VW Golf VII Alltrack, zamiast SUV-a

 

Do tego doszło, że jeżeli chcesz odróżnić się, powinieneś sięgnąć po auto z tradycyjnego segmentu, ale w specjalnej wersji. Taki właśnie jest Golf Alltrack, łączący zalety kompaktowego kombi z wszechstronnością gwarantowaną przez prześwit większy o 20 mm oraz przez napęd czterech kół. Układem 4 Motion kierowca nie może sterować, ale ponieważ wszystko działa bez zarzutu, bez żadnego szarpania, nie czuje się takiej potrzeby. Zamiast centralnego mechanizmu różnicowego jest wielopłytkowe sprzęgło Haldex piątej generacji. Przy niewielkim obciążeniu napędzana jest przednia oś, tylna pozostaje odłączona. Takie podstawowe ustawienie pozwala obniżyć zużycie paliwa. W razie konieczności tylna oś jest dołączana płynnie w ciągu ułamka sekundy przez sprzęgło uruchamiane elektrohydrauliczną pompą olejową. Moduł sterowania w sposób ciągły oblicza idealny moment napędowy dla tylnej osi i poprzez pompę olejową odpowiednio zamyka lub otwiera sprzęgło. Sterowanie napędem należy ocenić jako  zaawansowane, wszak na tylną oś może być trafić prawie 100 procent momentu.  

              

Poza napędem także trzymanie się drogi pozostawia bardzo dobre wrażenie. Zachowanie na zakrętach jest pewne i przewidywalne, dzięki m.in. wielowahaczowej tylnej osi. Podkreślam to, bo wiele Golfów VII ma z tyłu belkę skrętną. Trzeba tylko przywyknąć do nieco większych przechyłów Alltracka, nieco większych jak na Golfa.

184-konny turbodiesel pokazuje swą siłę szczególnie na średnich obrotach. Jak wynika z danych technicznych, maksymalny moment obrotowy 380 Nm przypada w szerokim zakresie obrotów 1750-3250. Oczywiście, trudno zejść do średniego apetytu na „ropę”, według fabryki wynoszącego tylko 5,3 l/100 km. A dla chcących wiedzieć więcej, zawsze jest wyświetlana informacja o aktualnym biegu. Przełożeń w dwusprzegłowej skrzyni DSG jest siedem, szkoda tylko że manualny tryb dźwignią w podłodze został odwrócony, czyli do przodu jest wyższy bieg, powinien być niższy. A jeżeli ktoś nie chce odrywać rąk od kierownicy, ma razem z nią dwie, małe łopatki do zmiany biegów. 

              

W ogólnie udanym aucie drażni jednak parę niedociągnięć, typu za wąsko otwierające się tylne drzwi, brak przycisku centralnego zamka na drzwiach pasażera, czy twarde boki środkowej konsoli deski rozdzielczej. Poprawicie przy okazji VIII generacji? Cena prawie 140 tysięcy, bez opcji, też nie należy do zalet.

Volkswagen Golf VII 2.0 TDI (184 KM) Alltrack, pięciodrzwiowe, pięciomiejscowe kombi, długość 4567 mm, szerokość 1799 mm, wysokość 1515 mm, bagażnik 605/1620 l, napęd 4x4 (stały na przód, automatycznie dołączany i odłączany na tył), czterocylindrowy, rzędowy turbodiesel, 1968 ccm, 184 KM, maksymalnie 219 km/h, od 0 do 100 km/h w 7,8 s, średnie spalanie 5,3 l/100 km, cena 136.390 zł.

Tekst: Jacek Dobkowski