Z ekonapędem do miasta

Uniwersalne pojazdy transportowe, śmieciarki, zamiatarki, ładowarki, czy mówiąc ogólniej nośniki osprzętu to tylko niektóre z pojazdów i maszyn komunalnych, które coraz częściej oferowane są z „neutralnym” dla środowiska napędem.

Innowacyjne rozwiązania i technologie w zakresie jednostek napędowych dość zdecydowanie wspierają ten sektor.  

Popyt na sprzęt dla branży komunalnej zależy bezpośrednio od zamówień generowanych przez jednostki samorządowe. To działające na ich rzecz podmioty dokonują największych zakupów maszyn, bądź zamawiają usługi. Pojazdy i maszyny komunalne pracują w dość specyficznych warunkach. Zwarta, śródmiejska zabudowa, parki, czy osiedlowe drogi, a także fakt, iż nierzadko maszyny i pojazdy pracują w godzinach wczesno porannych bądź wieczornych miejsca, sprawiają że aż prosi się o stosowanie środków relatywnie cichych i nie trujących powietrza.  Wszystko to mają gwarantować pojazdy napędzane energią elektryczną, ale też hybrydowe lub zasilane gazem.

 

Wysyp elektrycznych mini trucków  

Biorąc pod uwagę, że prawie 80 proc. kierowców pojazdów użytkowych przejeżdża średnio mniej niż 200 km dziennie, ich elektryczne wersje stanowią  wybór dosyć oczywisty. Dotyczy to również tzw. mini trucków, stosowanych często w „komunalce”. Nowość na polskim rynku stanowi samochód marki Alke. To rodzina wielu wersji modelu ATX o dopuszczalnej masie całkowitej sięgającej 4 t i ładowności do 2 t. W maksymalnej wersji auto jest w stanie ciągnąć przyczepę o masie do 2 t. Pojazdy posiadają silniki zapewniające stopniowy rozdział mocy (również w wariancie Eco). Zasięg, po załadowaniu baterii do pełna sięga 150 km. Auta dostępne są jako skrzynia, furgon, czy… mini ciągnik siodłowy. W najpopularniejszej z wersji, skrzyniowej część ładunkowa ma rozmiary: 130 x 123 cm; 180 x 123 cm lub 200 x 140 cm.

Podobne gabarytowo auta to też nowość firmy Melex (trzy wersje kilkutonowych „elektryków”, przeszły wcześniej testy w Szwecji). N.TRUCK to modułowy, elektryczny pojazd użytkowy o dmc 3,5 t, mogący przewozić ładunki do 2 t (dwukrotnie więcej niż oferowane dotychczas modele tej marki). Wyposażono go w baterie litowo-jonowe, pozwala poruszać się z prędkością do 70 km/h, a osiąga dystans powyżej 150 km. Dzięki kompaktowym rozmiarom, lekkiej konstrukcji i szerokości ok. 1,5 m, może łatwo poruszać się w wąskich uliczkach. Promień zawracania dla N.TRUCK wynosi od 4,9 do 5,9 m (w zależności od rozstawu osi). Dostępny jest w wersjach ze średnim (2,5 m) oraz  długim (3 m) rozstawem osi. Modułowa budowa pozwala dowolnie komponować zabudowę. 

Wśród pojazdów do transportu komunalnego jest też napędzany elektrycznie  Goupil G4. Ładowność w maksymalnym wariancie przekracza tonę, a podwozie można zaopatrzyć np. w fabryczną zabudowę z drzwiami roletowymi, myjkę wysokociśnieniową z wężem lub wywrotkę do zbierania i wywozu śmieci. – Do wyboru są przemysłowe baterie trakcyjne od 8,6 do 14 kWh oraz baterie w technologii litowo-jonowej, 9 i 14 kWh. Koszty eksploatacji takiego auta to ok. 6 zł/100 km - informują w Zeppelin Polska.

Elektryczne pojazdy transportowo- platformowe ma również Bartesko. Do napędu stosuje się bezszczotkowy silnik AC (10kW). Jest to motor bezobsługowy, zastosowano funkcję odzyskiwania energii podczas hamowania. Istnieje możliwość  pionowej oraz poziomej wymiany baterii trakcyjnej. Pojazdy można doposażyć we wszelkiego rodzaju sprzęt komunalny czy drogowy. W podstawowej ofercie znajdują się m.in. burty platformy ładunkowej, ogrzewanie kabiny, oświetlenie, platforma w formie wywrotki, stelaż z plandeką, pług odśnieżny, zamiatarka, posypywarka, okratowanie platformy ładunkowej, zabudowa kontenerowa, piasecznica, zestaw asenizacyjny.

Niebawem trafić ma na rynek Elimen City, kolejny opracowany w Polsce m.in. z myślą o branży komunalnej samochód elektryczny. Auto napędzane jest bezszczotkowym (w technologii BLDC) silnikiem o mocy 14,9 kW. Zaletą Elimena jest modułowa platforma (szybkie dostosowanie pojazdu do potrzeb dowolnej branży). Przestrzeń ładunkowa to ponad 4 m.sześc. ładowność wynosi do 800 kg. Dostęp do ładowni, w zależności od konfiguracji, jest w centralnej bądź centralnej i tylnej części. Otwory załadowcze mają wymiary: 1480 x 2050 (środek) oraz 1000 x 2170 (tył). Producent deklaruje, że koszt pokonania 100 km wynosi zaledwie 7 zł. Maksymalny dystans to 300 km.

 

Czas śmieciarek

         Od kilku lat mamy do czynienia również z próbami upowszechnienia ciężarówek z tzw. alternatywnym napędem. Testy eksploatacyjne pierwszych,  komunalnych wersji DAF CF Electric rozpoczęły się w 2018 r. Drugą generację pojazdów, wyposażoną w nowe oprogramowanie i nowy deskę rozdzielczą, wprowadzono do limitowanej oferty w ubiegłym roku. DAF CF Electric stanowi rozwiązanie dla wymagających zerowej emisji i cichej pracy zastosowań w obszarach miejskich, w tym do wywozu odpadów. Pojazd oferowany jest w postaci ciągnika siodłowego 4x2 (DMC zestawu: 37 t) oraz w postaci podwozia pod zabudowę 6x2 z wleczoną osią tylną zapewniającą maksymalną zwrotność (DMC pojazdu: 28 t). Nowym elementem zastosowanym w drugiej generacji jest akumulator litowo-jonowy o poj.350 kWh (poj. użyteczna 315 kWh). Akumulator ma większą moc, ale jest również znacznie lżejszy, nie mniej niż o 700 kg, co przekłada się bezpośrednio na większą ładowność pojazdu. Akumulator jest kondycjonowany, jego temperatura zawsze mieści się w zakresie od 25 do 40 st. C, niezależnie od pogody. Zasięg modeli z gamy CF Electric wynosi ponad 200 km. Pełne ładowanie akumulatora odbywa się zwykle w bazie pojazdu ciężarowego i zajmuje ok. 75 minut przy zastosowaniu stacji ładującej o mocy 300 kW. Ładowanie akumulatora podczas załadunku/wyładunku lub w czasie przerwy w pracy kierowcy umożliwia przejechanie pojazdem do 500 km wyłącznie na napędzie elektrycznym.

Renault Trucks przekazało kilka tygodni temu klucze do pierwszego całkowicie elektrycznego pojazdu przeznaczonego do zbiórki odpadów międzynarodowej firmie zarządzającej ochroną środowiska, Urbaser. Renault Trucks D Wide Z.E. zaczął zbierać odpady w Barcelonie. - Pojawienie się tego typu pojazdów we flocie jest odpowiedzią na nasze zaangażowanie w zrównoważoną mobilność energetyczną. Urbaser jest liderem w dziedzinie technologii przyjaznych dla środowiska poprzez tworzenie w miastach idealnych warunków pracy, bez zanieczyszczeń atmosferycznych i hałasu – mówił Ruben Torrado, dyrektor ds. Maszyn w Urbaser. Renault Trucks D Wide Z.E. zaprojektowano specjalnie do zbierania i dystrybucji odpadów. Przy dopuszczalnej masie całkowitej 26 t i rozstawie osi 3,9 m, pojazd posiada dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 370 kW (moc ciągła 260 kW), które zapewniają maksymalny moment obrotowy 850 Nm.

Podobną konstrukcję ma Volvo FL Electric zbudowany z myślą o i wywozie odpadów. Zastosowana w FL Electric technologia napędu i magazynowania energii została gruntownie przetestowana, pojazd jest w stanie przejechać do 300 km na jednym ładowaniu. Pierwsze samochody ciężarowe tej serii trafiły do regularnej eksploatacji w Goeteborgu. Volvo FL Electric jest pojazdem o DMC 16 t, silnik elektryczny o mocy maksymalnej 185 kW sprzężono z dwubiegową skrzynią biegów (przekazuje moc na tylną oś). Maksymalny moment obrotowy silnika elektrycznego wynosi 425 Nm. Źródło energii stanowi od 2 do 6 akumulatorów litowo-jonowych o wydajność od 100-300 kWh.Czas ładowania akumulatorów, od zera do maksimum wynosi w przypadku tzw. ładowania szybkiego, 1-2 godziny (ładowanie prądem stałym). Ładowanie nocne trwa do 10 godzin (ładowanie prądem przemiennym; dla akumulatorów o wydajności 300 kWh). 

 

Sztuka zamiatania

Trudno o rewolucyjne zmiany w konstrukcji zamiatarek komunalnych, jednak udoskonaleń jest sporo, w tym także tych dotyczących układów napędowych. Wiadomo, że w najbliższych latach do firm komunalnych będą trafiać zamiatarki z całkowicie elektrycznym napędem, oferta tego rodzaju maszyn już dziś jest całkiem spora.

W ofercie Bucher jest maszyna CityCat 2020ev, Napęd stanowią baterie litowo-jonowe. Na jednym ładowaniu może pracować do 7-8 h, a więc niemal całą zmianę, dlatego stanowi praktyczną alternatywę dla maszyn z jednostkami dieslowskimi. Producent zapewnia, że ładowanie do 80 proc. pojemności zajmuje 3 h, a pełne trwa ok. 8 h.

Całkowicie na energii elektrycznej opiera swój napęd również  Schmidt eSwingo 200+. Producent podkreśla, że przez cały okres eksploatacji koszty eSwingo 200+ są porównywalne z kosztami wersji z silnikiem Diesla, dzięki niższym kosztom energii i konserwacji oraz dłuższemu okresowi amortyzacji. Akumulator ma zapewniać możliwość pracy przez ok. 10 godzin bez doładowywania. Dwa zestawy akumulatorów o napięciu 48 V i 400 V mają zagwarantować nie tylko odpowiednią wydajność (75kWh), ale również łatwą obsługę (producent zapewnia, że baterie wytrzymają co najmniej 5 tys. cykli ładowania). Maksymalna prędkość zamiatarki to 50 km/h. Zamiatarka eSwingo 200+ dostępna jest również z rozwiązaniami telematycznymi, w tym pozycjonowaniem opartym na GPS w czasie rzeczywistym, pozwalającym na zoptymalizowaną jazdę i wydajność akumulatora, a także automatycznie „monitorowanie” przerw serwisowych itp.

Tenax Electrica 1.0 to kolejne z innowacyjnych narzędzi roboczych. Elektryczny napęd jazdy, w pełni elektryczne sterowanie i monitoring elektroniczny wszystkich funkcji (od sterowania po zasysanie) mają gwarantować maksymalną wydajność i autonomię pracy. System przenoszenia napędu i układ kierowniczy sterowane są elektronicznie i wyposażone w system diagnostyczny informujący operatora o ewentualnych błędach. Dane kalibracyjne, ustawienia i parametry operacyjne urządzenia są zarządzane elektronicznie za pomocą odpowiednich połączeń w konsoli. Pojazd ma 1,5- metrowy rozstaw osi i waży 1,8 t. Silniki elektryczne umieszczono na tylnych kołach. (silnik asynchroniczny na prąd zmienny; 48-woltowe, demontowalne baterie, o poj.  620 Ah). Moc silników to 5 kW w pracy ciągłej. Zastosowano sterowanie elektroniczne inwerterem z hamowaniem odzyskowym i sterowaniem momentu obrotowego.

Dulevo ma zamiatarkę elektryczną D.zero2 . Nadaje się np. do zamiatania wąskich ścieżek, a jednocześnie pozwala pracować na większych powierzchniach. Producent zwraca uwagę na zmienną szerokość zamiatania (1,75 m -3,2 m) uzyskaną poprzez niezależnie sterowane z podłokietnika szczotki boczne, innowacyjną dyszę ssącą z opatentowanym systemem zasysania dużych odpadów, przestronną i ergonomiczną kabina z kamerą cofania z monitorem w kierownicy. Zbiornik na odpady ma poj. 2,1 m.sześc. a wykonano do ze stali nierdzewnej. Zbiornik wody ma poj. 220 l.

 

Mali siłacze 

         Również w przypadku niewielkich nośników osprzętu (najczęściej używanych jako ładowarki), konstrukcje w ostatnich latach mocno modernizowano, stosując coraz nowocześniejsze materiały, ale również tzw. inteligentne systemy sterowania czy „neutralny dla środowiska” napęd. Wiele małych maszyn ma konstrukcję przegubową, zapewniając kąt obrotu 45 st. w każdą stronę, co ma gwarantować odpowiednią zwrotność przy relatywnie niewielkim promieniu skrętu.  Popularność zawdzięczają też bogatej gamie osprzętu dodatkowego (m.in. widły, łyżki spycharkowe itp.). W istocie są całosezonowe uniwersalne, sprawdzają się zarówno w pracy służb utrzymania zieleni, jak i np. zimowym utrzymaniu dróg.  

Spore emocje towarzyszyły wprowadzeniu na rynek kilka lat temu maszyny  kołowej WL20e, pierwszej całkowicie elektrycznej ładowarki marki Wacker Neuson. Zastosowano dwa silniki elektryczne, jeden dla układu napędowego i jeden dla układu hydraulicznego, co ma zapewniać, że wydajność WL20e odpowiada wydajności tradycyjnej maszyny. Dostawca wyliczył, że koszty operacyjne modelu WL20e amortyzują się przy średnim okresie eksploatacji maszyny po ok. 2,8 tys. godzinach eksploatacji (uwzględniono koszty energii i serwisu oraz wymianę akumulatora dla modelu WL20e po ok. 1,2 tys. cyklach ładowania), przy koszcie inwestycji wyższym o ok. 20 proc.  

Maszyną z napędem elektrycznym jest też Avant e5 (hydrostatyka; 4WD). Bezobsługowy akumulator wykonano w technologii AGM (Absorbent Glass Mat - z elektrolitem uwięzionym w macie szklanej). Pojemność akumulatora to 285 Ah/13,6 kWh. Oferta obejmuje też maszynę Avant e6, pierwszą kompaktową ładowarkę z akumulatorem litowo-jonowym. Pojemność akumulatora wynosi 288 Ah/13,8 kWh. Zastosowano tłokowe silniki napędowe Poclain. Przepływ oleju hydrauliki pomocniczej sięga 30 l/min. Elementem wyposażenia jest system wielofunkcyjnego złącza hydraulicznego.

Dwa silniki elektryczne zamiast spalinowego – na takie posunięcie zdecydowali się konstruktorzy Kramera wprowadzając do oferty ładowarkę KL 25.5e. Napędzają ją wyłącznie silniki elektryczne, a w miejscu silnika spalinowego zamontowano akumulator. Układ jezdny zasila motor o mocy 15 kW. Za równe przekazanie napędu na koła odpowiada dwuzakresowa przekładnia, rozkład mocy na osie wynosi 50/50. Układ napędowy pochodzi z wózków widłowych marki Jungheinrich. System aktywnej kontroli postoju zatrzymuje ładowarkę niezwłocznie po zwolnieniu pedału gazu. W efekcie pojazd nie stoczy się z pochyłości. Aby umożliwić pracę w grząskim terenie, przednia oś w standardzie ma blokadę mechanizmu różnicowego, natomiast za to wyposażenie dla tylnej osi trzeba dopłacić. Układ hydrauliczny obsługuje oddzielny motor elektryczny o mocy 2 kW. Kramer zastosował wersję sterowania z proporcjonalną regulacją przepływu oleju. Parametry pracy pompy zależą od wychylenia dżojstika. Maksymalny udźwig ładowarki to 2,5 t. Relatywnie niewielki rozstaw osi (185 cm) wpływa na zwrotność (promień zawracania 2,7 m).

T&M nr 1/2021

Tekst: Michał Jurczak

 

Add comment

Security code Refresh

              Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE