Budma - branżowy barometr

Polskie budownictwo nie może obecnie narzekać na koniunkturę. Widać to było w Poznaniu, obserwując rekordową frekwencję na targach Budma (12-15 lutego).

 

Tegoroczną ekspozycję, o powierzchni 30 tys. m.kw. zajęło ok. tysiąc wystawców.

- Budownictwo to 200 mld zł produkcji budowlano-montażowej rocznie, 10 proc. PKB i ok. miliona pracowników. Chcemy realizować programy, które wspierają budownictwo w obszarze infrastruktury publicznej, budownictwa mieszkaniowego i dostępności budynków w oparciu o współpracę z całym sektorem – zapewniał Artur Soboń, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju. Dobre wyniki całego sektora budowlanego oznaczają też zwykle wzrost sprzedaży maszyn i urządzeń. 

 

Specjaliści od podnoszenia

Na razie dość mało znane są na polskim rynku podnośniki marki Niftylift. Oferta obejmuje kilkadziesiąt pozycji, różniących się od siebie m.in. wysokością podnoszenia, zasięgiem i udźwigiem. - Nasze kompaktowe i lekkie przeguby zapewniają maksymalną wydajność i niezawodność - podkreślano na stoisku. Maszyny posiadają system SiOPS, natychmiast wstrzymujący pracę urządzenia w sytuacji, gdy operator znajdzie się w niebezpieczeństwie (np. zaistnieje ryzyko uwięzienia operatora pomiędzy maszyną a obiektem, przy którym ona pracuje).  Urządzenia bazują na odpornej na uderzenia podstawie kompozytowej i stalowej klatce o przekroju poprzecznym, mającej chronić operatora. ToughCage odpowiada za pochłanianie siły uderzenia, zapobiegając uszkodzeniu ramienia. Napęd podnośnika pochodzi od silnika elektrycznego, dostępne jest też zasilanie hybrydowe. W najmniejszym wariancie wysokość robocza wynosi 12 m, w największym ponad 20 m.

Podobne zastosowanie mają żurawie budowlane Klaas, m.in. te instalowane na przyczepach. Na targach prezentowano np. model K17-24 TSH. Zasięg to 17 m, udźwig 800 kg. - Najmłodszym projektem jest dźwig hybrydowy z dwiema przetwornicami energii, które operator dźwigu może używać w zależności od zlecenia i warunków panujących na budowie. Kupujący dźwig samochodowy naszej marki ma do wyboru trzy koncepcje napędu. To, która z nich jest najlepsza, zależy ostatecznie od takich czynników jak cechy charakterystyczne przedsiębiorstwa, zakres najważniejszych zadań lub warunki panujące na miejscu - podkreślano na stoisku. I w tym przypadku stosowany jest, sprawdzony od lat oddzielny silnik wysokoprężny, ale też innowacyjny napęd hybrydowy, w dwóch wariantach. W pierwszym przypadku praca dźwigu odbywa się przy użyciu silnika elektrycznego lub oddzielnego silnika wysokoprężnego, w drugim przy użyciu silnika elektrycznego lub dodatkowego napędu pochodzącego z silnika samochodu ciężarowego (poprzez WOM).

 

Ładują, kopią, wożą

Sporą prezentację maszyn budowlanych przygotował dystrybutor marki Wacker Neuson. Zainteresowanie budziła m.in. koparka kołowa EW65,  przystosowana do jazdy po drogach (oszczędność kosztów transportu). Bezstopniowy napęd umożliwia jazdę z prędkością do 20 km/h przy relatywnie niskim zużyciu paliwa, koparkę prowadzi się praktycznie tak jak samochód. System hydrauliki z czujnikami obciążenia mają zapewniać równomierną prędkość ruchów przy różnych obciążeniach. Pięć obwodów sterowniczych (z tego trzy indywidualnie programowalne) oraz łamany wysięgnik odpowiadają za należytą wydajność i mobilność.

Uniwersalne zastosowanie ma również przegubowa ładowarka kołowa WL44.  Standardowa łyżka ma poj. 0,8 m.sześc. Dzięki elastycznemu układowi kierowniczemu wszystkie cztery koła pozostają w stałym kontakcie z podłożem, a maszyna porusza się z maksymalną trakcją. WL44 jest zwrotna, może  pokonywać zakręty pod kątem do 45 st. Sprzedawcy zwracają uwagę na mocną hydraulikę z wieloma opcjami, np. systemem High Flow umożliwiającym podłączenie różnego osprzętu dodatkowego. Z punktu widzenia komfortu pracy ważny jest też otwarty dostęp do punktów serwisowych hydrauliki, silnika i filtra powietrza (skrócenie prac konserwacyjnych).

DT10 to z kolei niewielkie wozidło gąsienicowe (gąsienice gumowe mają zmniejszać nacisk na podłoże, nie uszkadzając nawierzchni). Zastosowano hydrostatyczny napęd. Uruchamiany hydraulicznie układ napędowy i hydraulika robocza mogą być obsługiwane niezależnie od siebie. Jednoczęściowa pokrywa silnika i zoptymalizowany układ punktów serwisowych ma ułatwiać codzienną konserwację.

 

Ich domeną są … szyby

Po raz pierwszy, podczas Budmy tak licznie reprezentowani byli dostawy urządzeń do transportu oraz montażu elementów szkalnych. Pozwalają one na bezpieczne i łatwe przenoszenie, transport oraz montaż tafli szklanych na miejscu budowy, w halach produkcyjnych, magazynach, również w trudnym terenie. Odpowiednio skonstruowane systemy zabezpieczeń zapobiegają uszkodzeniu szkła podczas transportu i montażu ciężkich tafli szklanych. Przykład stanowi oferta firmy Glasslift, obejmująca manipulatory marki Smartlift SL 380 Outdoor, Smartlift SL 580 Indoor, Smartlift SL 608 Outdoor oraz Uplifter Glassworker GW 625. Pneumatyczne urządzenia radzą sobie zarówno na utwardzonych, jak i na lekko błotnistych terenach. Jedym ze sztandarowych produktów jest SL 608 Outdoor, przystosowany do jazdy w terenie podnośnik o udźwigu przekraczającym 600 kg. Umożliwia montaż pionowy do 2,95 m. Z maszyną zintegrowano ładowarkę akumulatora.

 

Gdy trzeba podnieść… beton

Zupełnie inne zastosowanie mają urzadzenia CatchShift. Przysysają i przenoszą elementy betonowe lub z kamienia w wyznaczone miejsce, eliminując potrzebę nachylania się, czy pracy na kolanach. Wersje Mickey 100 i 155 sprawdzają się przy ręcznych pracach brukarskich o maksymalnej wadze elementów wynoszącej 100-155 kg. Urządzenia zasilane są z sieci (230 V). Do prac najcięższego „kalibru” służyć może np. Bear 6000, zdolny podnosić płyty betonowe i prefabrykaty o wadze do 6 t. Bazuje na olejowej pompie próżniowej napędzanej silnikiem wysokoprężnym. Dostępna jest też wersja elektryczna (400 V), umożliwiająca wykonywanie zadań w pomieszczeniach zamkniętych.

T&M nr 2/2019

Tekst: Michał Jurczak

 

Add comment

Security code Refresh

            Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE