Opony maszyn budowlanych

Cena i trwałość. Nabywcy opon do maszyn budowlanych biorą pod uwagę przede wszystkim cenę, ale również trwałość i niezawodność. Nie ulega wątpliwości, że ten oponiarski rynek staje się coraz bardziej wymagający.

 

Jednym z najważniejszych czynników, jakie decydują o sukcesie sprzedaży opon budowlanych jest cena (niektórzy dodadzą, że niestety), następnie znajomość marki. Jeżeli opona zamontowana jako oryginalne wyposażenie spisała się dobrze i użytkownik jest z niej zadowolony, to potem będzie mniej skłonny do wyboru innych gum.

Mówi Paweł Gontarz, przedstawiciel handlowy ds. opon rolniczych i przemysłowych Apollo Vredestein Opony Polska:

– Według moich informacji inne cechy, jakie mają wpływ na wybór to odporność na uszkodzenia mechaniczne, chociaż jest to czynnik bardzo relatywny ze względu na bardzo zróżnicowane środowisko pracy maszyn oraz w pewnym stopniu ścieralność, która jednak jest trudna do oszacowania. Maszyny budowlane (nawet te same modele), wykonują często bardzo odmienne prace. Dla przykładu, mamy w Polsce kilkanaście maszyn budowlanych u różnych klientów objętych ścisłym monitoringiem. Wśród nich jest kilka koparkoładowarek. Jedna z nich cechuje się wybitnie niskim zużyciem opon, z uwagi na specyfikę pracy. Robi wykopy pod przyłącza wodociągowe i praktycznie kilka godzin stoi w miejscu, podczas gdy inne większą ilość godzin spędzają w ruchu.

         Daniel Dydak, manager opon OTR w Goodyear Dunlop Tires Polska zwraca uwagę, że podstawową cechą, którą powinien charakteryzować się produkt OTR (Off The Road) przeznaczony do maszyn budowlanych, jest trwałość. Oczywiście wpływ na trwałość ma wiele czynników. Kluczowe znaczenie ma profesjonalne dopasowanie ogumienia do określonych warunków eksploatacyjnych oraz dobór ciśnienia, który jest konsekwencją przeprowadzenia audytu warunków, do jakich opona ma być przeznaczona. W rezultacie najważniejszymi zadaniami sprzedawców OTR są: stały kontakt z użytkownikiem, analiza miejsca eksploatacji oraz zrozumienie wymagań klienta.

– Polscy nabywcy to coraz częściej partnerzy ceniący jakość i niezawodność – dodaje Artur Posłuszny, product, marketing and KA manager w firmie ITR CEE będącej oficjalnym dystrybutorem Yokohamy. – Szukają oferty, która pozwoli im wybrać produkty dopasowane do potrzeb, a także nawiązać długofalową współpracę. Opony do maszyn budowlanych muszą zapewnić bezpieczeństwo i niezawodną pracę maszyn, minimalną liczbę awarii. Mamy świadomość, że zwiększanie efektywności kosztowej jest obecnie jednym z najważniejszych aspektów działalności branży budowlanej.

 

Jak trafiają

Użytkownicy maszyn budowlanych to jednak inna grupa klientów niż w przypadku pojazdów ciężarowych, zwłaszcza przystosowanych do transportu dalekobieżnego. Już z samego, prostego faktu, że trudno maszyną budowlaną dojechać do serwisu ogumienia, wynika wiele różnic. Producenci i importerzy stosują zróżnicowaną taktykę. 

– W większości przypadków użytkownicy maszyn budowlanych wymagają serwisu, czyli możliwości naprawy i montażu – podkreśla Paweł Gontarz (Apollo Vredestein). – Stąd najefektywniejszym sposobem jest sprzedaż poprzez wyspecjalizowane firmy oponiarskie, które dysponują serwisem stacjonarnym czy mobilnym.

Inny popularny sposób to sprzedaż bezpośrednio do końcowych odbiorców. Cena może być atrakcyjna, ale i tak trzeba skorzystać z serwisu ogumienia. Ktoś te opony, często o dużych gabarytach, musi fachowo założyć i napompować do odpowiedniego ciśnienia.  

   

Koszt motogodziny

Nasi rozmówcy nie podejmują się sprecyzowania, ile lat lub roboczogodzin powinna wytrzymać opona na budowie. I trudno się temu dziwić, to niezwykle trudne szacunki. Taka sama opona może zrobić 500 jak i 2000 motogodzin.

– Różnorodność warunków eksploatacji sprawia, że nie można jednoznacznie określić wytrzymałości – argumentuje Artur Posłuszny (Yokohama). – Na długość eksploatacji ogumienia budowlanego składa się wiele czynników, takich jak prawidłowy dobór, właściwe ciśnienie powietrza w kołach, rodzaj i jakość podłoża i najważniejszy – czynnik ludzki, czyli sposób prowadzenia maszyny.

Tak czy inaczej, o wartości opony zawsze powinien decydować koszt jednej motogodziny po zakończeniu eksploatacji, nie zaś wartość początkowa produktu – zaznacza Daniel Dydak (Goodyear Dunlop). Przydaje się przy tym monitoring polegający na pomiarze wysokości bieżnika, ciśnienia roboczego i wykrywaniu uszkodzeń. Z monitoringu powinny wynikać konkretne zalecenia dla użytkownika.

 

Diagonalne nadal

Opony do maszyn budowlanych podlegają stopniowym zmianom. Użytkownicy maszyn budowlanych rozszerzają asortyment o sprzęt do specjalistycznego stosowania i ogumienie musi nadążać za tymi potrzebami. Tym niemniej postęp ten nie jest tak duży jak w ogumieniu rolniczym.

– Japońscy inżynierowie udoskonalają wysokogatunkowe tworzywa, opracowują nowe rodzaje usztywnień, nowe rzeźby bieżników, zapewniające odporność na przecięcia czy wykruszanie – wylicza A. Posłuszny (Yokohama). – Opracowywane konstrukcje i rodzaje bieżników, tworzone są pod kątem trwałości czy przyczepności do pracy na różnych rodzajach nawierzchni, takich jak asfalt, błoto, piach, powierzchnie skaliste.

Jednak, co ciekawe, nadal sporą część opisywanego segmentu stanowią konstrukcje diagonalne. Jak zaznacza P. Gontarz (Apollo Vredestein), na pewno w konstrukcji tych opon stosuje się nowocześniejsze komponenty, wydłużające żywotność oraz zwiększające odporność na uszkodzenia mechaniczne. Popularność diagonalnych być może wynika z tego, że opony radialne są droższe oraz bardziej narażone na uszkodzenia bocznych ścian ze względu na specyfikę konstrukcji.

         Nieco inaczej patrzy na to D. Dydak (Goodyear Dunlop). Jego zdaniem obecnie standardem jest konstrukcja radialna. Zmiany w tym segmencie ogumienia związane były również ze specjalizacją opon dla poszczególnych klas maszyn, takich jak ładowarki kołowe, wozidła przegubowe, czy wozidła sztywnoramowe.

 

Wymiana linek

Różne sposoby naprawy wynikają ze zróżnicowania konstrukcji ogumienia budowlanego. Muszą być one dostosowane do typu opony, rodzaju i umiejscowienia uszkodzenia. Generalnie w grę wchodzą technologie naprawy na gorąco. Jedną z bardziej zaawansowanych, dostępnych w niektórych wulkanizacjach, jest technologia Tap-Rap umożliwiająca przywrócenie opony do życia nawet po bardzo dużych uszkodzeniach bocznych i czołowych. Stosuje się ją, gdy klasyczne metody okazują się niewystarczające, jest to na przykład wstawianie linek. Trzeba posiadać sprzęt i wiedzę, jak go wykorzystać. Naprawy mogą być jednostopniowe, lub dwustopniowe. W tych pierwszych wkłady zgrzewa się razem z oponą, w drugich zgrzewa się oponę, a wkład aplikuje na zimno.

T&M nr 5/2017

Tekst: Leon Bilski

 

Add comment

Security code Refresh

            Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE