Powrót na ścieżkę wzrostu

Poza tym główne cele to zwiększenie efektywności i marżowości, zysk operacyjny EBITDA ma wynieść 7 proc.  

         Czasy mamy covidowe, więc konferencja dla inwestorów i dziennikarzy została przeprowadzona on-line, w czwartek, 11 lutego. Na scenie występowały cztery bardzo ważne postacie: Paweł Szataniak, prezes Grupy Wielton; Mariusz Golec, pierwszy wiceprezes; Piotr Kamiński, wiceprezes odpowiedzialny za finanse oraz Waldemar Frąckowiak, przewodniczący Rady Nadzorczej Wielton SA. Najpierw wysłuchaliśmy, co działo się w 2020, roku niezwykłym, roku pandemii.

        

Remont w czasach zarazy

         Jak słusznie skonstatował Paweł Szataniak, COVID okazał się czarnym łabędziem, czyli przyniósł wydarzenia, które wcześniej uznawano za niemożliwe. Stanęły na pewien czas wszystkie zakłady Grupy, a wskaźnik zadłużenia netto do zysku operacyjnego EBITDA osiągnął 10,1, podczas gdy granica bezpieczeństwa dla Grupy Wielton wynosi 4,5. Niezadowalająca rentowność, bolączka Grupy od dłuższego czasu, miała główną przyczynę w zakładzie w Wieluniu. Przypomnijmy, 23 listopada 2018 wybuchł pożar lakierni. Koszty powrotu do normalnego funkcjonowania okazały się duże, wytwarzano naczepy mniej efektywnie i drożej, rosły zapasy magazynowe na wszystkich etapach produkcji. Inwestycje w Wieluniu nie wszędzie były przeprowadzone logicznie, więc linie produkcyjne wymagały korekt. Takie poprawki są zresztą standardową procedurą w przemyśle, żadna sensacja.  

         Paweł Szataniak doszedł wówczas do wniosku, że drugi raz może nie zdarzyć się sytuacja, że cały zakład stoi. Nie można takiej okazji przegapić! Przystąpiono więc do modernizacji fabryki, która pochłonęła 10 mln zł z 62 mln zł przeznaczonych w ub.r. na inwestycje. W efekcie odzyskano 30 proc. powierzchni produkcyjnej i poprawiono wydajność aż o 30 proc. Powstała nowa stacja diagnostyczna używana do kontroli jakości gotowych wyrobów.

         Drugą sferę intensywnych działań stanowiły finanse. Konsorcjum bankowe złożone z PKO BP, BNP Paribas i BGK wsparło Wielton kwotą 50 mln zł. Z tarcz antykryzysowych Grupa uzyskała 18 mln zł. Dzięki życzliwemu podejściu urzędu skarbowego został przyśpieszony zwrot 24 mln zł z tytułu VAT-u. Z kolei ZUS odroczył na pół roku 7 mln zł składek. Miasto Wieluń zrezygnowało z podatków lokalnych, a łódzka strefa ekonomiczna obniżyła opłaty. Zarząd cały czas starał się skutecznie zarządzać kapitałem pracującym. Efekt na koniec zeszłego roku był taki, że wspomniany wskaźnik zadłużenia netto do EBITDA zjechał do 3,94. Sprzedaż wolumenowa osiągnęła 15.420, przychody przekroczyły 1,8 mld zł.

         Nastąpiły również poważne zmiany w kierowaniu firmą. Od 1 lipca 2020 rządzi prezes Paweł Szataniak, wcześniej przewodniczący rady nadzorczej, razem z bratem Mariuszem większościowy udziałowiec. Na konferencji Paweł Szataniak określił siebie jako kreatora wizji wyznaczającego strategiczne kierunki rozwoju, a nie specjalistę od zarządzania operacyjnego.

W czerwcu została wydzielona nowa jednostka organizacyjna, Wielton Polska. Powstała też rada dyrektorów, ciało konsultacyjne, złożone przede wszystkim z szefów poszczególnych spółek. Generalnie chodzi o to, żeby mieć lekką strukturę holdingową i silne, lokalne zarządy.      

        

Koncentracja w Wieluniu

Tak dzieje się w rozwiniętym kapitalizmie, że następuje wewnętrzna koncentracja, w tym przypadku w centrali w Wieluniu. Zagraniczne koncerny czynią tak od dawna, w różnych branżach. Powstała więc spółka Langendorf Polska, która będzie działała na terenie łódzkiej strefy ekonomicznej. Nowy zakład dla Langendorf Polska uzyska zdolność produkcyjną do 1.500 sztuk rocznie. W Niemczech pozostanie częściowy montaż, sprzedaż i zaplecze inżynierskie, konstrukcyjne. Z Wielkiej Brytanii do Polski została przeniesiona produkcja podwozi dla firmy Lawrence David. We Włoszech zdemontowano ponad 3 hektary hal.

W Wieluniu powstanie nowoczesne centrum obsługi klienta. Inwestycja w wytwarzanie naczep chłodni została przesunięta, seryjne pojazdy są planowane na rok 2024. Poślizg dotyczy również obecnej strategii, będzie realizowana do końca 2021, a więc rok dłużej. Nowa strategia 2022-26, do której przymiarki już trwają będzie ambitna.  

 

Najciekawsze nowości

Istotny projekt stanowi Aberg, nowe podejście do obsługi posprzedażnej. Piszemy o tym szczegółowo w innym miejscu, w rozmowie z Sergiuszem Mitkiem, dyrektorem ds. rozwoju biznesu Grupy Wielton. Natomiast
Aberg Connect to nowe narzędzie do zarządzania biznesem transportowym, dalece wykraczające poza „prostą” telematykę.

Dla polskiego klienta wydarzeniem powinna być nowa wywrotka. Obecna konstrukcja nieuchronnie się starzeje, liczy sobie już siedem lat. Wywrotki stanowią 23 proc. sprzedaży Grupy, w tym roku powinny osiągnąć 25 proc. Więcej sprzedaje się tylko naczep uniwersalnych (34 proc., także w br.).

 W czasach rozkwitu handlu internetowego wręcz muszą pojawić się naczepy dla e-commerce. Wielton zapowiada także naczepy niskopodłogowe z pięcioma-sześcioma osiami. Poza tym dział badań i rozwoju nieustannie zajmuje się optymalizacją konstrukcji i technologii, dopasowaniem produktów do potrzeb klientów, dbaniem o komfort pracy kierowcy.  

         Wielton jest na tyle poważną i dużą korporację w branży – trzecią w Europie i ósmą na świecie – że nie może skupiać się tylko na tym co tu i teraz. Dlatego pracuje nad fotowoltaiką, nad produkcją energii na własne potrzeby. Panele na dachach wieluńskich hal mają dać 3 MW. W dalszej przyszłości podobne inwestycje będą dotyczyły zagranicznych spółek Wieltonu. Międzynarodowa współpraca z różnymi instytucjami i producentami ciężarówek dotyczy pojazdów autonomicznych, naczep wykorzystujących panele fotowoltaiczne czy wodór.

T&M nr 2/2021

Tekst: jacek Dobkowski

Add comment

Security code Refresh

              Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE