad 400 zestawami, przede wszystkim z naczepami plandekowymi. Schemat jest taki, że naczepy daje Raben, ciągniki siodłowe współpracujące podmioty, choć i sama firma Raben Transport zatrudnia około 200 kierowców.

 

EWT, czyli Schmitz

Firma EWT powstała w roku 1995, ma siedzibę w Austrii, w Kitzbuhel, znanym ośrodku narciarskim, jej właściciele to Natacha i Dirk Hoffmannowie. Główna działalność to sprzedaż i serwisowanie naczep Schmitz Cargobull w Polsce, Czechach, na Słowacji. Na naszym rynku, od 1996 r., sprzedała ogółem 51.101 sztuk, tak przynajmniej wyglądały przewidywania do końca roku. Bieżący rok z prognozowanym wynikiem 5.200 powinien być lepszy od poprzedniego (5.029) i prawie tak dobry jak rekordowy 2007 r. (5.245). Przedstawiciele EWT nie ukrywali, że po tymże rekordowym 2007 wyniki znacznie spadły do 562 w 2009 r. Jeśli weźmiemy pod uwagę trzy kraje, czyli Polskę, Czechy, Słowację, w bieżącym roku powinno być 6.916. Widać więc wyraźnie, że polski rynek jest najważniejszy.

EWT dysponuje w Polsce czterema własnymi obiektami prowadzącymi sprzedaż i serwis: Ołtarzew pod Warszawą, Stryków (a dokładniej Smolice) koło Łodzi, Siedlce (woj. mazowieckie), Gliwice (woj. śląskie). Łącznie w Polsce do dyspozycji klientów Schmitza pozostają 34 serwisy stacjonarne i 16 mobilnych. W następnym roku przybędą dwa serwisy, w Kielcach i Suwałkach (woj. podlaskie). To już prawie koniec budowania sieci, która docelowo nie powinna przekroczyć 40 serwisów stacjonarnych.

Warto dodać, że 12 warsztatów ma autoryzacje na agregaty chłodnicze Schmitz TKM One. Tutaj rozwój będzie przebiegał szybciej, w przyszłym roku pojawią się serwisy w Białymstoku, Lublinie, Rzeszowie i podkrakowskich Mogilanach. Poza generalnym przedstawicielstwem Schmitza EWT jest dealerem dostawczego i ciężarowego Mercedesa w Polsce i Czechach, u nas jako Diesel Truck. 

 

Lider w Polsce

Na uroczystości pod Strykowem był m.in. Boris Billich, dyrektor handlowy Schmitz Cargobull, która to firma przed kilkoma miesiącami obchodziła 125-lecie. Podkreślił, że współpraca z EWT to bardzo dobry przykład długoletniego partnerstwa w branży. Poinformował, że w 2017 r. Schmitz powinien wyprodukować 60 tys. naczep. Wyniki finansowe zapowiadają się rekordowo, obrót wyniesie ponad 2 mld euro. Schmitz wchodzi w nowy dla siebie segment, mianowicie w zabudowy aut dostawczych, czym będzie zajmowała się fabryka w Turcji, w Adapazari, na wschód od Stambułu.

Na polskim rynku Schmitz pozostaje liderem, z udziałem 24,8 proc. Jeżeli weźmie się pod uwagę tylko rodzaje naczep oferowanych przez Schmitza – plandeki, chłodnie, wywrotki – udział rośnie do 28,0 proc. (od stycznia do października). Kolejne pozycje na podium zajmują Krone i Wielton.             

T&M nr 12/2017

Tekst: Jacek Dobkowski

                      ZYJ ONLIE