Na początku zjazd

 

Na razie kwartalny spadek wynosi prawie 40 procent. Rynek nowych naczep skurczył się jeszcze bardziej, o 46 procent. Mimo że transport należy do dziedzin gospodarki, które nie znalazły się w takim kryzysie jak przykładowo gastronomia, turystyka czy hotelarstwo, handel nowymi i używanymi pojazdami wyraźnie zwolnił. Tym niemniej odbywa się, tak samo naprawy i serwisy pojazdów. Kiedy sytuacja wróci do normy, nikt nie wie. Zbyt wiele zmiennych, aby cokolwiek prorokować w czasach światowej pandemii. Jak przyznaje Marta Stefańska, communication manager w MAN Truck & Bus Polska, nastroje przedsiębiorców są pesymistyczne – niepewność, obawa o przyszłość, odsuwanie decyzji zakupowych.

        

Wolniej od stycznia

         W najcięższym segmencie ponad 16 ton DMC rok w ogóle zaczął się niemrawo, jeszcze przed ogłoszeniem pandemii. I tak w styczniu zastało zarejestrowanych 1.214 samochodów, podczas gdy rok wcześniej 1.763. Również dwa następne miesiące okazały się słabsze. Liczby dotyczące kwartału prezentujemy w tabelach. Pozycję lidera z zeszłego roku utrzymał DAF, jedyna marka co przekroczyła tysiąc egzemplarzy. Zwraca uwagę druga pozycja Volvo, czwartego na koniec ub.r., także na koniec pierwszego kwartału ub.r. MAN, tradycyjnie, sprzedaje najwięcej ciężarówek solo. Również tradycyjnie prowadzi w rejestracjach używanych pojazdów z tzw. importu indywidualnego. W przypadku aut ściąganych z zagranicy liczba egzemplarzy zmniejszyła się o 22 proc. Ponieważ nowe spadły bardziej, w minionym kwartale polskie urzędy komunikacji zarejestrowały więcej „używek” niż nowych, 5.249 do 4.225. To znaczące odwrócenie preferencji, na ile trwałe przekonamy się w najbliższej przyszłości.

 

Praca i bezpieczeństwo

         –  W obecnej sytuacji wszystkie nasze serwisy w Europie, niezależnie od lokalizacji w dalszym ciągu pracują – informuje Katarzyna Pawluś-Lech, marketing & PR manager Renault Trucks Polska. – Modyfikacji mogły ulec tylko godziny pracy, ale nie ma odgórnej reguły, wszystko uzależnione jest od lokalizacji serwisu. Listę z godzinami pracy aktualizujemy na bieżąco na w internecie. Kierowca przyjeżdżając do jednego z naszych serwisów może czuć się wyjątkowo bezpieczny. Wprowadziliśmy wszystkie ogólnie przyjęte zabezpieczenia: płyny dezynfekujące, rękawiczki, maseczki, odstęp od obsługi. Co ważne, bezpiecznie mogą się czuć także mechanicy i pracownicy biura obsługi klienta. W większości lokalizacji jeżeli mamy do czynienia z pracą zmianową między zakończeniem a początkiem drugiej zmiany stosowana jest godzina przerwy, tak aby mechanicy nie mieli bezpośredniej styczności ze sobą, a także żeby zdezynfekować narzędzia i przewietrzyć halę serwisową.

         W specyficznym położeniu znajduje się Ford. Wjechał na polski rynek pod koniec zeszłego roku, więc siłą rzeczy sprzedaż dopiero ruszyła przed kilkoma miesiącami. Mówi Wojciech Kopiel, dyrektor zarządzający Q-Service Truck, importera Forda:

         – Nasze plany na 2020 rok zakładały stopniowy wzrost sprzedaży, więc obecne spadki nie uderzają w nas aż tak bardzo. W naszym przypadku praktyczne 100 procent zamówień to pojazdy stokowe. W związku z obecną sytuacją, oczywiście, ograniczony został bezpośredni kontakt z klientem, transakcje wciąż jednak są negocjowane i zawierane, ale gros z nich odbywa się poprzez telefon i z wykorzystaniem internetu. Znaczącym problemem, z którymi radzić muszą sobie wszyscy dealerzy, nie tylko my, są utrudnienia w finansowaniu i rejestrowaniu pojazdów. To powoduje, że część naszych transakcji znajduje się obecnie w zawieszeniu.

Tak jak wielu innych Ford Trucks zawiesił czasowo produkcję, trudno jest więc jednoznacznie określić terminy dostawy nowych pojazdów.

         ASO Forda pracują bez większych zmian, zostały wprowadzone dodatkowe środki bezpieczeństwa związane z epidemią. Pracownicy muszą używać rękawiczek i maseczek ochronnych, regularnie są dezynfekowane wszystkie pomieszczenia. Każdy dba o to, aby zachować odpowiedni standard bezpieczeństwa.

– Robimy wszystko, żeby zdrowie naszych pracowników i klientów nie zostało w żaden sposób wystawione na niepotrzebne ryzyko – zapewnia dyrektor Wojciech Kopiel.

 

Więcej w internecie?

         Marta Stefańska z MAN Truck & Bus Polska zwraca uwagę, że z pewnością kryzys wywołany epidemią wymusza także zmiany w podejściu do obsługi klienta, każe zastępować jedne kanały komunikacji drugimi. Zachowania klientów zmieniły się istotnie w ciągu ostatnich tygodni, ponieważ ich priorytety nagle się zmieniły. Można więc spodziewać się znaczącego przesunięcia działań promocyjnych i sprzedażowych do internetu. Wygra ten, kto zaproponuje elastyczne, innowacyjne rozwiązania biznesowe zachęcające do interakcji w tej sieci, korzystania z platform multimedialnych i będzie świadczył usługi door to door.

Fabryki ciężarówek stopniowo wracają do produkcji, oczywiście z zachowaniem wszelkich środków ostrożności. przykładowo MAN czyni tak od poniedziałku, 20 kwietnia. To pierwszy krok na drodze przywracania normalności.

    

Naczepy w dołku

         3.650 do 6.748, tak wygląda w nowych naczepach bilans pierwszego kwartału w porównaniu z pierwszym kwartałem sprzed roku, spadek wynosi 46 proc. Znacznie mniej stracił rynek używanych, 1.782 do 1.943, a więc 8 proc. W nowych najczęściej rejestrowane marki to Krone (763), Schmitz (751) oraz Wielton (576), w używanych Schmitz (699) i Krone (431). Z wyciąganiem jakichkolwiek wniosków poczekajmy na unormowanie się sytuacji gospodarczej.

 

Dostawcze również w dół

         Najmniej dostawczaków do 3,5 tony dopuszczalnej masy  zarejestrowaliśmy w marcu, 4.328. Był to najsłabszy miesiąc, gorszy nawet od stycznia (4.419), oczywiście także od lutego (4.652). Ogółem minione trzy miesiące zakończyły się wynikiem 13.399, co wobec 17.035 roku temu oznacza spadek ponad 21 proc. Wśród marek od początku br. nieprzerwanie, także w poszczególnych miesiącach prowadzi Renault, po 31 marca z rezultatem 1.914. Na drugiej miejsce wjechał Ford (1.779), na trzecie Fiat (1.626), czyli zeszłoroczny lider, lecz z minimalnym tylko odstępem nad Mercedesem (1.618).    

 

Sprzedaż nowych ciężarówek powyżej 16 ton, I-III 2020 r.

Marka

Liczba (w tym solo)

1. DAF

1.022 (105)

2. Volvo

 849 (116)

3. Scania

 767 (157)

4. MAN

 690 (173)

5. Mercedes-Benz

 533 (152)

6. Renault

 216 (38)

7. Iveco

 115 (12)

8. Pozostałe

 33 (14)

Rynek ogółem

4.225 (767)

Źródło: Samar, pierwsze rejestracje, przy wykorzystaniu danych z Centralnej Ewidencji Pojazdów Ministerstwa Cyfryzacji (CEP)

 

Sprzedaż używanych ciężarówek powyżej 16 ton, I-III 2020 r.

Marka

Liczba (w tym solo)

1. MAN

1.285 (659)

2. Scania

1.193 (369)

3. Mercedes-Benz

 872 (607)

4. Volvo

 700 (244)

5. DAF

 573 (124)

6. Renault

 406 (137)

7. Iveco

122 (68)

8. Pozostałe

 98 (98)

Rynek ogółem

5.249 (2.306)

Źródło: Samar, pierwsze rejestracje, przy wykorzystaniu danych z Centralnej Ewidencji Pojazdów Ministerstwa Cyfryzacji (CEP)

 

Pierwsze rejestracje ciężarówek powyżej 16 ton w różnych okresach

Okres

Nowe (w tym solo)

Używane (w tym solo)

Suma (w tym solo)

I-III 2020

4.225 (767)

5.249 (2.306)

9.474 (3.073)

I-III 2019

6.960 (1.049)

6.738 (2.531)

13.698 (3.580)

2019

25.321 (4.752)

23.410 (9.517)

48.731 (14.269)

2018

27.686 (4.959)

24.566 (9.498)

52.252 (14.457)

2017

25.065 (3.985)

22.517 (8.235)

47.582 (12.220)

Źródło: Samar, pierwsze rejestracje, przy wykorzystaniu danych z Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP)

 

T&M n4 4/2020

Tekst: Jacek Dobkowski

Add comment

Security code Refresh

T&M okładki

.             Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE