Paliwa alternatywne w Polsce

 

Z danych Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych wynika, że samochody zasilane paliwami CNG i LNG stanowią ok. 1,3% całej floty pojazdów na świecie. Z kolei wg raportu PZPM o branży motoryzacyjnej 2018/2019, udział samochodów elektrycznych na polskim rynku, pomimo szybkiego przyrostu, wynosi zaledwie ok. 0,2%. Co więcej, wg ekspertów Polskiego Instytutu Ekonomicznego upowszechnienie w naszym kraju e-pojazdów nastąpi nie wcześniej niż w 2040 r. Jakie są perspektywy rozwoju sektora pojazdów wykorzystujących paliwa alternatywne w kraju?

Autor komentarza: Marcin Puchalski, kierownik regionalny ds. sprzedaży hurtowej i flotowej, Anwim S.A., właściciela sieci stacji paliw MOYA

O ile technologia wykorzystania CNG (sprężonego gazu ziemnego) do napędzania samochodów ciężarowych znana jest od pewnego czasu, to kwestia wykorzystania LNG (skroplonego gazu ziemnego) jest tematem stosunkowo nowym. Dziś, szczególnie w Polsce, ze względu na wysokie ceny nie ma wielu chętnych na zakup samochodów wykorzystujących paliwo LNG. Pojazdy w tej technologii są średnio dwa razy droższe od konwencjonalnych. Osobną kwestią jest niewielka dostępność stacji tankowania LNG, brak rynku wtórnego i wysokie koszty serwisu pojazdów zasilanych tym rodzajem paliwa.

Niemniej obserwujemy coraz większe zainteresowanie wykorzystaniem paliw alternatywnych w pojazdach ciężarowych. Co warte zaznaczenia, władze krajów europejskich zachęcają firmy logistyczne i transportowe do wykorzystywania paliw alternatywnych. Na przykład 1 stycznia 2019 r. w Niemczech weszła w życie ustawa, która do końca 2020 r. zwalnia całkowicie z opłat drogowych pojazdy wyposażone w instalacje CNG, LNG i pojazdy z napędem hybrydowym np. ON i LNG z zastrzeżeniem większego niż 50% udziału gazu ziemnego w mieszance paliwowej.

W związku z tym obecny trend na rynku transportu i logistyki to promowanie sprzedaży aut wyposażonych w instalacje CNG i LNG. Wykorzystanie paliw w transporcie daje to oszczędności nawet do 19 eurocentów na 1 km wynikające ze zwolnienia z opłat drogowych MAUT oraz dodatkowe ok. 15% wynikające z niższej ceny CNG/LNG w porównaniu do oleju napędowego.

Rozwój sektora paliw alternatywnych zależy przede wszystkim od rentowności branży transportowej. Kolejne obostrzenia podatkowe, wzrost płacy minimalnej, składek ZUS czy chociażby kontrowersyjny pakiet mobilności mogą spowodować wzrost cen usług. Jeśli więc wszystko dookoła podrożeje, w tym i paliwo, które stanowi nawet do 70% ogółu kosztów statystycznej firmy transportowej, to z pewnością przedsiębiorstwa będą musiały szukać oszczędności również w kontekście zastosowania paliw alternatywnych.

Pytanie, co się wydarzy, jeśli popularność paliwa LNG/CNG zacznie rosnąć? Jak zachowa się rynek, czy resort finansów nie wprowadzi nowych podatków obciążających alternatywne paliwa? W mojej opinii w sytuacji, gdyby przewoźnicy masowo zaczęli korzystać z paliw LNG/CNG, znacząco spadłyby wpływy z akcyzy i podatków zawarte w tradycyjnych paliwach pędnych. Istnieje ryzyko, że wraz ze wzrostem popularności paliw alternatywnych zostaną one obłożone nowymi podatkami.

Sprawa pojazdów elektrycznych wygląda zgoła inaczej, ponieważ większość z nich to samochody osobowe. Według danych Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych[2], na koniec sierpnia ubiegłego roku liczba aut elektrycznych w Polsce wynosiła ponad 6,6 tys. Procentowo jest to niewielka liczba, jednak warto zwrócić uwagę na spore przyrosty, sięgające niemal 25% r/r. Działania władz sprzyjają rozwojowi elektromobilności. Jednostki samorządu terytorialnego z liczbą mieszkańców, która jest większa niż 50 tys. muszą w swoich flotach mieć przynajmniej 10% pojazdów na prąd. Co więcej, auta tego typu są zwolnione z akcyzy, opłat parkingowych, mogą poruszać się po buspasach.

Mimo wszystko nie spodziewamy się rewolucji elektromobilności w najbliższych kilkunastu latach ze względu na wysokie ceny „elektryków”, długie czasy ładowania (kilkadziesiąt minut) i krótkie zasięgi jazdy. Z zainteresowaniem jednak obserwujemy ten rynek, dostosowując się do niego. Dlatego na stacjach paliw MOYA zaczynają pojawiać się stacje szybkiego ładowania. Przykładem może być otwarty w ubiegłym roku obiekt w Międzyzdrojach.

Jakość ponad wszystko

Stacje MOYA obecne są we wszystkich województwach przy głównych trasach tranzytowych, drogach lokalnych i w miastach. Oferują najwyższej jakości paliwa: benzynę 95, 98, LPG oraz olej napędowy w wersji standardowej oraz premium – ON MOYA Power. Kierowcy pojazdów ciężarowych i dostawczych mają do dyspozycji dystrybutory zapewniające szybkie tankowanie paliw oraz dostęp do coraz popularniejszego płynu AdBlue. Część stacji MOYA wyposażona jest dodatkowo w parkingi dla samochodów ciężarowych, myjnie, kompresory czy odkurzacze. Stacje działające w ramach sieci spełniają najwyższe standardy obsługi i jakości. Gwarancją jakości paliw na stacjach w barwach MOYA jest niezależny program badania paliw – TankQ.

 

Add comment

Security code Refresh

              Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE