Centrum Badawczo-Rozwojowe

Inwestycja za ponad 22 mln zł, z czego prawie10 mln zł sfinansowała Unia z programu Innowacyjna Gospodarka jest wyrazem nowego spojrzenia na przyszłość grupy Wielton. Mariusz Golec, prezes Wieltonu, podkreśla że warto inwestować w sprzęt badawczo-rozwojowy. Owszem, bez Centrum Badawczo-Rozwojowego (CBR) można sobie jakoś radzić w krótszej perspektywie, ale chodzi o coś więcej. O zwiększenie przewagi konkurencyjnej, o oferowanie w przyszłości produktów odznaczających się niskimi kosztami eksploatacji z powodu ich cech funkcjonalnych i konstrukcyjnych. Centrum posłuży doskonaleniu konstrukcji zarówno całych naczep i przyczep, jak i elementów, które będą mogły zostać zoptymalizowane i zunifikowane w większym stopniu niż obecnie.

– Bardzo istotna dla przedsiębiorstwa jest część rozwojowa – uważa prezes Golec. – Cześć rozwojowa, która może dać nam pewność tego, że w przyszłości grupa Wielton będzie odnosiła sukcesy. Nie „może będzie” odnosiła, ale będzie odnosiła sukcesy. Są ku temu twarde przesłanki, Centrum Badawczo-Rozwojowe jest jedną z nich. Inżynierowie będą mogli sobie pozwolić na bardziej finezyjne myślenie o konstrukcji. Finezyjne nie tylko z punktu widzenia designerskiego, ale przede wszystkim od strony użytkowej. Klient oczekuje lżejszego produktu, bardziej funkcjonalnego.

 

Przebieg w dwa miesiące

Najważniejsze i najciekawsze w CBR jest stanowisko do badania naczep i przyczep, od jedno- do trzyosiowych, MTS 320 Road Simulator. Tego typu stanowiska istnieją tylko dwa w Europie, w Niemczech i teraz w Polsce, w Wieluniu. Podczas dwumiesięcznego pobytu na stanowisku, praktycznie 24 godziny na dobę, pojazd „przebędzie” około 500 tys. km, co odpowiada trzem-pięciu latom eksploatacji. Ujawnią się ewentualne słabe punkty konstrukcji, także miejsca które można uczynić mniej masywnymi bez żadnego uszczerbku na jakości. Wady ukryte zostaną wychwycone, do produkcji trafią trwałe i niezawodne rozwiązania. Bardzo istotna jest właśnie możliwość badania całego technicznego organizmu, a nie osobnych podzespołów. Tylko w takim przypadku uzyskuje się dane najbardziej przydatne dla przewoźnika.

Siłowniki hydrauliczne symulują wydarzenia ważne z punktu widzenia trwałości i wytrzymałości konstrukcji. Podczas krótkiego pokazu w trakcie uroczystości otwarcia trzyosiowa naczepa „jechała” po jednej z gorszych ulic w Wieluniu, z przejazdem kolejowym. Hałas był spory, co przyznaje Maciej Kaczor, dyrektor działu badań i rozwoju Wieltonu. Ale tak ma być, rzeczy nieistotne dla bilansu energetycznego są pomijane. Bardzo istotne są w tym wszystkim profile drogowe symulujące rzeczywiste warunki. Wielton zamierza opracowywać je samodzielnie, oraz korzystać ze współpracy ze znanym producentem osi SAF.

 

700 ton na dole

Stanowisko stabilizuje umieszczona na samym dole tzw. masa sejsmiczna. Ponad 700 ton żelazobetonu, z czego samego betonu 500 ton z okładem, o poprzecznym przekroju w kształcie litry T. To nie wszystko, podczas pracy masa jest unoszona kilka centymetrów nad powierzchnię na 26 pneumatycznych poduszkach, w dwóch rzędach po 13. Dzięki takiemu rozwiązaniu izolującemu masę od podłogi drgania wytwarzane przez siłowniki nie powinny zaszkodzić innym częściom fabryki, czy okolicznym ulicom. Na masie sejsmicznej znajdują się stalowe płyty, a na nich hydrauliczne siłowniki wzbudzające drgania naczepy. W przedniej części jest urządzenie do wymuszeń drgań na siodle.  

Na początek będą gościły na stanowisku naczepy kurtynowe i wywrotki, wpierw te obecnie produkowane, potem prototypy. Dwumiesięczny test stanie się obowiązkowy przy projektowaniu nowych modeli. Po kurtynowych i wywrotkach niewykluczone, że na stanowisku zagoszczą również wyroby z innych grup. Bo tych w Wieltonie nie brakuje – 17 grup, 65 typów i łącznie ponad 800 konfiguracji. Szefostwo Wieltonu jest także otwarte na przyszłą współpracę na przykład z producentami autobusów. Bo w to, że krajowi czy zagraniczni bezpośredni konkurenci będą chcieli badać w Wieltonie swoje wyroby i jeszcze za to płacić, prezes Mariusz Golec wątpi.

        

Nauka i Niemcy

CBR, z unikatowym na skalę kontynentu wyposażeniem, stanie się także bardzo dobrą platformą do współpracy z polską nauką. Poza tym Wielton uruchamia na Politechnice Śląskiej w Gliwicach, na mechatronice specjalność „projektowanie mechatronicznych układów mobilnych”.

Tak się złożyło, że tego samego dnia co otwarcie CBR, 11 lutego, Wielton poinformował o powołaniu zależnej spółki Wielton GmbHz siedzibą we Frankfurcie nad Menem, która posłuży ekspansji na Niemcy, Austrię i Szwajcarię.

 T&M nr 2/2016

Tekst: Jacek Dobkowski

Add comment

Security code Refresh

            Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE