Zerowa emisja LF Electric

Przedstawiciele DAF-a, podczas konferencji prasowych często podkreślali, że im większy procent jazdy w mieście i zarazem im mniejsza ładowność, tym większy sens mają ciężarówki BEV (Battery Electric Vehicle), czyli elektryczne, z akumulatorami trakcyjnymi. I właśnie takie jest najnowsze auto tej marki – LF Electric, którego produkcja rozpocznie się w maju, w Wielkiej Brytanii. Jest to samochód na 19-tonowym podwoziu 4x2, o zasięgu do 280 km dzięki zastosowaniu bardzo nowoczesnych technologii.

Jeździ cicho i z zerową emisją zanieczyszczeń. Na początek LF Electric będzie dostępny jako podwozie pod zabudowę, z rozstawem osi 5,3 m lub 5,85 m. Masa własna to 7.300 kg, dopuszczalna ładowność 11.700 kg, dzięki czemu można go używać w większości zastosowań w miejskiej dystrybucji.

 

250 kilowatów

Samochód został opracowany w ścisłej współpracy z amerykańską firmą Dana, od niej jest silnik elektryczny, z magnesami trwałymi, o mocy 250 kW. Chociaż to elektryk, korci mnie, żeby przeliczyć moc na konie, wszak piszemy przecież o samochodach. Tak więc 250 kilowatów to 340 koni, wg powszechnie stosowanej na kontynencie niemieckiej normy DIN. Chwilowa, szczytowa moc równa się 370 kW (503 KM). Nominalny, maksymalny moment obrotowy DAF określa na 1.200 Nm, szczytowy aż na 3.700 Nm.        

 

Akumulatory LFP

         Ciekawsze od samego silnika są zasilające go baterie. DAF w elektrycznych konstrukcjach stosuje akumulatory LFP, czyli litowo-żelazowo-fosforanowe. Pojemność baterii brutto wynosi 282 kWh, użyteczna 254 kWh. To baterie najnowszej generacji, niezawierające kobaltu ani magnezu i zgodne z koncepcją zrównoważonego rozwoju. Mają one zaawansowaną konstrukcję, co przynosi w efekcie większą gęstość energii na litr. Dzięki swoim właściwościom chemicznym zapewniają najwyższy poziom bezpieczeństwa termicznego. Są objęte długą, 6-letnią gwarancją, co jest  potwierdzeniem, że DAF kładzie duży nacisk na ich efektywność, niezawodność i trwałość. Akumulatory naładowane „pod korek” zapewniają zasięg do 280 km, bez wątpienia wystarczający w dystrybucji na terenach zurbanizowanych.  

 

Ładowanie 400 V

LF Electric wyróżnia się możliwością ładowania z sieci energetycznej, prądem 400 V, czyli „siłą”. Przydaje się to np. pod koniec dnia, gdy kierowca wraca do bazy. W trybie ładowania wolnego (400 V, 22 kW) napełnienie akumulatorów od 20 proc. do 80 proc. zajmuje 6,5 godziny. Na pełne naładowanie, od 0 proc. do 100 proc., potrzeba do 12 godzin.

Drugi sposób to szybkie ładowanie prądem stałym. W przypadku dostępności odpowiedniej instalacji o dużej mocy takie ładowanie (650 V, 150 kW) z poziomu 20 proc. do poziomu 80 proc. trwa jedynie godzinę, natomiast pełne – 2 godziny. 

 

Elektryczna przystawka

Model LF Electric będzie można kupić z układem e-PTO 400 V służącym do zasilania dodatkowego wyposażenia, takiego jak elektryczny system chłodzenia czy dźwig elektrohydrauliczny. Eliminuje to konieczność stosowania osobnego generatora i zapewnia, że dystrybucyjna ciężarówka nigdy nie emituje spalin. Poza tym Electric, jak każdy LF zapewnia łatwy dostęp do kabiny, bardzo dobrą widoczność w każdym kierunku, wysoki poziom komfortu, najmniejszy promień skrętu w branży.

 

Trzeci w rodzinie

         Warto na koniec zauważyć, iż DAF wyrasta na lidera w dziedzinie elektrycznych układów napędowych pojazdów użytkowych. Jako pierwszy europejski producent pojazdów ciężarowych wprowadził na rynek w pełni elektryczny ciągnik siodłowy. Przypomnijmy, był to CF Electric (masa całkowita zestawu do 37 ton) przeznaczony głównie do prowadzenia dostaw do supermarketów i transportu między miastami. Niedawno DAF rozszerzył elektryczną gamę o CF Electric 6x2 na podwoziu pod zabudowę, ze skrętną tylną osią (masa całkowita do 29 ton), który znakomicie sprawdza się w zastosowaniach takich jak wywóz odpadów.

Kierowcy renomowanych przedsiębiorstw z sektora transportu pokonali już setki tysięcy kilometrów pojazdami CF Electric, co przełożyło się na bogate doświadczenie firmy DAF w zakresie technologii elektrycznych układów napędowych.

 

T&M nr 1/2021

Tekst: Leon Bilski

Add comment

Security code Refresh

              Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE