Tegoroczny cykl rozpoczął się w marcu w niemieckim Tuntenhausen, a polską edycję zorganizowano w końcu kwietnia w firmie EWPA.

Komorniki pod Poznaniem, sąsiedztwo autostrady A2 i trasy nr 5. To tu ma swą siedzibę EWPA. Firma koncentruje się na branży maszyn budowlanych. Obok koparek czy ładowarek, na przestrzeni lat dynamicznie rozwinął się dział dźwigów i żurawi. EWPA sprzedaje maszyny w Polsce a także eksportuje do krajów UE, na Białoruś, do Iraku, Rosji, Turcji i na Ukrainę. Za jej pośrednictwem do użytkowników trafiły setki produktów marki: Bomag, Terex, Gehl, Merlo, Kubota, Himoinsa czy Montabert. EWPA prowadzi też stację serwisową, gwarancyjnej oraz pogwarancyjnej obsługi sprzętu.

Od lutego br. EWPA ma w swym portfolio jeszcze jedną markę. Stała się bowiem autoryzowanym dilerem Case. Oferta obejmuje pełen zakres maszyn: ładowarki, koparkoładowarki, minikoparki, koparki kołowe i gąsienicowe, równiarki, spycharki, skidladery. Będzie dystrybuować te maszyny w woj. wielkopolskim, zachodnio-pomorskim, dolnośląskim, opolskim, lubuskim i kujawsko-pomorskim.

Przyznanie dilerstwa firmie EWPA stało się okazją do zorganizowania tegorocznej edycji Case Rodeo Show właśnie w Komornikach. Case Rodeo Show to szeroka prezentacja maszyn budowlanych i komunalnych, ale też konkurs operatorów. W szranki stanęło prawie 30 zawodników, rywalizowali w trzech konkurencjach zręcznościowych. Przygotowano dla nich trzy maszyny różnego typu: minikoparkę gąsienicową CX 26C, ładowarkę kołową C321F oraz koparkoładowarkę 695 ST. Po to by osiągnąć jak najlepsze rezultaty trzeba było wykazać się nie tylko szybkością w wykonywaniu poszczególnych operacji, ale również precyzją oraz wszechstronnością. Z wykonaniem zadań najlepiej poradził sobie Grzegorz Kabała (nagroda główna, wyjazd do Paryża na europejskie finały Case Rodeo).

Podczas imprezy można było zobaczyć gamę produktów marki Case. Była m.in. 5,5-tonowa ładowarka kołowa model 721 F, z łyżką o poj. 2,7 m, napędzana niemal 200-konnym dieslem. To jedna z ostatnich okazji do spotkania z tą maszyną, bowiem do sprzedaży wchodzą właśnie pierwsze z ładowarek marki Case oznaczone literą G (zastępują mającą już pięć lat serię F). Seria G to siedem wersji, z silnikami o mocy od 141 do 347 KM (StageIV/Tier 4 Final bez filtra DPF czy EGR).

Nowa kabina ma gwarantować niski poziom hałasu w tej klasie ładowarek (zmniejszenie hałasu o ok. 2 decybele). Dzięki zastosowaniu dodatkowego modułu chłodzącego możliwe było obniżenie masy silnika. „Ścięta” maska  zapewnia lepsze pole obserwacji operatorowi. W maszynie zastosowano „inteligentny” system sterowania typu load-sensing, hydraulika wykrywa aktualne obciążenie i odpowiednio dostosowuje do niego przepływy. Standardowa przekładnia (PowerShift) ma cztery biegi, w większych wersjach maszyny można zastosować przekładnię pięciobiegową.

–  Nowa maszyna zachowała cechy poprzedniczki, produktywność, dynamikę. Poprawie uległy parametry użytkowe, jest też znacznie bardziej komfortowa niż ładowarka serii F – mówi Robert Wrona, przedstawiciel koncernu CNH w Polsce.

Na placu była też 22-tonowa koparka gąsienicowa CX 210 D, 8-tonowa koparko-ładowarka 580 ST z łyżką ładowarkową o poj. 1,2 m sześc. i pozwalająca kopać na głębokość niemal 6 m, a także ładowarka 121F XT.

Ponieważ EWPA jest także dystrybutorem maszyn innych marek, do dyspozycji uczestników Rodeo Show, na polu testowym przygotowano m.in.  ładowarkę teleskopową Merlo Roto 45.2 oraz niewielkie maszyny marki Kubota w tym kosiarki: F3090 oraz ZD 326 oraz miniciągnik B1820.

T&M nr 5/2017

Tekst: Michał Jurczak