Czy pojazdy budowlane muszą taplać się w błocie? Nie, do takich zadań służą obecnie przede wszystkim wozidła, a większość budów wygląda dziś już inaczej. Potrzebne są m.in. ciężarówki do lekkiej logistyki budowlanej, zwanej przez klientów „mieszkaniówką”. Liczą się nie tyle bezwzględne właściwości terenowe, ile mobilność na „ostatniej mili”. Pojazd ma służyć do transportu przede wszystkim po normalnych drogach i powinien sobie poradzić na końcowym, bardziej off-roadowym etapie. Tak ideę, która przyświecała konstruktorom przedstawił Ryszard Mrozek, heavy line product manager Iveco Poland, podczas prezentacji Stralisa X-Way w Expo XXI w Warszawie. Trzeba zaznaczyć, że X-Way to linia opracowana od nowa, mająca zarówno off-roadowe geny Trakkera jak i on-roadowe cechy konwencjonalnego Stralisa.

Warianty napędowe przedstawiają się następująco: 4x2, 6x2, 6x4, 8x2, 8x4 (w tym tridem). Stralis X-Way po zabudowie może być betonomieszarką, wywrotką, hakowcem, bramowcem, platformą z żurawiem, pojazdem do przewozu drewna, pojazdem asenizacyjnym, również ciągnikiem siodłowym z naczepą wywrotką.  

 

Trzy zawieszenia

         Rama jest bardziej masywna niż w Stralisie, jej grubość wynosi 7,7 mm, to konstrukcja z Trakkera, z podłużnicami o stałej wysokości. Mocniejsze jest także zawieszenie. Co ciekawe, Iveco przygotowało trzy konfiguracje zawieszenia: ON, ON+, OFF. Podstawowy wariant ON ma zapewnić komfort jazdy drogowej. Stralis X-Way ON+ jest homologowany w tej samej kategorii N3, ale odznacza się prześwitem zwiększonym o 60 mm, a wiec i korzystniejszym kątem natarcia. Jeszcze lepiej wygląda ten parametr w OFF (kategoria N3G). Wprawdzie prześwit pozostaje taki sam jak w ON+, za to brak przedniej belki najazdowej zapewnia sprawne poruszanie po nieutwardzonym terenie oraz niższe koszty przeglądów i napraw w porównaniu z typowo terenowymi pojazdami.           

 

Napęd, kiedy trzeba

         Wprawdzie Iveco wprowadza dopiero teraz hydrostatyczny napęd przedniej osi, zwany Hi-Traction, ale dzięki temu uniknęło nietrafionych rozwiązań niektórych konkurentów. Chodzi o to, że napęd hydrostatyczny w X-Way, po uruchomieniu przez kierowcę, pracuje tylko wtedy, kiedy zachodzi potrzeba. A więc następuje automatyczne jego włączanie i wyłączanie. Dzięki temu nie dojdzie do sytuacji, w której prowadzący zapomina zdezaktywować hydrostatyczny napęd, przez co naraża go na uszkodzenia podczas nieprzerwanej pracy. Poza automatyczną pracą Hi-Traction wspomaga każde ruszenie Stralisa X-Way z miejsca. Jak wiadomo są to krytyczne momenty związane z trakcją.    

        

Bardzo lekki Super Loader

         Iveco chwali, i słusznie, najlżejszym w branży podwoziem 8x4 do zabudowy betonomieszarki. Najlżejszym, czyli zapewniającym najwyższą ładowność. Masa gotowego do drogi Super Loadera (SL), z silnikiem Cursor 9 o mocy 400 koni i opcjonalnymi alufelgami wynosi tylko 8.845 kg, co potwierdził niezależny organ certyfikujący UTAC. Konkurenci w tej dyscyplinie mają „9” z przodu, masy 9.200-9.300 kg, jak podał Ryszard Mrozek. Odchudzanie zostało przeprowadzone przede wszystkim konsekwentnie, dotyczyło różnych elementów. I tak zastosowanie mechanicznego zawieszenia, z nowymi, jednopiórowymi resorami z przodu i dwupiórowymi resorami z tyłu dały zysk 200 kg. Na zespole osi zwolnicowych można zaoszczędzić 65-85 kg, na ramie pojazdu 50 kg (grubość 6,7 mm), na mocowaniu skrzyni biegów 35 kg, na wale napędowym 9 kg.

        

Bez filtra cząstek

         Stralisa X-Way może napędzać jeden z trzech silników Cursor Hi-SCR. Wszystkie mają po sześć garów, oznaczenie przybliża pojemność skokową, Cursor 9 – 8,7 litra (310, 330, 360, 400 KM), Cursor 11 – 11,1 litra (420, 460, 480 KM), wreszcie Cursor 13 – 12,9 litra (510, 570 KM). Wszystkie oczywiście posiadają układ oczyszczania spalin SCR, selektywną redukcję katalityczną, czyli obywają się bez filtra cząstek stałych DPF, co przedstawiciele Iveco podkreślają przy każdej okazji. Skuteczność Hi-SCR w redukcji tlenków azotu oscyluje wokół 98 proc. Oszczędzanie paliwa ułatwia „inteligentny” osprzęt. Przykładowo alternator posiada funkcję odzyskiwania energii, zaś układ kierowniczy ma pompę o zmiennym wydatku.   

         Skrzynie biegów mogą być mechaniczne 16-biegowe, zautomatyzowane Hi-Tronix (12 i 16 przełożeń), albo automatyczne Allison. Hi-Tronix to w skrócie skrzynia ZF z oprogramowaniem Iveco. Tryb pełzania sprawia, że Hi-Tronix zachowuje się przy małych prędkościach niczym klastyczny automat. A nowa przystawka odbioru mocy, o modułowej konstrukcji, poradzi sobie z momentem obrotowym do 2.450 Nm. 


T&M nr 11/2017

Tekst: Jacek Dobkowski