Ceny oleju napędowego

 

To dobra wiadomość dla przewoźników, a jeszcze lepsza jest taka, że w najbliższych tygodniach nie powinno być dużych ruchów w górę. W porównaniu z początkiem bieżącego roku ceny „napędu” na stacjach paliw spadły średnio o 45 gr/l – podaje Urszula Cieślak, dyrektor marketingu BM Reflex z Łodzi. To największa obniżka spośród czterech paliw (ON, LPG, dwie benzyny) w Polsce. Przeciętnie za litr „ropy” przed Bożym Ciałem trzeba było płacić 4,24 zł. Ba, kontynuacja spadków na rynkach hurtowych spowodowała, że na niektórych stacjach notowania oleju napędowego pikowały w pobliże 4 zł. 

– Decyzja OPEC o redukcji wydobycia nie przyniosła rezultatów oczekiwanych przez kartel – wyjaśnia Zdzisław Pisiński z Polskiej Izby Paliw Płynnych. – Po jej ogłoszeniu 25 maja rynki zareagowały spadkami. Pozostaje pytanie, czy to początek trwałego trendu zniżkowego, czy realizacja zysków spekulacyjnych traderów paliwowych. W najbliższej perspektywie podaż ropy wciąż jednak przewyższa popyt. Najwięksi konsumenci: USA i Chiny, eksplorują własne złoża i dywersyfikują dostawy, mocno inwestując też w przetwórstwo ropy.

Urszula Cieślak dodaje, że przy oczekiwanym wzroście produkcji w Libii i Nigerii cięcia wprowadzone przez OEC mogą okazać się niewystarczające, aby doprowadzić do większego spadku światowych zasobów ropy naftowej. Z czego należy się tylko cieszyć. 

Referencyjne dla cenników naszych rafinerii są dane paliw ARA, czyli z trzech największych portów przeładunkowych w Europie (Amsterdam, Rotterdam, Antwerpia). A tam w maju  olej napędowy spadł o 2,09 proc. Sygnałem do lekkiego niepokoju może być jednak to, że między 4 a 23 maja olej napędowy podrożał o 11,98 proc.

Różnice miedzy poszczególnymi stacjami zależą do wielu czynników. Szczególnie drogie, wręcz nieprzyzwoicie, bywają stacje autostradowe. Urszula Cieślak wylicza inne czynniki poza lokalizacją: konkurencja lokalna, źródło dostaw, typ stacji i oferowane usługi okołopaliwowe lub ich brak, a także jakość. Jednak nigdy cena paliwa nie jest uwarunkowana tylko jakością.

T&M nr 6/2017

Tekst: Jacek Dobkowski

                                       OBEJRZYJ ONLINE