Honda CR-V, czyli SUV w stylu minivana

 

Hondę CR-V po delikatnym liftingu z 2015 roku najłatwiej rozpoznasz po prostokątnych światłach przeciwmgielnych (były okrągłe), oraz zmienionej atrapie chłodnicy. Auto wypada lepiej „żywe” niż na zdjęciach. Oferta handlowa jest taka, że turbodiesel 1.6 i-DTEC w wersji 120 KM napędza wyłącznie przednią oś, natomiast w 160-konnej obie osie. Od razu uwaga – typowa dla SUV-ów konstrukcja z dopędzaniem tyłu poprzez wielotarczowe sprzęgło dopuszcza przy gwałtownym zrywie z miejsca do piszczenia opon, czyli lekkiego uślizgu. Poza tym układ AWD sprawuje się bez zastrzeżeń. Oczywiście reduktora nie ma, to domena pikapów i kilku ostatnich, terenowych Mohikanów.

CR-V jest całkiem sporym wozem, o długości przekraczającej 4,6 m. Rewelacja to kąt otwarcia tylnych drzwi – prawie prosty, większy niż przednich! Tak więc nawet starsza osoba nie będzie narzekała na wsiadanie i wysiadanie z tej Hondy. W kabinie jest przestronnie, również na kanapie z regulacją pochylenia oparcia. Składanie tejże kanapy przebiega niesamowicie prosto. Pociągasz tasiemkę z boku siedziska i zaczyna się miniprzedstawienie. Cześć siedziska staje za fotelami, oparcie opada, zagłówki same się chowają. Robisz to samo z drugiej strony i masz na pakunki 1669 l. Taki sam efekt uzyskasz za pomocą uchwytów w bagażniku. Wersji siedmioosobowej nie ma, może to i lepiej, po co zagracać kufer dwoma dodatkowymi zydlami? Bagażnik wyszedł atrakcyjny, 589 l plus regularny kształt i nadkola nienachlanie wnikające do środka, czego chcieć więcej? Ano tego, żeby klapa otwierała się wyżej, byłaby pełnia szczęścia…

             

Firma nie oszczędzała na miękkich plastikach, wszystkie cztery podszybia lekko uginają się pod palcami, tak powinno być w każdym aucie za (sporo) ponad 100 tysięcy. Miękkie poduszeczki umieszczono na bokach środkowej, twardej konsoli, w trosce o kolana kierowcy i pasażera. I w każdej chwili podróżujący z przodu mogą oprzeć się o zagłówek. A gdy pragną utrzymywać kontakt wzrokowy podczas rozmowy z pasażerami z tyłu, mogą skorzystać z tzw. lusterka konwersacyjnego, które stanowi zarazem obudowę schowka na okulary w podsufitce.

Silnik to oczywiście przykład downsizingu, ropniak 1.6 i ponad 100 koni z litra. Ciągnie dobrze nie tracąc rezonu przy wysokich prędkościach jazdy. Rzecz jasna autostradowe gonitwy podnoszą średnie spalanie z 5,1 l/100km z danych technicznych w rejon 8 l/100 km. 

     

Honda CR-V 1.6 i-DTEC (160 KM) Lifestyle, pięciodrzwiowy, pięciomiejscowy SUV, długość 4605 mm, szerokość 1820 mm, wysokość 1685 mm, bagażnik 589/1669 l, napęd 4x4, czterocylindrowy, rzędowy turbodiesel, 1597 ccm, 160 KM, maksymalnie 202 km/h, od 0 do 100 km/h w 9,8 s, średnie spalanie 5,1 l/100 km, cena 143.200 zł (bez rabatu).

 

Tekst: Jacek Dobkowski

Fot. Jacek Dobkowski