Czas epidemii

 

Paliwa są najtańsze od wielu lat, to jedna z niewielu pozytywnych wiadomości w ostatnim okresie. Notowania na początku kwietnia ustabilizowały się na poziomie poniżej 4,20 zł za litr oleju napędowego, również benzyna (poniżej 4 zł) i LPG (poniżej 1,80 zł) kosztują zaskakująco mało. Czy to dzieje się z powodu wirusa? Niekoniecznie, choć oczywiście pandemia ma w tym udział.

 

Wojna cenowa

Jak wyjaśnia Filip Puchalski, dyrektor ds. operacyjnych sieci Moya, głównym powodem obecnej sytuacji jest wojna cenowa, wynik braku porozumienia krajów sojuszu OPEC+. W odpowiedzi na zerwane rozmowy Arabia Saudyjska od 1 kwietnia zwiększyła produkcję ropy naftowej do ponad 12 mln baryłek dziennie. Rosjanie, jak twierdzą, na razie nie planują zwiększenia, jednak w lutym wydobywali 11,3 mln baryłek ropy dziennie. Odkręcenie kurków z ropą, przy złamaniu popytu, do którego doprowadziła pandemia koronawirusa, skutkuje rekordowo niskimi cenami na stacjach paliw. Z uwagi na obostrzenia związane z ograniczeniem rozprzestrzeniania się COVID-19 wiele branż praktycznie stanęło. Ograniczony transport międzynarodowy, brak ruchu turystycznego skutkuje niższym popytem na paliwa.

Dodajmy, że przed Wielkanocą grupa OPEC+ jednak dogadała się, lecz dotyczy to następnych miesięcy. Przykładowo w maju i czerwcu produkcja ma zostać zmniejszona o 9,7 mln baryłek dziennie.

 

Czym przyciągnąć na stacje?

         Sytuacja pozornie zakrawa na kuriozum. Sieci stacji, jak Moya, w mediach społecznościowych apelują do ludzi, żeby zostali w domach, czyli żeby nie korzystali z ich usług. Chodzi rzecz jasna o dobra najwyższego rzędu, o zdrowie i życie. Transport drogowy staje się więc tym ważniejszym klientem. I tym ważniejsze jest bezpieczeństwo.

         – Oczywiście, wiele aktywności biznesowych w kraju zostało spowolnionych czy wręcz zawiesiło działalność, jednak nie dotyczy to transportu, który nazywany jest krwiobiegiem gospodarki – podkreśla Filip Puchalski. – Ten strategiczny sektor musi funkcjonować także w tych trudnych warunkach. Dlatego dokładamy wszelkich starań do utrzymania najwyższych standardów bezpieczeństwa na naszych stacjach. Dodatkowo wprowadziliśmy obostrzony reżim sanitarny – nasi pracownicy ze zwiększoną częstotliwością dezynfekują toalety, witryny, klamki i powierzchnie robocze. Chcemy, by kierowcy samochodów ciężarowych wiedzieli, że na obiektach marki Moya mogą zatankować, zrobić niezbędne zakupy, ale także skorzystać z toalet, które w naszej sieci utrzymujemy otwarte. Kluczowy jest fakt, że wszystkie stacje Moya działają nieprzerwanie, zatem kierowcy flotowi i wszyscy inni mogą zatrzymać się, napełnić baki swoich samochodów, spożyć coś na ciepło i skosztować dobrej kawy, póki co na wynos.

         – W tym trudnym czasie zależy nam przede wszystkim na bezpieczeństwie i komforcie naszych klientów i pracowników – deklaruje Paweł Jan Majewski, prezes Grupy Lotos. – Stacje paliw to newralgiczne miejsca, które muszą pozostawać otwarte. Dbamy o zachowanie najwyższych standardów i przekonujemy kierowców, że mogą wciąż korzystać z usług na naszych stacjach, m.in. produktów gastronomicznych sprzedawanych na wynos. Ponadto, dla kierowców TIR na wybranych stacjach mamy dedykowaną promocję. Po zatankowaniu określonej ilości paliwa kierowcy otrzymują bon o wartości 20 zł do wykorzystania w sklepie. Szczegóły promocji i lista stacji znajdują się na stronie.

         Wszyscy przedstawiciele petrochemicznych koncernów podkreślają znaczenie bezpieczeństwo klientów i obsługi. I tak biuro prasowe Orlenu podkreśla, że jeśli klient nie użyje jednorazowych rękawiczek (a powinien), pistolet dystrybutora jest dezynfekowany przez pracownika stacji. Klienci są zachęcani do płacenia bezgotówkowego, np. za pomocą aplikacji Vitay bezpośrednio przy dystrybutorze. Akcesoria do gorących napojów, takie jak wieczka do kubków czy mieszadełka, zostały wycofane ze stref samoobsługowych i są dostępne u pracowników.

Podobnie dzieje się na BP, ze strefy dostępu klienta zabrano sztućce, które teraz są podawane zza lady przez sprzedawców w rękawiczkach. Aby maksymalnie skrócić czas pobytu  na stacji, zostały zamknięte punkty Lotto, wstrzymane przyjęcia butelek zwrotnych. Kawiarenki Wild Bean Cafe działają tylko na wynos, z ograniczoną ofertą. Czasowo wstrzymana została akcja napełniania kawą lub herbatą własnych kubków klientów. Klienci zachęcani są do płatności kartą, specjalne naklejki na podłodze wyznaczają zalecany 2 m dystans, stacje wyposażone są w dodatkowe środki do dezynfekcji, a strefa kasowa na wszystkich stacjach BP w Polsce odgrodzona jest wysokiej jakości poliwęglanowa przesłoną. W BP od początku trwania kryzysu działa specjalnie powołany Sztab Kryzysowy, który na bieżąco monitoruje sytuację i podejmuje konieczne w tej sytuacji decyzje. Na stronie www.bp.pl została stworzona specjalna sekcja, gdzie na bieżąco umieszczane są informacje na temat wprowadzanych procedur i niezbędnych rozwiązań. Dr Magdalena Kandefer-Kańtoch, Rzecznik Prasowy BP przypomina ,,jesteśmy skupieni przede wszystkim na bezpieczeństwie naszych Klientów oraz Pracowników. Oni nie mogą zostać w domu. Pracują każdego dnia, obsługując naszych Klientów, bo wiedzą, że stacje paliw są kluczowe dla gospodarki w tego typu sytuacji. Paliwa muszą być dostępne dla służb, medyków, zaopatrzenia i logistyki. Wdrożyliśmy szereg zabezpieczeń na stacjach BP, żeby były bezpieczne i przystosowane do nowych realiów. Zaangażowaliśmy się też w edukację na temat bezpiecznych zachowań. Wraz z powstaniem specjalnego #dbajmyosiebie, przypominamy, jak w tej nowej rzeczywistości przemieszczać się,  zachowywać się podczas robienia zakupów czy tankowania samochodu. To jest nasz priorytet w komunikacji’’.

– Naszym priorytetem jest bezpieczeństwo i zdrowie klientów i pracowników Shell oraz bezpieczna działalność operacyjna – zaznacza Anna Papka, rzecznik prasowy Shell w Polsce. – W związku z sytuacją związaną z COVID-19 zachęcamy wszystkich klientów do odpowiedzialnych zachowań. Zdajemy sobie sprawę, że dla części osób podróże są konieczne, dlatego nasze stacje pozostają otwarte, a dostawy wszystkich produktów realizowane są na bieżąco. Wszystkie nasze operacje związane z produkcją i dystrybucją środków smarnych w Europie przebiegają obecnie bez zakłóceń. Są one zaliczane do produktów niezbędnych do utrzymania ciągłości działalności gospodarczej i z tego względu nie spodziewamy się zakłóceń w ich transporcie transgranicznym.

 

An-225 wylądował

         Lotos znalazł się na ustach wielu komentatorów we wtorek, 14 kwietnia. Wtedy wylądował w Warszawie Antonow An-225, największy samolot na świecie, ze sprzętem z Chin do ochrony przed koronawirusem. Towar ten został zakupiony przez dwie państwowe firmy, Grupę Lotos i KGHM Polska Miedź. Ten spektakularny transport to niejedyny wkład Grupy Lotos w walkę z pandemią. Prezes Paweł Jan Majewski:

         – Grupa Lotos od początku pandemii aktywnie włącza się w walkę z koronawirusem. Jako firma odpowiedzialna społecznie chcemy dzielić się naszym kapitałem i realnie pomagać polskim służbom w przeciwdziałaniu skutkom pandemii. Wsparcie kierowane jest przede wszystkim do placówek medycznych, ale też do służb mundurowych.

Lotos przekazał w sumie 7 mln zł na wsparcie polskiej służby zdrowia. 5 mln zł trafiło do czterech placówek medycznych w woj. pomorskim i zachodniopomorskim, a 2 mln zł do 19 zakaźnych szpitali jednoimiennych w całej Polsce. Akcje są koordynowane przez Ministerstwo Aktywów Państwowych. Ponadto, na wybranych stacjach funkcjonariusze służb mundurowych otrzymują darmowe napoje, a 7. Pomorska Brygada Wojsk Obrony Terytorialnej może uzupełnić paliwo nie ponosząc żadnych kosztów.

Bardzo aktywny jest również drugi polski koncern, Orlen, wspierający działania rządu oraz służb medycznych i mundurowych. Spółka przeznaczyła na ten cel już ponad 100 mln zł. Wsparcie w postaci rzeczowej i finansowej jest przekazywane w szczególności służbom zaangażowanym w ratowanie życia i zdrowia zakażonych osób. Środki zostały przeznaczone na zakup m.in. ochronnych masek, rękawiczek, kombinezonów, gogli medycznych.

– Chcemy wyrazić naszą wdzięczność dla zawodowych kierowców za ich pracę w tym wyjątkowo trudnym czasie – mówi Anna Papka (Shell). – Dlatego od 30 marca kierowcy samochodów ciężarowych otrzymują na stacjach Shell darmową kawę.

Gratisowa kawa lub herbata od połowy marca jest oferowana pracownikom pogotowia ratunkowego, straży pożarnej, policji, wojska, straży miejskiej i Straży Granicznej. Shell organizuje również przekazanie masek ochronnych jednostkom pogotowia ratunkowego. 10 Hyundaiów udostępnionych przez importera szpitalowi MSWiA w Warszawie ma zapewnione paliwo w formie bonów paliwowych Shella.

         Na stacjach BP funkcjonariusze wspomnianych służb także mogli skorzystać z darmowej kawy. Firma zaoferowała również darmowe paliwo i oleje Castrol szpitalom jednoimiennym. Rzeczniczka BP przypomina ,,Czas kryzysu, to taki moment, kiedy nie można zapomnieć o tych najsłabszych. BP od lat konsekwentnie realizuje swoją politykę odpowiedzialności społecznej, współpracując z grupą Partnerów Społecznych- stowarzyszeń i fundacji. Oni wszyscy, a właściwie ich podopieczni, mogą teraz także liczyć na dodatkowe wsparcie naszej firmy. BP rozszerzyło współpracę z Polską Akcją Humanitarną (PAH) w ramach akcji Pajacyk przekazując dodatkowe paliwo na akcję #pajacykbezprzerwy, aby dzieci, mimo zamkniętych szkół, miały szansę na ciepły posiłek oraz przekazując dodatkowe punkty PAYBACK. W ramach współpracy ze Stowarzyszeniem Wiosna finansujemy infolinię Dobre Słowa dla seniorów. Promujemy też kwestę do wirtualnej puszki Pól Nadziei. Pomoc dodatkową od BP otrzymała także Siemacha dla swojego Centrum Sportów Konnych w Odporyszowie’’.

Darmową kawę dla służb zaangażowanych w walkę z pandemią zapoczątkowała sieć Circle K. Poza tym wspólnie z PCK wsparła pięć tysięcy seniorów w całym kraju przekazując im nieodpłatnie paczki z podstawowymi produktami spożywczymi (mleko, masło, chleb, sery itp.) dostępnymi na stacjach Circle K. Starsze osoby znalazły się w grupie ryzyka i często nie mają możliwości zrobienia zakupów.

 

Niezagrożony Orlen

         Ogólna liczba stacji, sprzedających co najmniej dwa gatunki paliw, zmalała do 7.628 z 7.765 (dokładne dane w tabeli). Przyczynił się do tego spadek liczby niezależnych podmiotów, tzn. takich które nie działają w jakiejkolwiek sieci, ani koncernowej, ani prywatnej. Część z tych podmiotów zmieniło logo na sieciowe. Dodajmy, że w przypadku sieci prywatnych, według nomenklatury Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN), pod jedną marką musi występować co najmniej 10 obiektów.

Na podium nic się nie zmieniło: Orlen, BP, Grupa Lotos. Pozycja lidera wydaje się zresztą niezagrożona na lata. Każdy z tej trójki odnotował wzrost liczby, BP dzięki przejęciu sieci Arge. Orlen jest najlepszy także pod względem stacji przy autostradach, w tej konkurencji uczestniczy tylko pięciu czołowych graczy na rynku i ich kolejność prawie pokrywa się z tą ogólną (przy autostradach Lotos lepszy od BP). Na koniec zeszłego roku takich punktów funkcjonowało 83, z czego ponad 40 procent, dokładnie 35 należało do sieci Orlenu. Poza nią: Grupa Lotos 21, BP 16, Shell 9, Circle K 2.    

 

Stacje paliw w Polsce

Nazwa

Liczba, 2019 / 2018*

PKN Orlen

1.800 / 1.787

BP

575 / 552

Grupa Lotos

506 / 495

Shell

415 / 420

Circle K

353 / 349

Amic

116 / 115

AS 24

   32 / 30

Total

   38 / 32

IDS

  14 /14

Stacje w sieciach prywatnych

  1.116 / 1.071

Stacje przymarketowe

 196 / 192

Stacje niezależne

 2.467 / 2.708

Ogółem

7.628 / 7.765

*dane na koniec lat 2019 i 2018, wg corocznych raportów Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN)

 

T&M nr 4/2020

Tekst: Michał Jurczak

Add comment

Security code Refresh

T&M okładki

.             Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE