Siodłowe trzymają się mocno

 

Dla przykładu, dane Związku Polskiego Leasingu opublikowane po III kwartałach 2015 roku pokazują 12,8 proc. wzrost (w stosunku do analogicznego okresu 2014 r.) w zakresie finansowania transportu ciężkiego i łączną wartość nowych kontraktów przekraczającą 9,5 mld zł.

 

Rozwój leasingu

Wartość finansowania ciągników siodłowych po dziewięciu miesiącach, wzrosła o ponad 27 proc. w stosunku do tego samego okresu ubiegłego roku, finalizując trzeci kwartał roku nowymi kontraktami o wartości 4,61 mld. Ciągniki siodłowe, mające największy udział w analizowanej kategorii - podobnie jak inne środki transportu ciężkiego – finansowane są głównie za pomocą leasingu. Kolejna rosnąca kategoria - naczepy i przyczepy – w ciągu trzech pierwszych kwartałów roku wzrosła o 12,3 proc. osiągając niemal 2 mld wartości transakcji (1,97 mld zł). Spośród firm leasingowych, w segmencie ciągników siodłowych największą wartość transakcji po trzech kwartałach osiągnęła firma Idea Leasing (390,7 mln zł), przed EFL (387 mln zł). Biorąc pod uwagę liczbę ciągników oddanych w leasing na czele jest EFL (1.967 szt.) przed Getin Leasing (1.826). W segmencie przyczep i naczep przoduje Idea Leasing (211 mln zł) przed Millennium Leasing (192,8 mln zł), natomiast pod względem liczby pojazdów – Idea Leasing (1.898 szt.) przed EFL (1.883 szt.).

 

Intratne kontrakty

Najczęściej też firmy ciężarówkowe chwalą się kontraktami dotyczącymi sprzedaży ciągników siodłowych. Oto przykłady z ostatnich tygodni. Od niedawna na polskich drogach można spotkać Renault Trucks gamy T w charakterystycznych barwach przewoźnika LINK Sp. z o. o., jednego z najpoważniejszych graczy na europejskim rynku usług transportowych. Przewoźnik odebrał aż 60 Renault Trucks T. Symboliczne uroczyste przekazanie ciągników odbyło się w centrali Renault Trucks Volvo Group Trucks Poland w Młochowie. LINK działa na rynku transportowym od 1989 r. Obecna flota 300 ciągników siodłowych i 500 naczep Mega wykonuje transport na terenie Unii Europejskiej. Pojazdy są przystosowane do przewozów towarów przestrzennych, wyposażone w zaawansowane systemy wspomagania jazdy oraz systemy bezpieczeństwa. Przewoźnik systematycznie odmładza swoją flotę. Najmłodsze ciągniki, które właśnie dołączyły do floty przewoźnika, to Renault Trucks T. Firma Korner zdecydowała się na ponowny zakup, po trzech latach użytkowania, ciągników Iveco. Tym razem było to 20 nowych Stralisów HI-WAY z silnikami Cursor 11 o mocy 460 KM. Swoją decyzję zarząd spółki opiera na dotychczasowych doświadczeniach i przekonaniu, że nowe samochody będą w jeszcze większym stopniu przynosić zysk. Firma Korner działa na rynku 23 lata. Jest jednym z liderów w branży meblarskiej.

 

Nowe i używane

W ocenie Marcina Kardasa z EurotaxGlass's Polska, nowe ciągniki sprzedają się w Polsce wciąż dobrze. W 2015 roku skumulowały się dwa czynniki: cykliczna wymiana flot, tym razem z lat 2011-2012, dobrych pod względem sprzedaży po okresie kryzysu z lat 2008-2009, oraz wprowadzenie do niemieckiego myta normy Euro 6 i towarzyszące temu coraz większe zaufanie do nowej technologii i potwierdzone już niższe zużycie paliwa nowych silników. Na tym tle nieco gorzej wypada rynek wtórny, na którym popyt jest zmienny i na umiarkowanym poziomie. Wciąż poszukiwane są ciągniki siodłowe z niewielkimi przebiegami, osiągające znacznie wyższe wartości od samochodów eksploatowanych standardowo. Średnia wartość 3-letniego ciągnika siodłowego w Polsce, według EurotaxGlass's, relatywnie wysoka w pierwszym kwartale 2014 i 2015 r. (około 190 tys. zł netto) w IV kwartale 2015 spadła, podobnie zresztą jak w tym samym okresie 2014 r. – poniżej 170 tys. zł netto. Pojawił się też popyt na ciągniki typu Low Deck, ale, według przedstawiciela EurotaxGlass's Polska, będzie miał zapewne charakter chwilowy.

 

Bezpieczniejsze i... droższe

Od listopada br., zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego, wzbogacone zostało wyposażenie standardowe nowych ciężarówek,w tym ciągników siodłowych. W zależności od DMC i rodzaju zawieszenia w nowych samochodach ciężarowych pojawiają się EABS (EBS wyposażony w system awaryjnego hamowania) oraz LDWS (system ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu). Oznacza to wprowadzenie zaawansowanych systemów podnoszących bezpieczeństwo, ale również wzrost cen nowych pojazdów.

 

Zagraniczne kłody pod... koła

Jeśli brać pod uwagę rynek pojazdów do transportu międzynarodowego po trzech kwartałach bieżącego roku, to sytuacja w tej branży wydaje się zadowalająca. Jednak uwarunkowania międzynarodowe budzą niepokój wśród naszych firm transportowych. MiLoG w Niemczech i działania protekcjonistyczne w innych krajach (Francja, Rosja, Norwegia) mogą negatywnie przełożyć się na wielkość świadczonych usług transportowych. Analitycy ZPL twierdzą, że nie można wykluczyć trudności ze spłatą należności wobec firm leasingowych wśród polskich firm transportowych, świadczących usługi na terenie Niemiec. Obowiązująca od początku roku niemiecka ustawa o płacy minimalnej, wprowadziła minimalną stawkę godzinową (8,5 euro), surowe wymogi administracyjne i kontrole pracodawców, mających siedzibę poza granicami Niemiec. Za nieprzestrzeganie niemieckich przepisów grożą wysokie kary pieniężne – do 0,5 miliona euro. Co istotne, dokument odnosi się także do pracowników polskiej branży transportu drogowego czasowo wykonujących pracę na terytorium Niemiec. Przepis nakłada także m.in. na polskich przewoźników liczne obowiązki biurokratyczne; konieczność przekazywania wielostronicowych, tłumaczonych na język niemiecki dokumentów, regulaminów wynagradzania, obowiązek przechowywania w Niemczech przez okres dwóch lat dokumentacji związanej z wymogami określonymi w MiLoG etc. Symptomatyczne jest to, że w wielu krajach członkowskich Unii Europejskiej trwają dyskusje o wprowadzeniu podobnych przepisów. Jest jednak iskierka nadziei. Po tym, jak niemiecki urząd celny po kontroli jednej z polskich firm transportowych potwierdził stanowisko Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców (OCRK), że ryczałt i dieta mogą być wliczone do niemieckiej płacy minimalnej, wiele polskich przedsiębiorstw odetchnęło z ulgą. Po wprowadzeniu przez Niemcy ustawy o płacy minimalnej cała branża transportowa w Polsce i innych krajach Europy Środkowowschodniej czekała na stanowisko Niemców w kwestii ryczałtów i diet. Pierwsze wyniki kontroli pokazują, jak celnicy zza zachodniej granicy wyliczają pensję polskiego kierowcy. Okazuje się, że kontrolujący dokumentację czasu pracy kierowcy zwracają uwagę np. na zaliczenie noclegu kierowcy w Holandii, jako kosztu podlegającego uwzględnieniu w niemieckiej płacy minimalnej. Zaliczenie do minimalnego wynagrodzenia pełnej kwoty ryczałtu wynika z informacji, którą kontrolujący uzyskał od firmy, że kierowca nie ponosi rzeczywistych kosztów związanych z noclegiem. Pojawiła się nadzieja, że niemieckie restrykcje nie doprowadzą do drastycznego ograniczenia działalności polskich przewoźników międzynarodowych. Firmy leasingowe oczekują w końcówce roku wzrostów w zakresie liczby i wartości zawieranych kontraktów. Ponad połowa specjalistów z firm leasingowych (po 58 proc. wskazań) oczekuje wzrostów w sektorze transportu ciężkiego. Ciągniki jeszcze trzymają się mocno.

Tekst: Antoni Gostyński

T&M nr 12/2015

Add comment

Security code Refresh

            Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE